Pomocy – zmęczony cyc i mama

Kochane dziewczyny nieczęsto mnie tutaj widać,ale czytuję Was i znów zwracam się do Was z prośbą.
Otóż nadal karmię piersią moją córeczkę-ma ona już 19-ty miesiąc.Bardzo chcialabym zakończyć cycanie, bo brak mi sił.
Pokarmu mam już mało,prawie nic,co Hanie drażni,bo woła w nocy „Am”.Nie wiem, czy to oznacza,że jest głodna, czy pić jej się chce,ale na widok kubka w nocy ryczy,nie chce go.
Najgorsze jest jej budzenie się,bo robi mi pobutki co godz.,pierwsze 4 godz snu są OK,a reszta to walka o byt.Aż do wstania z łóżka pobutki co godz.Ja mam nerwy już w strzępkach,niewytrzymuję już zarwanych nocy.Hania najchętniej spałaby całą noc przy cycu,doszło do tego, że w nocy nie mogę odwrócić się na drugi bok, bo budzi się i płacze.W ciągu dnia spanie jest krótkie, bo mnie nie ma obok.Nie chce spać beze mnie.
Dziewczyny napiszcie mi jak Wy oduczyłyście dzieci cycania? Czy jest to możliwe bez płaczu?
Jak wyglądają noce waszych dzieci? Czy wasze dzieci śpią spokojnie i ile godz?
Nie wiem co robić ja jestem bardzo zmęczona.Zrobiłam się strasznie nerwowa,co odbija się na kontakcie z córeczką i mężem.A może któraś z WAs jeszcze karmi piersią dziecko. Jak zachowują się wasze dzieci karmine piersią.
Bardzo proszę o komentarze- Ula i Hania-14.01.03

29 odpowiedzi na pytanie: Pomocy – zmęczony cyc i mama

martag Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

U nas wygladalo to dokladnie tak samo. Co godzine placz i cycanie. Myslalam, ze zwariuje. Bylam zmeczona i mialam dosc ciaglego skakania po mnie w poszukiwaniu cyca. W koncu powiedzialam dosc. Maz wzial urlop i jego zadaniem bylo poswiecanie 100% czasu Gabrysi. Przez pierwsze, chyba 3 dni karmilam ja jeszcze w nocy, ale w dzien juz nie. W koncu przyszla pora na zmierzenie sie z nocnym placzem. Gabi obudzila sie i oczywiscie wolala cici, ale wtedy wzielam ja na rece, pochodzilam po domu, dalam pic soczek i w koncu mala poszla spac i…..:))) to byl koniec zmagan z cycem. Kolejna noc przespala juz cala nie wolalajac cici!:)) Obudzila sie, ale wtedy poglaskalam ja po glowce, dalam misia do przytulania i bylo ok. Cycusia zastapil misio. Stal sie jej prawdziwym ulubiencem. Czasem jak sie wlasnie budzi w nocy to go szuka. Potem przytula sie do niego i spi do rana:)) Teraz jestesmy obie wypoczete i usmiechniete:))

Pozdrawiam i zycze powodzenia:)

Marta i Gabrysia (27.03.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Marta napisz mi jak usypiałaś Gabrysię popołudniu bez cyca. O której kładziesz spać Gabrysię wieczorem? Czy je nad ranem butlę mleka np o 5.00.Ile przesypia bez jedzenia. A może dajesz jej coś o 22.00
Ula i Hania- 14.01.03

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

tak sie zastanawiam nad tym co napisalas i mam pytanko, czy corcia zasypia sama, czy przy piersi? jesli przy piersi, to tu moze byc problem i pierwszym krokiem do sukcesu byloby nauczenie jej samodzielnego zasypiania. nocne cycowanie u takiego duzego dziecka ma podloze emocjonalne, najpewniej w ten sposob domaga sie stalej twojej obecnosci, a nie jedzenia, bo znacznie mlodsze dzieci potrafia zrobic sbie 12 godzinna nocna przerwe. moze pomoglaby jakas przytulanka w zamian? a moze jesli chcesz ja w nocy odstawic wstawac do dziecka moglby tata, by pocieszyc? mala sama pewnie nie zrezygnuje, a ty juz jestes klebkiem nerwow, to musi byc TWOJA decyzja, w dodatku przeprowadzona pewnie i konsekwentnie.
wydaje mi sie tylko, ze bez placzu sie nie obejdzie, niestety. maly czlowiek w ten sposob daje sygnal, ze cos mu nie pasuje, ze chcialby taak jak dawniej, bo do czego innego sie przyzwyczail. ale zazwyczaj druga, najdalej trzecia noc jest juz spokojna. pozwolic na placz oczywiscie nie oznacza pozostawienie dziecka samego sobie. badz przy niej, glaszcz, mow do niej, zapewniaj, ze wszystko bedzie dobrze. duuuuuuuzo milosci i konsekwencja na pewno dadza efekt.

Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

lumel Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Mój synek też już niedługo 19 miesieczniak nadal cycuje .
W dzień : rano jak się obudzi o 7.30,
potem około 12 ,
potem jak wstanie i zje coś na obiad to też dostaje, około 16, (ale tylko po obiedzie , nie przed),
potem wieczorem , do snu 20.30 (potrafi też sam zasypiać.W nocy cycuje jeszcze około 2 i 5 nad ranem .
Jak się domaga cycusia , częściej, np. ma taki kaprys, a wiem ,że nie głód, to mu mówię ,” że cycuś teraz śpi” i on spokojnie odchodzi.
Ja też „dojrzewam” do decyzji odstawienia go , ale to bedzie gdzieś w okolicach 2 urodzin (tak obiecałam jemu i sobie).
Ale jeśli masz kłopoty z pokarmem, nie wystarcza już małej taka iliść , to obie faktycznie się męczycie i najlepsze to bedzie odstawienie. Ja słyszałam o metodzie smarowania cyca np. piołunem, (można kupić w aptece), albo preparat na obgryzanie paznokci(zjadliwy i nieszkodliwy dla dzieci, o okropnym smaku).Możesz posmarować i powiedzieć córci ,że cycuś się zepsuł , i tak parę dni i nocy.Musisz smarować cały czas, bo dziecko moze chcieć sprawdzić kiedykolwiek, a cycuś ma być „stale zepsuty”. Podobno dzieci szybko się odstawiają tą metodą, ale ja jeszcze na sobie nie sprawdzałam.Ale zamierzam taką metodą odstawić Marcela, bo podejrzewam ,że samo powiedzenie ,że cycuś się zepsuł mu nie wystarczy, bedzie na pewno chciał sam sprawdzić .
Jedna wada tej metody to taka ,że niektórym dzieciom te okropne specyfiki po prostu smakują , wtedy trzeba bedzie szukać innej drogi.
Życzę szybkiego i w miarę bezbolesnebo odstawiania, pewnie obie bedziecie troszkę zdołowane i bedziecie teskniły za tym, no, ale to pierwsze kroki w dorosłość….
Głowa do góry!, będzie dobrze….
Pozdrówki!
monika i marcel (03.03.03)

martag Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

W trakcie odstawiania od piersi usypial ja maz. Najczesciej zasiadali przy komputerze i po 15-20 minutach bylo po sprawie. Gabrysia miala wtedy 16 miesiecy i spala kolo poludnia. Wieczorem, jak juz bylo widac, ze jest baaardzo zmeczona, szli sie kapac, a potem misio do reki i zasypiala przed telewizorem. Przez te pierwsze dni troszke poplakiwala, ale maz opowiadal jej rozne ciekawe historyjki i w ten sposob odwracal jej uwage. Po tygodniu, gdy zostalam z nia sama, to wcale nie bylo tak latwo i przyjemnie, ale tez znalazlam na nia sposob. W porze spania pakowalam ja do wozka i jechalysmy na spacerek. Mala praktycznie zaraz po wyjsciu z domu zasypiala. Potem opracowalam inna metode. Kladlam sie z nia do lozka i opowiadalam jej rzeczy, ktore ja ciesza, np o jej ukochanym psie, albo o rybie nemo, a przy okazji pisalam jej rozne slowka na pleckach (mala to uwielbia:)). Oczywiscie wszedzie obecny jest misio. Teraz potrafi sama zaciagnac mnie do lozeczka. Kaze sie przykryc i idzie spac. Przypomina mi, ze mam jej mowic o Brunie (to wlasnie pies) lub o dziadziku. Gabrysia spi od 21- 21:30 do 7-8 rano. Ostatni posilek je ok. 19-20. Gabrysia nie zna czegos takiego jak butelka! Rano, jak wstatnie, je platki z mlekiem lub kaszke na mleko lub grysik, a po 2 godzinach je drugie sniadanie. Nie martw sie! Mnie tez sie wydawalo, ze to zbyt dluga przerwa i napewno bedzie chciala w nocy jesc, ale mylilam sie:) Im wcale nie chodzi o jedzenie:))) Chociaz Gabrysia budzac sie rano pierwsze co mowi to : „TATO NIAM NIAM:)))))” i zjada caaaala miseczke:))

