poronienie i ponowna ciąża

Witam ponownie! Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Jak kiedyś pisałam stwierdzono u mnie w 12 tygodniu martwą ciążę… W szpitalu kazano mi z następną poczekać 3 miesiące. Tak na marginesie to zinterpretowano mi badanie histopatologiczne: brak zarodka (mógł zostać wchłonięty). Mój lekarz prowadzący powiedział jednak, że to jakieś bzdury i przetłumaczył mi wynik jeszcze raz. Zaodek jednak był i było to wyraźnie napisane! Więc czy można do końca ufać lekarzom??? Teraz lekarz prowadzący powiedział mi, że nie mam czekać 3 miesięcy tylko starać się o kolejną ciążę już po pierwszej miesiączce (związane jest to z tym, że racze trudno zachodzę w ciążę, a w tym momencie organizm najbardziej jest przygotowany na kolejną). I co mam robić??????

38 odpowiedzi na pytanie: poronienie i ponowna ciąża

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nikola1111:Teraz lekarz prowadzący powiedział mi, że nie mam czekać 3 miesięcy tylko starać się o kolejną ciążę już po pierwszej miesiączce (związane jest to z tym, że racze trudno zachodzę w ciążę, a w tym momencie organizm najbardziej jest przygotowany na kolejną). I co mam robić??????
Nie wierzę, ze lekarz mógł Ci tak powiedzieć.
Właśnie dlatego, że trudno zachodzisz w ciaze.
Endometrium nie jest w stanie tak szybko sie po zabiegu odnowić.
Jego odpowiednia grubosc potrzebna jest by zarodek mógł sie zagnieździć.

Jest mozliwe by po straconej ciaży zajsc oczywiscie ale nie wiadomo jak wytrzyma to śluzówka

nikola1111 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Olinja:Nie wierzę, ze lekarz mógł Ci tak powiedzieć.
Właśnie dlatego, że trudno zachodzisz w ciaze.
Endometrium nie jest w stanie tak szybko sie po zabiegu odnowić.
Jego odpowiednia grubosc potrzebna jest by zarodek mógł sie zagnieździć.

Jest mozliwe by po straconej ciaży zajsc oczywiscie ale nie wiadomo jak wytrzyma to śluzówka

Dziękuję bardzo za poradę!!! Wszystkie rady są dla mnie bardzo ważne! Naprawdę lekarz tak mi powiedział. I to lekarz który ma dobre opinie pacjentek. Kiedy zapytałam go dlaczego w szpitalu kazali czekać mi 3 miesiące, powiedział, że wie iz tak mówią ale naprawdę nie mam na co czekać i czym się przejmować. Ja tylko zapytałam go czy przed ponownym zajściem w ciążę nie muszę zrobić badań na poziom hormonów, ponieważ trudno zachodzę w ciążę i wówczas mi zaproponował taką opcję. Wyczytałam też na forum medycznym, że po zabiegu najszybciej zajść w ciążę tak jak po porodzie… A ja nie wiem co robić… jestem na rozdrożu. Co o tym myślisz Olinju??? Dodaję, że zabieg miałam 15.02.2008 roku. Czyli byłoby to ok. 2 miesiące po zabiegu (niby miesiąc wcześniej niż zalecają).

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nikola1111:Dziękuję bardzo za poradę!!! Wszystkie rady są dla mnie bardzo ważne! Naprawdę lekarz tak mi powiedział. I to lekarz który ma dobre opinie pacjentek. Kiedy zapytałam go dlaczego w szpitalu kazali czekać mi 3 miesiące, powiedział, że wie iz tak mówią ale naprawdę nie mam na co czekać i czym się przejmować. Ja tylko zapytałam go czy przed ponownym zajściem w ciążę nie muszę zrobić badań na poziom hormonów, ponieważ trudno zachodzę w ciążę i wówczas mi zaproponował taką opcję. Wyczytałam też na forum medycznym, że po zabiegu najszybciej zajść w ciążę tak jak po porodzie… A ja nie wiem co robić… jestem na rozdrożu. Co o tym myślisz Olinju??? Dodaję, że zabieg miałam 15.02.2008 roku. Czyli byłoby to ok. 2 miesiące po zabiegu (niby miesiąc wcześniej niż zalecają).
Lekarze z jakimi sie spotkałam radzili by zaczekac minium 3 miesiace. Chociaż pod wzgledem hormonalnym organizm jest przygotowany do ciaży po poronieniu własnie najlepiej (mam na mysli hormony). Ale z powodów “technicznych” czyli własnie endometrium warto odczekać 3 miesiące.
Zawsze mozesz skonsultowac sie z innym lekarzem.

