podróż z 14-miesięczniakiem

wybieramy sie na kilka dni nad morze, podróz zajmie nam ok 4 godzin… Nigdy jeszcze nie zabieralismy Kasi w taką długą podróż, a w foteliku samochodowym niespecjalnie lubi siedziec..szybko sie nudzi i chce z niego wyjsc
nie wiem jak zaplanowac przejazd aby jak najmniej sie zmeczyla ona i my
rano spi do ok 7, 8 godz
w poludnie między 13 a 16 (od 2 do 3,5 godziny)
moze macie takie doswiadczenia za sobą?
byłabym wdzieczna za radę

Ewa i Kasia (09.04.2005)

19 odpowiedzi na pytanie: podróż z 14-miesięczniakiem

  1. Re: podróż z 14-miesięczniakiem

    Proponowałabym podróz z samego rana- jak tylko dziecko wstanie naje się i w drogę. Po pierwsze nie będzie mocno gorąco- o ile w ogóle będzie- a po drugi w czasie drogi pośpi o stałej porze. Nie ma co jechać w południe, bo i korki są większe itp.
    Moja córka ma 15 miesiecy a już tyle razy jechaliśmy z nią do mojej mamusi ponad 300 km- pierwszy raz jechaliśmy jak amła miała niespełna 4 miesiące- było fajnie- chociaż moje dziecko w przeciwieństwie do twojego uwilelbia jazde w samochodzie. za 4 tygodnie też wybieramy się nad morze, planujemy wyjazd ok 5-6 tak jak budzi się mała.
    Ja mam z kolei poroblem dokad jechać?
    Może coś mi polecisz –
    pozdrawiam

    Monika i Kornelka

    • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

      My podrozujemy od kiedy Olivia skonczyla 3 miesiaca, i robimy 900 km. Nie dostosowuje sie specjalnie do godzin snu, bo to i tak w podrozy moze sie zmienic. Jezeli planujemy wyjechac rano, to po jej wstaniu, sniadaniu pakujemy sie i wyjezdzamy. Siedze z nia z tylu, bawimy sie, pokazuje jej przez okno rozne rzeczy, sluchamy muzyki. Trzeba sie przemoc, najtrudniej jest za pierwszym razem. My zabieramy Olivie ze soba wszedzie, takze jest przyzwyczajona do wojazy, w Polsce bylismy juz chyba z 7 razy, a ona jeszcze nie ma 2 lat!! I zwykle robimy ok. 2500km za jednym pobytem, bo najpierw w gory, do mojej rodziny, a potem Trojmiasto- rodzina meza, i spowrotem do domu- 900 km. Polecam zabrac pieluche na okno od strony fotelika, bo to najlepsza ochrona przed sloncem, po prostu zatrzasnac szyba. A jesli nie macie klimy, to wiadomo, jechac tak, zeby nie w najwiekszym upale. Zycze Wam szerokiej drogi i wspanialego urlopu, bedzie dobrze!!! Agata i Olivia 27.07.04

      • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

        hej
        my jedziemy do gdyni bo tam akurat bedziemy miec wolne mieszkanie – siostra męza wyjezda za granice i zostawia nam mieszkanie pod opieką 🙂

        a w lipcu do ustki

        pozdrawiam

        Ewa i Kasia (09.04.2005)

        • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

          a ja myslalam ze najlepiej byloby wyjechac na czas jej popoludniowego snu, zeby chociaz czesc podrózy przespala

          dziekuje, przemysle temat 😉

          Ewa i Kasia (09.04.2005)

          • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

            Skoro tylko cztery godziny, wyjedzcie w porze popoludniowej drzemki, nie bedzie problemu ze znudzonym dzieckiem w foteliku.

            Adas 17 m-cy i Bejbi

            • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

              Właśnie popołudnie miałam Ci polecić na podróż 🙂
              Ze względu na drzemkę…co ja piszę, jaką drzemkę- dłuuuugie spanie Kasi :-))) Przez te około 3 godziny może Wam się udać przejechać ładny kawał drogi!

