położna środowiskowa-pytanie

Dziewczyny jak to teraz jest? Czy musi przyjść położna środowiskowa zaraz po narodzinach do domu? To obowiązek? W sumie przy pierwszym dziecku była, ale teraz jak wiem co robić to czy też musi przyjść?
A w ogóle to nie pamiętam czy to się idzie do przychodni i sie zgłasza ze się dziecko urodziło i wtedy przychodzi położna i lekarz?

jak to było u Was?

pozdrawiamy

15 odpowiedzi na pytanie: położna środowiskowa-pytanie

  1. Zamieszczone przez mloda
    Dziewczyny jak to teraz jest? Czy musi przyjść położna środowiskowa zaraz po narodzinach do domu? To obowiązek? W sumie przy pierwszym dziecku była, ale teraz jak wiem co robić to czy też musi przyjść?
    A w ogóle to nie pamiętam czy to się idzie do przychodni i sie zgłasza ze się dziecko urodziło i wtedy przychodzi położna i lekarz?

    jak to było u Was?

    pozdrawiamy

    Wybrałam przychodnię, zadzwoniłam, że chcę syna zarejestrowac i wtedy przyszła położna z kompletem druczków do wypełnienia. Ja nie musiałam nigdzie chodzić

    Przy Aśce (starszej) nie przyszła, tylko my pojechaliśmy, bo ją do Medycyny Rodzinnej zapisałam i połoznej się nie chciało, bo za daleko 😉

    • u mnie zanosi się “kwit ze szpitala” ze dziecko sie urodziło do ośrodka zdrowia/przychodni
      a po kilku dniach przychodzi położna

      • Dokłądnie tak – teraz trzeba zadzwonić do przychodni, zgłosić, ze się małe urodziło i połozna się umawia na wizytę, na którą przynosi papiery. Przy pierwszym to szpital załatwiał mi zgłoszenie dziecka i połozna sama zadzwnoiła się umółić, teraz się zmieniło i tzeba samemu. Ale myślę, ze w szpitalu przy wypisie cię o wszystkim poinformują!

        • Zamieszczone przez mloda
          Dziewczyny jak to teraz jest? Czy musi przyjść położna środowiskowa zaraz po narodzinach do domu? To obowiązek? W sumie przy pierwszym dziecku była, ale teraz jak wiem co robić to czy też musi przyjść?
          A w ogóle to nie pamiętam czy to się idzie do przychodni i sie zgłasza ze się dziecko urodziło i wtedy przychodzi położna i lekarz?

          jak to było u Was?

          pozdrawiamy

          Co przychodnia to pewnie inne zwyczaje
          Pierwszy syn – przed wydaniem aktu urodzenia musiałam podać do jakiego lekarza zapisuję dziecko – sami odsyłali dokumenty we właściwe miejsce – przyszła lekarka raz
          Za drugim razem czekali w przychodni na mój ruch

          • najlepiej zadzwonić do przychodni i zapytać
            nie musi przyjśc jak nie chcesz ale wtedy musisz sama jechać i wypelnić kartę zgloszenia do lekarza, pielęgniarki itp…
            a jak przyjdzie to przynosi dokumenty i na miejscu wypełnisz

            • Ja jakiś miesiąc po urodzeniu starszej córki, telefonicznie zgłosiłam ją do wybranej przychodni. Dzień lub dwa dni później zadzwoniła położna w celu umówienia wizyty.

              Po urodzeniu drugiej córki nigdzie jej nie zgłaszałam, do lekarza i na szczepienia chodziłam do medicover- u, dodatkowych papierów (oprócz daty urodzenia, imion, nazwiska, wagi i wzrostu, porodu) nigdzie nie wypełniałam, położnej nie było 🙂

              Obowiązku nie ma. Zależy od Ciebie czy życzysz sobie takiej wizyty.

              • ja zapisałam Franka do przychodni jakieś 10dni po urodzeniu

                żaden lekarz ani położna nas nie odwiedzali

                zresztą po co?

                • Różne opinie na temat tzw. wizyt patronażowych słyszałam. Jak urodziłam Emi to po dwóch tygodniach przyszła położna, posiedziała, papiórzyska wypełniła, dziecka nawet na ręce nie wzięła, popatrzyła, powpisywała co tam uważła i poszła. Jak urodziłam Nati to powiedziałam, że nie chcę aby takowa wizyta miała miejsce, co prawda w przychodni robiono mi wymówki i prawie na siłę wciskano deklarację pielęgniarki środowiskowej, z prostej przyczyny – NFZ za to płaci, ale tym razem powiedziałm otwarcie, że mi szkoda czasu na takie wizyty i kategorycznie odmawiam:Nie nie:

                  Ale moja przyjaciółka urodziła przez cesarkę i zachwycona patronażem, przez miesiąc przychodziła położna do domu, pomagała kąpać małego, przynosiła recepty na mleko, etc.

                  Stąd wniosek, że zależy jak się trafi

                  • Zamieszczone przez vivian
                    ja zapisałam Franka do przychodni jakieś 10dni po urodzeniu

                    żaden lekarz ani położna nas nie odwiedzali

                    zresztą po co?

                    widać nie czulaś potrzeby, ale są rodzice, którzy potrzebuja zadać kilka pytań, cos wyjaśnić itp…

                    Zamieszczone przez dąbro7
                    Różne opinie na temat tzw. wizyt patronażowych słyszałam. Jak urodziłam Emi to po dwóch tygodniach przyszła położna, posiedziała, papiórzyska wypełniła, dziecka nawet na ręce nie wzięła, popatrzyła, powpisywała co tam uważła i poszła. Jak urodziłam Nati to powiedziałam, że nie chcę aby takowa wizyta miała miejsce, co prawda w przychodni robiono mi wymówki i prawie na siłę wciskano deklarację pielęgniarki środowiskowej, z prostej przyczyny – NFZ za to płaci, ale tym razem powiedziałm otwarcie, że mi szkoda czasu na takie wizyty i kategorycznie odmawiam:Nie nie:

                    wizyta nie jest obowiązkowa ale dlaczego nie chciałaś wypelnić deklaracji pielegniarki środowiskowej?