Pozdrawiam

MArta

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

my coprawda cycujemy jeszcze rano, do zasypiania i czasem w nocy ale przez dzień mała odstawiła się bo smarowałam brodawki cytryną, moze Tobie pomoze?
i odkąd nie spi juz w łozeczku tylko na swoim łózku to zdecydowanie rzadziej się budzi mimo ze bardzo rzadko z nią spię
trzymam kciuki i pozdrawiam 😉

Ola z Natalią- 2.06.2003

cccelinka Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Tydzień temu odstawiłam mojego synka od piersi, a wygladało to tak: tata z malym wyjechal i na 2 dni, gdzie Kac nie miał dostępu do mnie, a tym samym do cyca. Darł się wieczorem przy zasypianiu i robił poranne koncerty. Jak się spotkalismy i doszło do położenia spać (dodam, że zawsze zasypiał pzy cycu), to powiedziałm, że cycuś be i nie ma mleczka. Leżeliśmy, ja opowiadałam bajeczki, głaskałam i nie uległam próbom dobierania się do mnie. Wreszcie zasnął, choc trwało to dłużej nie zwykle. Rano Kacper ląduje u nas w łózku, nie dostaje cyca, ale śpi z nami ok. 2 godz.

Życzę powodzenia w odstawianiu. Zobaczysz, że odżyjesz, jak uwonisz się od malutkiej.

CCCelinka + Kacperek 21.03.03.

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Ja też mam taki problem- muszę odstawić Sylwię, choć ma dopiero 11 miesiący! A to dlatego, że choruję na nadczynność tarczycy i muszę stosować leki przeciwtarczycowe, przeciwskazane przy karmieniu! Próbuję ją odstawić już od jakiś 3 tygodni. Na razie jest to jedna wielka moja porażka. Ryczy w nocy tak strasznie, że ja kapituluje! Już nie wiem co robić. Pisz jak Ci się udało. Ja na razie jestem załamana.
Pozdrawiam!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

martag Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Ja tez dostalam po porodzie nadczynnosci tarczycy, ale pani doktor powiedziala, ze moge karmic zazywajac Metizol w malych dawkach, tj 1 dziennie. Okazalo sie, ze ta ilosc wystarczy i w tej chwili poziom hormonow jest w normie. Moze u Ciebie tez karmienie jest mozliwe..

Pozdrawiam

Marta

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Przed popołudniową drzemką Hania zasnęła mi na rękach,popłakiwała, ale nie mocno i zasnęła ze zmęczenia szybko.Bujałam ją na kolanach i mocno przytuliłam.
Powiało optymizmem,ale na krótko.Wróciłam z pracy po 20.00 – zmeczona. Wieczorem ryczała mocno,opowiadalam jej o autkach itp…różne historyjki i ryk wziął górę.Poddałam się.Przy cycu zasnęła niestety,zobaczymy jutro. Jutro nie idę do pracy więc sił będę miała więcej.
Dziś dużo myślałam o tym,czy odstawić ją od cyca i raczej niestety zakończę karmienie,bo morfologia wyszła mi słaba i cyc mam wymęczony, pogryziony,obolaly.Naprawdę jestem zmęczona.
Dziewczyny jakie zioła pić na wstrzymanie laktacji?
Pozdrawiamy – Ula i Hania

