Forum: Karmienie

Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Mam synka 10 tyg, tylko na cycku. Próbowałam mu podać odciągnięty pokarm, ale nie uznaje picia przez smoczek i strasznie płacze. Nie chce butelki na głodnego, ani troszkę po jedzeniu. Dziurki w smoczku są OK. Cholera mnie bierze, bo nie mogę się oddalać od domu. I po co robię te zapasy pokarmu. Czy znacie sposoby na zachęcenie do picia z butelki. Z góry dziękuje i pozdrawiem

Metka

9 odpowiedzi na pytanie: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

monjik Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Nie wiem czy to pomoże, ale może to kwestia smoczka. U mnie sprawdził się dopiero Avent (ten o najmniejszym przepływie).

Monika i Zosia (15.10.2003)

brytka Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Ja zaczęłap przyuczać Miśka do butli gdy miał 4,5 miesiąca, bo zawisła nade mną perspektywa powrotu do pracy. Początki były totalną porażką. Najpierw traktował smoka jak kolejny gryzak i w ogóle nie potrafił się zaciągnąć. Potem zaczął się coraz bardziej zniecierpliwiać i przy próbie podania butli ryczał w niebogłosy. Próbowali wszyscy w rodzinie. Przetestowaliśmy chyba z 10 smoczków i każdą możliwą pozycję – I NIC. Kupiliśmy nawet kubek niekapek, ale on też się nie sprawdził. W między czasie Michałek nauczył się ładnie jeść łyżeczką i to jedyne co mnie pocieszłało, bo wiedziałam że podczas mojej nieobecności nie umrze z głodu, ale z drugiej strony podawanie napojów łyżeczką – z góry zaczęłam współczuć mojej opiekunce 🙁
Poddaliśmy się z butlą zupełnie, ja całkowicie straciłam nadzieje że coś z tego będzie. Aż pewnego dnia… tydzień przed moim powrotem do pracy mąż kupił smoczek Chicco – taki kauczukowy o szerokiej średnicy i stwierdził że spróbuje ostatni raz. Jakież było nasze osłupienie gdy Misiek wytrąbił 100 ml herbatki za jednym zamachem 🙂 Od tego czasu pije bez problemu, nie przeszkadza mu rodzaj smoka ani butelki (stosujemy obecnie Avent).
Jak widzisz trudno coś radzić… może tylko tyle że warto próbować do skutku, na pewno nie staraj się robić tego na siłę, gdy dziecko się złości trzeba oparację przerwać. Nie zgadzam się też z poglądami że trzeba dziecko przegłodzić i potem podać butlę. Próbowałam – wtedy dopiero był ryk.

Życzę dużo cierpliwości i powodzenia,

metka Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Dzięki za podzielenie się swoimi doświadczeniami, pozostaje mi uzbroić się w duuużo cierpliwości. Tylko martwi mnie perspektywa całodziennego wyjścia na uczelnię.

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Zgadza sie w 100% z Brytka! Ja tez mialam ten problem kiedy wrocilam do pracy a Piotrus mial 4 miesiace. Wczesniej robilam proby i jakos szlo, ale po kilku dniach mojej nieobecnosci Piotrus odmowil wspolpracy i przestal jesc moje mleczko z butelki. Doszlo do tego, ze wracalam do domu codziennie na lunch a dziecko czekalo na mnie po 5 godzin (a nie jadl wtedy jeszcze nic innego poza moim mleczkiem!). Lekarka powiedziala, ze widocznie sobie rekompensuje jak juz dorwie sie do cyca, bo na wadze przybieral wspaniale.

Moja mama stawala na glowie i wciaz ponawiala proby, ale to nc nie dalo. Jedyne co pomoglo to dlugie spacery, bo w domu sie denerwowal z glodu. I tak jak pisze Brytka w koncu jednego dnia wtrabil cala butle i od tamtej pory az mu sie iskierki w oczach pojawiaja na jej widok. Chyba nawet woli butelke (tez Avent) od piersi!

Ja tez radze nie denerwowac go za bardzo. Nic na sile! Moze rzeczywiscie najpierw lepiej podac herbatke albo cos co lubi pic. Na pewno w koncu zalapie!

Ola i Piotrus (7 miesiecy)

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

niech ktos inny poda butle (tata, babcia). ty jestes od cyca, mamusiu. u nas tez tak bylo, jak dokarmial tata, to ja nawet wychodzilam z pokoju, bo jak mnie maly widzial, to byl wrzask. okres przejsciowy trwal ok. 2 tyg., teraz maly juz je ode mnie z butli.
pozdrawiam

k8 i Adaśko (30.04.04)

arabella Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

U nas poskutkowala metoda “na śpiącego”. Mały też nie chciał ssać butelki, nauczyliśmy go podajac mu butelkę kiedy tylko sie wybudzał i jeszcze był “nieprzytomny”, pomału nauczył się ssać jak należy i od dłuższego czasu nie mam z tym problemu.
Pozdrawiam, zycze powodzenia

Ania i Bartuś (26.04.2004)

metka Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. My ciągle walczymy z butelką, bez skutku. Próbowałam ja, mąż i babcia, ale wrzask jest za każdym razem taki sam.

Pozdowienia od małego wielbiciela cycka 🙂

hania17 Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

U nas też to samo:( płacz – bo mleczko chce tylko moje i to ode mnie. Marysia z łyżeczki je co prawda bardzo ładnie, ale jak tu ją nakarmić w nocy z łyżeczki?? Dziś właśnie pierwszy raz mamy ja zostawić z babcią wieczorem. Nie wiem jak to będzie – po jedzeniu po kąpieli lubi się obudzić po 40 min. a my mamy zaproszenie na 19.30. Chciałam dać jej mleczko najpierw moje a potem jakby się obudziła, babcia dałaby butelkę… Takie są plany a jaka będzie rzeczywistość?
Nie przeszkadzało mi dotychczas to że nie wychodziliśmy wieczorami ale jednak stać się więźniem własnego dziecka to też nic dobrego.
Dziś mogę nie pójść ale co będzie jak będę musiała kiedyś wyjść albo będzie mi na tym bardzo zależało?
Pozdrawiam

Wiola z Marysią 16.03.2004.

gucci Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Widzę, że nie jestem sama. W ten weekend idę na uczelnię i też nie wiem jak to będzie bo Tusia nie chce pić z butelki. Dzisiaj próbowałam jej podać z butelki, ale tak się na mnie zezłościła, że płacz było słychać na drugim krańcu Polski. Skapitulowałam i podałam cycka. Spróbuję na metodę tato-butelka, może tak się uda. Trzymajcie kciuki,

GUCCI I TUSIA 1 LIPCA 2004

Znasz odpowiedź na pytanie: Pomocy, za nic nie chce pić z butelki

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
siusiu na polu...
przychodzi taki moment w zyciu dziecka, kiedy chodzi juz bez pieluszki, idzie sobie takie dziecko na spacer i nagle "mama siku" co wtedy?? pędzicie pod najbliższy krzaczek? pędzicie do domu? pędzicie do najblizszej
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Dolaczamy do Was!
Hejka! Czasem pojawialam sie juz na tym forum - w roli goscia. A teraz spiesze doniesc, ze dolaczylam do Waszego grona i przeskakuje tutaj z "Oczekujac..." Od tygodnia jestem mama Marty i
Czytaj dalej