Dlaczego trudno zachodzisz w ciaze?
Jak długo sie starałaś?
Czy bierzesz jakies leki?

cyprysiowa Dodane ponad rok temu,

Witam.
Jeśli chodzi o szybkie zajscie w ciąże to akurat się tym interesuje 😉
Zabieg mialam pod koniec stycznia, jestem po pierwszej @ i niedlugo mam dostac kolejna choć nie wiem czy przyjdzie…
Poglądy są naprawde rózne. W wielu krajach, takze w stanach lekarze dają termin po pierwszej @ na starania ale tam tez nie dają żadnych leków na podtrzymanie na przykład.
Powiem szczerze ze panikuje troche na myśl ze moge byc w ciazy tak szybko ale uspokoiło mnie duzo dziewczyn na innych forach swoimi historiami. Nie jedna z nich nie doczekała nawet pierwszej @ i jest ok.
Chodzi tu również o psychike, jeśli nie czujesz sie gotowa to nic na siłe.

Ja psychike mam juz praktycznie w porzadku, badania narazie te co odebrałam też więc mam nadzieje ze jesli potwierdzą się moje przypuszczenia to będzie wszystko dobrze.

nikola1111 Dodane ponad rok temu,

Dlaczego trudno zachodzisz w ciaze?
Jak długo sie starałaś?
Czy bierzesz jakies leki?[/QUOTE]

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź!:) Oczywiście udam się do innego lekarza. Zresztą myślę podobnie jak Ty…
Co do trudności z zajściem w ciążę, to nie wiem dlaczego tak się dzieje (może przyczyną jest duże tyłozgięcie macicy?). Moja córka ma 15 lat i starałam się wówczas zajść w ciążę ponad rok. Ciąża którą teraz straciłam wymagała aż 3 lat starań. Leków nie biorę żadnych i na nic również nie choruję. Nigdy też nie stosowałam antykoncepcji. Kiedyś (5 lat temu) robiłam badania hormonalne i wykazały jedynie niewielki niedobór progesteronu (uzupełniałam go farmakologicznie).

olinja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nikola1111:Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź!:) Oczywiście udam się do innego lekarza. Zresztą myślę podobnie jak Ty…
Co do trudności z zajściem w ciążę, to nie wiem dlaczego tak się dzieje (może przyczyną jest duże tyłozgięcie macicy?). Moja córka ma 15 lat i starałam się wówczas zajść w ciążę ponad rok. Ciąża którą teraz straciłam wymagała aż 3 lat starań. Leków nie biorę żadnych i na nic również nie choruję. Nigdy też nie stosowałam antykoncepcji. Kiedyś (5 lat temu) robiłam badania hormonalne i wykazały jedynie niewielki niedobór progesteronu (uzupełniałam go farmakologicznie).

To wypada mi tylko życzyc powodzenia 🙂

nikola1111 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cyprysiowa:Witam.
Jeśli chodzi o szybkie zajscie w ciąże to akurat się tym interesuje 😉
Zabieg mialam pod koniec stycznia, jestem po pierwszej @ i niedlugo mam dostac kolejna choć nie wiem czy przyjdzie…
Poglądy są naprawde rózne. W wielu krajach, takze w stanach lekarze dają termin po pierwszej @ na starania ale tam tez nie dają żadnych leków na podtrzymanie na przykład.
Powiem szczerze ze panikuje troche na myśl ze moge byc w ciazy tak szybko ale uspokoiło mnie duzo dziewczyn na innych forach swoimi historiami. Nie jedna z nich nie doczekała nawet pierwszej @ i jest ok.
Chodzi tu również o psychike, jeśli nie czujesz sie gotowa to nic na siłe.

