Pomoc psychologiczna po poronieniu

Mamy wątek na temat badań. Ale prócz nich ważną rzeczą jest często pomoc specjlisty psychologa. Często nie możemy sobie poradzic z tym co dzieje się z nami po stracie maluszka. Wątek będzie rozwijał sie powoli bo też powoli powstają ośrodki pomocy dla kobiet po przejściach. W tytule piszcie miasto a w treści wątku miejsce, gdzie taką pomoc można uzyskać, czy jest ona na NFZ czy odpłatnie.
pozdrawiam i mam nadzieje, że taki wątek się przyda.

42 odpowiedzi na pytanie: Pomoc psychologiczna po poronieniu

  1. Pomoc psychologiczna po poronieniu

    Centrum psychoterapi w Warszawie ul. Sobieskiego 112 tel 0-22 841-26-13
    Dostałam ten adres od swojej gin… jednak nie wiem jak tam jest i czy to jest na kasę chorych bo nie skorzystałam z tej pomocy, gdyż mieszkam trochę za daleko od Warszawy.

    pozdrawiam

    • Re: Pomoc psychologiczna po poronieniu

      Jestem zainteresowana taką pomocą w Trójmieście. Właśnie miałam myśl by zapytać o dobrego psychologa z 3-miasta. Bo zaczynam dojrzewać do…. Ci bo się wyda:)

      Pigmej

      • Re: Pomoc psychologiczna po poronieniu

        Hej Pigmej, też jestem z 3miasta. Niestety nie wiem gdzie sie taki ośrodek mieści. Mam znajomą psycholog, której koleżanka (też psycholog) przeszła to co my i w razie czego słuzy pomocą. Jeżeli chcesz to mogę Ci podać jej namiary (jak je zdobęde) :o)

        Pozdrawiam,
        Olinka

        Pozdrawiam,
        Olinka

        • Re: Pomoc psychologiczna po poronieniu

          było by super gdybyś mogła zdobyć ten numer oraz jakieś wstępne informacje za ile, gdzie itd.
          Boję się że jeżeli spróbuję to nie poradzę sobie z lękiem.
          Pozdrowionka. Czekam z niecierpliwością

          Pigmej

          • Re: Pomoc psychologiczna po poronieniu

            Pigmej odpisałam Ci na privie ponieważ tak strasznie wolno ładowało mi ise Forum, że straciłam cierpliwość.
            Dzwoniłam do mojej koleżanki. Jest teraz na urlopie i ma wyłączony telefon. Kiedy wróci dopadne ja i wezmę od niej namiary do psychologa.
            Pigmej nie bój się. Strach to mała śmierć. Nie można ise bać. Ja sama teraz przeżywam obawy ale przecież nie poddam sie.
            3maj się.

            Pozdrawiam,
            Olinka

            • no włąśnie, może ktoś w W-wy?

              Jestem bardzo zainteresowana, czy może ktoś korzystał z pomocy jakiegoś psychologa z Warszawy? Wolałabym sprawdzoną osobę i nie da się ukryć, kobietę. Dzisiaj o czwartej rano dzwoniłam po telefonach zaufania, bo miałam straszny kryzys, ale ciężko trafić na coś czynnego. Wreszcie wysłuchali mnie w ośrodku uzależnień, bo prócz tego to jescze tylko aids było czynne 😉 Kicha, ze nie wiem co.

              aśka

              • Namiar na pomoc w Warszawie

                Dostałam ten namiar od mojej psycholożki. Nie sugerujcie się nazwą: jest to ” Poradnia dla kobiet w ciąży i matek małych dzieci” założona w 1998r. przez fundację “rodzić po ludzku”. Adres: Warszawa, ul. Nowolipie 13/15, tel. 887 78 78 wew.10. Są tam ponoć grupy wsparcia dla rodziców po stracie dziecka, są konsultacje psychologiczne, myślę że psycholodzy maja doświadczenie w pracy z kobietami. Jest też anonimowy telefon zaufania 635 10 11, działa od 10 do 15. ja osobiście tam nie byłam, ponieważ chodze do mojej “starej” psycholożki, z którą miałam kontakt już dawno, przy innej okazji – wizyta mi pomogła, a chyba najbardziej (wiem, to nielogiczne) to, ze po roku niewidzenia się okazało się, że ona jest w 8 miesiącu – a ma 40 lat i to beda jaj pierwsze dzieci (bliźniakii! Więc jakoś mi się lżej zrobiło, że mozna być w tym wieku i jakoś się udaje. Poza tym przekonałam się, że samo oglądanie dzieci i innych brzuszków nie jest dla mnie problemem; największe spustoszenie w mojej psychice spowodował sposób potraktowania mnie w szpitalu i upokarzające okoliczności poronienia i nad tym przede wszystkim muszę popracowac z terapeutą. Ale każda z nas przeżywa to inaczej. Myślę że warto iść do psychologa, bo to naprawdę może pomóc.

