póżno wykryta dysplazja

Dziewczyny, pocieszcie, poradźcie proszę ( swoim doświadczeniem)
Spadło to ma mnie jak grom z jasnego nieba. Mam trochę żalu do pediatry, który zajmował się moja córcią do tej pory, ale chyba powinnam mniec pretensje tylko i wyłacznie do siebie, bo to ja jestem matką i ja powinnam wykazać się więkaszą determinacją i dużo wcześniej odwiedzić ortopedę…Ale po kolei: Natalka przyszła na świat przez cc, po porodzie stwierdzono asymetrie ułożenia ( powiedzili mi że po takim ułożeniu w macicy to się zdarza i dostałam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. Tam po badaniu nie wykryto nic co by niepokoiło, miałam tylko ćwiczyćz małą ( układac ja na brzuszku, przekrecać główkę raz na prawo, raz na lewo i kłaść ją spać raz na prawym, raz na lewym BOKU. ) Stosowałam sie skrzętnie do zaleceń ( do tego stopnia, że na początku zapisywałam na który boku mała spała). Pózniej “nasz” pediatra ja badał i pobiedział że biodra sa ok, ale jeśli chcę to moge zrobić prywatnie usg – zrobiłam w 5 tyg. i rzeczywiście na ten czas było dobrze. No i teraz się zaczęło bo przy okazji szczepień pytałam czy nie powinnam małej pokazać ortopedzie – pediatra prowadzący mówił, że nie widzi potrzeby, że jest ok. ( i jeszcze mi tłumaczył, że ma takie doświadczenie, że potrafi w badaniu rozpoznać czy dziecko ma bioderka zdrowe). W tym czasie moje koleżanki jeździły już na 2-3 kontrolę otropedyczną. Więc ja też poszłam po skierowanie do przychodni ( to było w sierpniu…termin wizyty miałam na wczoraj!!!) I co się okazało? – jak tylko pani doktor obejrzała córcię, stwierdziła, że jest problem z lewym stawem biodrowym ( ta nóżka nie odwodzi się na bok tak samo jak prawa, jest minimalnie krótsza, no i fałdki na nóżkach też nie są symetryczne…. Teraz ja to widzę ( jak mi to ortopeda pokazała), ale wcześniej nie zauważyłam. No dobra, niby te róznice są subtelne, ale SĄ !!!! Ja mogłam ich nie widzieć, ale pediatra? “z doświadczeniem”?????
RTG potrwierdziło to, co wykazało badanie.
Natalka w sobotę kończy 6 miesięcy !!!!! Słuchajcie, jestem podłamana. A dodatkowo dowiedziałam się, że w profilaktyce stosuje się mi.inn NIE kładzenie dziecka w pierwszych 3 m-cach życia na boku, żeby nie obciążać kształtujących się stawó,a więc nie na boku tylko na pleckach, brzuchu… czyli dokładnie odwrotnie niż robiłam….
Czytałam, że dysplazje można ładnie leczyć, ale im młodsze dziecko tym lepiej. A jak jest u starszych? macie jakieś doświadczenie? Natalka na nosić poduszkę frejki. W necie przeczytałam, że jest mało skuteczna, bo trzeba ją często zdejmować ( zmiana pieluchy). kontrole mamy za 4 tyg. Co robić? zakładać tę poduszkę? jak dzieci to znoszą, jest skuteczne? ( w tym wieku?) Może skonsultować sie z innym lekarzem ortopedą? Czy znów zaufać jednemu…?

katka & Natka (15.04.2005)

12 odpowiedzi na pytanie: póżno wykryta dysplazja

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

“w profilaktyce stosuje się mi.inn NIE kładzenie dziecka w pierwszych 3 m-cach życia na boku, żeby nie obciążać kształtujących się stawów” – tez tak czytalam, ale spytalam znajomego neonatologa, czy faktycznie nie mozna, bo maly cale noce przesypial na boczku, i on nie widzial problemu. A Mateusz mimo to ma bioderka takie jak on sam, czyli “jak z reklamy” (to mily cytat lekarki od USG), wiec sie tu nie obwiniaj, nie ma sensu.

” Czytałam, że dysplazje można ładnie leczyć, ale im młodsze dziecko tym lepiej.” – to fakt, podobno potem rehabilitacja wynosi mniej wiecej tyle, ile miesiecy ma dziecko. Ale moze sie myle. Powodzenia i glowa do gory!

