Poród rodzinny

Smutno mi bo mój mąż zdecydowanie mówi, że nie chce pójść ze mną rodzić. Zawsze to powtarzał, ale miałam nadzieję, że zmieni zdanie. A tu został miesiąc i nadal słyszę stanowcze – NIE!!!
Pytałam wiele razy dlaczego, ale on tak naprawdę nawet nie potrafi mi tego wytłumaczyć. A ja bardzo bym chciała, żeby był ze mną. Nie wiem czy naciskać, czy nie robić tego.

Kasia, Patuś i Dzidziuś

30 odpowiedzi na pytanie: Poród rodzinny

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

nie, nie, nie i jeszcze raz nie naciskać.
to moze sie obrocic tylko przeciwko tobie

magda z mlodymi

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Szkoda, że nie chce :/ Wiem, że obecność męża bardzo pomaga, dodatkowo polożne i lekarze inaczej traktuja rodzącą. Naciskać nie polecam, spróbowałabym za to z tym argumentem o położnych i lekarzach, może jeszcze zmieni zdanie.
A może on się boi? Że nie da rady albo zemdleje.

Weronika

szaldi Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Albo zapytaj męża czy nie zechciałby być z Tobą tak długo jak on sam uzna za stosowne.
Pierwsza faza jest naprawdę fajna, magiczna. My z męzem wtedy żartowaliśmy lub sprzeczaliśmy sie o imię dla naszej ewentualnej córki .
Gdy mąż stwierdzi, że nie da rady być do konca, w każdej chwili może wyjść. I Ty to uszanuj.
Nie naciskaj na niego, dla niektórych poród jest zbyt dużym szokiem.

shutter Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

nie naciskaj… moj był ze mną przy pierwszym porodzie i mimo ze był z tego bardzo dumny i wszystkim sie chwalił to przy drugim absolutnie nie chciał być. Zresztą nie miał szans bo urodziłam sporo przed terminem i bardzo szybko, nie mogłam tez chodzic na szkołę rodzenia do porodu rodzinnego (drugiego, ciekawe bardzo). Zresztą wtedy nie mieliśmy tego do końca ustalonego a poród wynikł nagle. Dobrze, ze zdążył mnie do szpitala dowieźć
Teraz ustaliliśmy, ze skoro nie chce być ok, nie musi i wyjdzie w każdym momencie jesli tak uzna ale ja chcę miec za to swoja położną która będzie na moje potrzeby i do usług (np podanie picia) a on poczeka poza porodówką.
To tylko takie plany bo porody mam szybkie a on ma teraz dobre 4 godziny jazdy do domu takze nie mam pewności czy zdazy dojechać.
Mysle ze umowa o wyjściu w momencie, który partner uzna za stosowny jest uczciwe i z korzyścią dla obu stron

shutter

olasz Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

ja miałam z mężem to samo, z tym, że ja nie chciałam też, żeby mnie oglądał w tym stanie 🙂
po porodzie stwierdziłam, że szkoda, że nie było go przy mnie, bo w sumie dopóki nie zaczęły się bóle parte, to miałabym chociaż do kogo gębę otworzyć (rodziłam w nocy i tylko co jakiś czas ktoś do mnie zaglądał), tak więc powoli go do tej myśli namawiam, żeby był ze mną dopóki uzna to za stosowne i na jego siły – co tu dużo mówić – mąż widział kilka razy jakieś filmy z porodów i się najprościej w świecie brzydzi tego wszystkiego, śluzu, krwi, itp… ja tam mu się nie dziwię 🙂

Miśka 8.12.2002 + ktosik

majka781 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

nie naciskaj, to nie ma sensu, mój mąż też nie chciał, ale dużo o tym rozmawialiśmy i w końcu się zdecydował, za to mi na porodówce odbiło i go wygoniłam niezła jestem co? Do tej pory nie wiem dlaczego
Teraz znów mówi, że nie chce – ale jak nadejdzie stosowny moment, to się okaże, ja nie dramatyzuje