                aśka

                • Re: Pomoc psychologiczna po poronieniu

                  Dziewczyny na bocianie znalazłam takie adresy Może komuś się przyda
                  [/url]
                  [/url]
                  [/url]

                  Pigmej

                  • Zabrze

                    Witam

                    Jestem psychologiem z Zabrza. Pracuję w hospicjum onkologicznym. Zajmuję się też wsparciem psycholgicznym osób żałobie. Jeśli Ktoś z Zabrza lub okolic potrzebuje, to mogę przyjąć bezpłatnie. W moim opisie jest mój e`mail, z którego można skorzystać.

                    Poza tym w każdym większym mieście znajdują się Ośrodki Interwencji Kryzysowej, można tam również nieodpłatnie uzyskać pomoc.

                    Pozdrawiam Was, Madzia

                    [obrazek/upload/40/45/_351607_n.jpg[/obrazek]

                    • moj maż

                      Moj mąż przychodzi z pracy i mowi ze jego kolega czy kolezanka z pracy – psycholog pytal sie, czy ja nie potrzebuje własnie takiej pomocy.A moj mąz chyba uznał ze ja jestem w swietnej kondycjii psychicznej………..Dzis mija 9 dni od utraty aniołka. Siedze w domu i wariuje.
                      szczerze mowiac myslalam ze maz bedzie dla mnie oparciem, a on juz chyba przeszedl do porzadku dziennego,a mnie zostawil sama sobie.Ja oczywiscie nie chce zeby ktos sie nademna rozczulal, bo to jest wtedy bardzo denerwujące, ale zeby mnie zrozumial, zeby wiedzial dlaczego placze i zeby pozwolil mi plakac. Szczerze mowiac dziewczyny jestescie dla mnie najwiekszym oparciem….

                      gosia i aniolek(30.11.04)

                      • moj maż

                        Moj mąż przychodzi z pracy i mowi ze jego kolega czy kolezanka z pracy – psycholog pytal sie, czy ja nie potrzebuje własnie takiej pomocy.A moj mąz chyba uznał ze ja jestem w swietnej kondycjii psychicznej………..Dzis mija 9 dni od utraty aniołka. Siedze w domu i wariuje.
                        szczerze mowiac myslalam ze maz bedzie dla mnie oparciem, a on juz chyba przeszedl do porzadku dziennego,a mnie zostawil sama sobie.Ja oczywiscie nie chce zeby ktos sie nademna rozczulal, bo to jest wtedy bardzo denerwujące, ale zeby mnie zrozumial, zeby wiedzial dlaczego placze i zeby pozwolil mi plakac. Szczerze mowiac dziewczyny jestescie dla mnie najwiekszym oparciem….

                        gosia i aniolek(30.11.04)

                        • Re: moj maż

                          Gosiu,

                          nie obwiniaj meza… faceci tacy są! On na pewno bardzo Cie kocha, ale moim zdaniem ( wiem bo moj maz tez to robil) Twoj maz tez z tym walczy tylko inaczej. Dla nich najlepsze rozwiazanie to zamknac ten rozdzial i do niego nie wracac… Stalo sie… trudno… trzeba zyc dalej i pokaze wszyskim ze potrafie! My jestesmy inne…. Doskonale Cie rozumiem, ja tez potrzebowalam tego placzu, plakalam miesiacami tak az puchly mi oczy i dostalam na nich jeczmieni !!!!!! Powiedz mu ze masz prawo plakac i bedziesz to robic, tak dlugo az samo przejdzie. Im trzeba mowic wszystko wprost bo maja slaba intuicje i niczego nie sa w stanie sie domyslec 😉
                          Nie wiem skad jestes – ja ze śląska,jak bys chciala to podam Ci namiary na pomoc w Katowicach. I idz do lekarza z mezem – powiedz mu ze potrzebujesz aby poszedl z Tobą, bo inaczej to nigdy sie nie skonczy
                          Serdecznie pozdrawiam
                          Nati