“Czy znów zaufać jednemu…?” – sama widzisz, ze chyba nie ma sensu. Tym bardziej, ze sa tak sprzeczne opinie na nawet podstawowe problemy.

Mateusz 08.05.2005

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Katko Droga.
Kłądzenie na boczku moze ale nie musi przyczynić sie do dysplazjii stawu biodrowego. Widocznie juz cos od początku było nie tak tylko nie zostało wykryte.
6 mieisęcy to nie 60 lat. Jest jeszcze czas na to by Natalka sie “poprawiła”.
Pogadamy na gg

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Wiesz co, rehabilitacja rehabilitacją, ale na prawdę Ci się dziwię, że nie byłaś wcześniej u ortopedy, przecież zalecana jest wizyta w 6 tygodniu życia!!!
To tyle przykrości, a teraz pocieszenie: Dorota chodziła na wszystkie przykazane wizyty, dysplazję miała od razu zdiagnozowaną (a pielęgniary w klinice kazały ją kłaść na boku), ale za to bardzo!!! źle prowadzoną i tak na dobrą sprawę, jak zmieniliśmy specjalistę, to leczenie z prawdziwego zdarzenia zaczeło się, jak młoda była parę(naście) dni młodsza od Twojej córci. Miała założone Szelki Pawlika, nosiła je kolejne 5 miesięcy:-( także długa droga przed Wami, gwarancją sukcesu jest konsekwencja, mała będzie płakać, bo to duże dziecko, a tu nagle jakaś krępacja, bierzcie ją na ręce tulcie, przyzwyczai się.
Co do samej poduszki, to nie wiem czy jest lepsza w leczeniu dysplazji od szelek, na pewno szelki były łatwiejsze w użytkowaniu, bo zdejmowaliśmy je tylko do kąpieli (i m.in. dzięki temu edukacja nocnikowa zaczęła się tak szybko – nie mieliśmy pozwolić małej na prostowanie nóg, a to bardzo trudne – na nocniku nie mogła tego zrobić).

Jak masz pytania to pisz śmiało, możesz tu, możesz na priva czy na gg – jak wolisz.

gonia35 Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Kuzynka wykryła dysplazje gdy dziecko zaczeło chodzić (o zgrozo matka pielęgniarka i nie zwróciła na to uwagi). Nie będę Ci pisać jak to się skończyło – bo załamałabyś się ( szpital, operacje, w końcu planowana operacja na kręgosłup…) Ale nie martw się – w wieku 6 miesięcy jeszcze wszystko można “naprawić” (tymbardziej, że dysplazja jest “mała”). Musicie być konsekwentni (chodzi o płacz i protest dziecka) ale poduszka małej będzie przeszkadzać tylko kila dni. Uwierz mi będzie dobrze – może tylko później córa zacznie chodzić. Zobaczysz, że będzie sie super poruszała nawet z szeroko roztawionymi nogami – (coś jak raczkowanie ale jak “rozjechana żabka 🙂 – poradzi sobie! Poproś lekarza o preparaty o zwiększonej ilości wapnia i witaminy D3.
Niech Ci nie przyjdzie do głowy, że mała będzie mieć kiedyś krzywe nogi – moja pierwsza córa też przez to wszystko przechodziła (lecz dysplazja wykryta dość wcześnie) i teraz w wieku 11 lat urzeka pięknymi, długimi nogami…
Dziwię się, że pediatra nie wykrył wady. Tertaz mam drugą córcię i od początku lekarz bardzo pilnował wyzyt u ortopedy (o dziwo opieka medyczna jest o niebo lepsza niż te 10 lat tem – ale widać, że wzystko to łut szczęścia – na kogo sie trafi). Jeżeli mogę poradzić – to nie żałuj pieniążków i idź prywatnie do dobrego ortopedy – tu czas gra decydującą rolę!
Trzymajcie się i życzę zdrówka

Gonia i Dareńka (17.12.2004)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

ja trafiłam do ortopedy z Wiktoria jak miała jakies 15 miesięcy jak mi się wydawało że zamiata jedną nóżka przy chodzeniu.

Nie ma się co obwiniać.Zrobiłas badanie kontrolne w 5 tygodniu – jak było wszystko w porządku to pewnie zalecenie od ortopedy było zeby sie pokazac jak dziecko będzie choddziło. Więc nie ma sie co obwiniac.

