pozdrawiam styczniówki

jak się czujecie? też tak ciężko? szczególnie koszmarnie mi się odddycha, ciągle mi duszno i zaczynam miec tego dosyć.
w pracy na siedząco mogę wytrzymać jakieś poł godzinki, potem muszę wstać i postać przy otwartym oknie.
poza tym, dzidzia się rusza jak szalona, nawet nie kopie ale tak się mocno przemieszcza, ze spod mojego brzucha można wyczuc coś jakby rączkę? nóżkę?
jakoś nie mogę sobie wyobrazić tych dwóch pozostałych miesięcy.
A jak zakupy? oglądałam już łóżeczka, komódki, wózeczki, ciuszki itp alne ciągle nie mam odwagi kupić…
może w okolicach gwiazdki.
Oglądam też lekturę, ale jest tyle poradników na ten pierwszy okres życia dzidzi, że nie wiem co wybrać. gin mi poleciła “pierwszy rok życia dziecka”, ale jeszcze tego nie oglądałam.
pozdrawiam i czekam niecierpliwie na wiadomości

sylwia
dzidzia będzie ok. 23.01.2003

17 odpowiedzi na pytanie: pozdrawiam styczniówki

kosia Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Inti ja dysze jak zboczeniec. Termin na 3 stycznia. Wlasciwie tylko ten plytki oddech mi przeszkadza. Butow juz tez nie wiaze sie tak latwo…Wyprawka juz cala zakupiona jako, ze mam zielone swiatlo do rodzenia od 18 grudnia, nie chce byc zaskoczona. Bardzo polecam “Pierwszy rok zycia dziecka” – doszlam jak na razie do polowy i wszystko jest jasno wylozone. Ksiazka podoba mi sie, nie zaluje zakupu.

Pozdrawiam,

kosia w 34 tygodniu

annah Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Witajcie!
Ze spaniem u mnie jest tak, ze okno musi byc otwarte cala naca i tak mi goraco i duszno. To prawda inti, dzidzia juz nie kopie ale sie przemieszcza, bardzo dziwne uczucie, a najsmiesniejszy jest ten wyglad wypuklego brzucha
Zakupy prawie gotowe. ciuszki juz wypralam, lozeczko tez jest a wozek prawie wybrany-zdecydowalismy sie na Chauck Explorer. Poniewaz lekarz ostatnio powiedzial mi ze moge wczesniej urodzic, wole nie zostawiac tego na ostatnia chwile.Kiedy wasze dzieci sa najbardziej aktywne, bo moj rozrabiaka obudzil mnie dzis w nocy o 1.00 no i do 3.00 sobie imprezowal w brzuszku´..
Ja tez polecam “pierwszy rok zycia dziecka”, bardzo przejrzyscie napisana, mysle ze na wiekszosc pytan znalazlam tam odpowiedz. Polecam

Anna i synek
termin:6.01.2003

agataw Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Witam stycznioweczki!!! U mnie tez ostatnio duszno, nie moge w nocy znalezc odpowiedniej pozycji, caly czas jest mi duszno i slabo. Do tego cos brzuszek ciazy i czasami sie czuje jakbym niosla worek ziemniakow. Pocieszam sie tylko, ze to jeszcze jakies 2 miesiace i potem bedzie mi lzej….chyba, bo mowia ze dopiero potem sie zaczyna 🙂

Zakupy zaczelam juz robic, szczegolnie ubranka. Mam tylko problem z rozmiarem.. Jaki rozmiar kupujecie na poczatek? 56 czy wieksze? Poza tym nie wiem, co powinnam kupic do wozka – podusie, spiwor??? Wozek juz wybrany – Emmaljunga i wybieram sie na ostateczny zakup. Kolyske mam obiecana. Poza tym caly czas czuje niedosyt zakupow, wydaje mi sie, ze nie zdaze wszystkiego kupic. Czyzby instynkt gniazda? Mysle, ze to juz najwyzsza pora zaczac zakupy, bo nigdy nic nie wiadomo, a jakos nie wierze, ze moj maz da sobie z zakupami sam rade.

Dzidzia sie wierci, czasami tak mocno wypycha nozke lub glowke, ze az boli…. Ale co tam, fajnie jest.

