Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Witam,czy inne z.z.op jest do cesarki?przy ktorym sie chodzi,przy ktorym nie? czujemy parcie czy tez nie?juz sie tak zaplątalismy..kazdy mówi cos innego,podobno w wiekszosci przypadkow konczy sie porod kleszczami lub vacum. Czekam na porady i pozdrawiam:)

10 odpowiedzi na pytanie: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Ja miałam takie znieczulenie przy cc, przeczytaj mój post o porodzie Basiulca tam po krótce to opisałam. Pozdrówka 🙂

Anka i Basiulec 17 grudnia 2002

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Na pewno nie przy większości!
I dużo zależy od fachowości anestezjologa i dawki znieczulenia… Innego się chyba nie daje w naturalnym porodzie 😉 Zzo w kazdym razie nie jest narkozą. Do cesarki jest po prostu większa dawka.
Podręczniki mówią o zagrożeniu kleszczami, ale z tego co tu czytałam, zadna z dziewczyn tych kleszczy chyba nie doznała.. w razie gdyby się nie czuło skurczów, położna powinna pomagać w parciu dzięki podłączonemu ktg.
Pisze to obiektywnie, choć sama wolałabym nie korzystać z tego znieczulenia.

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

irena Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Ja mialam zzo przy porodzie naturalnym. Mialam to znieczulenie podane bardzo fachowo i czulam skurcze parte na tyle zeby wiedziec kiedy przec (czulam skurcz ale nie czulam bolu). Bylam podlaczona do ktg wiec dodatkowo polozna w razie czego mogla mi mowic kiedy przec.Urodzilam bez zadnych kleszczy czy innych wymyslow. Moja kolezanka miala vacum ale tylko dlatego, ze z wycienczenia nie mogla juz przec.W jej przypadku porod skonczylby sie w ten sam sposob niezalaznie od tego czy mialaby znieczulenie czy nie. Po tym znieczuleniu nie czujesz rowniez szycia krocza,ktore moze byc bardzo bolesne jak rowniez nie masz problemow z pierwszym “pojsciem do lazienki”Ja w pierwszej dobie mialam tez oklad z lodu na krocze co okazalo sie zbawienne.
Ja porod z zzo przeszlam spiewajaco i kazdemu polecam to znieczulenie.

Irena i Szymon (3 miesiace)

sylwia111 Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Ja rodziłam drogą naturalną + zzo. Parcie czułam, dodatkowo koło mnie stało ktg, więc sama widziałam kiedy zbliża się skurcz. W moim przypadku nie używano kleszczy ani vacum.
Jedno wiem na pewno, przy nastepnym porodzie również biorę znieczulenie.

stachurka Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Poród ze znieczuleniem zewnątrzoponowym jest dużym komfortem dla dziecka i kobiety. Nie należy się martwić że coś pójdzie nie tak. Poród wcale nie musi boleć.
Pozdrawiam -Ela

borkowska Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Ja akurat nie zdążyłam się załapać na zop ponieważ po przyjeździe do szpitala miałam pełne rozwarcie ale była na sali ze mną dziwczyna która tak rodziła i bardzo sobie chwaliła powiedziała, że było super i bardzo poleca. Był to jej drugi poród więc miała porównanie. Nie wiem natomiast czy mozna chodzić po podaniu zop. W Gdynia napewno nie.

jutajazz Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Urodziłam Hanie 14-tego stycznia w znieczuleniu zew. opon., czułam minimalny ból, który mi pozostawiono abym parła, ale był to ból naprawdę nikły, choć z powodu stresu mylałam, że jest większy. Znieczulenie otrzymałam przy 5cm rozwarciu i dalej poród przebiegał jak błyskawica, bo leki znieczulające pomagają pierworódce szybciej urodzić. Urodziłam sama przy pomocy w czasie ostatniego parcia lek- nacisnął mi na brzuch.Hania Abgar dostała 9. Polecam taki poród,ale tylko w obecności fachowego anestezjologa.
Ula i Hania, która ma 3-tyg i 2 dni

gucia25 Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

polecam serwis
[Zobacz stronę]

kasia oczekujaca na Kropeczke

emalka Dodane ponad rok temu,

Zapaść po ZZO

A ja jestem przerażona wizją ZZO. Jakiś czas temu moja ciotka rodząc 3 dziecko zażyczyła sobie ZZO. DO tego momoentu poród przebiegał bez większych komplikacji. Jak tylko dostała znieczulenie – odjechała… Zatrzymanie akcji serca, oddechowej, wstrzymanie akcji porodowej. Lekarze zgłupieli – nie wiedzieli co się dzieje – natychmiast zrobili cesarkę, a ją na OIOM. No i tam leżała KILKA godzin zanim odzyskała przytomność. Z dzieckiem (poza lekkim niedotlenieniem) było ok, ale ona dłuugo dochodziła do siebie – miała problemy z bólami głowy (potwornymi, od których traciła przytomność) i lekkim niedowładem nóg. A czemu się tak stało? Nie wiadomo. Najpradopodobniej są osoby, u których nie wolno robić takiego znieczulenia (i nie wiadomo czemu), i nie jest się w stanire wylkuczyć takich komplikacji przed.
A może Wy coś na ten temat wiecie? Bo mnie przeraził fakt, że to może być “dziedziczne” (a to dość bliska moja rodzina)
emalka

kinga10 Dodane ponad rok temu,

Re: Zapaść po ZZO

No to faktycznie nieciekawie….. Ale podobno kazdy troche inaczej reaguje na zzo,tak jak na narkoze….ja np.”zapadlam sie w czarna dziure”zaraz po tym,jak wyszarpneli ze mnie corke-lekarz nazwal to letargiem narkotycznym-trwalo to ok.3-4 godz,a potem bylam dosc dlugo oszolomiona i zdezorientowana. Stwierdzili, ze mam b.czuly organizm na ten srodek i to dlatego….. A inne dziewczyny przeszly to zupelnie inaczej….jedna nie czula nog,inna jednej nogi,jeszcze inna nie miala zadnych “sensacji”…..tak, ze wyglada na to ze,jak wszystko dotyczace ciazy i porodu,jest to sprawa bardzo indywidualna….. Nie martwmy sie na zapas,bo zwariujemy!!!!!

KINGA

Znasz odpowiedź na pytanie: Pomocy.o co chodzi ze znieczuleniem zewn-opon??

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Co to może być...?
Dziewczyny,czy to możliwe żeby mojej córeczce zaczynały wychodzić ząbki???? Coś nie chce mi się w to wierzyć,bo chyba jeszcze za wcześnie,no ale może już dziąsełka ją pobolewają...??? Bardzo się ślini,a
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
jak powiedzieć szefowi??
Hej Kobitki! Mam dylemat, jak powiedzieć mojemu szefuniowi, że jestem w ciązy. Buuuuu..... chyba się ze wstydu spalę. Mogłabym mu jeszcze nie mówić ale chcę iść troche na zwolnienie,( bo zmęczona
Czytaj dalej