podziel sie starym kawalem…..

Przychodzi mąż do żony i pyta:
– Słuchaj, jakbym wygrał w totolotka to co byś zrobiła?
– Wzięłabym połowę i zostawiła cię!
– Wygrałem „trójkę”, masz 7,50 i spierdalaj!

Dzwoni bankier do bankiera:
– Czesc stary, jak sypiasz?
– Jak niemowle.
– Zartujesz?
– Nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa razy sie zesralem.

605 odpowiedzi na pytanie: podziel sie starym kawalem…..

kasia Dodane ponad rok temu,

:Śmiech:

jaewa Dodane ponad rok temu,

Chyba nigdy w życiu tak się nie śmiałam, jak po usłyszeniu tego kawału:

facet w sklepie spożywczym
– czy jest cukier w kostkach?
– nie ma
– a jakaś inna tania bombonierka dla teściowej?

kata Dodane ponad rok temu,

doznałam pomroczności jasnej narządu wzroku i byłam przekonana że w temacie jest: podziel się starym KAWALEREM :Strach:

kawał ode mnie:

przychodzi kangur do lekarza cały zakrwawiony
-co się stało?
-wyrwali mi torbę

:Wow!:

lauidz Dodane ponad rok temu,

:Śmiech:

Pan w cyrku wsadza swojego czlonka do paszczy lwa….
Bije zwierze gdzie popadnie a lew i tak nie zamyka paszczy…
Wszyscy z przerazeniem i w napieciu patrza sie na to co ma miejsce.
Po jakims czasie gosciu wyciaga swojego nienaruszonego czlonka z ciagle otwartej paszczy lwa. Oklaski i brawa.
No i tu facet zwraa sie do widowni – czy jest jakis smialek ktory chcialby tez sprobowac….
Zapadla glucha cisza na sali… po jakims czasie struszka sie zglasza – „Ja moge sprobowac tylko prosze mnie tak nie bic po glowie jak tego lwa”
😀

gosia Dodane ponad rok temu,

Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo
ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś
takiego:
„CCNWCMKJ DMJSINS”. W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana
Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje
facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu
wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta:
– Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane?
Na to Pan Czesiu:
– A, to mój znajomy lekarz napisał „Cześć Czesiu, nie wiem co mu kurwa
jest, daj mu jakiś syrop i niech spierdala”.

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kata:doznałam pomroczności jasnej narządu wzroku i byłam przekonana że w temacie jest: podziel się starym KAWALEREM :Strach:
:Wow!:

no ja dokładnie tak samo cały czas czytam……………. :Strach:

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz::Śmiech:

Pan w cyrku wsadza swojego czlonka do paszczy lwa….
Bije zwierze gdzie popadnie a lew i tak nie zamyka paszczy…
Wszyscy z przerazeniem i w napieciu patrza sie na to co ma miejsce.
Po jakims czasie gosciu wyciaga swojego nienaruszonego czlonka z ciagle otwartej paszczy lwa. Oklaski i brawa.
No i tu facet zwraa sie do widowni – czy jest jakis smialek ktory chcialby tez sprobowac….
Zapadla glucha cisza na sali… po jakims czasie struszka sie zglasza – „Ja moge sprobowac tylko prosze mnie tak nie bic po glowie jak tego lwa”
😀
:Śmiech::Śmiech: desperatka

teo Dodane ponad rok temu,

Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tyłu i wrzasnął :”BUUUUAAA” Grabarz ani drgnął, nawet się nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemie nieprzytomny. Pochyla się nad nim grabarz i grożąc palcem mówi: „Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się … ale za bramę nie wychodzimyyyy!”

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez teodor76:Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza zajętego swoją pracą i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tyłu i wrzasnął :”BUUUUAAA” Grabarz ani drgnął, nawet się nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemie nieprzytomny. Pochyla się nad nim grabarz i grożąc palcem mówi: „Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się … ale za bramę nie wychodzimyyyy!”
:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Kciuki:

cait Dodane ponad rok temu,

No dobra, kawał popisowy mojego taty:

Przychodzi baba do lekarza z garnkiem wrzątku.
Lekarz się pyta: „Na chuj mi ten garnek? …Łaaaaaaa…..!!!!!”