Majka

brazowooka-23 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Wiesz co nie naciskaj bo tym nic nie zyskasz ale zrobila to podstepnie tak aby on myslal ze to jest jego decyzja i chcial isc a nawet jesli nie pojdzie to jego strata .
Ja mialam odwrotna sytuacje mój mąz sam pchał sie aby być prz narodzinach naszego Krzysia i chwali sie ze ze cieszy sie ze byl ze mna choc byl moment ze nie usmiechalo mi sie aby byl ze mna ale wiesz co jestem szczesliwa ze w tej chwili bylismy sie razem pozdrawiam

alina78 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Ja na poczatku ciazy chcialam zeby mąż byl przy porodzie apozniej juz nie, on cały czas byl na nie jednak kiedy doszło do przyjecia do szpitala ja spytalm czy moze jednak zostanie od razu sie zgodzil, widzial ze sie troche mecze ( cały porod trwał 28 godzin) chetnie zostal ze mną. Jednak jesli facet mowi stanowcze NIE nie namawiaj zeby to nie zepsulo pozniejszych relacji miedzy wami. Zycze powodzenia

marysia Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Kasiu, tak jak piszą dziewczyny, postaraj się jeszcze pogadać z mężem, przecież zawsze może wyjść jeśli uzna, że dłużej nie wytrzyma, a nigdy nie wiadomo, ile poród może trwać, powiedz, że po prostu potrzebujesz jego towarzystwa, że chciałabyś normalnie mieć z kim pogadać.
Położna ze szkoły rodzenia mówiła, że absolutnie nie naciskać, bo później obie strony się męczą, a położna, która ma być przy moim porodzie, jak byliśmy teraz na porodówce, to już po naszej decyzji, że chcemy poród rodzinny jeszcze powtarzała, że mąż zawsze może wyjść.
Życzę powodzenia w negocjacjach, aha, no i argument, że czułabyś się bezpieczniej, i że w szpitalu lepiej traktują rodzące jak im ktoś na ręce patrzy też może pomóc!!!
Ściskam,

Marysia i 37tc

lotos Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Uświadom mu, że poród się składa z dwóch części. Wielogodzinnej, gdzie się rozmawia, masuje plecy, pomaga wstać, podaje kapcie, odczytuje żonie wskazania ktg wola się położną w razie pytań i mnóstwo innych dupereli. I wtedy to wg mnie mąż ma OBOWIĄZEK pomagać swojej żonie. Co innego druga faza- krzyki, krew, cięcie pępowiny, kilka osób, nerwy. Tutaj to się mąż mniej przydaje mniej- generalnie sie słucha tego co mówi położna i lekarz i skupiamy się na parciu. Wtedy to mąż może wyjść i poczekać aż go zawołają do dziecka.
Tak wg mnie jest uczciwie wobec męża i żony.
A jeśli mimo tego nie chce to trudno, trzeba uszanować. Poproś wtedy mamę lub siostrę- zawsze lepiej jak ktoś jest przy tobie. Kobieta czuje się niewypowiedzianie bardziej komfortowo i bezpiecznie w tym jednak nieznanym otoczeniu( do tego naga i obnażająca najintymniejsze części ciała)

Ania,Domi i Niespodzianka

Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Rozumiem, ze męza bys chciała jako pomoc psychiczna…ja tez chciałam ,zeby mąz był przy porodzie, ale los zdecydował inaczej..urodziłam szybko i przy pomocy wspaniałych ludzi…którzy bardzo mi pomagali…mąz by pewnie zemdlał ..bo poród był wrecz traumatyczny…więc moze to i lepiej.Oczywiscie Tobie zycze, zeby wszystko poszło zgodnie z planem,ale nie naciskaj na męza….bo to moze miec odwrotny skutek.Moze pomyś,..o kim s innym, tez Tobie bliskim..moze jakiejs kobiecie.

Antoś16.10.03 i Jaś26.02.07

angica Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Jesli Twój maz miesiac przed porodem jeszcze nie dal sie namówic, to juz chyba lepiej nie nalegac. Wg myslenia kobiet i mezczyzn, którzy byli przy porodzie, wiele straci, ale nie mozna od wszystkich wymagac, zeby byli równo silni i mieli takie samo zdanie na dany temat.
Zycze szczesliwego rozwiazania i na pocieszenie dodam, ze mój maz (+niezapowiedziana siostra) potraktowali mój poród prawie jak rozrywke. Najpierw pozerali kanapki i owoce na moich oczach (przeciez zdazyli zglodniec), jak ja sie z bólu zwijalam, a potem mój maz latal z aparatem wokól lózka. To bylo dopiero zenujace!