Pozdrawiam Was wszystkie

AGA i kruszynka (26.01.2003)

annah Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Ja mam ciuszki na 56, ale nie za wiele tak po pare sztuk (nie wiadomo jaka urodzi sie dzidzia duza) a reszte na 62 to tyle. Kupilismy z mezem ostatnio kombinezon rozm 68 -mam nadzieje ze wystarczy nam do konca zimy. Do wozka mam zamiar zabierac dzidzie w kombinezonie i jakims kocykiem przykryc, a sa jeszcze takie (nie wiem jak to sie nazywa) na wierzch do zasloniecia od razu przy wozku, mysle ze to spokojnie wystaczy.

Anna i synek
termin:6.01.2003

dikamba Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

cześć, dziewczyny,
a ja czuję się coraz lepiej, gorzej mi było np. w szóstym miesiącu (a tu środek ósmego), czekam na śnieg, żeby pobiegać na nartach. Pedicure nie sprawia mi jescze problemu :))
Z książek mam ” pierwszy rok” – ale nie trzeba go czytać teraz (bo i tak to się zapomni), tylko podchodzić do niego z konkretnym problemem. Mam też ‘drugi i trzeci rok” (ale wiecie, że mam już jedno dziecko – to mi te książki zostały). Mam też kolorową encyklopedię zdrowia dziecka z opisem i objawami różnych chorób – tak na marginesie z niej najczęściej korzystałam, no i jeszcze jest fajna książka – masaż niemowlęcia. Wykonuje się go po kąpieli oliwką np.
Byłam niedawno na Usg i dowiedziałam się, że urodzę małe dziecko, nie będzie ważyć 3kg. Mąż się śmieje, że jeżeli to taka kijanka, to pewnie na jej widok nasza suczka dostanie instyktów macierzyńskich. Ciuchy mam już od rozmiaru 50. Mam już wszystkie, oczywiście, tylko czekają jeszcze na mebelki, aby to wszystko władować.
Z tych niemowlakowych gadżetów brakuje mi tylko fotelika-nosidełka samochodowego i łóżeczka.

Ostatnio zaczęłam się niepokoić o żółtaczkę fizjologiczną u niemowlaka tą co pojawia sie po porodzie. Klinika, gdzie zamierzam rodzić odsyła kobiety do domu w drugiej dobie po porodzie i boję się, czy to nie za szybko właśnie w związku z tą żółtaczką. Czy wicie może jaki powinien być prawidłowy poziom bilirubiny u dzieciaczka??

Pozdr

diki i chłopaczek (10.01.03)

karo2 Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Czesc dziewczynki!
Ja tez sapię i mi duszno a zawsze o tej porze roku spałam w skarpetkach i pod kocem dodatkowym… hi hi hi
Wczoraj kupilismy łóżeczko i materacyk! Ale znalazł się mikołaj który odda nam kase i schowa pod choinkę jako prezent. Nawet mi odpowiada taki układ.
Mam ogromna wyprawkę, kilka 2-3 sztuki rozmiar 50 a potem to 56/62 itd.
Nie mogę znaleźć dobrej komody…(wszystkie za szerokie!)

Chodze do szkołę rodzenia. Po 35 tygodniu to już nie są wcześniaki…. mało czasu nam zostało! Zaczynam panikować, ale obiecałam sobie że z praniem wstrzymam się do grudnia!

pozdrawiam

karola
🙂 11.01.2003

kajda Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Ja do tej pory nie mam chyba specjalnych problemów do narzekania. Od czasu do czasu robi mi sie duszno i/lub slabo, ale generalnie da sie przezyc. Nic jeszcze mi nie spuchlo, ale ostatnio przybylo mi troche wiecej niz przecietnie na wadze – mam juz na plusie prawie 10 kilo. No i chyba dzieki temu dodatkowemu tluszczykowi nie marzne tak bardzo jak zwykle zima! Jedyne co to wczoraj przez wiekszosc dnia pobolewal mnie dól brzucha- raz z jednej, raz z drugiej strony i od czasu do czasu mialam wrazenie, jakby lapal mnie tam skurcz. Troche sie wystraszylam, ale juz przeszlo.

Wiekszosc zakupów mamy juz zrobiona. Ciuszków jeszcze nie wypralam, bo i tak nie mialabym ich gdzie schowac- mebelki do pokoju malej przyjezdzaja dopiero w poniedzialek. Tez mam ich troche w rozmiarze 56, a reszte w 62. Nowy nabytek to wanienka -ale nie taka tradycyjna, tylko cos co sie nazywa Tummy Tub i wyglada jak wiaderko. Tutaj sa one bardzo popularne i ludzie twierdza, ze sa one wygodniejsze i bezpieczniejsze, zwlaszcza w tych pierwszych tygodniach. I moge Wam na zakonczenie powiedziec, ze od czasu do czasu zaczynam juz panikowac. Nie przed samym porodem, ale jak ja sobie z takim bobaskiem poradze. Przeciez ja jestem ZUPELNIE ZIELONA….