                    • Zamieszczone przez mama3xM

                      wizyta nie jest obowiązkowa ale dlaczego nie chciałaś wypelnić deklaracji pielegniarki środowiskowej?

                      Ja nie chciałam bo “wybrałam”(u mnie pielęgniarki przypisane są do lekarza) taką panią dla starszego syna, w życiu jej na oczy nie widziałam a jak przyszło co do czego i potrzebowałam pomocy to i tak nie miał mi kto krwi dziecku pobrać bo Pani takim małym (miał chyba z 11 miesięcy) nie pobiera

                      • Zamieszczone przez ania_st
                        Ja nie chciałam bo “wybrałam”(u mnie pielęgniarki przypisane są do lekarza) taką panią dla starszego syna, w życiu jej na oczy nie widziałam a jak przyszło co do czego i potrzebowałam pomocy to i tak nie miał mi kto krwi dziecku pobrać bo Pani takim małym (miał chyba z 11 miesięcy) nie pobiera

                        No właśnie na pielęgniarkę, którą wybrał pierwszej córce też w potrzebie nie mogłam liczyć, ogólnie wszystkie w tej przychodni są beznadziejne, za to pediatra jest genialna i dlatego przychodni nie zmienię a bez pielęgniarki środowiskowej da się żyć;)

                        • POłożna może przyjśc, ale nie musi.
                          U nas było tak: szpital zglosił do ZOZ-u urodzenie dziecka, a ja zadzwoniłam po przyjściu z maluszkiem do domu, ze już jesteśmy. Położna zjawiła się u nas w ciagu dwóch dni (wcześniej zadzwoniła). Polożna przekazała informacje teoretyczne, ale przede wszystkim obejrzała porzadnie Maluszka. W przypadku drugiego synka na obejrzeniu i zachwycaniu się zakończyła sie wizyta. Ale przy pierwszym, gdyby nie położna, to pewnie wylądowalibyśmy za dwa dni w szpitalu, więc warto przyjąc położną (w moim odczuciu). POnadto położna opiekuje się także matką, wiec jeśli jest coś związanego z połogiem, co niepokoi, albo obawa o krocze, czy szwy, to także położna poogląda i wyjaśni, ewentualnie skieruje do ginegologa.
                          Trafilismy na rewelacyjną położną.
                          Nam położna powiedziała, ze przyjdzie 4 razy ( i tak też było), ale jeśli cokolwiek będzie się działo, to mamy dzwonić o każdej porze dnia i nocy, i zjawi się…

                          A w praktyce… przy drugim synku położna nie była mi potrzebna, ale przy pierwszym rozwiała kilka moich watpliwości (a jako przewrażliwiona matka dziecka urodzonego z zapaleniem płuc miałam ich wiele) i bardzo pomogła synkowi. Polecam

                          • Zamieszczone przez mloda
                            Dziewczyny jak to teraz jest? Czy musi przyjść położna środowiskowa zaraz po narodzinach do domu? To obowiązek? W sumie przy pierwszym dziecku była, ale teraz jak wiem co robić to czy też musi przyjść?
                            A w ogóle to nie pamiętam czy to się idzie do przychodni i sie zgłasza ze się dziecko urodziło i wtedy przychodzi położna i lekarz?

                            jak to było u Was?

                            pozdrawiamy

                            Ja po wyjściu ze szpitala zgłaszałam narodziny w przychodni – dałam wypis ze szpitala. dziecko do domu dostałam po 2 miesiącach, więc polożna przychodziła co kilka dni a ja odprawiałam ją z kwitkiem bo dziecia nie było. Potem jak mały był w domu to przyszła 2 razy bo mówiła ze oni mają obowiązek doglądać dzieci do 3 m-ca życia. nie wiem czy faktycznie tak jest czy tylko w moim przypadku tak bylo 🙂

                            • Zamieszczone przez anulka00
                              Ja po wyjściu ze szpitala zgłaszałam narodziny w przychodni – dałam wypis ze szpitala. dziecko do domu dostałam po 2 miesiącach, więc polożna przychodziła co kilka dni a ja odprawiałam ją z kwitkiem bo dziecia nie było. Potem jak mały był w domu to przyszła 2 razy bo mówiła ze oni mają obowiązek doglądać dzieci do 3 m-ca życia. nie wiem czy faktycznie tak jest czy tylko w moim przypadku tak bylo 🙂

                              u mnie byla raz, niestety AZ RAZ!! 2 dni po powrocie do domu (dzien po zgloszeniu w przychodni) przyszla smierdzaca potem baba i sie wymadrzala, mowiac ze mnie krzywo zszyli po cc i ze jak to w takim malym mieszkaniu mozna mieszkac, ona ma dom to sobie nie wyobraza…mialam wtedy mega dola i nie mialam sily ani checi dyskutowac…..drugi raz bym pogonila 😉 albo wcale do domu nie wpuscila

                              • U mnie była raz. Powiedziała – widzę, że sobie pani świetnie radzi” i spytała czy ma jeszcze przyjść. Stwierdziłam, że po co i więcej nie przyszła.
                                Już nie wspomnę o tym, że ani przychodnia ani położna nie miała pojęcia, że urodziło się takie dziecko (rodziłam w innym mieście). Ale o tym już pisałam kiedyś

                                Znasz odpowiedź na pytanie: położna środowiskowa-pytanie

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general