Jak tata to opowiadał, to z sąsiedniego podwórka słyszałam końcówkę 😉

viking Dodane ponad rok temu,

Żona do męża:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupić?
-No nie wiem, tyle kup, żeby starczyło na kolację i śniadanie.
Mąż zirytowanym głosem:
– Jak kupię za mało, albo za dużo, to znów będzie awantura, powiedz, ile mam kupić?
Żona z zalotnym spojrzeniem:
-Kup tyle bułek, ile razy się wczoraj kochaliśmy.
Mąż poszedł do sklepu. Staje przed ekspedientką i mówi:
-Poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.

aborka Dodane ponad rok temu,

Jakie jest 70 rzeczy, które musi potrafić kobieta?
> > – gotować i 69

> >
> > – Cześć Aniu, zrobisz mi loda?
> > – Ale ja nie jestem Ania.
> > – Ale ja nie o to pytam.

> >
> > Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
> > – Ale nie masz AIDS, co?
> > – Oczywiście,że nie!
> > – Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
> >

> >
> > Stary Żyd dawał nekrolog po swojej żonie i spytał o cene.
> > – Do 5 wyrazów za darmo.
> > – Nooo to prosze napisać: Zmarła Zelda Goldman.
> > – No, ale ma pan do dyspozycji jeszcze 2 wyrazy.
> > – To niech będzie…: Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.

> >
> > Rozmowa dwóch kolegów:
> > – Wiesz, ostatnio się przejęzyczyłem przy żonie, zamiastpowiedzieć
> > „kochanie zrób mi herbatkę” powiedziałem „kochanie zrób mi loda”…
> > – To jeszcze nic, ja kiedyś przy stole zamiast powiedzieć”kochanie podaj
> > mi sól” powiedziałem „ty kurwo, życie mi spierdoliłaś”…
> >

> > Przychodzi królik do apteki.
> > – 200 prezerwatyw proszę!
> > Pani magister wydaje towar i mówi:
> > – E… przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk…
> > Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i
mówi:
> > – No dobra… biorę… ale oświadczam,że mi pani z lekka
spierdolila wieczór!

> >
> > Przychodzi facet do pracy pobijany i podrapany. Kumpel go pyta:
> > – Kto ci to zrobił?
> > – Żona…
> > – Żona? Za co?
> > – Powiedziałem do niej „ty”.
> > – I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
> > – Ona mówi do mnie: „Nie kochaliśmy się już ze dwa lata…” A ja do
niej „Chyba ty”

morena Dodane ponad rok temu,

mój najulubieńszy :D, bo się normalnie do mnie odnosi 😉

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
– Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
– A co Jasiu potrafi?
– No murować umie, podstawówkę skończył…
– A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
– Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
– No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę …..
– No ale 3000? To przecież będzie pił i pił…. A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
– 600-700… Hmmm… To Jasio musiałby jakies studia skończyć….

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez morena:mój najulubieńszy :D, bo się normalnie do mnie odnosi 😉

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
– Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
– A co Jasiu potrafi?
– No murować umie, podstawówkę skończył…
– A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
– Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
– No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę …..
– No ale 3000? To przecież będzie pił i pił…. A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
– 600-700… Hmmm… To Jasio musiałby jakies studia skończyć….

:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

nunak Dodane ponad rok temu,

Co to jest?
Skrzyżowanie murzyna z ośmiornicą?
Nie wiem ………. ale to musi szybko zbierac bawełnę.