                          • Pytani do Nati2

                            Nati2 ja też jestem ze śląska i bardzo byłabym ci wdzięczna za podanie namiarów do tych Katowic oraz jeśli możesz nazwiska lekarza lub lekarzy jeśli jest ich tam kilku, godzin przyjęć oraz cen chociaż w przybliżeniu!!!

                            • rok temu

                              kiedy przezylam moj pierwszy koszmar, napisalam emeil do tvn a szczgolowo to do redakcji”rozmow w toku”. O tym jak sa traktowane kobiety po stracie aniolka, to co przezywaja, ze jeszcze zdaza sie rzeznie (wtedy to przezylam). Czekalam i bez odzewu. Ale wczoraj dostalam meila oto jego tresc :
                              “Przepraszam, że niepokoję. Zdaję sobie sprawę z tego w jak delikatnej
                              materii pozwalam sobie prosić o chwile rozmowy. Przygotowuję program, w
                              którym chcielibyœmy porozmawiać o koszmarze jakiego doœwiadcza rodzina
                              tracšca wymarzone dziecko. Poronienie jest tak smutnym – uczucie rozpaczy,
                              pustki i właœnie smutku jest chyba dominujšce na forum – wydarzeniem w
                              życiu kobiety, pary, że chcielibyœmy pokazać jak nauczyć się żyć ze swoim
                              Aniołkiem, bo nie każdy sam potrafi znaleŸć drogę w tej trudnej chwili.
                              Jeœli mogę prosić o chwilę rozmowy to poproszę tylko o numer pod którym
                              będziemy mogli chwilkę porozmawiać.
                              pozdrawiam

                              Agnieszka Pers”

                              Jesli macie ochote napisac do nich to podaje emeil do nich: [email]A. [Zobacz stronę][/email]

                              Ja jeszcze nie wiem czy podam swoj numer, zastanawiam sie…
                              ale jesli jest ktos odwazny…

                              Pozdrawiam
                              Kasia

                              • Re: rok temu

                                Kasiu, mysle ze powinnas napisac osobny watek na ten temat, zeby jak najwieksza ilosc dziewczyn to przeczytala i zadzwonila do tej kobietki. Moze powstalby program w ktoryms ktos powiedzialby jaka jest sytuacja, moze zmieniloby to troche podejscie do kobiet tracacych swoje maluszki.
                                Tzreba wreszcie cos zmienic, bo historie ktore czytam mroza krew w zylach.
                                Ja niestety nie moge sie wypowiedziec bo nie mieszkam w Polsce.

                                Iwona i Karolinka 3 lata

                                Edited by Olinja on 2007/06/26 23:05.

                                • Re: ni e polecam nowolipia w warszawie absolutnie!

                                  dziewczyny nie polecam tej poradni i grupy załobnej. Absolutnie !!!!wogóle powaznie się zastanówcie czy chcecie to w ten sposób rozwiązac.ja starciłam dziecko w 3o tygodniu.urodziło sie zyło dwa dni i zasneło.pzrezyłam koszmar dzieki debolowi ginekologowi,który doprowadził do tego. od tej chwili mineło 2.5 roku dzieki iinemu lekarzowi i huhaniu i wyrywaniu losowi zycia urodziłam coreczkę,która ma teraz parwie roczek.do tej pory jednak nie moge sobie porazic po smierci pierwszego dzieck a.to wraca jak bomemarng i nic nie jest takie samo.moje macierzybstwo tez teraz jest chyba inne.histeryczne,płaczliwe bojące.chodziłam na nowolipie.te psycholozki nie wtracały sie,patzryły ukradkiem na zegarek a my biedne katowałysmy się swym zalem.kompeltny bezsens.ostanio bylam u alergologa bo mam objawy alergii,której nie mam i te z poradził mi pójscie do psychologa bo stratre dzieck at rzeb a gdzies wytłumic.mimo ze mineło troche czasu. Ale ja nie wiem nadal czy trzeb a.wiem jednak ze to wszystko drzemie.jezeli ktos chce do mnie napisac bedzie mi miło.moze wy tez znacie dobrego psychologa ale grupy wsparcia z nowolipek nie polecam.

