Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Jestem zła na męża. Właśnie wrócił z knajpy i się ze mną kłóci że ja mu stawiam jakieś godziny o której ma wrócić itp. A sytuacja wygląda tak:
Mój mąż czasem wychodzi sam z kumplami na piwo. Raczej rzadko, bo jak twierdzi ja mu nie pozwalam. (po ostatnim razie jak wrócił o 5 nad ranem zamiast o 24 mam chyba takie prawo?)
Właśnie dziś mieliśmy iść razem ze znajomymi, ale koleżanka nie miała z kim zostawić córeczki i zrezygnowała, więc mi też nie chciało się iść samej z chłopami. Więc mężulek poszedł sam. “Wipijemy po 3 piwka i po 23 będę w domu”- to jego słowa.
O 23.30 zadzwonił, że chce iść jeszcze gdzieś na jeszcze jedno piwo i tu mu nie pozwoliłam. Wiedziałam że potem może być jeszcze jedno i jeszcze……
Ochrzanił mnie że mu stawiam jakieś zakazy i nakazy. Pokłóciliśmy się. On uważa że każdy facet chodzi na piwo kiedy chce, tylko ja jakaś dziwna jestem. Kazał mi zapytać się Was.
Więc powiedzcie moje kochane. Jak to jest u Was? Czy Wasi mężowie sami wychodzą?
Dodam, że ja raczej sama nie wychodzę, a mąż już nie raz mnie zawiódł mówiąc że wróci wcześniej a potem się tłumaczył “bo tak wyszło”.


118 odpowiedzi na pytanie: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

  1. Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

    Moj maz tez czasami mnie meczy o jakies wyjscia np. na piwo… Ale ja jestem twarda i uwazam ze jesli juz to powinnismy razem wychodzic… No ale niedawno wyszedl sam z kolegami i musze przyznac ze mimo ze nie dotrzymal slowa co do godziny powrotu(spoznil sie godzine-ale sie spoznil!) to nie byl zalany no i potem wynagradzal mi to wyjscie bardzo milym zachowaniem-po prostu jakby sie podlizywal zeby miec szanse aby wyjsc nastepny raz…A tak poza tym co jakis czas zagaduje mnie na ten temat ale i tak nie idzie-moze dlatego ze zna moje zdanie na ten temat-ja po prostu uwazam ze jesli jestesmy malzenstwem to bawimy sie razem… A jesli maz chce wypic sobie piwko to odwiedza kumpla dwa pietra nizej…
    Moim zdaniem masz racje czepiajac sie meza… Niech dotrzymuje slowa a bedzie dobrze a tak po prostu cie zawodzi i niee mozesz mu ufac… A tak swoja droga co by bylo zebys to ty wychodzila na piwko i wracala nad ranem nie dotrzymujac umowionej godziny?-pewnie bylby wsciekly… A dziwi sie tobie…

    pozdrawiam! -ania

    • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

      W pracy u męża wszyscy uważają że ja jestem taka straszna i mu wogóle nie pozwalam nigdzie wychodzić z kumplami. A tak naprawdę to jest tak że on twierdzi że mu się nie chce wychodzić beze mnie. Miło mi że tak uważa i jak do tej pory to spotykaliśmy się wspólnie ze znajomymi. Nawet oststnio miał grilla firmowego i musiałm go namawiać żeby poszedł, żeby zintergrował się z kumplami z pracy. I poszedł o 18 a o 22 już był w domu. Chyba mam dziwnego męża ale z jednej strony się ciesze że taki jest.