Ja psychike mam juz praktycznie w porzadku, badania narazie te co odebrałam też więc mam nadzieje ze jesli potwierdzą się moje przypuszczenia to będzie wszystko dobrze.

Bardzo pozytywnie brzmi to co piszesz! 😉 A jeśli potwierdzą się Twoje przypuszczenia to moje wielkie gratulacje! 🙂 I wiem, że teraz nie może być inaczej jak tylko dobrze! Z całej siły trzymam kciuki!!! I mam jeszcze pytania:
1. czy to prawda, że każda przychodnia ginekologiczna (publiczna nie prywatna) ma umowy na wykonanie badań na choroby odzwierzęce?? Mnie w mojej powiedzieli że nie mają umowy na te badania z kasą chorych i muszę je zrobić prywatnie.
2. czy możesz podać mi adresy tych innych forów? 😉
3. czy znasz może jakieś fora gdzie opowiedzi udziela lekarz (kiedyś na takie przypadkowo weszłam, ale nie zapisałam… 🙁

cyprysiowa Dodane ponad rok temu,

1. Wydaje mi się że każda przychodnia mieć powinna takie umowy. Bynajmniej moja przychodnia ma ale i tak nie dają skierowania po 1 poronieniu niestety trzeba robić je na własną rękę,
2. [Zobacz stronę] – szczerze polecam
[Zobacz stronę] i tutaj w klikasz na “wszystkie fora” tam” prywatne” i “dziecko” jak już tam będziesz to polecam wątek poronienia oraz “trudna ciąża”
3. niestety ja też kiedyś trafiłam przypadkiem na takie forum ale nie kojarze adresu.
Pozdrawiam

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cyprysiowa:i. Nie jedna z nich nie doczekała nawet pierwszej @ i jest ok.

to jest srednio mozliwe, bo ciaza to ciaza, a owulacja w ciazy nie wystepuje, jezeli jest lyzeczkowanie to okres najczesciej powjawia sie po 4-6 tyg po lyzeczkowaniu – tak jak po porodzie – a w tym czasie nie ma owulacji, bo organizm jest “po ciazy”. Cykl liczy sie od miesiaczki a nie od usuniecia ciazy.

Stracilam ciaze w 11tc, w kolejna zaszlam po pierwszej @ od lyzeczkowania – ciaza glownie zgrozona i przelezana przy 2,5 letniej corce. Polecam jednakze dluzszy oddech to moze nie trzeba przelezec kolejnej ciazy.

cyprysiowa Dodane ponad rok temu,

szpilki owulacja występuje po zabiegu lecz poprostu nie wiesz dokładnie kiedy tak samo jak występuje ona po porodzie.
Po porodzie także najpierw występuje połóg a później nie wiesz czy @ przyjdzie za miesiąc czy 5 miesięcy ale w cyklu przed pierwszą @ oczywiście występuje owu.

aduranczyk Dodane ponad rok temu,

wielokrotme poroninie

wrzeien 2006 – 6 tyg; styczen 2007 – 7 tyg; czerwiec 2007 – ciaza obumarla 11 tyg; grudzien 2007 – 6 tyg; kwiecien 2008 – ciaza obumarla 9 tyg; kiedy to sie skonczy?

