Poradźcie, pocieszcie…

………………………..

30 odpowiedzi na pytanie: Poradźcie, pocieszcie…

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Myślę że sobie poradzi. A w razie czego pani jej pomogą. Nina idąc we wrześniu do przedszkola miała 2 lata i 9 miesięcy. Nie do końca sobie radziła z ubieraniem/ rozbieraniem. Jadła sama… Niekiedy, jak akurat miała dobry humor U nas w przedszkolu panie pomagaja dzieciom we wszystkim jesli jest potrzeba. Poza tym w ciągu 1,5 miesiaca w przedszkolu młoda zrobiła naprawdę duzy postęp jeśli chodzi o samodzielnosc/ Wszystko chce sama i coraz lepiej jej to wychodzi.
Nie martw sie, będzie dobrze 🙂
Trzymam kciuki za Ulę 🙂

Nina (2l. i 11m.)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

oj pierwszy dzień to płakała, w nowym miejscu była i pewnie poplacze jeszcze na to musisz się przygotować.

co do samodzielności u mnie jest tak że panie pomagają we wszystkim, nawet teraz w 2 grupie

a dlaczego wydaje ci sie ze mało przytulają?

Izka i 4 latka

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

W odpowiedzi na:


Mam różne obawy, także związane z samodzielnym jedzeniem, ubieraniem, higieną…
Ula jest najmłodsza w całym przedszkolu, nie umie wyterzeć sobie pupy….


dlatego nawet na te pół roku posłałabym do żłobka – tam spokojnie wszsystko ogarnie wśrod rówieśników z tymi samymi problemami.

marcowe szpileczki

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Malgosia poszla do przedszkola majac 2 lata i 3 miesiace. Radzila sobie swietnie, od poczatku sie zaadoptowala, choc byly momenty zalamania, ale niewiele. Pupy do dzis sobie nie podciera sama, wiec tym bym sie nie przejmowala 🙂 Opisane przez Ciebie przedszkole nr 1 wydaje mi sie super, nie znam takiej rzeczy jak adoptowanie z rodzicami (nigdy tego nie przechodzilam) wiec by mi jej nie brakowalo. Natomiast co do przytulania to od tego jest mama, jakos wczesniej do glowy mi nie wpadlo, ze moglabym wymagac od obcej osoby, aby przytulala moje dziecko. Wiec jak dla mnie Twoje minusy nie sa minusami i poslalabym tam malucha. A przez te nowa sytuacje bedziecie musialy przebrnac obie – wydaje mi sie, ze w zadnym domu nie odbywa sie to calkiem bezbolesnie, w koncu to pierwszy, jakze wielki krok dziecka ku samodzielnosci, rzecz zupelnie nowa tak dla malucha jak i dla mamy. Zycze duzo sily i optymizmu. Poczatki sa zawsze najtrudniejsze.

Małgosia 3l & Martinka 1i3m!

sabka Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Ola poszła do przedszkola jak miała 2,5 roku, na poczatku tez płakała ale z tego co czytam to norma. Jeśli chodzi o samodzielność w podstawowych czynnościach to tego nauczyła się w przedszkolu przez ten pierwszy m-c. Pupy nadal sama sobie nie wyciera.
Ty sama wiesz czy twoja córa nadaje się już do przedszkola, może jednak warto posłac ja do żłobka,m gdzie nie będzie musiała uczyć się tak dużo z nowych rzeczy, ale decyzja nalezy do ciebie. Bo to my matki wiemy co dlanaszych maluszków najlepsze

Sabka z Szymkiem (2002) i Olą (2004)

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

nie wiem jak szybko Wasza tesciowa postanowila zrezygnowac z opieki nad Ula, ale moze np. przez pierwszy miesiac odbierac wnuczke z przedszkola np. po 2, 3 godzinach i stopniowo uda sie wprowadzic Ule w przedszkolny rytm?
Przedszkole o ktorym piszesz – zanosi sie na bardzo fajne, wiec ja bym na pewno sprobowala. Co do Pan – mysle, ze sa opiekuncze i na pewno przytulaja dzieci – zreszta moze warto zapytac jak sie zachowuja kiedy dziecko zaczyna plakac albo jest smutne.
My wybierajac przedszkole chcielismy takie, ktore daje mozliwosc “siedzenia z dzieckiem” – okazalo sie, ze niepotrzebnie, Zuzka wsiakla w nowe okolicznosci lepiej niz my.
acha, to w przedszkolu nauczyla sie zakladac i zdejmowac buty, spodnie, bluzki. W toalecie korzysta z pomocy pan – nikt nie robi z tego problemu
trzymam kciuki, na pewno sie uda!