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

My jesteśmy od niedzieli w trakcie odstawiania. Mateuszek także uwielbiałał possać cycusia do poobiedniej drzemki, no i w nocy bez ograniczeń sygnalizując okrzykiem „AMMM”, też mnie to bardzo meczyło bo pobódek było sporo. Zaczeliśmy od tego że mąż usypiał Małego popołudniu, z początku troszkę chisteryzował ale był zwykle tak zmęczony ze trwało to dość krótko i padał ze zmęczenia. Z nocnym cycaniem zwlekałam całe wakacje, tak mnie martwiło że: będzie plakał mocno (bardzo to przeżywał). będzie głodny, będzie się budził skoro swit krzycząc AMM. W końcu mąż zdecydował teraz albo nigdy ::, zostałam na noc oddelegowana do drugiego pokoju z obwiązanymi piersami. Mateuszek czekał na mnie nie, myślał zę zaraz mama wróci, w końcu zasnał, płakał bardzo niewiele, na krzyk am dostawał łyka wody z niekapka i zasypiał. Aż z męzem jesteśmy zdziwieni ze tak gładko idzie, każdej kolejnej nocy pobódki są coraz krótsze i rzadsze. Rzeczywiscie wychodzi na to że synek nie tyle był głodny co lubił pociumkać:) A pokarmu jednak miałam trochę, widzę to po obolałych teraz piersiach. Ale popijam szałwię na zmniejszenie laktacji, ogólnie mało piję i wciąż jestem obwiązana bandażem. Musisz porozmawiać z mężem, w takiej sytuacji jest nieoceniony. ja gdyby nie nie mój mąż pewnie karmiłabym do (conajmniej) drugiego roku życia, takie mam miękkie serce.
Zyczę powodzenia!

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

zapomniałam się zalogaować, więc dodam tylko że synek ma 1,5 roku

martag Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Ja nie stosowalam zadnych ziol na zatrzymanie laktacji. Przez kilka dni odciagalam tylko nadmiar. Robilam to coraz rzadziej i w koncu calkiem mleko zniknelo:)

Trzymam kciuki, bo wierze jaka jestes zmeczona:( Ja tez mialam juz dosyc:(

Pozdrawiam
Marta

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Hania dziś popołudniu płakała,ale jakieś 15 min.Później przed zaśnięciem „pogadałyśmy”,że dyduś pojechał autem do innej małej dzici i z łezkami w oczach zasnęła ze zmęczenia.Gdy przebudziła się położyłam się obok,pomarudziła i śpi dalej.
A ja siedzę i już mnie depresja bierze,bo w głowie mi się roi,że Hani krzywdę robię,że zakoduje,iż mama cyca zabrała i powstanie uraz psychiczny itd.itp.
Czy dobrze robię,może źle?
Jeszcze wiele przed nami,jeszcze wieczór pełen płaczu.
Mój mąż zgadza się na odstawienie Hani od cyca,ale nie daje on sobie rady z usypianiem Hani.Gdy on kładzie się z Hanią spać,ona chisteryzuje.Widzę,że ze mną jakoś lepiej to znosi.Może ona myśli,że oprócz cyca i mamy nie będzie.
Ja widzę,że moja Hania tak jak i inne dzieci,nie jest głodna tylko chce pociumkać.Ja również w nocy daję jej niekapek i nie chce,też woła ‚am” na dyda.
Pozdrawiamy- Ula i Hania-14.01.03

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Właśnie wczoraj byłam u lekarza- i mam bardzo wysoki poziom fT4. Możliwe, że Sylwia słabo przybiera na wadze, bo mam nadmiar hormonów tarczycy w mleku. No i muszę przestać karmić. Buuuuu! Choć karmię już ponad 11 miesięcy. To i tak dość długo….
Lekarz przepisał mi Propycil i to chyba w dość dużych dawkach ( 2 rano i 2 wieczorem). Ale najpierw definitywnie mam zakończyć karmienie. Jak nie dam rady – mam iść do ginekologa na zahamowanie laktacji.
Ale dziękuję za słowa pocieszenia. Mam nadzieję, że i u mnie wszystko szybko wróci do normy.
PS. Jak długo brałaś leki?
Pozdrawiam!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

lin Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Ula a zastanawiałaś sie czy spać na osobnym łóżku (pokoju), tak aby córeczka nie miala nasuwajacego się wyboru w nocy: picie z kubka czy mleczko od mamy. Ja wcześniej też próbowałam podawać synkowi butelkę, niekapek ale wiedząc że mama ma obok cycusia twardo nie dawał się zwieść substytutom. Dopiero kiedy, jak pisałam, wyniosłam się ze wspólnego łóżka, niekapek zyskał na atrakcyjności. Dziś w nocy, wciąż jesteśmy w szoku, z mężem, Mati sam wstał, bez krzyku AM, sięgnał po picie obok łóżka, 2 łyki, smok do buzki i spowrotem do łóżka, dla nas to przełom:)
ja też miałam okropne wyrzuty sumienia, maż nawet się śmiał że bardziej to przeżywam niż Mati, ale….nasze pociechy to przecież już nie niemowlaki, mamy im do zaoferowanie inne smaczne jedzonko, a sama wiesz najlepiej jakie męczące=wyniszcające (wypadają mi włosy!) jest dla mamy tak długie karmienie. Dlatego NIE ROBISZ HANI KRZYWDY. Już nie długo Hania nie bedzie pamiętac cycucia, a tak samo bedzie Cię kochać i będziesz dla niej najważniejsza.
Trzymam kciuki.