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aduranczyk:kiedy to sie skonczy?

a wspoagalas je?
jakas aspiryna/heparyna?
badania cos mowia?

aduranczyk Dodane ponad rok temu,

poronienia

dwie ostatnie ciaze w wielkiej brytani. podczas przedoststniej dostalam a wlasciwie wyblagalam od lekarki pochodzenia litewskiego dufaston ale juz bylo za pozno. od lekarza angielskiego nie ma szansy dostac zadnych tabletek wspomagajacych ciaze mimo ze mialam plamienia. dla nich przed 12 tygodniem po prostu nie ma ciazy. w ostatniej ciazy bralam wiec tgen dufaston ktory mi zostal niejako na wlasna odpowiedzilanosc. ale nistety braklo mi kilkanascie tabletek zanim przyjechalam do Polski. tu moze by cos pomogli. niestety bylo za pozno. ciaza obumarla. poza tym pracuje ciezko fizycznie moi pracodawcy rowniez nie wywyiazali sie ze swoich obowiazkow. pomimo ze wiedzieli o ciazy nie zmienili mi zakresu obowiazkow. dalej pracowalam ponad sily. na razie nie zlecono zadnych badan. jak wroce do polski wezme sie za siebie. na razie dosc ciaz.

cyprysiowa Dodane ponad rok temu,

Witam. Zaczynam juz 2 trymestr i wsyztsko jest wporzadku 🙂 Przypomnie ze zaszlam po pierwszej @ po zabiegu. Co prawda mialam w 7 tyg lekkie brazowe plamienia, polezalam w szpitalu 3 dni ale to byly tylko jakies plamienia ze sluzowki, nic groznego. za 2 tyg. Koncze brac duphaston (najpierw bralam 2 tabl. a po szpitalu 4) Wczoraj bylam na usg (12 tydz) maluszek super, ruchliwy bardzo, zdrowiutki i cudny. 😉 życze wszystkim powodzenia

rybka123 Dodane ponad rok temu,

proszę o pomoc/radę

Witam,
proszę napiszcie jakie badania robiłyście po poronieniu? Ja poroniłam w 7 tygodniu i było to poronienie samoistne i pierwsze (mam już prawie dwuletniego synka i ciąża przebiegała bez żadnych problemów). Na razie lekarz zalecił tylko kontrolę poziomu hormonów HCG. Wiem że niektórzy lekarze twierdzą że po pierwszym poronieniu a tym bardziej samoistnym nie potrzeba nic więcej, ale jako matka mam pewien niepokój i oczywiście nie chcę przeżywać tego drugi raz…

Dzięki

cyprysiowa Dodane ponad rok temu,

Ja robilam napewno poziom progesteronu, cytomegalie, toksoplazmoze, hormony tarczycy, mozesz zrobic chlamydie, rózyczke i czystosc pochwy. To powinno wystarczyc zebys byla spokojniejsza

rybka123 Dodane ponad rok temu,

Dzięki Cyprysiowa 😉 powodzenia!

olena30 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cyprysiowa: Nie jedna z nich nie doczekała nawet pierwszej @ i jest OK.

Moja przyjaciółka miała zabieg w 10tc. po wcześniejszym jej obumarciu. W czwartek wyszła ze szpitala, a w piątek przytulała się z mężem ( nie komentuję ani nie oceniam). Po 2 tygodniach zadzwoniła do mnie mówiąc, że zrobiła test i jest w ciąży 😮
Pomyślałam, że to pewnie jeszcze huśtawka hormonów po poprzedniej ciąży, że pewnie nie może przeboleć poronienia, myliłam się 🙂

Dziś jej synek ma 2,5 roku. Urodził się w terminie, duży, silny i zdrowiutki.

agasia75 Dodane ponad rok temu,

Ja poroniłam 10 lat temu i mnie lekarz kazał odczekac pół roku nie pytałam dlaczego, tyle czekalam i piewszy cykl po pol roku udało się

monikatok Dodane ponad rok temu,

Witam!
Mi lekarz tez powiedzial,ze moge sie starac po 1 miesiaczce(po zabiegu)…I potwierdzilo to 2 innych lekarzy!
Jezeli wszystko jest w porzadku,zagojone itp…to mysle,ze jak jest sie gotowym psychicznie;to chyba mozna probowac!!
Tak mam zamier zrobic!!
Powodzenia!!