Co do układania na boczkach – moja wikula przez jakies 10 tygodni zycia nie umiała leżec na placach bo miała taką dużą asymetrię ułożeniową i ją kolebało na boki.
Poza tym ze względu na ulewanie miałam zalecone układanie na boczkach, zeby sie nie zachłysnęła. Więc teoretycznie powinna mieć oba stawy uszkodzone…

Do dzisiaj śpi na bokach.

córka (10.03.2004)

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Ja Ci mogę tylko powiedzieć na temat poduszki Frejki. Asia ją zaczęłą nosić w wieku 2 miesięcy i nosiła ją jakieś 4 miesiące. Ogólnie ciężko jej było w tym spać bo nie mogła się położyć na boczku co bardzo lubi. A poza tym nam przypadło noszenie poduszki na lato co było koszmarem – upał na dworze a ja ją musiałam zapakować w tą poduchę. Ogólnie efekty są- w wieku 6 miesięcy Asia została oswobodzona. Musisz wykazać dużo cierpliwości.

Ewcia i Asieńka

katkajot Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Dzięki, dziewczyny ! za szybkie odpowiedzi,
Kasiasta – tak jak pisałam, robiłam prywatnie usg w 5 tyg. Wynik( na ten czas bez zarzutu), pokazywałam pediatrze, (pytałam czy z tym iść do ortopedy), ale ten stwierdził, że nie ma potrzeby bo ON klinicznie zbadał dzieko i jest ok… Niestety zaufałam mu Ten sam lekarz widział małą przy każdym szczepieniu…
A z aktualnośći: dziś założyłam Natalce tę rozwórkę ( poduszkę frejki) i jak na nią patrzę to też mam ochotę płakać razem z nią. Przecież dopiero co nauczyła się przekrecać z brzucha na plecy ( 2 dni temu) a teraz chyba może zapomnieć o takich akrobacjach. Nie mówię już o próbach raczkowania – chyba ( tak, jak piszesz Gonia) musi zmienić technikę, bo po “staremu” to sie nie da. A co z siadaniem? Wiem, że nie jest to najważniejsze, ale tak sie zastanawiam czy nie wpłynie to jakoś na jej psychikę ( takie
“uziemienie”dziecka, które w tym okresie powinno zacząć w miarę samodzielnie poznawać otoczenie. ( a teraz wygląda jak żuczek, ktróry się przewrócił na plecy – smutno przebiera łapkami i nie wie o co chodzi… Aż żal ściska za serce.
Gonia, piszesz żeby dawać więcej D3, ale nam 2 pediatrów niezależnie od siebie zaleciło podawać D3 co 2-gi dzień, bo Natalka ma za małe ciemiączko. ( ale to było jeszcze przed wykryciem dysplazji) No i teraz nie wiem co z tą witaminą. Nasz (ex) pediatra mówił, że nie ma sensu zmniejszać dawkowania przy zbyt szybko zarastajacym ciemiączku ( twierdził, że kiedyś tak się robiło, ale to przestarzałe metody). Niestety po tej wpadce z biodrem to ja już mu nie wierzę. Spytam o to ortopedę przy następnej wizycie, bo to jeszcze na coś pomoże, kosztem czegoś innego – to ja już tak nie chcę.
A z praktycznych informacji – to co się robi jak dziecko trzeba przewieźć samochodem? ( z frejką nie mieści sie do fotelika), no i mam też poważne wątpliwości czy uda mi się ją “upchnąć” do spacerówki

Kobitki, kochane, czy macie może sprawdzonego ortopedę w W-wie lub okolicy? Chciałabym jeszcze skonsultować z kimś metodę leczenia, żeby sie potem nie okazało, że Natalka powinna nosić jakieś inne urządzenie. Generalnie ta pani otropeda wydawała mi się kompetentna, była miła i starała się mnie pocieszyć. Powiedziała, że powinno być dobrze, ale może się zdarzyć, że Natalka będzie miała jedną nóżkę trochę krótszą, że tak może być, ale nie musi i nawet gdyby tak się stało to nie oznacza to że tak już będzie – że moze się to wyrównać do 10 roku życia. Ja już nie wiem czy chciała mnie pocieszyć, czy asekuruje się w razie niepowodzenia w leczeniu, czy jest po prostu szczera? Zasiała jednak kolejne ziarno niepokoju w i tak już wystarcajaco zdenerowanej matce… Dlatego proszę, jeśli macie sprawdzonego ortopedę, dajcie znać.
Dzięki.
katka & Natka ( 15.04.2005)