      Aga & Julka (02.08.03)

      • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

        To mój mąż też chyba jest taki dziwny:)
        Nigdzie nie wychodzi sam, a jeśli już ma okazję to sie mnie pyta (nie robię mu wyrzutów i nie zakazuję, bo nie zawiódł mnie). Uważa, że powinniśmy wychodzić razem, nie lubi mnie zostawiac samej z dzieckiem (ale mnie samą często namawia na jakieś wyjście w celu rozerwania się i odpoczynku od szarej codzienności).Kochanego mam męża po prostu:)

        Iwona i Nina (13.01.05)

        • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

          To zależy, ile Ty wychodzisz.
          My mamy umowę, że dajemy sobie tyle samo “wolności”, więc jeżeli ja mam ochotę gdzieś wyjść nie jest to problem i działa to w obie strony, też nie bronię. Zdarzyło się, że wrócił baardzo późno, ale on sam się kontroluje i zwykle nie przesadza z tym.

          Ania + Szymek (lipiec 2004)

          • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

            Mój mąż też często sam wychodzi na piwko…… naszczęście knajpe mamy 2 min od domku taką co wszyscy koledzy się tam gustują piwkiem więc wiem ze jest blisko domu i w razie czego zawsze na tel………co nie zmienia faktu ze nieraz mnie to denerwuje ale przyznam szczeze ze czasem wolę jak idzie wtedy mam czas np. na forum………Ja też raczej nie wychodzę bo kolezanki się wykruszyły a moje zycie towarzyskie padło juz kiedyś o tym był temat……..
            Ech…….. te chłopy
            Pozdrawiam

            • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

              W odpowiedzi na:


              To mój mąż też chyba jest taki dziwny:)


              Czasem chciała bym aby mój mąz był DZIWNY 🙂

              • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                Meza nie mam, ale kiedy mieszkalam z ojcem Laury nie mialam nic przeciwko jego wychodnemu z kolegami.
                Fakt, ze robil to rzadko i czesto sam mi mowil, zebym szla z nim – ale mi sie na ogol nie chcialo.

                Mysle, ze to kwestia zaufania, jesli jestes pewna swojego meza to nie powinnas mu tego zabraniac, oczywiscie wszystko w ramach zdrowego rozsadku, nie wyobrazam sobie sytuacji, ze maz szlaja sie gdzies kilka razy w tygodniu 😉

                Poza tym jest chyba tak, ze jesli sie czegos “zabrania” otrzymuje sie odwrotny skutek, to tak jak z uwiezionym “ptaszkiem w klatce”

                Pozdrawiam cieplo Ciebie, mezulka i dzieciaczki 🙂

                Monika & Laurcia 21.06.04

                • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                  Mój mąż nie wychodzi sam – nie lubi, woli póść gdzieś ze mną jeśli mamy okazję zostawić Ninę z dziadkami. Ja też raczej nie wychodzę bez niego. Tacy już jesteśmy. Kiepsko się bawię bez niego i on beze mnie najwyraźniej też.
                  Tak więc nie ma u nas problemu czy pozwalam czy nie, gdyby chciał to myślę że bym mu od czasu do czasu pozwoliła

                  Monika & Nina ( 18 m-cy)

                  • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                    Mój mąż nie wychodzi sam. Piwko lubi sobie raz na jakiś czas kupić, ale woli je wypić w domu, gdy np. oglądamy TV.
                    Na Twoim miejscu również bym się wkurzyła… Spytaj może męża, jak on by się czuł, gdybyś wracała z imprezy w środku nocy 😉

                    Pozdrawiam

                    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

                    • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                      Ja pozwalam, zwlaszcza, ze nie jest to czeste. Natomiast jakby mowil, ze bedzie okolo, powiedzmy, 1:00 a by go niebylo, to uwazam, ze mialabym prawo miec pretensje. Wole, zeby z gory powiedzial, ze bedzie o 5-tej niz wydzwanial po nocy po pare razy, ze jeszcze chwileczke;-) Natomiast po takiej nocce z powrotem o 5-tej (i co sie z tym wiaze, bycie nieuzytecznym przez nastepny dzien) oczekiwalabym rewanzu, albo ja gdzies ide wieczorkiem z kolezankami, albo on zajmuje sie dzieckiem w jakis kolejny dzien a ja mam wolne. W koncu dziecko (i obowiazki z nim zwiazane) jest wspolne a nie tylko moje