magdamal Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monikatok:Witam!
Mi lekarz tez powiedzial,ze moge sie starac po 1 miesiaczce(po zabiegu)…I potwierdzilo to 2 innych lekarzy!
Jezeli wszystko jest w porzadku,zagojone itp…to mysle,ze jak jest sie gotowym psychicznie;to chyba mozna probowac!!
Tak mam zamier zrobic!!
Powodzenia!!

ja też jestem zdania by nie czekać zbyt długo… choć mój gin dał mi ostatnio pigułki anty na dwa cykle i powiedział, że jesienią da zielone światło do starań (o ile badania będą OK). Ale nie widzę głębszego sensu w tym zaleceniu i nie wiem sama co robić (wcześniej czekałam długo na kolejne ciąże a i tak roniłam ponownie a znajome, które nie czekały na pozwolenie do starań zachodziły i rodziły zdrowe dzieci).

karolciadg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MagdaMal:ja też jestem zdania by nie czekać zbyt długo… choć mój gin dał mi ostatnio pigułki anty na dwa cykle i powiedział, że jesienią da zielone światło do starań (o ile badania będą OK). Ale nie widzę głębszego sensu w tym zaleceniu i nie wiem sama co robić (wcześniej czekałam długo na kolejne ciąże a i tak roniłam ponownie a znajome, które nie czekały na pozwolenie do starań zachodziły i rodziły zdrowe dzieci).

U mnie było tak. Po stracie Nadusi nie czekałam mimo zaleceń lekarza o minimum 3 miesięcznej przerwie. Zaszłam w ciąże zaraz po pierwszej miesiączce. I bach. Wyrok Zespół Edwardsa. Bianka odeszła 01.05.2008. Pomimo iż to wada genetyczna nie jest ona dziedziczna. Genetyczka powiedziała, że to czysty pech. Ale wolę dmuchać na zimne. Więc w sierpniu dopiero badania, a potem się okaże czy mogę mieć jeszcze zdrowe dzieciątko.

magdamal Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolciadg:U mnie było tak. Po stracie Nadusi nie czekałam mimo zaleceń lekarza o minimum 3 miesięcznej przerwie. Zaszłam w ciąże zaraz po pierwszej miesiączce. I bach. Wyrok Zespół Edwardsa. Bianka odeszła 01.05.2008. Pomimo iż to wada genetyczna nie jest ona dziedziczna. Genetyczka powiedziała, że to czysty pech. Ale wolę dmuchać na zimne. Więc w sierpniu dopiero badania, a potem się okaże czy mogę mieć jeszcze zdrowe dzieciątko.

bardzo mi przykro z powodu Twojej córeczki
[*] 🙁
Napisz mi proszę w którym tygodniu się urodziła?
Myślisz, że przyczyną tej wady było szybkie zajście w ciążę po poronieniu?

karolciadg Dodane ponad rok temu,

Madziu nie wiem może tak. Bianka urodziła się w 22tc i umarła podczas porodu. Poród był sztucznie wywoływany gdyż nawet gdybym donosiła ciąże i tak nie miałaby szans na przeżycie. Genetyczka z Genomu w Rudzie Śląskiej powiedziała, że wada ta mogła być spowodowana nie tyle krótkim czasem a tym, że nie wiedząc o ciąży brałam silne antybiotyki (jakieś choróbsko się przyplątało) i to mogło spowodować zaburzenia i mutacje genetyczną. W sierpniu mnie i męża czekają nadania, jakie jeszcze dokładnie nie wiem. Zespół Edwardsa nie jest dziedziczny, czyli mam duże szanse na zdrowe dzieciątko, ale wole to sprawdzić niż przechodzić kolejny taki poród. Pierwszą Iskiereczkę, która odeszła w 21tc też musiałam urodzić sama, ale to już inna historia. Nadusia odeszła gdyż udeżyłam się w pracy i krwiak z mojego żebra przesiąk na pępowinę tworząc skrzep. Moje maleństwo udusiło się. Gdy ją rodziłam 27.10.2007 nie żyła już około 10 dni. A ja tak strasznie się cieszyłam z tej ciąży. W dniu ślubu 20.10.2007 jeszcze prężyłam do zdjęć swój brzuszek a ona już nie żyła.