              My wybraliśmy się w dłuższą podróż z Alą jak miała 11 m-cy. Bardzo ładnie nam spała w drodze powrotnej, właśnie popołudniu, i o wiele dłużej niż w domu. O drodze nad morze wspominac nie będę zeby Was nie zniechęcać….

              Pozdrawiam i udanego wypoczynku życzymy
              Ola i…

              Lusia’ 2 czerwca 2005

              • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                My mamy za soba podróż ponad 300 kilometrową (jechaliśmy 6 godzin) i to dzień po dniu czyli w sumie 600km. W podróż pojechaliśmy po Asi 2 śniadanku około 10 kiedy wypada godzina jej pierwszej drzemki.

                Na pewno na podróż przygotuj sobie jakies przekąski dla dziecka – kanapkę, ciasteczka, owoce i cos żeby ją zając – my mieliśmy książeczki, zabawki ale i tak najlepiej sprawowały się 3 telefony komórkowe na raz 🙂 zresztą poniżej masz Asi zdjęcie z tej własnie podróży – nie wygląda na nieszczęśliwą 🙂

                Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

                • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                  witaj olu ;))))
                  tak, wciaz jestem za popoludniową jazdą na czas drzemki
                  ale ta twoja mała ma cudne, ogromne oczy!

                  pozdrawiam

                  Ewa i Kasia (09.04.2005)

                  • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                    o tak, telefon komórkowy jest i u nas hitem 😉
                    dziekuje

                    Ewa i Kasia (09.04.2005)

                    • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                      tez jestem za tą opcją jednak :))

                      Ewa i Kasia (09.04.2005)

                      • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                        Jak dziecko nie lubi jezdzic autem, to jednak celowalabym jazde w porze drzemki albo w nocy. WIem z czasow jak Antek nie lubil jezdzic autem, ze taka jazda, nawet 4 godzinna, moze baaardzo czlowieka umeczyc z ciagle marudzacym dzieckiem. Kasia jest juz dosc duza i pewnie ma jakies swoje ulubione zabawki, zabawy? Jak pospi przynajmniej czesc podrozy, to przez te godz – do dwuch jazdy na pewno uda Ci sie ja czyms zajac.
                        My przed dluzszymi podrozami chowalismy na kilka dni ulubione zabawki i nie dawalam ulubionego jedzonka. Tak, zeby potem podroz uatrakcyjnic. Zazwyczaj kupowalam tez wczesniej jakis nowy drobiazg, zeby dziecko mialo cos nowego do zajecaia sie. Mozna opowiadac co sie widzi za oknem, spiewac piosenki, czytac bajeczki. Oczywiscie umeczy Cie taka podroz, ale moze powoli Kasia polubi jezdzenie samochodem.
                        Albo moze przyjac inna wersje i mimo, ze podroz standardowo trwa 4 godz, zrobic z samej podrozy wycieczke? ZObaczyc gdzie po drodze mozna zatrzymac sie na jakis czas i po prostu na zasadzie – godzina- poltorej w aucie, przerwa, kolejna godzina, przerwa itd


                        (*) (*)

                        • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                          a wziełaś pod uwagę upał? Jak się dziecko umęczy podczas gorąca w samochodzie- no chyba, ze masz klime.
                          My zawsze wybieramy się w podróż całkiem rano- a raczej skoro świt- nie ma ruchu na drodze- jak są korki nasze dziecko się denerwuje- bo ona najlepiej by chciała ciągle jechać- bez przerwy.
                          To po pierwsze- a po drugie jak wyjeżdzamy rano, to na miejscu jesteśmy koło południa- i jeszcze mamy dużo czasu na odpoczynek po podróży.
                          No ale jak już uważasz- ja w południe bym nie wyjechała- a szczególnie jak planujecie wyjazd w weekend?