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez morena:mój najulubieńszy :D, bo się normalnie do mnie odnosi 😉

Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
– Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
– A co Jasiu potrafi?
– No murować umie, podstawówkę skończył…
– A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
– Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
– No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę …..
– No ale 3000? To przecież będzie pił i pił…. A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
– 600-700… Hmmm… To Jasio musiałby jakies studia skończyć….
urocze……….. i jakie prawdziwe

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz::Śmiech:

Pan w cyrku wsadza swojego czlonka do paszczy lwa….
Bije zwierze gdzie popadnie a lew i tak nie zamyka paszczy…
Wszyscy z przerazeniem i w napieciu patrza sie na to co ma miejsce.
Po jakims czasie gosciu wyciaga swojego nienaruszonego czlonka z ciagle otwartej paszczy lwa. Oklaski i brawa.
No i tu facet zwraa sie do widowni – czy jest jakis smialek ktory chcialby tez sprobowac….
Zapadla glucha cisza na sali… po jakims czasie struszka sie zglasza – „Ja moge sprobowac tylko prosze mnie tak nie bic po glowie jak tego lwa”
😀

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

agakaster Dodane ponad rok temu,

Pewien Chińczyk nakrywa faceta romansującego z jego żoną i stawia mu
ultimatum:
– Jeśli nie zerwie tego związku, on, małżonek, ześle na niego klątwę
trzech chińskich tortur. Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził żonę Chińczyka. Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim piętrze ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A na głazie widnieje napis:

Chińska tortura nr1. Uśmiecha się, a ponieważ jest silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno. W chwili gdy wypuszcza go z rąk, po drugiej stronie głazu dostrzega informację:

Chińska tortura nr 2. Prawe jądro jest uwiązane do kamienia. Facet jest bystry, wiec żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futrynę, widzi trzecią wiadomość:

Chińska tortura nr 3. Lewe jądro jest przywiązane do nogi łóżka.

test dla nowych pracowników w jakim dziale mają pracować

1. Zamknąć nowych pracowników w pokoju z 400 cegłami.
2. Zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich na 6 godzin.
4. Ocenić sytuacje:
a) Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości
b) Gdy liczą po raz drugi, skierować ich do audytu
c) Jeżeli układają cegły w przedziwnym porządku, zatrudnić ich w dziale planowania.
d) Jeżeli porozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich działu inżynieryjnego
e) Jeżeli rzucają się cegłami nawzajem, zatrudnij ich w dziale obsługi klienta.
f) Jeśli śpią, dać ich w działu zabecz pień
g) Jeśli pokruszyli cegły, dać ich do działu informatyki.
h) Jeżeli siedzą bezczynnie, wykorzystaj je w dziale kadr.
i) Jeżeli mówią, że przetestowali rożne kombinacje i szukają dalszych, ale nie ruszyli ani jednej cegły, zatrudnić je w sprzedaży
j) Jeżeli się okaże że w między czasie poszli do domu, wziąć do marketingu.
k) Jeżeli się gapią w okno, skierować ich do planowania strategicznego.
l)Jeżeli gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły, pogratulować im, i powołać do zarządu.
m) Jeżeli się obłożyli się cegłami, w taki sposób że ich nie widać ani słychać- wpisać na listy wyborcze do parlamentu4

agakaster Dodane ponad rok temu,

Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz żebym poszła?
On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak.
Ona: Kochanie….

Siedem lat po ślubie:
czytajcie od dołu…

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się
w tamtejszej bibliotece.
– Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący
księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
– Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
– No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
– Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci
jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z
której i ty się uczyłeś…
– Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy… w końcu młody
mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece
siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a
drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze…
– Mistrzu co się stało?!?
– W pierwszym tekście jest napisane „będziesz żył w celi bracie”, a w
kolejnych kopiach „będziesz żył w celibacie”…

Facet narąbany w knajpie – postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wywalił .
Rozbił flaszkę – pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry – jeden drugi itd…. i położył się cichutko do łóżka.
Rano żona z mordą budzi go:
– Ty pijaku , nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,
pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te
plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dźwięki.
– Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy – tłumaczy sprzedawca – Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka.
Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwróciło uwagę gościa.
– Zaraz, chwileczkę – mówi klient – ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, który pojawia się tak często?
– Aaaa… to tak samo jak w maszynie smoczków – odpowiada przewodnik – Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
– Hmm…. to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
– Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.