Gosia, Olivia + fasolka

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Wszędzie radzą by nie naciskać, aczkolwiek jeśli mąż jest zdecydowany na NIE to należą Ci się chociaż wyjaśnienia, szczere. Nawet jeśli przykro mu powiedzieć, że brzydzi się widoku jaki sobie wyobraża, czy boi się, że straci zainteresowanie seksem gdy zobaczy Cię rodzącą – to są rzeczy do omówienia, nie muszą was poróżnić przecież. To znaczy, nie wiadomo czy wówczas go przekonasz, że nie musi stać Ci w nogach (nawet nie powinien) i nie zobaczy tego wszystkiego, nieważne czy go przekonasz czy nie, w każdym razie będziesz znała jego stanowisko i powody, i może je zrozumiesz.
Ale podobno często tak jest, że dopiero jak kobieta rodzi facet jednak decyduje się nie odstąpić jej na krok. Więc wszystko może jeszcze być po Twojej myśli.

i drugie w październikku

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

W odpowiedzi na:


po porodzie stwierdziłam, że szkoda, że nie było go przy mnie, bo w sumie dopóki nie zaczęły się bóle parte, to miałabym chociaż do kogo gębę otworzyć (rodziłam w nocy i tylko co jakiś czas ktoś do mnie zaglądał),


Dokładnie. Też rodziłam późno i też gdyby nie małż, to bym sama jak kołek leżała :/

Weronika

keyti Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Mój mąż też nie chce ze mną być,przy córeczce miał ze mną być i z tym zamiarem pojechał do szpitala,ale wynikła cesarka bo łożysko się odkleiło… teraz mówi,że nie chce,jeszcze z nim rozmawiam o tym ale przygotowałam sie psychicznie że może jednak go nie będzie…też mi z tym smutno 🙁 Pozdrawiam Cie serdecznie!!!

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Moze usiadz z nim i oporozmawiajcie o tym DLACZEGO On nie chce byc przy porodzie. Ja uwazam, ze nic na sile, ale staralabym sie aby wiedzial swiadomie z czego rezygnuje i zeby nie przegapil jednego z najpiekniejszych momentow w zyciu (moment stania sie ojcem) z powodu jakiegos niesprecyzowanego powodu.

Jesli chodzi o to ze maz brzydzi sie krwi i widoku porodu samego to moze sie umowcie aby byl przy tobie do momentu w ktorym zaczna sie skurcze parte i wtedy wyjdzie jesli naprawde tak nie chce tego widziec. Ale jednak uwazam, ze miejsce partnera jest przy boku partnerki szczegolnie wlasnie w tych bolesnych a intymnych momentach, kiedy trzeba sie wspierac. Pogadajcie szczerze i nic wiecej sie chyba nie da wymyslic.. a na pocieszenie dodam, ze przez pokolenia porody byly tematem tabu dla mezczyzn i nikt z tego problemu nie robil 🙂

gosik Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Ma prawo nie chciec…uszanuj to prawo.
Poród rodzinny nie oznacza = poród z mężem. Możesz rodzic z mamą, siostrą…ja byłam przy narodzinach trzecej córki mojej siostry

IG FI

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Nie zmuszaj. Może pomyśl o kimś innym zaufanym? Przyjaciółka, siostra itd.?

Mat 2,4l. i lipcowy chłopczyk

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Nie czytałam wszystkich rad dziewczyn, ale mysle, ze nie powinnas naciskac… Gdyby umial powiedziec, dlaczego nie chce – byloby latwiej jakos zaradzic… np. wlasnie moglby byc obecny, zanim zacznie sie parcie.
A moze warto pomyslec o obecnosci innej bliskiej osoby? Ktora tez moglaby wyjsc w momentach drastyczniejszych – o ile by byly dla niej za ciezkie.

Swoja droga nie kazdy maz w calym porodzie boi sie akurat jego koncowki…

agaja Dodane ponad rok temu,

Re: Poród rodzinny

Ja myslę,z ę przy porodzie moze byc jeszce jedna obawa – zeby nie stać sie dla meża , nawet najbardziej kochajacego, ciekawostka medyczną, na tej zasadzie, na jakiej na niektórych kanałach TV ogląda sie operacje na zywo filmowane.

[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Poród rodzinny

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Dobry zegarek dla faceta...
Planuję kupić na prezent i niewiem zupełnie jaki wybrać.... Podpowiedzcie coś kobitki.... ----------------- [img]http://www.cosgan.de/images/more/bigs/a084.gif[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Ząbkowanie - nie daje umyć sobie ząbków :/
Od ponad tygodnia przechodze istną katorge, bo moja wybujała wyobrażnia podsuwa mi wytrwale czarne scenariusze próchnicy :/ O ile rano jakoś mi to idzie, oczywiście córcia wyrywa sie, zaciska szczęki
Czytaj dalej