POTRZEBUJĘ PILNEJ POMOCY!

Dziewczyny!
Proszę pomóżcie może któraś z Was wie co się dzieje z moim dzieckiem! Umieściłam taki dramatyczny tytuł, bo tak się czuję jak w nim, a nie wiedziałam jak nazwać to czego właściwie dotyczy.
Chodzi o zachowanie dziecka podczas snu. Michał dziś w nocy robił coś, co nas absolutnie przeraziło. Mianowicie wydawał przedziwny odgłos. Wiem, że to głupio brzmi ale tak było. Przez większą część nocy popiskiwał przy każdym oddechu (tylko nie udało mi się ustalić czy robił to na wdechu czy na wydechu, odnoszę wrażenie, że raz tak, raz tak). Ten odgłos brzmiał tak jakby…. miał gdzieś dziurkę w przewodzie oddechowym i część powietrza uchodziła tą dziurką jak przez gwizdek. To chyba najtrafniejszy opis jaki mogę Wam przedstawić…. Właściwie to nie martwiłabym się tym, miał dość długo wiotką krtań i uznałabym, że to kwestia pozostałości tej przydłości (odgłos zbliżony był do piania przy jedzeniu), ale 2 x w ciągu nocy zdarzyło się tak, że na parę sekund odgłos przybrał na sile do tego stopnia, że równocześnie obudziliśmy się z mężem (znaczy za pierwszym razem bo potem już nie odważyliśmy się położyć). To brzmiało jakby nasz synek walczył ze swoim oddechem o życie !!!!!!!!!!!!! Ale nie – właściwie to spał mocno, żadnych sinych obwódek, monitor bezdechów (mamy) też nic nie sygnalizował, tylko że ten jego oddech był bardzo nierówny.
Mam różne teorie (niestety nie mogę ich zweryfikować z pediatrą, bo wyjechała na urlop i jest poza zasięgiem). Pierwsza to taka, jw, z tą wiotkością krtani, inna, że mój synek odziedziczył po mnie koszmary senne. Ja w dzieciństwie (głównie bardzo wczesnym- do 4 rż) śniłam takie, że dużą część z nich pamiętanm do dziś…. Ale takie małe dziecko? Kolejna teoria, to taka, że byliśmy wczoraj u teściowej i ona jakoś tak dziwnie trzymała Miśka, że w jednym momencie zwróciliśmy jej oboje zmężem uwagę, że poddusza dziecko więc może coś mu przy tym uszkodziła???. Są też i dwie ostatnie teorie- najbardziej dla mnie przerażające- że coś jest nie tak z serduchem mojego synka…. Brał przez 3 miesiące leki po których w ramach objawów ubocznych mogą wystąpić zaburzenia czynności serca (Coordinax). I z tego samego cyklu- wiem, że niektóre postaci padaczki- mogą się objawiać nietypowymi zaburzeniami zachowania podczas snu….
Proszę powiedzcie co o tym sądzicie i co zrobiłybyście na moim miejscu. Mam brać Miśka pod pachę i szukać jakiegoś lekarza albo chociaż EKG? Czy to może normalne rozwojowe zachowanie, o którym ja wcześniej nie słyszałam a którego wiele z Was też od swoich pociech tego doświadczyło????
Bardzo czekam, to naprawdę pilne!
Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

3 odpowiedzi na pytanie: POTRZEBUJĘ PILNEJ POMOCY!

duska Dodane ponad rok temu,

Re: POTRZEBUJĘ PILNEJ POMOCY!

Nie bardzo wiem, jak mogę ci pomóc, bo się z czymś takim nie spotkałam. Ale napiszę ci co ja bym zrobiła: poszłabym do lekarza przecież bedziesz się bała zasnąć dzisiaj w nocy. A może jednak (odpukać !!) małemu trzeba podać jakiś lek rozkurczający.
Z oddechem nie ma żartów – skonsultuj to z lekarzem.
Ja jestem panikara i pewno bym, już pogotowie w nocy wezwała.
pozdrawiam

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: POTRZEBUJĘ PILNEJ POMOCY!