                      elik i antek 17 mies

                      • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                        Eh, moja ex-maz tak z kolegami chodzil, chodzil, chodzi… Pozno wracal, potem jeszcze pozniej. Tlumaczyl, ze niby specyfika zawodu…
                        Pozwalalam, co sie bede pienic, choc smutno mi bylo, bo na przyklad moi rodzice przyszli w odwiedziny na kolacje, a on akurat “wychodzil” na piwo…
                        Az w koncu tym chodzeniem wychodzil sobie przyjaciolke, a potem to juz bylo z gorki, czyli spakowal moje walizki….
                        Na szczescie, bo szkoda zdrowia na takiego balwana jak moj ex…
                        Ale niekazdy musi byc balwan, nie? Z drugiej strony lepiej powiedziec jasno, jakie sie ma oczekiwania, w koncu malzenstwo to kompromis.
                        Pozdrawiam serdecznie i zycze uporu w walce o “jedno piwo mniej”

                        • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                          Pewnie, że puszczam. Przecież nie mogę go ograniczać tylko dlatego, że ja nie mogę, lub nie chcę iść. Za to doskonałą metodą na ograniczenie późnych powrotów, test brak taryfy ulgowej następnego dnia. Bez szans na spanie do południa, ani na leczenie kacusia. Na kaca najlepsza praca – do roboty, albo na spacer z dzieckiem! Wredna jestem? Coś za coś!

                          • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                            popieram, popieram:-> w koncu jak ja zaimprezuje (co mi sie baaardzo zadko zdarza aktualnie) to mi dziecko taryfy ulgowej nie daje i swoje musze odcierpiec :-/ to czemu chlop nie moze?

                            elik i antek 17 mies

                            • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                              Mój mąż kazał mi napisać, że oczywiście mu nie pozwalam – najpierw rzucam się z płaczem na podłogę, a jak to nie wystarcza, to przywiązuję za nogę do kaloryfera.
                              Oczywiście, że pozwalam. Jak nie było jeszcze Asi, to wychodziliśmy częściej – częściej razem, ale czasem osobno. Odkąd się urodziła Asia są to wyjścia sporadyczne (raczej spotykamy się ze znajomymi w domu a nie w knajpie), ale nie wyobrazam sobie, że mogłabym mu zabronić. W końcu jestem jego żoną, nie matką a on jest dorosły i chyba nie trzeba mu tłumaczyć, co i kiedy mu wolno – nie zdarzyło mu się wyjść, jak np. Asia była chora, albo ja wróciłam zmęczona (mieszkamy z dala od rodziny i musimy sobie radzić sami).
                              Nie wiem, co by było, gdyby tak wychodził częściej, albo miał problemy z alkoholem, ale (odpukać) jesteśmy razem od ponad 9 lat i na razie dobrze…
                              Pozdrawiam,

                              • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                Pozwalam, no problem. Nie mówię o której ma wrócić ale rano bezlitośnie budzę jak wstaniemy z Nadią. Nie jest to zbyt częste więc nie ma problemu. Razem nie pójdziemy bo nie mamy z kim zostawić N.

                                Nadia 7/02/2004

                                • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                  Żadko chce wyjsc. Kiedys bywalo tak jak piszesz – mial byc o ktorejs tam ale sie przeciągnęło – sprzeczka gotowa. Odkąd jest Emilka jakos nie lata z kolegami po knajpach. Ogolnie rzecz biorac zaleglosci alkoholowe zazwyczaj nadrabia na sluzbowych zebraniach wyjazdowych
                                  Za to w najblizszy piatek/sobote jedzie w drugi koniec Polski z kolegami na Lige Światową.

                                  Ula – mama Emilki (19 m.)