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

jestem za zlobkiem…

w grupie nierówiesników nie bedzie sie czuła dobrze…
U filipa w grupie jest dzieczunka, ktora jest wyraznie mlodsza od reszty grupy i w ogole meczy sie to dziecko.
jest mniejsza fizycznie, przez co ine dzieci w zabawie jak sie wyglupiają mogą ja łatwo urazić, bo taki np prawie 4 latek jest od niej duuuuzo wiekszy.
no itd…
dziecko Ci sie na pewno nie uwsteczni, jesli sie o to boisz…
a w przedszkolnej grupie nikt nie bedzie mial na tyle czasu by sie nią tak zaopiekowac jak w żlobku.


bruni [syn Filip 24/04/03]

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Gosia idac do przedszkola we wrzesniu miala 2 lata i 8 miesiecy (jest z grudnia 2003 wiec rocznikowo to jednak 3 latka). Radzi sobie w nim swietnie, byc moze jednak dlatego ze jej grupa maluchow ma wlasnie te mlodsze maluchy czyli mniej wiecej od czerwca do grudnia 2003 – nie ma w jej grupie dzieci z poczatku roku czyli jakby nie bylo rok starszych….
Samodzielna zrobila sie straszliwie, o wiele wiecej mowi (a to nie jest jej mocna strona).
U nas panie pomagaja tym maluszkom we wszystkim – ubieraja, karmia i podcieraja pupy jak trzeba….

to ze Ula placze to norma – musisz sie na to przygotowac – u nas w grupie plakali wszyscy procz Gosi i jeszcze jednej dziewczynki (mialam to szczescie)…poczytaj sobie watki tu na trzylatkach z poczatku wrzesnia – tam jest wszystko o adaptacji tegorocznych maluchow.

ps. Bedzie dobrze, Ula sie przyzwyczai. Gosia tez jest najmlodsza w przedszkolu i wcale jej to nie przeszkadza:)

Ala i Gosia (16.12.2003)

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

U mojej Oli w grupie jest młodsza dziewczynka i wiem, ze panie własnie jej najwięcej uwagi poświęcają, ona wyróżnia się wśród grupy i jest takim rodzynkiem rozpieszczanym przez panie, a i dzieci się “młodszą” koleżanka opiekują.
Poza tym sa przedszkola, gdzie celowo organizuje się grupy różne wiekowo, od 3 do 6 latków i wszystkie dzieci sobie radzą. Starsze opiekują się młodszymi, a młodsze duuużo się od starszych uczą (czesto fajnych rzeczy ). Coś jak z rodzeństwem – nie kazdy ma brata bliźniaka, częsciej są różnice wiekowe.
Poza tym Twoja Ula weszłaby wciągu roku,czyli cała grupa byłaby już zorganizowana, niepłacząca raczej to i Uli byłoby łatwiej. Panie miałyby dla niej więcej czasu, żeby przytulic czy tez zagadać żeby smutno nie było. Bo smutno to na poczatku Wam obu bedzie.
Żłobka na krótki okres bym nie polecała. Jak sama zauważyłaś – po co zmieniac miejsca i mącić córci w głowie.
Dobrze, że w ogóle udało Ci się znaleźć przedszkole i do tego takie fajne.

maduxia Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Ja bym sie tak nie martwiła- Ant tez jeszcze nie ma trzech lat, na początku września był niewiele starszy od Twojej panny. Ja wiem, że w tym wieku nawet kilka miesięcy to ogromna różnica, ale na pewno nie dawałabym małej do żłobka_ w Antosia grupie jest chyba jeszcze dwoje dzieci młodszych od niego i świetnie sobie radzą, chociaż bez placzu, u nas też, się nie obeszło.

A teraz dzieciak mnie rano pogania, że szybciej, bo on juz z tatą wychodzi :-)) Ma tam mnóstwo atrakcji, od początku pażdziernika trzy teatrzyki, impreza rodzinna i wycieczka do stadniny, nie dziwota, że w końcu mu sie spodobało.