Lin i Mateuszek (25.03.2003)

martag Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Gabrysia urodzila sie w marcu 2003, a ja biore leki od maja, czyli jak mala skonczyla 2 miesiace. Lekarka tez powiedziala, ze konieczne bedzie odstawienie malej, ale stwierdzila, ze sprobujemy sie leczyc malymi dawkami i udalo sie. Ft4 przekraczalo 5-krotnie norme, ale po miesiacu brania metizolu praktycznie wrocilo do normy. Karmilam Gabrysie 16 miesiecy:) Z drugiej strony teraz bedzie Ci latwiej odstawic mala od piersi anizeli za kilka miesiecy:) Im pozniej tym podobno gorzej:) Metizol biore do dzis, ale poziom tsh i ft4 mam w normie. Po prostu leczenie nadczynnosci powinno trwac 2 lata, gdyz po wczesniejszym przerwaniu leczenia podobno jest wieksza szansa na nawrot choroby. Aktualnie biore 2 tabletki tygodniowo, czyli baaaardzo niewiele:)

Pozdrawiam

MArta

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Twoja wypowiedź zmobilizowała i mnie w końcu do odstawienia cyca. Nadszedł weekend = mniej stresowy moment na takie experymenty. Ustaliliśmy z mężem strategię, że tę noc spisujemy (dla nas) na straty, że spania raczej nie będize, ze na pierwszy płacz Oli on wstaje, ja jestem w każdej chwili gotowa do niej wstać i poprzytulać. Zasnęła jak zawsze z cycem, ale to taki pożegnalny i żeby mi odciągnąć po całym dniu, żebym noc pod tym kątem miała lżejszą. No i nasza pierwsza noc bez cyca wyglądała tak, że Ola chyba co 1/2 h się wybudzała, płakała, tata nosił, Ola się prężyła, wyginała, ale o cyca nie prosiła bo wystarczyło, że raz jej powiedziałam że cycunio chory i muszę iść do pani doktor po syropek. Nosiliśmy na zmiane tak do 3 nad ranem. Wtedy zasnęła na dłużej bo aż do 7! Teraz też bez cyca zasnęła. Tak zasypia zresztą w żłobku, ale w soboty i niedziele jak ja jestem to chętnie pociągała. Teraz też poprosiła, ale ja twardo, że cycunio chory – wystarczyło. Tyle tylko, że zasypianie odbywa się na rękach Przed chwilą odciągnęłam troszkę, tylko tyle, żeby nie bolało i zobaczę co będzie dalej, czy odeśpi sobie zarwaną noc, czy może cyca jednak jej zabraknie… Liczę tylko na to, że w tych naszych zmaganiach z odstawianiem jakiegoś zastoju się nie dorobię.
Sorki, że tak się rozpisałam, ale szczęśliwa jestem jak nie wiem co, że chociaż w niewielkim stopniu udało nam się i że wreszcie się zdecydowałam.
A jak Wam noc minęła?

Ola (06.01.2003)

magdawroc Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Zajrzałam tylko na chwilę i wydaje mi się, ze w wątku o zaklinaczce dzieci na kiedy dziecko już jest możesz znaleźć sposób na wybrnięcie z takiej sytuacji. Jak znajdę chwilę, to zajrzę i dopiszę coś jeszcze od siebie i poczytam wypowiedzi dziewczyn – teraz obiad rodzinie trza kombinować:-)