figa Dodane ponad rok temu,

Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,
jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka,
więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł.
Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
– Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
– O tej porze to 20.
– A za 15 nie da rady?
– Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
– Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
– Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą
i widzi długą kolejkę taksówek
a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz.
Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki – tej spod baru – i mówi do kierowcy:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksówkarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli
i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,
jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa.
Pod barem stoi jedna taksówka,
więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł.
Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
– Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
– O tej porze to 20.
– A za 15 nie da rady?
– Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
– Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
– Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą
i widzi długą kolejkę taksówek
a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz.
Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo zaraz ci dowale.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksiarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
– Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki – tej spod baru – i mówi do kierowcy:
– Ile za kurs na Sienkiewicza?
– 20zł. – mówi taksówkarz.
– Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli
i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy.

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu,

:Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

mumcia Dodane ponad rok temu,

mi chodzi po głowie od kilku dni :
czemu Hitler się zabił?
bo przysłali mu rachunek za gaz

figa Dodane ponad rok temu,

Kalendarz XP Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy.
Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej!
Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora,
wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację.
Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test
i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy
i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów.
Nauczycielka się zgodziła.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki
i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
– Ile jest 3 x 3?
– 9.
– Ile jest 6 x 6?
– 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
– Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.

Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
– Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
– Nogi.
– Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
– Kieszenie.
– Co zaczyna się na „K” kończy na „S”, jest owłosione, zaokrąglone,
smakowite i zawiera białawy płyn?
– Kokos
– Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko
ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia,
Jasiu powiedział:
– Guma do żucia.
– Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy
ale zanim zdążył się odezwać… Jasiu:
– Podaje dłoń.
– Teraz zadam kilka pyta z serii „Kim jestem?”.
– OK – powiedział Jasiu
– Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie.
Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
– Namiot
– Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz.
Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
– Obrączka ślubna
– Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię.
Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
– Nos
– Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
– Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
– Wyślijcie Jasia od razu na studia!
Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!

nunak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123: Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy. ………………….

tiaaaaaaa …………….:Kciuki:

Dodane ponad rok temu,

Żona z leciwym mężem w siedza restauracji. Ona zamawia:
– Stek, pieczone ziemniaczki i lampka białego wina…
– A warzywo ? – pyta kelner.
– On…? On zje to co ja…
———————————-
Lekarz wypisujac chorego po operacji udziela mu rad:
– Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin
snu dziennie.
– A co z seksem ?
– Tylko z żona, bo wszelkie podniecenie
mogłoby pana zabić !
———————————–
Spotykaja się dwaj sasiedzi na ulicy.
– Czy uprawiał sasiad seks we troje ? – pyta jeden.
– Jeszcze nie – odpowiada zapytany.
– A chce sasiad ?
– Oczywiscie !
– To biegnij sasiad do domu, a szybciutko…
———————————–
W szpitalu Po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego
żona, usmiecha się I głaszcze go Po głowie. W pewnej chwili on
Otwiera oczy, patrzy na nia z niedowierzaniem I mówi:
– Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie…
– Tak kochanie.
– Jak złamałem nogę, to ty byłas ze mna…
– Oczywiscie najdroższy !
– Jak rozbiłem samochód, ty siedziałas koło mnie…
– Tak kochanie!
– Dzisiaj miałem operację I ty również jestes u mego boku…
– Och !!! – Tak moj kochany.
– Wiesz co ? Ty MI kurwa pecha przynosisz !
———————————–
Pewnego dnia wybrał się do Zoo pewien gosć z żona. Żona, naprawdę
Atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem,
pończochy samonosne… Gdy szli pomiędzy klatkami małp,zobaczyli
Goryla, który na ich widok jakby oszalał I zaczał skakać na kraty,
chrzakać, zawisać na jednej ręce, I druga uderzać w czaszkę,
Najwyrazniej niesamowicie podniecony. Maż -zauważywszy podniecenie
małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej I zaczał
podsuwać pomysły:
– Obliż usta, zakręć tyłeczkiem…Żona wykonywała jego instrukcje,
A goryl zaczał wydawać takie dzwięki, że chyba obudziłby martwego.
– Rozepnij pasek… – (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia)
– a teraz podciagnij sukienkę and pończochy… (goryl oszalał
Kompletnie).
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił
żonę do
Srodka, zatrzasnał drzwi I powiedział:
– A teraz mu się kurwa wytłumacz, że boli cię głowa…

😉

taurus Dodane ponad rok temu,

Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
– Kiełbasa!
– Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
– No przecież mowie, że kiełbasa.
– Proszę wyjść.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawia dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
– Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!