                          pozdrawiam

                          Monika

                          • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                            My podrozujemy noca. W zeszlym roku w wakacje jechalismy w dzien z Pucka do Olsztyna – mielismy szybko “smignac” w czasie snu Aski – niestety okazalo sie, ze w Gdansku jest jakis jarmark, objechanie Gdanska zajelo nam 3 godziny, pozniej jeszcze korki, bo remonty… W efekcie Aska sie obudzila i wyla, bo jej sie nudzilo, stawalismy kilka razy… koszmar. Podrozujemy czesto (praktycznie niemal co weekend robimy kilkaset km), ale tylko noca – wyjezdzamy w porze zasypiania Aski.

                            Pozdrawiam,

                            • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                              mysle ze wybralabym ten okres po poludniu, kiedy jest w stanie spac nawet 3,5 godz
                              jak sie obudzi to staniecie na przerwe i mala troche pobaraszkuje a potem zostanie wam juz niedlugo i jakos dacie rade – kup jej na te ostatnia godzine jakas droban, za 3 zl ale nowa zabaweczke, tak zezby sie zajela troche – ale daj dopiero jak zacznie marudzic – dluzej ujedziecie

                              jedno jest pewne- z fotelika nie pozwol jej wyjsc

                              jak my jedziemy w dluzasza podroz zawsze po pierwsze stajemy dosc czesto a po drugie wybieramy okres kiedy Symon spi – pierwsza dluga bo ponad 600km podroz robilismy z nim kiedy mial 9 miesiecy

                              od tamtej pory jakos nam idzie, ale tez nie lubil siedziec w foteliku poczatkowo – teraz po 3 latach nieugietosci ze storny rodzicow dziecko samo nie wsiadzie do auta jak nie ma swojego fotela.

                              • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                                Dzięki Ewa 🙂 Rzeczywiście ma duże ale i pyzatą buźkę więc zwykle wydają się mniejsze niż są ;-)))

                                Luśki dwie 😉

                                • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                                  trochę się włączam może nie na temat ale widzę ze mała ma taki fajny zagłóweczek w foteliku to było z fotelem czy osobno można taką poduszeczkę dokupić zeby główka nie latała?

                                  Elżbieta

                                  • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                                    Podusia była razem z fotelikiem ale o ile sie nie myle można taką dokupić osobno.

                                    Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

                                    • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                                      My z Zośką wybraliśmy się w podróż 200 km jak miała niecały miesiąc.Od tamtej pory jeździ regularnie prawie raz w tygodniu.Zawsze jedziemy albo o godz 11-12 tak jak normalnie zaczyna jej sie drzemka albo wieczorem jak jest zmęczona po całym dniu. Najśmieszniejsze że zawsze w drodze budzi się w tym samy miejscu (jak zatrzymujemy sie przed wjazdem na rondo w jednym mieście) a potem już przez pół drogi muszę ją zabawiać.
                                      Do takiej podróży należy się dobrze przygotować. Mieć zabawki w samochodzie lub książeczki,coś na przekąskę i coś do picia. No chyba że wypada pora karmienia to mleczko.
                                      Zatrzymujemy sie w naprawdę ostateczności, bo potem Zosia nie chce wsiąść z powrotem do samochodu. Ale przy trasie ok 400 km proponuję dłuższy postój na np.obiad połączony ze spacerkiem, zmianą pieluszek itp.
                                      Polecam też zagłówek dla dzieci.Jeśli sie zdrżemnie to główka nie opada tylko wygodnie leży na zagłówku (można kupić na allegro).Jeśli się znudzi opowiadajcie co widzi za oknem : krówka,chmurka itp. Najważniejsze -NIGDY NIE WYJMUJ DZIECKA Z FOTELIKA W CZASIE JAZDY!!!!!!!
                                      Teraz to tylko mogę życzyć szerokiej drogi.

                                      Monia i Zonia(08.10.2004)

                                      • Re: podróż z 14-miesięczniakiem

                                        Witaj

                                        Uciekłaś nam z forum, a my tam dalej jesteśmy w dziale:
                                        Chcę nawiązać kontakt z innymi mamami: Kwietniówki 2005
                                        Wymieniamy nasze spostrzeżenia o naszych dzieciaczkach.

                                        Zapraszamy
                                        Pozdrawiam

                                        Małgoś + Julia (18.04.2005)

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: podróż z 14-miesięczniakiem

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general