                                  • Re: WARSZAWA

                                    ja tez o tym słyszałam.podobno jest bardzo miło i dobzre a lekarze chca pomóc.czy ktos chce skorzystac.tez chcetnie bym sie wybrała?

                                    • Pomoc psyc w necie-telef.zaufania Splin988

                                      witajcie

                                      przed ponad godzina trafilam na chat strony telefonu zaufania splin-988

                                      bardzo mi pomogla rozmowa…

                                      chat jest czynny w każdy wtorek od 22,00 do 23,00 w co druga srode jest spotkanie z psychologiem w tych samych godzinach… jutro 26 kwietnia własnie jest ta środa

                                      Agata

                                      • Re: Pomoc psychologiczna po poronieniu

                                        ja również byłam uczestniczka grupy wsparcia dla osób,które straciły dziecko -działającej przy Fundacji ”rodzić po ludzku” ul nowolipie 13/15 tel.887-78-76…polecam pójść z ojcem dziecka,-ja np.mówiłam tam dużo wiecej niż w domu -paweł tez.mogliśmy sie wzajemnie posłuchać ”stojąc z boku”,szukałam tam tego czego nigdy nikt mi tam nie chciał dac…sorry ale w oczach łzy.w warszawie ciężko o dobra pomoc a moze tylko o wymarzoną,ale warto pójść posłuchac siebie,mówic i przeżywać,wypłakiwać,bo to wzmacnia spotkanie,po spotkaniu czułam sie silniejsza z bezsilności /bezradności – bolesne doznanie,które ma pomóc w tym zeby nie było bólu tych uczuc, które nie pozwalaja dalej życ/funkcjonować,- a została sama pamięć o naszym ukochanym maleństwie,tyle że czasami za bardzo cie wzmocnia,tak chyba jak mnie wzmoniła ta cholerna terapia,a moze to tylko samo to jakżę cieżkie wydarzenie- teraz sama uczę sie wrażliwości,patrze na maleńkie dzieci ich zachowania,spontaniczność.tęsknie za moimi aniołkami i tesknie za soba, -chyba niepotrzebnie sie rozpisałam,…pewnie potrzebowałam sie z wami tym podzielic.rzeczywiście wydac sie moze ze psycholog sidzi i czeka az skończa sie zajecia,ale przychodza tam inne dziewczyny z tym samym problemem -słuchanie,pomaga daje chwile zastanowienia,koji a same zajecia nie pozwalaja zwariować(mozna sie wygadac -czego mysle podświadomie chcemy-rozlużnienia,pozbycia sie kolejnej parti złych,przezyc, uczuc które obnażamy przed wszystkimi, zabierająć im moc),i jest to pierwszy krok ku powrotowi do życia dla tych które pozamykały sie w domach po starcie,trzeba wyjsc pojechać,na nowo nauczyc sie życia/przebywania zazwyczaj miedzy ludzmi,którzy nigdy nie beda czuc tego,co czuje matka po stracie dzidziusia i trzeba sie z tym pogodzic.za wszystkie które szukaj pomocy trzymam kciuki -nie jestescie same i dacie sobie rade,naprawde!. TRZYMAJCIE SIE ——jesteś najkochańsza matką i wspaniała, piękną kobietą i wiem, ze kiedys przyjdziesz do niego….z dobra nowina (a teraz tylko trzeba na to ‘chwilke’ poczekać) ///////////przepraszam za sytlisytke ;)a raczej jej brak ///////////

                                        zytka

                                        Edited by zytkaboreal on 2005/09/22 11:22.

                                        • Re: WARSZAWA

                                          Czy ktoś korzystał? Minął prawie rok od ostatniego postu, więc może ktoś tam był. Bardzo potrzebuję pomocy psychologa a jednocześnie nie mam odwagi żeby po prostu się tam (czy gdzieś indziej) wybrać. Odwaga mnie opuściła, samoocena bardzo zła, pewność siebie zerowa. Bez psychologa się raczej nie obędzie.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Pomoc psychologiczna po poronieniu

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general