magdamal Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolciadg:Madziu nie wiem może tak. Bianka urodziła się w 22tc i umarła podczas porodu. Poród był sztucznie wywoływany gdyż nawet gdybym donosiła ciąże i tak nie miałaby szans na przeżycie. Genetyczka z Genomu w Rudzie Śląskiej powiedziała, że wada ta mogła być spowodowana nie tyle krótkim czasem a tym, że nie wiedząc o ciąży brałam silne antybiotyki (jakieś choróbsko się przyplątało) i to mogło spowodować zaburzenia i mutacje genetyczną. W sierpniu mnie i męża czekają nadania, jakie jeszcze dokładnie nie wiem. Zespół Edwardsa nie jest dziedziczny, czyli mam duże szanse na zdrowe dzieciątko, ale wole to sprawdzić niż przechodzić kolejny taki poród. Pierwszą Iskiereczkę, która odeszła w 21tc też musiałam urodzić sama, ale to już inna historia. Nadusia odeszła gdyż udeżyłam się w pracy i krwiak z mojego żebra przesiąk na pępowinę tworząc skrzep. Moje maleństwo udusiło się. Gdy ją rodziłam 27.10.2007 nie żyła już około 10 dni. A ja tak strasznie się cieszyłam z tej ciąży. W dniu ślubu 20.10.2007 jeszcze prężyłam do zdjęć swój brzuszek a ona już nie żyła.

kochana – bardzo smutne są Twoje przeżycia:( Nacierpiałaś się okropnie:( Bardzo, bardzo ci współczuję i będę modlić się żeby następnym razem los przyniósł ci wielkie, ogromne szczęście w postaci zdrowego dzieciątka. Zasłużyłaś na nie jak mało kto. Pozdrawiam cię serdecznie i dziękuję za odpowiedź.

zewunia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:to jest srednio mozliwe, bo ciaza to ciaza, a owulacja w ciazy nie wystepuje, jezeli jest lyzeczkowanie to okres najczesciej powjawia sie po 4-6 tyg po lyzeczkowaniu – tak jak po porodzie – a w tym czasie nie ma owulacji, bo organizm jest “po ciazy”. Cykl liczy sie od miesiaczki a nie od usuniecia ciazy.

Stracilam ciaze w 11tc, w kolejna zaszlam po pierwszej @ od lyzeczkowania – ciaza glownie zgrozona i przelezana przy 2,5 letniej corce. Polecam jednakze dluzszy oddech to moze nie trzeba przelezec kolejnej ciazy.

ja stracilam ciaze w 10tc to bylo w marcu 2007, po tym w maju 2007 mialam ostatnia miesiaczke i pozniej juz 9 miesiecy chodzilam w ciazy 🙂
na szczescie nie mialam komplikacji i cala ciaze smigalam jak szalona

cortinka230 Dodane ponad rok temu,

Witam Was moje drogie.
Moje maleństwo straciłam 13 czerwca. Nie musze opisywac jaki koszmar przeżyłam zarówno przed zabiegiem, co po tym wszystkim….
Zrobiłam mnóstwo badań, chociaż lekarze twierdzili ż e po 1 poronieniu nie ma potrzeby. Zrobiłam: toxoplazmoze, różyczkę, tarczyce, przeciwciała antykardiolipinowe, przeciwciała przeciwjądrowe, chlamidię, cytomegalię, antykoagulant tocznia, progesteron, prolaktynę , APTT. Zamierzałam robic kariotyp ale niestety już nie stac mnie na tak drogie badanie. Z tego wszystkiego dowiedziałam się że mam za wysoką prolaktynę i od 3 miesięcy biorę Bromergon na jej obniżenie.
Chodzę też do dwóch lekarek i tu pojawia się pewien problem….
Otóż zamierzam jeszcze w tym miesiącu rozpocząc starania o dzidziusia , czeka mnie jeszcze tylko zbadanie prolaktyny po obciążeniu i wymaz, z tym ż e jedna z lekarek twierdzi że jak zajdę w ciąże powinnam odstawic Bromergon, a druga ze nie, ponieważ prolaktyna mogłaby niesamowicie wzrosnąc…. Jak widac ilu lekarzy tyle diagnoz….
Od 3 miesięcy zażywam feminatal 800 i mam brac duphaston od 16 do 25 dnia cyklu, aż do momentu kiedy dowiem sie z e jestem w ciąży: wtedy ma wzrosnąc dawka duphastonu.