Magda+Iga,Fi+Borysek

Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Kochane dziewczyny,dziękuję za komentarze i jakoś mi lżej z Wami w zmaganiach.
Wczorajsza noc bez cyca była rewelacyjna,odkąd Hania urodziła się tyle nie spałam.Hania przespała całą noc spokojnie,popłakiwała przez sen,marudziła,ale sam dotyk jej starczał. Utulenie,głaskanie po buzi,bliskość.Spała zdecydowanie lepiej,niż z cycem.
Ale usypianie jej jest tragiczne.Bardzo mocno płacze.Wczoraj i dziś wieczorem była chisteria.Wczoraj prawie płakałam z nią.Chciałam zrezygnować.
A dziś mąż oddelegował mnie do kąpieli do łazienki i sam ją usypiał.Płakała,tulił ją,nosił,aż w końcu położyli się razem w łóżku i Hania obok położyła się i usnęła, pewnie bardziej ze zmęczenia.Przy usypianiu mamy niekapka, wypija cały kubek.No i dałam jej też na kolację butlę ze ściągniętym pokarmem,który zbierałam cały dzień,wypiła ze smakiem,jakoś nie pokojarzyła z cycem i nie wołała ode mnie „am”.
Popołudniowa drzemaka odbyła się w wózku na spacerze,także dziś był płacz tylko wieczorny.
Ula i Hania -14.01.03

Dodane ponad rok temu,

Zaklinaczka dzieci

Dziś rano oglądałam program pt. „Zaklinczka dzieci” i był właśnie o uczeniu dzieci samodzielnego zasypiania.W nim pokazane było jak oduczyć dziecko kojarzenia sobie cyca ze spaniem.Otóż istotną rolę odgrywa tu tata,to on ma za zadanie nauczyć dziecko samodzielnie zasypiać.Mama nie może być przy nim,aby nie poczuło się odrzucone,bo dziecko mamę kojarzy z cycem i gdy ją widzi to myśli,że mama nie chce mu dać cyca,bo już nie kocha.A gdy usypia tylko tata to dziecko wie,że nastąpiła zamiana ról i musi nauczyć się samo spać.
Także ja źle robiłam wczoraj i przedwczorej,że chcialam być z Hanią.Co mnie bardzo zdołowało.Najlepiej,gdy tata sam usypia dziecko.Mam nadzieję,że Hani nie skrzywdziłam.
Hania pierwszą noc nam płakała,wczoraj nie płakała,zobaczymy dziś.Mam nadzieję,że nie nastąpi kryzys.
Ja i mąż doszliśmy do wniosku,że nadszedł czas oduczania od cyca Hani,bo ona tylko cycała do spania.W nocy domagała się cyca jak smoczka,a nie z głodu.Nie miała normalnego snu tylko czuwanie przy cycu,bo jak wyczuła że go nie ma, odrazu placz.
Pokarmu miałam i mam niewiele,przez całą dobę ściągnęłam niecały kubek,z tym,że ja Hanię karmiłam jedną piersią.Ale pierś mam obolałą od ręcznego ściągania.Piję szałwię,mam nadzieję że pomoże,jeśli nie to zgłoszę się po leki na wstrzymanie laktacji.
Napisz mi co u Was słychać.Jak znosi rozstanie Ola.
Ja nie ukrywam,że mnie jest ciężko rozstać się z cycaniem,ale już jestem zmęczona.mnie również włosy wychodzą garściami.Spałabym całe dnie ze zmęczenia.
POZDRAWIAMY – Ula i Hania 14.01.03

lin Dodane ponad rok temu,

Re: Pomocy – zmęczony cyc i mama

Hi hi, ja też po pierwszej nocy bez cyca czułam sie niesamowicie wyspana, jak nigdy odkąd jest z nami synek.
Ula postaraj się jsk najmniej odciągać pokarm, piersi też musisz odstawić:)
Trzymaj się i wytrwajcie:)

Lin i Mateuszek (25.03.2003)

