Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Za troszkę ponad miesiąc lecę z Oliwią do polski na dwa tygodnie. Tak bardzo chciałam lecieć na Święta, a teraz im bliżej wyjazdu tym bardziej się boję.
Oliwia jest bardzo żywym dzieckiem, nie usiedzi w miejscu nawet minuty. A podróż będzie trwać w sumie około 12 godzin a ja lecę z nią sama.
Najbardziej boję się trzech godzin w samolocie. Przecież z Oliwią na kolanach nawet nie uda mi się zjeść, a co z przewijaniem? mamy które latały pewnie wiedzą jak małe są toalety i przewijaki. A jeśli w pieluszce będzie coś więcej niż siusiu? przecież nie przewinę jej na fotelu?

Już raz lecieliśmy do Polski z Oliwią, ale ona miała wtedy około 7 miesięcy a ja miałam pomoc bo leciałam z mężem, było ciężko ale we dwóch poradziliśmy sobie dobrze.

Poradźcie mi co mam wziąć ze sobą do samolotu? Jakie zabawki, czy cokolwiek żeby dziecię mi się nie zanudziło.

Potem mam 2 godziny w Kopenchadze oczekiwania na następny samolot. Pewnie będę z walizeczką w ręku ganiać za dzieckiem po całym lotnisku

I następny lot 1,5 godziny. Tego to się najmniej boję bo już będzie wieczór i mam nadzieję że Oliwia pośpi troszkę, chociaż też sobie nie wyobrażam jak przesiedzieć półtorej godziny bez ruchu z 13-kilogramowym śpiącym dzieckiem na kolanach.

Proszę powiedzcie że już ktoś leciał i było wszystko ok. Doradźcie też co powinnam wziąć ze sobą do jedzenia, w końcu to pół doby w podróży.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

15 odpowiedzi na pytanie: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

kas Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Leciałam z Zu dwukrotnie. Różnica taka, że miała już skończone 2 lata i własny fotel. Też byłam pełna obaw, bo lot z przesiadką, ale była b. dobrze 🙂 Zu ogromnie się w samolocie podobało. W jedną stronę nawet były jakieś inne dzieci w zbliżonym wieku, więc było kogo odwiedzać :). W sumie sporo spacerowałyśmy po samolocie. Co do pieluch to jakoś nam się udało i w samolocie nie trzeba było zmieniać, więc tu nie pomogę.

Mam też kilka refleksji na co zwrócić uwagę:
1. Jeśli lecicie z wózkiem to dopilnuj żeby przyczepili karteczkę, że wózek oddają na przesiadce. U nas jedna niunia nie przyczepiła (mimo, że wózek oddawałam dopiero przy samolocie) i 14 kg. niosłam przez pół lotniska w Amsterdamie na barana.
2. Zu bardzo się bała o swój bagaż. Do mojego plecaka był przyczepiony jej wózeczek zabawka i prawie dostała histerii jak odjeżdżał na taśmie – pochowaj zabawki tak, żeby Oliwka nie widziała, że znikają
3. Udało mi się Zu wytłumaczyć, że jak się świeci znaczek “zapnij pasy” to nie można się kręcić tylko trzeba siedzieć. Nie wiem jak mi się to udało, ale nie było kłopotów ze startem i lądowaniem
4. POgadaj z obsługą. Może nie cały samolot jest pełny i mogą Was posadzić koło wolnego miejsca i Oliwka będzie miała własne.
5. Weź coś do pogryzania. U nas świetnie sprawdziły się mini ciasteczka 🙂 Jak Zu jadła to był spokój 🙂
6. Wzięłam do samolotu sporo książeczek i niehałaśliwe zabawki.

A tak w ogóle to jedzenia miałam całą kupę różnego: kanapki, serki, jogurty, zupki w słoiku i te ciasteczka 🙂

POwodzenia

Kas
I buzi od Zuzi
i…

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

wyszukałam posty z kiedys tam:

[Zobacz stronę]

ILONA I KUBEK3,5roku

Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

ze zmiana pampersow nie pomoge, bo nie bylo u nas takiej potrzeby.
do jedzenia wzielam oliwce to co na ogol niedozwolone, ale uwielbiane (chipsy, paluszki). wzielam tez do samolotu jej ulubione zabawki (proponuje wziac tez jakas nowa zeby byla zainteresowana).
postaraj sie zalatwic oddzielne miejsce dla oliwki to bedzie ci latwiiej.
mysle ze nie masz sie co stresowac, zwlaszcza ze obsluga w samolocie jest bardzo mila i pomocna.

