Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Jutro mijają 4 tyg. od narodzin mojej córeczki. Wszystkim przyszłym mamom z Trójmiasta i okolic, które wahają się jaki szpital wybrać szczerze go polecam. Opieka jest fantastyczna, położne (bo to one tak naprawdę nam pomagają) zawsze w pogotowiu, chętne do pomocy o każdej porze dnia i nocy. Jeżeli dzidzia nie chce ssać, to na pewno tam sie nauczy a mama dowie sie jak ściągac pokarm i masować piersi. Poza tym jest czysto, porodówki (3) przyjemne. NIe powiem nigdy złego słowa o oddziałe położniczym w tym szpitalu.
Pozdrawiam,
Marlena z Oleńką

19 odpowiedzi na pytanie: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

joanka24 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Dziękuję ci za te słowa, ja też wybrałam ten szpital, ale szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto by już tam rodził. Dzisiaj wybieram się pierwszy raz na szkołę rodzenia, która jest prowadzona podobno przez położne z tamtego szpitala :)) Powiedz czy rodziłaś z mężem i płaciłaś coś za to?? Czy wogóle coś ekstra płaciłaś (np. za znieczulenie, itp.??). Pozdrawiam cię

Asia i Milenka (23.04.2003)

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

to miłe co napisałaś, ale ja miałam zupełnie inne doświadczenia 4 miesiące temu
brrrrrrrrrrrrrrrr

Mama tego Pana:

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Miałam cesarskie cięcie, więc z oczywistych względów mojego męża nie było przy zabiegu. Ale zaczęło się normalnie, na sali porodowej. Poród rodzinny kosztuje 100 zł, sala z wanną 200 zł. Sale poporodowe są 2. osobowe (bez opłat), jedna jest jednoosobowa – koszt 200 zł. Dziecko po porodzie naturalnym jest z mamą od początku, po cięciu na 4. dobę (wypis jest na piątą), chyba, że położnica czuje się dobrze, to dostaje dzieciaczka w trzeciej. W salach są telefony, ale tylko do odbioru rozmów. Jedyny mankament to ten, że nie ma odwiedzin w salach, tylko w ogólnym przeszklonym akwarium, w którym zwykle jest tłok, zwłaszcza popołudniu. Dziecko można oglądać przez szybę.
Marlena

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Nie wiem, co Cię spotkało, ale współczuję. Na szczęście masz za sobą.
Marlena

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Dlaczego z oczywistych względów nie może być przy cesarce? Mieszkam w małym miesateczku, a nwet u mnie mąż może być przy cc, przecież teraz preferowane jest cięcię przy mocniejszej dawnce zzo, kobieta może czuć kontakt, mówić, brzuch jest zasłonięty. Mój lekarz gorąco to poleca i znacznie bardziej preferuje niż pełną narkozę, a musze dodać, że u mnie naprawdę nie ma żadnych nowinek w szpitalu (nawet wanien do I fazy porodu ani inkubatorów), natomiast zabieg cc przy zzo jest standardem.

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

kosia Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Rodzialm tam wlasnie prawie 4 tygodnie temu i brakowalo mi wlasnie tego o czym piszesz…. Nikt nie pokazal mi jak przystawiac malego, jak pytalam bo maly wypluwal piers to panie mowily, ze sama powinnam wiedziec co robic:( I tylko co do tego mam zastrzezenia jesli chodzi o Wojewodzki…

Pozdrawiams erdecznie,

kosia

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Bo jakby nie było cesarka to zabieg operacyjny – nie słyszałam, żeby podczas cięcia towarzyszył ktokolwiek. Miałaś szczęście. W Wojewódzkim na sali operacyjnej kobiecie towarzyszy tylko zespół operacyjny (mimo, że miałam zzo).

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Sprostowanie – ja jeszcze nie rodziłam… po prostu wiem, ze jest taka możliwośc, nawet w takim podrzędnym szpitalu, jak mój. Dla mojego lekarza poród w wodzie jest czyms nieznanym, natomiast cc z zzo to normalka…

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

zaba Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdażsku

Czy płacilać za “szczególną opiekę” w tym szpitalu ( miałać opłaconą połońną, czy kogoć takiego, mońe Twój lekarz prowadzący pracuje w Wojewódzkim) czy teń zwyczajnie przyszlać tam “z ulicy” w tym sensie, ńe bez ńadnych znajomoćci czy powiązaż finansowych?

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdażsku

Nikomu nie zpałaciłam ani złotówki, nie miałam znajomej położnej – przyszłam z ulicy przed godz. 3.00 w noc sylwestrową.