Co do leków tez pojawia sie mały problem bo jedna lekarka twierdzi ze będe stosowac tylko duphaston a druga z e jeszcze dodatkowo luteinę…..

Nadmienic musze ze obie panie są najlepszymi lekarkami w swoich szpitalach- jedna na Rydygiera, druga na Ujastku…. Hmmm pozostaje zdac się na intuicję

monikatok Dodane ponad rok temu,

Witam!
Wlasnie sama nie wiem jak to jest z tymi lekarstwami…ja poronilam koncem maja;teraz znowu jestem w ciazy…7tydzien;jak narazie wszystko w normie…i lekarka powiedziala,ze nic nie mam brac…skoro jest w porzadku;bo nie jest udowodnione,ze te lekarstwa jak duphaston,luteina faktycznie pomagaja(?????).
Dodam,ze mieszkam w Szwajcarji…i tu ogolnie po pierwszym poronieniu nic nie zapisuja…jezeli nic podejrzanego sie nie dzieje.
No i musze sie na to zdac…
A jeszcze tyle tygodni “niepewnosci”przede mna..o:((

cortinka230 Dodane ponad rok temu,

Witam

Dzięki za odpowiedź. Miło jest wiedziec ze ktos jest w podobnej sytuacji. Dawaj znac co u Ciebie-chciałabym wierzyc ze będzie ok

kaktus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez monikatok:Witam!
Wlasnie sama nie wiem jak to jest z tymi lekarstwami…ja poronilam koncem maja;teraz znowu jestem w ciazy…7tydzien;jak narazie wszystko w normie…i lekarka powiedziala,ze nic nie mam brac…skoro jest w porzadku;bo nie jest udowodnione,ze te lekarstwa jak duphaston,luteina faktycznie pomagaja(?????).Dodam,ze mieszkam w Szwajcarji…i tu ogolnie po pierwszym poronieniu nic nie zapisuja…jezeli nic podejrzanego sie nie dzieje.
No i musze sie na to zdac…
A jeszcze tyle tygodni “niepewnosci”przede mna..o:((

Są coraz częstsze głosy, że suplementacja progesteronu po zagniezdżeniu zarodka nie przynosi juz tak spodziwanych efektów

cortinka230 Dodane ponad rok temu,

Witam Was ponownie .

Może cos w tym jest i leki tak zwane podtrzymujące , nie mają żadnych zbawiennych skutków, ale jeśli mam do wyboru brac czy nie brac to napewno będe zażywac. Zaszkodzic napewno nie zaszkodzi a napewno dodatkowo spełni swoją rolę w mojej psychice…”coś biorę więc jestem bezpieczna”. Dodatkowo biorę duphaston juz teraz właśnie po to by pomóc zagnieżdzeniu się zarodka, potem mam kontynuowac.
Ja mam za mało progesteronu i u mnie są wskazania do przyjmowania takich leków, ale nie wiem jak ma się ich zażywanie przez dziewczyny, które takich problemów nie mają…..

tori75 Dodane ponad rok temu,

cześć…
miałam zabieg łyzeczkowania 30 czerwca (ciąża obumarła), lekarka każe mi ‘odpocząć’ do grudnia….. a teraz mam brać luteinę bo mam dość niski poziom progesteronu… (faza lutelna 11 dni z reguły) zastanawiam się, czy to ma sens….. zaszłam w ciąże przy pierwszej próbie….. jakie u Was są powody brania progesteronu?