Pozdrawiam,

Kasia+1
termin: 8.01.2003

karo2 Dodane ponad rok temu,

Re: Do Kajdy

czesc Zielona Kobieto! Ja moge występować jako zielona kobieta 2!
Pocieszylas mnie tys swoim pobolewaniem brzucha bo mnie tez pobolewa, a najbardziej jak wracam ze szkoly rodzenia! Chyba jestem aż tak spanikowana że zaczynam mieć urojone skórcze! A do tego przechodzi mi na drugi dzień… hi hi hi

Ja już mam chyba 12 kg na plusie….
Zaczynam miec obawy czy nie za wczesnie kupilismy to łóżeczko…( w poniedzielek!), teraz poszukuje komody.

pozdrawiam

karola
🙂 11.01.2003

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Witam!
Źle mi się oddycha tylko, gdy na chwile położe się na plecach. poza tym oki, ciągle ciepło-latam po mieszkaniu nago a mój facet krzyczy, że się przeziębię. A mi jest gorąco!!! Na ppczątku kazdej nocy mam problemy z wygodnym ułozeniem się-wprawdzie brzuszek mam stosunkowo mały, to jednak jak dzidzia się wierci to zajmuje to troche czasu. Na + tylko 6 kg ( a zupełnie sie nie ograniczam…), jedyna nieprzyjemna rzacz to ten ból w okolicy spojenia łonowego, trudno mi sie przewrócić z boku na bok. macica sie rozciąga-i ma prawo, bo to juz 30 tydzień…
A za tydzień duuuuże zakupy!!!! po nich zostanie tylku wyprać ubranka (głównie w rozmiarze 62, w 56 mam tylko kilka sztuk) i odebrać spod choinki od Mikołaja wózek, łóżeczko i fotelik samochodowy (jak to dobrze, ze przyszli dziadkowie tak się cieszą…).
Za tydzień zaczynam szkołę rodzenia, może w końcu trochę poćwiczę, bo sama jakoś nie mogłam się zmobilizować.

Jeszcze się nie boję, chyba dlatego, że najpierw musze zdać egzaminy na studiach, a z jednym przedmiotem nie bedzie łatwo. Ale powoli coraz cześciej wyobrażam sobie poród-na poczatku jak najbardziej optymistycznie a potem same nachodzą mnie myśli o wszelkich możliwych komplikacjach. Głupie to takie…

Pozdrawiam!

Asia i skarb (termin: 30.01.03)

alicja Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Ja też pozdrawiam wszystkie mamy styczniowe.
Najbardziej dokucza mi ból w spojeniu łonowym i w krzyżu, poza tym npoce zaczynaja być koszmarne. Nie moge sobie znaleźć wygodnej pozycji, a juz najgorsze jest przewracanie się z boku na bok.
Mój chłopaczek jest bardzo ruchliwy, czasami mam wrażenie, że w ogóle nie śpi. Czy możecie juz wyczuć rytm dnia waszych dzieciątek (kiedy zwykle śpią, a kiedy czuwają?).
Łóżeczko, juz od dwóch tygodniu czeka na odbiór, ubranaka tez w wiekszości kupione. Możecie napisać po ile sztuk pokupiłyście śpiochów, kaftaników, pajacyków, itd… Obawiam sie że mam wszystkiego za mało…
Pozdrowienia

Alicja i synek 12.01.03

agataw Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Hej! Wszedzie pisza, ze wystarczy po 4-6 sztuk wszystkiego tzn. kaftanikow, spiochow itd. A w sumie smieszne…. bo ja tez mam caly czas wrazenie, ze mam za malo rzeczy, ze nie zdaze wszystkiego kupic itd. A przeciez zostalo mi jesczcze 2 miesiace.