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Aby Twoja dzidzia urodziła się zdrowiutka. Pozdrowienia,
Marlena

zaba Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdażsku

extra, bardzo mnie to cieszy i podtrzymuje na duchu, dzieki i gratuluje wspanialego poczatku roku 2003!!!!!!!!!!!!!!

borkowska Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Ja rodziłam 3 tygodnie temu w Redłowie było bardzo miło, porodówka bardzo czysta i nowa personel bardzo pomocny i fachowy. Poród rodzinny i znieczulenie zew. op. bezpłatne. W Wojewódzkim w Gdańsku znieczulenie kosztuje 600 zł., rodzinny 100, wanna 200.

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

miałam cc w pełnej narkozie
czułam się fatalnie
musiałam się dopraszać o pomoc przy karmieniu, podaniu dziecka itp.
synek wył całe 5 dni a ja z nim
NIKT na to nie reagował
dopytywałam się co mu jest jak dzieku pomóc to usłyszałam : co z pani za matka jeśli nie wie co jest dziecku………..

Mama tego Pana:

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

MOże poprostu miałam szczęście…

Marlena i Ola (ur. 01.01.2003)

kosia Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Toldi ja mialam podobnie, maly wyl i wyl nikt sie nie interesowal a jak sie juz zainteresowal to polozna powiedfziala, ze to ja powinnam wiedziec co mu jest i cos zrobic.. A skad ja niedoswidczona pierwiastka mialam wiedsziec co jest mojemu synkowi. W koncu zaproponowalam zeby malego zobaczyl pediatra na co uslyszalam “skad ja Pani teraz wezme pediatre?” No skoro w szpitalu trudno znalezc pediatre to ja przepraszam….

kosia

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Kosiu.. ja może jestem jakaś dziwna.. ale powiedz mi prosze, jak się reaguje na takie teksty w szpitalu…? W końcu leżymy tam uzaleznione od nich i stawiać się nie da im, bo się potem samemu cierpi… Ale kiedy pielegniarka mówi Ci coś takiego, to co Ty na to…? I nikt nie wdaje się w dyskusje z nimi…? świętny krrowami…? Ja nie wiem, jak się będę czuła inie wiem, co bym zrobiła.. może skulę się w sobie, może rozplacze ale moze zacznę dochodzić swoich praw i zapytam własnie choćby o to, dlaczego pacjentka ma sama wyznaczać diagnozy i nie liczyć na obecnosc lekarza w szpitalu…. A potem mogłoby być od słowa do słowa… 🙁

Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

to lekcja pokory
stawiać się nie warto – bo i tak źle się na tym wyjdzie
a być zbyt uległym – to nawet na ciebie nie spojżą

coś po środku najlepiej

na szczęście to tylko kilka dni
nie wspominam tak źle bólu, strchu…. jak te parszywe babska

gdy wyszłam ze szpitala odżyłam od razu
to tylko 3-5 dni

Mama tego Pana:

marlena1 Dodane ponad rok temu,

Re: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Jestem zdania, że pomoc w szpitalu bezwględnie powinniśmy egzekwować, ale personel szpitalny (ani lekarze, ani średni ani niższy) to nie obsługa, jak myślą niektórzy i potem mawiają “obsługa w tym szpitalu jest taka a taka”. Ci ludzie mają się nami opiekować, a nie nas obsługiwać. Niestety nie jest tak, w naszej służbie zdrowia, że każda pacjentka ma do opieki jedną położną. W Wojewódzkim na dyżurze zostają 2 położne przy salach poporodowych, a jest ich chyba 6 po 2 pacjentki, niemal każda z dzieckiem plus sala pooperacyjna ( po cc), gdzie bywa, że leżą 3 pacjentki wymagające szczególnej opieki. Policzcie sobie, ile “głów” przypada na jedną położną. Nikt nie jest cyborgiem, te kobiety mają prawo być niemiłe, bo są najzwyczajniej na świecie wykończone. Znam ten zawód od kuchni, bo moja mama przez wiele lat pracowała jako położna – pamiętam ją jak fizycznie wyczerpana wracała do domu. Oczywiście każda arogancja ma swoje granice, ale nie “wieszałabym psów” na każdej położnej z Wojewódzkiego. Poza tym, huśtawka emocjonalna, w jaką wpada położnica też ma swoje niebagatelne znaczenie. Drażnią rzeczy, na które normalnie nie zwróciłybyśmy uwagi – krzywe spojrzenie może doprowadzić do szału albo rozpaczy.

Marlena i Ola (ur. 01.01.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: Poród w szpialu Wojewódzkim w Gdańsku

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Sama już nie wiem !!!!!!????????
pisałam wam,że kubak obsypało po mleku sojowym. a teraz to już sama nie wiem czy po mleku czy po lakcidzie, po którym też wymiotował...w odstępach 2-3 godzin dawaliśmy mu lakcid
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Narty
[b]Nie wiecie czy w czasie ciąży można jeździć na nartach? Otóż wybieramy się z moim mężem w góry za dwa tygodnie i zastanawiam się czy brać ze sobą narty czy ograniczyć
Czytaj dalej