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Zaklinaczka dzieci

No pierowszą con spisaliśmy na straty – pobudka była chyba co godzinę. Teraz była noc 2 – Ola zasnęła na rękach o 20:30 (normalnie zasypiała o 19:30 – 20:00) bez cyca naturalnie. Ostatnie cycanie było w piątek wieczorkiem do snu. W dzień jest ok, bo Ola już od dawna nie cyca (wtedy jestem w pracy) i da sobie to wytłumaczyć. Ta noc była dużo lepsza. Ola przebudziła się z płaczem „mama” dopiero o 3:20 (!) 0 wystarczył kubeczek z herbatką, chwilka na rękach u mamy i znów ją odłożyłam. Pobudka za to była o 5:30 (ale zwykle wstajemy o 6:00, bo żłobek) więc nic szczególnego. Teraz też zasnęła na rękach, ale u taty. WIe, że cycunio chory, że kupiłyśmy syropek na choreko cyca (szałwia). Liczę na to, że szybciej o nim zapomni niż cycunio się ‚wyleczy”, bo martwi ją, że jej ulubiony cycunio choruje. A ja sobie średnio radzę z nadmiarem pokarmu. Odciągam ręcznie, tylko, żeby przestało boleć od nadmiaru, ale piersi są twarde i boję się zastoju. A pani w aptece powątpiewala w skuteczność szałwii. No, ale powiedziała, że jak nie ma nic innego to tym można spróbować, bo to podobno nic potwierdzonego, tylko tyle, że ma właściwości ściągające.
A co do tego programu to jak tata tego malucha usypiał? U nas nie wchodzi w grę odkładanie do łóżeczka kiedy Ola nie chce, bo ma wyjęte kilka szczebelków i i tak wyjdzie.
Pozdrawiam

Ola (06.01.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re:kolejna noc i dzień bez cyca

Hania również nie cyca w dzień także mamy dzień bez płaczu.Tylko usypianie jest trudne.bardzo płacze i tak jest od czwartku.Mam już wątpliwości,bo ile można słuchać jak dziecko płacze.My tą noc mieliśmy gorszą,budziła się 3x z płaczem. Mąż ją nosił i zasypiała,niekapek miala,ale tylko raz napiła się.
Mąż Hanią zajmuje się,tzn usypia, nosi. U nas również nie ma mowy do odkładania do łóżeczka Hani, bo mamy jego bok odjęty.Łóżeczko dostawione jest do naszego łóźka i Hania właściwie śpi z nami.Mamy tak jakby powiększone łóżko.
W nocy i popołudniu mąż kładzie się z nią do łóżka,jeśli mocno płacze nosi,gdy uspokaja się kładą się spać.
Martwi mnie,że Hania płacze już 4 dzień,myślałam że szybciej pogodzi się z odejściem cyca.Jeśli będzie nadal płakać chyba ulegnę.
Ja mam mało pokarmu, też piję szałwię,trochę ściągnę i jest OK.
Pozdrawiamy – Ula i Hania

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re:kolejna noc i dzień bez cyca

Ja mam trochę kłopot z tym odciąganiem. Nie wiem czy całkiem ściągać, żeby były miękkie czy tylko troszkę… Wymyśliłam, że na noc to będę odciągała (ręką do szklanki ) najwięcej, bo jak karmiłam to właśnie wieczorem i w nocy, a potem cały dzień miałam spokój. No to jak teraz tak więcej odciągnę (ale wychodzi mi 1/4 szklanki) to będzie mniej niż wyciumka Ola, ale z jakimś zapasikiem luzu na noc. Teraz siedziałam w domu to było łatwiej z tym. Jutro idę do pracy i tam pozostaje łazienka
P.S. Czemu się nie zalogujesz? Łatwiej by się rozmawiało

Ola (06.01.2003)

jutajazz Dodane ponad rok temu,

Re:nastąpił przełom

Już się zalogowalam,ja na forum jestem już od narodzin Hani,ale zawsze jakoś braknie mi czasu by być tu na bierząco i gdy mąż odnawia system znów muszę się zalogować.Ja ogólnie jestem zapędzona i leniwa.
Hania wieczorem poszła spać z mężem i NIE PŁAKAŁA. JAKA JESTEM SZCZĘŚLIWA! NIE PROTESTOWAŁA,mąż mówił że długo kulała się, wierciła,aż zasnęła.
Jacek nie nosił jej długo,po prostu położył się z nią na łóżku,aby nie nauczyć jej noszenia.Mam nadzieję,że tak pozostanie.Dziś będę spać z nimi,żeby Hania wiedziała,że jestem obok a dyduś pojechał autem. Wieczorem pytałam się Hani,gdzie pojechał dyduś.Ona pokazywała na okno i mówiła „at”,co oznacza,że dyduś pojechał autem do innej małej dzici.Może dziś zrozumiała.
Ja mam pierś obolałą,pokarm ściągam tylko wieczorem na maksa,aż poczuję luz.Ja mam tak mało pokarmu,że od wieczora dzisiejszego do wieczora jutrzejszego nie będę ściągać pokarmu.Jak mi nie zniknie sam to chyba zgłoszę się po jakiś lek.Mam nadzieję że również nie dostanę stanu zapalnego.Mam nadzieję,że obędzie się bez leku,bo ja w prawej piersi straciłam pokarm samoistnie.po prostu sam zniknął. Hania od urodzenia wolała ssać tylko lewą pierś. Do roku karmiłam obiema,a po roku ssała tylko jedną.przy prawej nie potrafiła zasnąć inaczej jej się ją ssało.Do prawej przystawialam Hanię gdy naszedł mipokarm i tak coraz żadziej aż zniknął.
Co u WAS słychać?
Pozdrawiamy -ULA i Hania