bbbbbbb Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Nie wiem czy Ci to coś pomoże. Ja jestem dziecko z późno wykryta dysplazją. Z tego co moja mama pamięta to gdzieś po pół roku. Do 1.5 roku nosiłam taką specjalną filcową wkładkę między nózkami. Nawet Tata musiał przerobić wózek (biczne ścianki na śruby) bo się nie mieściłam. Podobno świetnie sobie z tą wkładka radziłam np raczkowałam do tyłu. Ja nic z tego dzisiaj nie pamietam, nie mam żadnych problemów z biodrami i do dzisiaj robie szpagat na każde zawołanie !!! To było 28 lat temu. Teraz medycyna poszła do przodu, więc tym bardziej dysplazję można zwalczyć. Wsyztko będzie OK tylko musisz być konsekwentna i cierpliwa. I nie miej wyrzutów sumienia, to nie Twoja wina. Ja upominałam się o badania bioderek u Kuby i sama na to batrdzo zwracałam uwagę tylko dlatego, że wiedziałam że to jest dziedziczne.

B i Kubuś 21.11.1004r

magdi Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Ja mam napisa na priva jeśli chciałabyś namiary?

Ania 4.11.03 i Adaś 15.05.05

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

Nie bardzo rozumiem dlaczego na pierwszej wizycie nie stwierdzono dyspazji, a teraz tak…. Niemniej na pewno mała nie ma dyspazji przez Ciebie – dlatego, że kładłaś ja na boku! Co najwyżej przekazałaś jej to w genach, bo dyspazja jest częściowo dziedziczna – no ale na to juz wpływu żadnego nie mamy.
Co do ortopedy, to na własnej skórze sie przekonałam, że więcej wśród nich konowałów niz specjalistów. W szpitalu w C. w Poradni Preluksadyjnej pani doktor widziała u Marty dużą dyspazję, w dodatku niesymeetryczną. dziwne tylko, że na każdej kolejnej wizycie (a były chyba za cztery) inne biodro było gorsze. Dziewczyny tutaj na forum poleciły mi dr Szymanka. Jest cudowny. Jeśli możesz sobie pozwolić na prywatna wizyte i USG u niego – polecam. W tym wieku bez pieluchy frejki chyba sie nie obędzie, ale zawsze warto skonsultować sie z kims kto jest prawdziwym fachowcem.
Trzymam kciuki za to, byście szybko z tego wyszły!

Magda & Marcia 07.09.04

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Re: póżno wykryta dysplazja

No niestety – ufamy lekarzom, bo powinni nam pomagać…
Ja bioderka nigdy nie konsultowałam z pediatrą, zawsze był ortopeda i niestety może to był błąd – nie wiem, już o tym nie myślę, narobiłam mu bury i mam nadzieję, że chociaż dostał o.p.r. od jego szefowej…
Co do sposobu leczenia – mój ortopeda twierdzi, że teraz odchodzi się od wszystkich innych metod na rzecz Szelek Pawlika.
Daj znać jak pójdziessz do innego specjalisty co powiedział!

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Jeszcze jedno…

…Dorota nauczyła się w tych szelkach przewracać z placków na brzuszek – kombinowa i w końcu sposobem się udało, potem nauczyła się w nich raczkować – a w dzień kiedy ją ostatecznie oswobodzono od razu stanęła w łóżeczku – błyskawicznie nadrobiła zaległości:-)))

Znasz odpowiedź na pytanie: póżno wykryta dysplazja

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
Co myslicie o pielęgniarkach meczących wczesniaka?
https://wiadomosci.onet.pl/1179254,11,item.html [b] UPRZEDZAM DLA OSOB O MOCNYCH NERWACH!!! [/b] jestem zszokowana i zbulwersowana... ze wsrod osob pracujacych przy takich maluszkach moze pojawic się taki brak serca.. i taka skrajna nieodpowiedzialność... Patrzac na
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Ile macie dzieci?
[b]Ile macie dzieci[/b] nie mam jeszcze dzidzi jedno dwoje troje czworo pięcioro więcej niż 5 Mati 19.04.04 [img]https://i4.photobucket.com/albums/y120/miciu10/Dscn31022.jpg[/img]
Czytaj dalej