oliwka (20m-cy)

bombus Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Ja również wzięłam sporo “niezdrowych” ale lubianych przez Majkę przegryzek do samolotu.
U nas trzygodzinna podróż minęła bardzo szybko i bezstresowo.
Majka większość podróży przespała (w jedną stronę lecieliśmy w nocy a w drugą w porze jej południowej drzemki)
Gorzej z tą kubką jakby się przydarzyła, bo faktycznie nie ma zbytnio miejsca do przebrania dziecka w samolocie.
Życzę Wam , aby podróż upłyneła w miarę spokojnie!

Olga i Maja 17 12 03

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Dzięki Kas za rady. Przydadzą się bardzo.
Wózka nie bierzemy bo mamy pożyczony w Polsce, a ja będę chciała zabrać jak najmniej bagażu, więc na szczęście ten problem odpada.
Zabawek też dużo nie biorę, bo lecimy na święta więc Oliwia będzie obdarowana na miejscu .
Mam nadzieję że uda mi się przytrzymać Oliwię na kolanach przy starcie i lądowaniu. Ale nie wiem jakim cudem to zrobię.

Co do samolotu to są to przedświąteczne loty więc mało prawdopodobne aby było wolne miejsce, ale nie zapomnę o to zapytać.

A z jedzeniem to się najbardziej obawiam bo Oliwia nie lubi kanapek ani żadnych słoiczków. Jedynym wyjściem są serki i jogurty. Chyba nic jej nie będzie jak jeden dzień będzie nieodpowiednio odżywiona?

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Dzięki za linki. Prawdę mówiąc nie przyszło mi do głowy żeby poszukać, bo zawsze czytałam o podróży z niemowlakiem a o strszych dzieciach nie czytałam.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

My wylatujemy po południu więc może Oliwia też pośpi. A następny lot jest pod wieczór więc nie wiem.
Kurczę, im więcej o tym myślę tym bardziej mnie to przeraża. Ja chyba przed odlotem to z kibelka nie wyjdę…………..

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Dzięki Aniu. Chyba też zaopatrzę się w różnego rodzaju chipsy i ciasteczka. Już pisałam że z miejscem dla Oliwii może być kłopot bo to są przedświąteczne loty (21 grudnia) i raczej samoloty są ubite. Ale mam taką cichą nadzieję że może ktoś zrezygnuje.
A w samolocie chyba dzieciaczki też dostają jakieś zabawki? Czy jakieś malowanki? Tak mi się jakoś kojarzy.

Aha i jeszcze jedno mi się przypomniało, jakie miejsce jest lepsze, od okna czy od korytarza, bo mi się obydwa wydają złe. Przy oknie będzie ciężko mi ciągle przechodzić między ludźmi kiedy Oliwia sobie zażyczy spacerek, a od korytarza to znów źle, bo jak Oliwia np zaśnie to będą ją budzić wychodzące osoby czy nawet wózek z jedzeniem jezdżący po korytarzu. Gdzie Wy siedzieliście?

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

kanadyjka03 Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Niewiele dodam, bo poprzednie podpowiedzi sa bardzo praktyczne, moze tylko, zebys nie zapomniala wziac zapasowego ubranka na zmiane w razie niespodziewanych “wypadkow”, moj maluch zwymiotowal i musialam go calego przebierac, no i nie wiem ,czy dalej karmisz, czy juz nie, bo przy starcie i ladowaniu dobrze podac dziecku cos do picia (jak pije to mu sie uszy nie zatykaja i nie placze), ja malego przystawilam do cyca i mialam problem z glowy. A co do przewijania, jesli bedziesz musiala przewinac, to poprostu przewin na fotelu i zupelnie sie tym nie przejmuj, w koncu chodzi o komfort Twojego dziecka, a nie smak, czy niesmak wspolpasazerow. Jesli sama bedziesz musiala isc do toalety to popros stewrdese , zeby potrzymala mala przez chwile. W koncu po to tam sa, zeby Ci pomoc. I kup moze jakas nowa zabawke/ksiazeczke, zeby mala czyms sie zajela. A moze zasnie ukolysana monotonia szumu smigiel i silnika? Milego pobytu w Polsce.

anna-pl Dodane ponad rok temu,

A jak ubrać?