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re:nastąpił przełom

No fajnie Cię widzieć
Co u nas? Ola zasypia bez cyca. Ale najchętniej nadal ze mną, no i niestety nadal na rękach Tata wieczorkiem jak już jest gotowa do spania to kładzie ją do jej łóżeczka i zaczyna coś tam opowiadać, ale Ola „ne, ne” i wyłazi. No to na ręce do taty i myk do drugiego pokoju, żeby nic (widok mamy) nie rozpraszało. I tak chwile jest ok, ale po jakiś 5 min. wracają i „mama, mama” a tacie pręży się na rękach. No to ja znów Olę do łóżeczka, ale cyrk się powtarza i Ola ląduje u mnie na rękach i po 2-5 min. „tańca” zasypia w pionie lub w poziomie. Ostatniej nocy wstawała 3 razy z płaczem „mama” i tata najpierw „ratował Olę”, ale ostatecznie to jednak mama była wstanie ululać córcię. Też się obawiamy, żeby to zasypianie nie było na rękach jedynie . Zasypiania w naszym łóżku się obawiamy bo jak tak próbowaliśmy za czasów cyca to Ola wtedy rozbawiała się i szalała.
A ja pijam szałwię po 1/2 szklanki dziennie i okładam się kapustą . Ostatnio wczoraj wieczorem odciągnęłam i dziś w pracy dopiero o 14 tak żeby nie zaczęło samo kapać w nieodpowiednim momencie, ale udało mi się tak ok. łyżeczki to sobie odpuściłam. Teraz są lekko twardo-miękkie i nie wiem czy ściągać czy je zostawić.

Ola (06.01.2003)

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Udało się!

Teraz już mogę to napisać. Ponad tydzień bez cyca! Pierwsza noc była koszmarna i pełna płaczu. Dużo pomógł mi mąż który nosił Sylwie aż usnęła na dobre. Potem z każdą nocą było lepiej.
A teraz jest rewelacja! Sylwia zaczęła przesypiać całe noce. I wcale nie jest w nocy głodna. A ja mogę się leczyć bez obaw , że jej moje leki zaszkodzą.
A jak Wam się udaje? Ja juz myślałam , że nie dam rady! Ale trzeba być twardym i konsekwentnym, a na pewno sie uda!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

jutajazz Dodane ponad rok temu,

Re: Udało się!

Moja Hania już 10 dni jest bez cyca. Tydz. temu w niedzielę ostatni raz popołudniu płakała.Od tamtej pory cisza.Zasypia razem z nami, tzn. leżę ja lub mąż obok Hani a Hania kula się,aż zaśnie. Hania rozstała się z cycem definitywnie, w sob chciałam dać jej cyca,aby trochę pociumkała,ale moje dziecko powiedziało na cyca BE.Nie chce cyca i jest jej do niczego nie potrzebny. Miałam chwilę zwątpienia,chciałam ulec,ale najgorsze szybko przeszło.Teraz od 10 dni jestem wyspana,Hania też w nocy nie woła jeść.Śpi 12 godz.A ja jestem pełna sił.
Bardzo nam pomógł program „Zaklinaczka dzieci”
Pozdrawiamy- Ula i Hania- 14.01.03

Znasz odpowiedź na pytanie: Pomocy – zmęczony cyc i mama?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
wózek Focus exlusive-czy ktos kupil??
Witajcie!Czy zakupila ktoras z was ten wozek bo ja mam odlozony w sklepie ale moze macie juz o nim jakies zdanie jak sie sprawdza w praktyce?Pozdrawiam [img]http://lilypie.com/days/041023/3/0/1/+1/images/obrazek.gif[/img]
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Ewa Drzyzga w ciąży!
wczoraj widziałam w rozmowach w toku Ewę Drzyzgę w zaawansowanej ciąży, znacie jakieś szczegóły?
Czytaj dalej