Nie wiem, skad się wzieły takie oddechy u Twojego synka, ale jeśli piszesz, że wcześniej długo chorował, to powinniscie chociażby dla uspokojenia nerwow poszukać jakiegoś lekarza.
TRzymam kciuki, żeby to nie bylo nic poważnego.


Igor ( 13 M.) i Hubert (17.08.04)

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: POTRZEBUJĘ PILNEJ POMOCY!

Oczywiście uważam, że powinnaś iść jeszcze do innego lekarza, niech ktoś jeszcze obejrzy synka, może lepiej do laryngologa niż takiego ogólnego pediatry.
Ale- z tego co piszesz – sądze że to nic poważnego. Jeżeli nie siniał, nie było bezdechów, nie miał temperatury i osłuchowo jest bez zmian, a ma stwierdzoną wiotkość krtani to wygląda to na wrodzony świst krtaniowy. Zacytuję Ci co piszą na ten temat w bardzo mądrym podręczniku do pediatrii dla studentów medycyny i lekarzy: “Wrodzony świst krtaniowy jest najczęstszą wadą wrodzoną krtani u dzieci. Przyczynę stanowi niedorozwój krtani. Krtań jest mniejsza, jej szkielet chrzęstny nadmiernie wiotki, nagłośnia mała (…) Wrodzony świst krtaniowy, jak wynika z nazwy, charakteryzuje się głośnym świstem wdechowym, zwłaszcza podczas snu lub karmienia dziecka. Wada ta ma charakter łagodny, gdyż wraz z rozwojem dziecka wielkość i struktura szkieletu krtani normalizuja się. Świst krtaniowy ustępuje zwykle około pierwszego roku życia. Prawie nigdy nie pojawia sie zagrażająca życiu duszność. (…) Z drugiej strony przepływ powietrza przez krtań stanowi dla tego narządu bodziec do przyspieszonego rozwoju.”
Podobne objawy mogłyby też być w obrzęku alergicznym krtani ale to raczej u starszego dziecka. Gdyby to były marzenia senne- a raczej koszmary- budziłby się z płaczem. Przy wadach serca zwykle pojawia sie sinica, są też zmiany osłuchowe- a lekarz tego nie stwierdził. Nie słyszałam też o takim ekwiwalencie padaczkowym jak świst krtaniowy, a po części zajmuję sie padaczką ale u dorosłych. Nietypowe zachowania podczas snu w padaczce – tak- ale raczej np. napady zgięciowe ( zgięcie tulowia z uniesieniem głowy i wyrzutem rąk).
Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że Cie pocieszyłam. Oczywiście – jeszcze raz podkreślę – idź do lekarza. Ale nie wpadaj w panikę ( łatwo mi powiedzieć!) Myślę, że ta lekarka w ambulatorium miała rację że to nic powąznego. U że była nie miła- cóż to tylko o niej źle świadczy, ty masz prawo martwić się o swoje dziecko. Ale lekarze jak wszyscy ludzie są różni- są różni, maja też różne dni.
Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

Znasz odpowiedź na pytanie: POTRZEBUJĘ PILNEJ POMOCY!

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
nie o dzieciach - okres, seks itp.
Mam taki problem: biorę pigułki Harmonet (od czasu porodu kończę drugie opakowanie). Zostały mi jeszcze dwie tabletki, a właśnie dostałam okres. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Czy wiecie
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Mamy-krety :-)
Hej, wczoraj tak wieczorem mnie naszlo przy zdejmowaniu soczewek kontaktowych... jak przechodzily/zamierzaja przechodzic porod mamy, ktore kiepsko widza (ja mam -4;-4,5 dioptrii)? Najchetniej zostalabym w soczewkach :-) bo przeciez okulary zajda
Czytaj dalej