Bo przecież w samolocie jest cieplo, na lotnisku bywa różnie,a na zewnątrz zima. Czy mam założyć rajstopki na to jakiś dresik i kurtke? To nie za dużo rozbierania w samolocie? Bo podejrzewam że tam wystarczą rajstopki i jakaś bluzeczka (wolałabym też jakąś spudniczkę, bo takie duże dziecko w samych rajstopkach to chyba nie ładnie)
Macie jakieś pomysły?

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Jakoś nie wyobrażam sobie jak przewinąć dwu latka na fotelu? kiedy z boku siedzą ludzie. Przecież Oliwia się nie zmieści. Chyba że dostanę miejsce dla Oliwii to wtedy pewnie tak zrobię
A swoje potrzeby postaram się załatwić na lotnisku żeby już w samolocie mieć spokój.
Piersią nie karmię, ale pamiętam o tym żeby dać pić przy starcie i lądowaniu.
Dzięki.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

z zabawkami to mysle ze to zalezy od firmy ktora lecicie.
za pierwszym razem mialam oddzielne miejsce dla oliwki. siedziala po srodku. teraz znowu siedzialysmy w srodku, tyle ze tym razem obie. bylo w miare dobrze bo oliwka polowe podrozy przespala. jedynie ja ledwo zylam bo nie chcialam sie ruszac zeby mala spala jak najdluzej przez co wszystkie kosci mnie bolaly.

oliwka (20m-cy)

Dodane ponad rok temu,

Re: A jak ubrać?

ja bym sie nie przejmowala tym ze w samych rajstopkach bedzie. poki ona sie nie wstydzi nie martw sie tym. szkoda miejsca i kombinowania na przebieranie w sukienki. na twoim miejscu ubralabym ja na cebule zeby latwo bylo dostosowac ubior do temperatury.

oliwka (20m-cy)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Lecimy islandzkimi liniami Islandair i właśnie tak mie się wydaje że w zeszłym roku jak lecieliśmy to stewardessy starszym dzieciom coś nosiły, ale nie mam pewności.

Kurczę, jak ja przesiedzę te trzy godziny z Oliwią na kolanach?

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że:
a) da się przewinąć dziecko w samolotowej toalecie, co prawda na stojąco, ale się da
b) ja chyba wolałabym coś zjeść na lotnisku w czasie przesiadki niż w samolocie (jeśli nie będziesz miała wolnego miejsca obok siebie to faktycznie będzie trudno)
Ja leciałam z Tomkiem jak miał 10 m-cy, 20 i 23 m-ce. I za każdym razem scenariusz był podobny: ganianie po lotnisku, w samolocie trochę spania, trochę wiercenia się, trochę oglądania książeczek, trochę przytulania do pluszaka, trochę zaczepiania innych osób Generalnie dużo lepiej wspominam sam lot (ostatnio lecieliśmy 5 h) niż oczekiwaie na lotnisku. Ja na pokład zabieram picie, jakieś chrupki (przekąski), książeczki i pluszaka.
A co do trzymania na kolanach śpiącego 13 kilogramowego dziecka to też coś wiem o tym. Fakt nie jest to wygodne i po wyjściu z samolotu boli każdy mięsień, ale cóż……..
Będzie dobrze, nie martw się!! Może skoro lecisz sama nie bierz dużo rzeczy (w sensie torebek) na bagaż podręczny (będzie Ci łatwiej zapanować nad nim i niczego nie zgubisz). No i łatwiej jest biegać za dzieckiem z jedną torbą


Wioletta i Tomek 23 m-ce

Znasz odpowiedź na pytanie: Podróż samolotem z dwulatkiem-proszę o rady.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
Jakie normy mleczka?
Jestem tygodniową mamą i chyba mam już dosyć. Ból przy karmieniu przerasta moje możliwości a brodawki wyglądają jak wyglądają .... Myślę o odciąganiu i karmieniu przez butelkę ale ile taki
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Moze ktos zauwazyl cos podobnego???
Zoska od kilku dni stabilnie raczkuje wczesniej pelzala i raczkowala do tylu ;-) niestety nie obylo sie bez kilku upadkow zanim nauczyla sie raczkowac. Razem z tym zbieglo sie cos
Czytaj dalej