cortinka230 Dodane ponad rok temu,

Tori nie wiem jak u Ciebie ale ja miałam robione badanie z którego wynikało, iż mam za dużą prolaktynę, a jak wiadomo jeśli prolaktyna jest duża to progesteron maleje….. Biorę leki na obniżenie a i tak mam zażywać duphaston teraz i jak zajd ę w ciąże też…..
Sama nie wiem jak to z tym jest al;e podobno niektórzy lekarze są zdania że niski progesteron odpowiada nie tylko na trudności z zajściem ale na poronienia samoistne również. Nie mam pojęcia jak to ma się do nas bo przeciez i u mnie i u Ciebie była to ciąża obumarła a nie poronienie samoistne…………..

tori75 Dodane ponad rok temu,

no właśnie, u mnie nie było poronienia tylko ciąża obumarła…..
poza tym prolaktyna OK
lekarka każe mi odczekać pół roku…. ale chyba tak długo nie chcę
sama nie wiem…..

cortinka230 Dodane ponad rok temu,

Tori kochana każda z nas zadaje sobie pytanie kiedy…….. Ja już zaczęłam starania i choc boje sie jak cholera poprostu musze spróbowac, nie chcę czekac i tracic czasu. Ja miałam czekac 3 miesiące mimo ze przeszłam zabieg. Lekarka powiedziała mi ze jak sie dowiem z e jestem w ciąży to od razu idę na zwolnienie….. Ciesze się ż e znalazłam lekarkę która rozumie naszą sytuację. Czytałam ostatnio o leczeniu poronień nawykowych i podczas kolejnej wizyty mam zamiar zapytac dlaczego takiego leczenia ( heparyna, jakies zastrzyki domięśniowe, luteina, duphaston) nie podejmuje sie podczas drugiej ciąży….

Tori musi nam się udac , ale trzeba walczyc choc wiem że czasem brak sił…..

monikatok Dodane ponad rok temu,

Witam!
Wlasnie…opinie lekarzy sa tak rozne!!Mi lekarz powiedzial po zabiegu,ze macica byla dobrze wyczyszczona i moge sie starac juz po pierwszej miesiaczce.Wydawalo mi sie to troche za szybko i poczekalam do nastepnej…i zaszlam w ciaze.Jak narazie wszystko w porzadku…ale..nigdy nie wiadomo jak to dalej bedzie..Pozostaje “spokojnie”czekac..a to wcale nie takie proste.
A niektorzy lekarze kaza odczekac 6m-cy…

tori75 Dodane ponad rok temu,

na Twoim miejscu zapytałabym lekarza….. może to jest okres…. po zabiegu moga się zdarzać inne niż zwykle miesiączki – z tym ,że z tego, co czytałam raczej bardziej obfite niż zwykle. Ale może u Ciebie jest inaczej……

monikatok Dodane ponad rok temu,

ja mialam podobnie jak Ty…ogolnie malo krwawilam po zabiegu..a potem ;nie pamietam dokladnie ile po..tez mialam plamienia,a potem przyszedl okres!Chyba takie plamienia to cos normalnego…organizm dochodzi do siebie po zabiegu!Pozdrawiam

Znasz odpowiedź na pytanie: poronienie i ponowna ciąża?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
pozytywny wątek
Dziewczyny, koniec ze smuceniem się. Otwieram wątek pozytywny i proszę każdą o przesyłanie na nim dobrych wibracji, uśmiechów i dobrych rzeczy, które dostrzegłyście w swoim życiu i otoczeniu. Niech to
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Wciąż ten sam problem (długie)
Mam taki problem... właściwie już wcześniej o nim pisałam, ale nadal brak rozwiązania a ja chyba niedługo osiwieje bo juz nie wiem co robić... Tak jak pisałam już kiedyś Pawełek ma
Czytaj dalej