Co do samodzielności- Antoś sam je nawet zupę, ale tylko w przedszkolu, w domu trzeba go zupą karmić, szybko nauczył sie zakładać buty i samodzielnie korzystać z toalety, chociaż mokre gacie parę razu do domu przyniosłam. Bardzo duza w tym zasługa sióstr- stawiaja na samodzielność ale pomagają jeśli jest taka potrzeba. Co do kupy- Ant w przedszkolu nie robi, tylko w domu, “bo w przedszkolu nie ma ani jednego nocnika” 😉

Ja tam małego specjalnie nie przygotowywałam, ale na początku zabierałam trochę wcześniej, najgorsze to chyba od początku zostawiać do oporu, a nie daj Boże, żeby czekała na Ciebie sama.

Aż dziw, że ja we wrześniu pisałam posty o histerii Antosia, o jego nichęci do przedszkola, o tym, ze nie chce zostać beze mnie…. Wszystko się zmieniło, i u Was tez będzie super!!

Acha, a ostatnio doweidziałam się, że mój synek mówi najładniej z całej grupy trzylatków i ma najbogatsze slownictwo! Jestem dumna jak paw :-))) a jest prawie najmlodszy…

Nie ma sensu martwic sie na zapas.
Pozdrawiam, m.

Antoś 24.11.03 i Staś 13.12.06

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Dzięki za wszystkie słowa otuchy :))

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Zanim wyszłam z przedszkola, to stałam z boku i obsrerwowałam. Jedna dziewczynka bardzo płakała za mamą, a pani, albo w ogóle na nią nie zwracała uwagi, albo mówiła, że mama poszła do pracy i przyjdzie po obiedzie.
Rozumiem, że nie mogą 100% uwagi poświęcić jednemu dziecku i jak się zaczną nad jednym rozczulać to inne też mogą zacząć płakać itd. Ale strasznie smutne to dla mnie było.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Dzięki 🙂
Już jestem trochę uspokojona.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Pani mi wczoraj powiedziała, że Ula sama wszystko chciała jeść. Pani jej chciała pomóc przy zupie, ale ona nie chciała. Więc panie założyły jej śliniaczek i jadła sama.
Panie mnie uspokoiły, że wycierają pupy, więc nie ma problemu.
Poza tym dowiedziałam się, że kilkoro dzieci w przedszkolu nosi jeszcze pieluchy, więc pod tym względem Ula jest nawet do przodu.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Tylko, że żłobek żłobkowi nierówny. W mojej dzielnicy wzeszłym roku zabrakło miejsc w żłobkach dla 15 tys dzieci… Także dostać się do żłobka nie mamy szans. Poza tym w żłobkach (przynajmniej tych koło nas) są grupy 20-25 osobowe.
Dlatego zdecydowałam się na przedszkole.
Tutaj w całym przedszkolu jest 35 dzieciaków.
U Uli w grupie (trzylatkach) jest sześcioro maluchów (bo zdecydowałam sie na to mniejsze przedszkole). A grupa może liczyć maksymalnie 10 dzieciaczków.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Mam nadzieję, że właśnie tak będzie.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Znalazłam chyba tylko dlatego, że otworzyli tą drugą filię (część dzieci z pierwszej się przeniosła) i jest kilka miejsc wolnych.
Ale widzę, że się szybko zapełniają bo dzisiaj były dwie mamy z dziećmi, żeby je zapisać.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

To Ula z kolei wczoraj zrobiła kupę w przedszkolu, a w domu już nie chce korzystać z nocnika, tylko z “kibelka”.

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

Jeszcze raz Wam za wszystkie odpowiedzi dziękuję:)

Dodane ponad rok temu,

Re: Poradźcie, pocieszcie…

przed przedszkolem szczepiłam Krzysia na wzw a; brał ribomunyl, a w tym sezonie wzmacniamy się broncho-vaxem;

Ewa i Krzyś (06.12.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: Poradźcie, pocieszcie…

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Dylemat z kotkiem
Co z kotami w czasie ciąży? Z badania na toxo, jakie wykonywałam w styczniu 2006 przy poprzedniej ciąży wynika, że nie mam przeciwciał, czyli nie byłam nigdy zarażona. Mój gin
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
konkurs - pomożecie? ...
Wstawiłam zdjęcie do konkursu dla abonentów Dialogu. Marne mam szanse ale może komuś się spodoba i zagłosuje?... Zdjęcie jest tu: https://www.konkurs.dialog.pl/galeria.php?g=&st=12&lim=6, numer zdjęcia 541 (zmieniłam link na właściwy) [img]https://images2.fotosik.pl/165/41cfe1a512f6d15d.jpg[/img] Nadia, 07.02.2006[i]Edited
Czytaj dalej