                                  • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                    tak, zgadzam sie by szedł, pod warunkiem (bo u nas są warunki), że ja nie konam tego dnia, że jego obowiązki domowe nie leżą odłogiem…
                                    jesli wszystko jest ok i ja sie czuje na siłach siedziec sama w domu z Filipem jeszcze wieczorem po calym dniu, to tak.

                                    Ale nie wyobrażam sobie, by moj mąż zachował sie tak niedojrzale i wychodził na 3 piwa, a wracał po 10, co sie też przekłada na czas! Jest to niepoważne zachowanie…
                                    Ja tak samo nie wyobrazam sobie bym poszła na piwo, a wróciła na czworakach nad ranem…
                                    Generalnie chodzimy razem, wiec też nie mam tego problemu…

                                    Tak wiec – POZWALAĆ, ale przestrzegac pewnych zasad, nie ma potem przeciągania struny!
                                    Przecież małżenstwo nie powinno być wiezieniem…

                                    bruni i CHŁOPAKI :

                                    • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                      Mój mąz od naszego Ślubu był na piwku beze mnie tylko raz i można powiedzieć, że było to w interesach, choć nie do końca 🙂
                                      Generalnie lubi wychodzić ze mną, większość znajomych mamy wspólnych, więc nie ma problemu. Cżęsto też jak nie możemy wyjść to kupuje piwko, zapraszamy znajomych, kładziemy Olę i siedzimy sobie do późna i jest fajnie 🙂


                                      [Zobacz stronę]

                                      • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                        Moim zdaniem każde z małżonków ma prawo od czasu do czasu wyjść samotnie w celach towarzyskich.
                                        Jednak w związku powinny obowiązywać pewne zasady:

                                        1) Wyjścia samotne małżonków powinny mieć rzeczywiście miejsce od czasu do czasu, a nie np. co weekend – co to za związek gdzie zamiast spędzać czas wspólnie przedkłada się cudze towarzystwo ponad towarzystwo partnera…

                                        2) “Wyjścia” powinny być wcześniej ustalane z partnerem, nie dlatego, że trzeba się “spowiadać”, ale choćby ze względów organizacyjnych.

                                        3) “Wyjścia” powienny być jawne – informuję gdzie idę, z kim, na jak długo itp, choćby dlatego, żeby osoba, która zostanie w domu się nie martwiła. Jeśli następuje zmiana planów w trakcie imprezy (np. zmiana lokalu, albo pory powrotu) to informuję o tym żonę/ mąża. Teraz prawie każdy ma komórkę…

                                        4) Kwestia alkoholu dotyczy właściwie nie tylko samodzielnych wyjść partnerów, ale jest właściwie w każdym związku jakoś “unormowana” – samotne wyjście nie może być traktowane przez partenra jako okazja do wykorzystania braku “kontroli”, jako okazja do nadużyć…

                                        5) Wczesniej poczynionych obietnic należy dotrzymywać, tak by nie zawieść zaufania partnera…

                                        A teraz mam nadzieję, że mój mąż tu zajrzy i to przeczyta… Niestety jego ostatnie dwa wyjścia z kolegami z pracy (do tej pory właściwie nigdzie sam nie wychodził od prawie 8 lat!) skończyły się nadszarpnięciem mojego zaufania – zawiódł zwłaszcza w punkcie 4, ale także w 3 i 5…
                                        Wczorajszy dzień przespał prawie cały “cierpiąc”…

                                        Daj mężowi do przeczytania te zasady…

                                        Mój Michałek z tatusiem

                                        • Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                          Acha, ja uważam, że jak się zawiedzie czyjeś zaufanie to potem trzeba dłuuugo je odbudowywać… Tak mnie “wyszkolili” w dzieciństwie rodzice. Ten brak zaufania w zamian za nadszarpnięcie ich zaufania, to była sroga i bolesna kara…

                                          Mój Michałek z tatusiem

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general