Pozdrawiam
AGA

karo2 Dodane ponad rok temu,

Re: studentki

Pamietaj ze na brzuch łatwiej się zdaje egzaminy!!!
Ja w poniedziałek mam wyniki pisemnego. Zobaczymy czy mnie dopusci do ustnego…? 🙁 jakos czarno to momentami widze…

U mnie tez Mikołaje kupują te doższe sprzęty! I tańsze! A ciuszków mam juz chyba z tonę!

pozdrawiam

karola
🙂 11.01.2003

borkowska Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

Mi też ciągle duszno i gorąco. Dzidzia rozpycha się jak szalona i ja już bardzo, bardzo chcę urodzić bo czuję się jak słoń. Życzę Wam powodzenia.

Dorota

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

I znów jakoś tak mało nas na forum… Rozleniwiłyśmy sie czy co??? ja zaczynam w czwartek szkołe rodzenia i jestem tak podekscytowana, ze aż sie boje rozczarowania.
I w ogóle jakos tak zaczęła sie gorzej czuć-wczoraj było mi słabo, ręce sie trzęsły, brzuch troszkę pobolewał i ogólnie byłam rozbita. urwałam sie z zajęć i spałam pół dnia. Aż się przestraszyłam, ale dziś jest mi lepiej. wizyta u gin za tydzień.

Asia i skarb (termin: 30.01.03)

karo2 Dodane ponad rok temu,

Re: pozdrawiam styczniówki

o rety, ja juz mialam trzecie zajecia. po nich wpadam w panike ze zaraz urodze a nic nie gotowe, na dodatek zbliza mi sie termi obrony ( jak zdam jeszcze jeden egzamin) wiec nie zajmuje sie niczym innym tylko kompem…. a od forum nie moge sie oderwac. Tylko jakos wolniej chodzi ostatnio…

tez mnie brzuch boli coraz czesciej. stad ta moja panika…

pozdrawiam

karola
🙂 11.01.2003

kajda Dodane ponad rok temu,

Straszna historia :((

Obawiam sie, ze to bedzie raczej dluga wiadomosc, ale musze sie wyzalic. A chodzi o mebelki do pokoju naszej malej. W zeszlym tygodniu dostalismy zawiadomienie, ze dostawa bedzie w poniedzialek (czyli wczoraj). Cieszylismy sie jak dzikusy, bo to juz powoli najwyzsza pora (termin za 6 tygodni), no i firma miala juz jakis 2-tygodniowy poslizg. W niedziele zadzwonila tesciowa z pytaniem ile za ten kram zaplacilismy. My, dumni i zgodnie z prawda, ze wszystko mamy juz uregulowane, a ona na to, ze wyczytala dzien wczesniej w gazecie, ze “nasza” firma splajtowala… w piatek! Caly wczorajszy dzien próbowalismy sie do nich dodzwonic, ale w zadnym z oddzialów nie odbierano telefonu. Na ich stronie internetowej tez nie bylo zadnej informacji. Bylam zalamana i caly dzien przeryczalam. Pieniadze to jedno, ale normalny termin realizacji zamówienia to 8-12 tygodni, a tyle czasu to juz nie mamy… Skonczylo sie na tym, ze pojechalismy dzisiaj w inne miejsce i kupilismy zestaw z wystawy, który przywioza nam juz jutro. Nie musze Wam chyba mówic, co to za ulga… Mamy teraz nauczke- nigdy w zyciu juz nie zaplace za cos z góry, chocby firma byla tak solidna i znana jak nie wiem co! No, to bylo troche nie na forumowe tematy, ale musialam komus ponarzekac :)…

Pozdrawiam

Kasia+1
termin: 8.01.2003

karo2 Dodane ponad rok temu,

Re: Straszna historia :((

Pamiętaj że za krzywdy możesz im zrobić antyreklamę!
Może chociaż zdradzisz w jakim mieście… żeby inne dziewczyny się nie nadziały podobnie.
Mam nadzieję że nie wydaliście zbyt dużo kasy. Chyba że macie drzewko na którym rośnie!

pozdrawiam

karola
🙂 11.01.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: pozdrawiam styczniówki

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
nadzieja i strach
Ciotki nie dostałam, a powinnam dotać 7.11 według wykresu temperatur wynika, że owulacja przesuneła mi się o prawie dwa tygodnie. Od 5.11 cały czas utrzymuje mi się wysoka temperatura 37-37.1
Czytaj dalej
Karmienie
menu rocznego dziecka
Moglybyscie mi napisac przykladowe dzienne menu rocznego dziecka, mam wrazenie, ze moj maluch je za malo rano szklanka kaszki zupka 220 kilka lyzek utartego jablka wieczorem szklanka kaszki Renia mama Asi (18.11.99) i
Czytaj dalej