Idzie ksiądz przez las. Nagle słyszy, że za krzakami coś się skrada, więc zaczyna się modlić:
– Panie Boże, spraw aby to zwierzę było chrześcijańsko nastawione. – Nagle zza krzaków wychodzi wilk. Klęka na kolanach, składa łapki i mówi:
– Panie Boże, pobłogosław ten oto posiłek…

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

figa Dodane ponad rok temu,

Listonosz odchodzi na emeryturę.
Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać,
każdy na swój własny sposób.
Przychodzi do pierwszego domu,
otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar.
W trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
Jeden, dwa… pięć orgazmów.
Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
Facet z lekka zdziwiony drapie się po głowie.
– To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po
co mi te dziesięć złotych?
– Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził: Pierdol go, daj mu dychę!
A posiłek to już sama wymyśliłam…

chilli Dodane ponad rok temu,

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:

– Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
– Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
– Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
– Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
– Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
– Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
– Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
– Waleria, ch..nia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
– Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
– Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
– Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy….

teo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa123:Listonosz odchodzi na emeryturę.
Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać,
każdy na swój własny sposób.
Przychodzi do pierwszego domu,
otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar.
W trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni.
Jeden, dwa… pięć orgazmów.
Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
Facet z lekka zdziwiony drapie się po głowie.
– To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po
co mi te dziesięć złotych?
– Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził: Pierdol go, daj mu dychę!
A posiłek to już sama wymyśliłam…

Zamieszczone przez szpilka:Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:

– Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
– Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
– Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
– Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
– Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
– Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
– Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
– Waleria, ch..nia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
– Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
– Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
– Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy….

oba super

:):Wow!:

gosia Dodane ponad rok temu,

W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi:
– Jak się żenilem, to ty byłaś koło mnie…
– Tak kochanie.
– Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną…
– Oczywiście najdroższy!
– Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie…
– Tak kochanie!
– Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku…
– Och!!! – Tak moj kochany.
– Wiesz co? Ty mi pecha przynosisz!

Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
człowieka i biadolą:
– Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
– No cóż – wyrokuje lekarz – trzeba będzie go leczyć.
– Ale czym?!
– Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem…

tora Dodane ponad rok temu,

mam nadzieje ze jeszcze tego nie bylo. wlasnie je dostalam, swiezynki.
(a dorwalam sie do kom na sekunde doslownie i nie mam czasu sprawdzac)

1)
Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przedlustrem i widzi:
Pooraną zmarszczkami twarz,
przerzedzone włosy,
braki w uzębieniu,
biust obwisający do kolan,
sadło tu i ówdzie…
W końcu stwierdza:
Dobrze mu tak, chujowi

2)
Porwanie rosyjskiego samolotu dzień po dniu

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:
1)
Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przedlustrem i widzi:
Pooraną zmarszczkami twarz,
przerzedzone włosy,
braki w uzębieniu,
biust obwisający do kolan,
sadło tu i ówdzie…
W końcu stwierdza:
Dobrze mu tak, chujowi


no genialny 😀 :Kciuki:

chilli Dodane ponad rok temu,

stoi facet przed lustrem nago i sie oglada i widzi:
– morda zarosnieta
– wory pod oczami
– brak jedynki, druga zlota
– brzuch do kolan
– krotki czlonek

patrzy w prawo na lezaca na lozko nastoletnia pieknosc, ktora sie do niego usmiecha szeroko, patrzac rozanielonym wzrokiem w jego kaprawe oczka

i mysli

„kurwa jak bardzo trzeba kochac pieniadze”

agat79 Dodane ponad rok temu,

A to ostanio moj ulubiony:

Przychodzi hipochondryk do lekarza zaniepokojony:
– Panie doktorze, zona mnie zdradza, a mi rogi nie rosna!!
Lekarz na to:
-prosze pana, to jest takie powiedzenie, poprostu, naprawde nie ma sie pan czym niepokoic!!
-uuufffffff to mnie pan doktor uspokoil, myslalem, ze mam niedobor wapnia!

agakaster Dodane ponad rok temu,

Pewna kobitka miała problem z mężem – strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach…nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci
pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
– Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr…, opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia…stary piłuje już drugą godzinę…kobitka myśli sobie: „Ehh…spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..”. Rozszerza staremu nogi i…. cisza…Następnego dnia leci z samego rana do znachorki… przeprosiny… bombonierka… podwójne honorarium…
Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
– Pani…ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
Znachorka:
– Moja droga… zasada jest prosta – rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma…

ladybug Dodane ponad rok temu,

Od lat moj ulubiony:

Zlowil rybak zlota rybke, rybka mowi:
-wypusc mnie rybaku, a spelnie twoje zyczenie.
Rybak mysli: ”rybka mala, ani nie zjem, ani nie sprzedam, i tak mialem zamiar ja wypuscic”, wrzucil ja spowrotem do wody, o nic nie proszac.
Rybka odplynela i mysli sobie ”co mnie zlapia, to zawsze zachlanni – od razu zycza sobie nowe domy, lodzie, samochody. Ten rybak wyjatkowy jakis. Jak przyjdzie nad brzeg jutro, spelnie bez jego wiedzy trzy pierwsze wypowiedziane przez niego zyczenia”.
Na drugi dzien, z samego rana, przychodzi rybak, staje na pomoscie, przeciaga sie i mowi: chuj w dupe, kotwica w zeby, oby chociaz dzis ladna pogoda byla!!!”

eli25 Dodane ponad rok temu,

Idzie sobie dwóch górali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubałówce.
Przechodzą obok torów kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali Ruskich literek, ale tak im jakoś zajeżdżało alkoholem. Napili się i
poszli do domów. Rano do jednego z nich dzwoni telefon:
– Co jest? – mówi baca podnosząc słuchawkę.
Po drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy:
– Baco, sraliście? – pyta ten drugi.
– Nie.
– To nie srajta, bo jo z Londynu dzwonie.

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą, jadą… Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
– Co Ty robisz? – pyta drugi.
– A siodełko było za wysoko – odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
– A co Ty wyprawiasz?
– Zawracam, z takim idiotą jak Ty nie jadę dalej!

avi Dodane ponad rok temu,

Młody i stary pracownik idą razem do pracy.
Młody – stosy kserówek, teka wypchana ksiażkami, prezentacjami.
Stary idzie na luzaka, tylko reklamówka z jablkiem i kanapką…
Młody mówi z podziwem:
– No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w glowie?
– Nie synu, w dupie…

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi: Młody i stary pracownik idą razem do pracy.
Młody – stosy kserówek, teka wypchana ksiażkami, prezentacjami.
Stary idzie na luzaka, tylko reklamówka z jablkiem i kanapką…
Młody mówi z podziwem:
– No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w glowie?
– Nie synu, w dupie…

😀 😀 😀
boskie

Znasz odpowiedź na pytanie: podziel sie starym kawalem…..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
temat z obrazkami-nowa edycja
[IMG]http://img372.imageshack.us/img372/4405/crepsfest08063skandalty8.jpg[/IMG]
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
gadanie
maja ma 17mcy,i mam takie pyatnie:dziewczyny czy wasze dzieci juz duzo gadajA? byla u mnie kolezanka z corka miesic mlodsza od majki.i to dziecko gadalo juz:mama,mamo,mamus,chodz,patrz,pies,kot,zaba,czes c,maja,majuś,myć...jestem zalamana.moje dziecko nic nnie
Czytaj dalej