Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Jestem zła na męża. Właśnie wrócił z knajpy i się ze mną kłóci że ja mu stawiam jakieś godziny o której ma wrócić itp. A sytuacja wygląda tak:
Mój mąż czasem wychodzi sam z kumplami na piwo. Raczej rzadko, bo jak twierdzi ja mu nie pozwalam. (po ostatnim razie jak wrócił o 5 nad ranem zamiast o 24 mam chyba takie prawo?)
Właśnie dziś mieliśmy iść razem ze znajomymi, ale koleżanka nie miała z kim zostawić córeczki i zrezygnowała, więc mi też nie chciało się iść samej z chłopami. Więc mężulek poszedł sam. “Wipijemy po 3 piwka i po 23 będę w domu”- to jego słowa.
O 23.30 zadzwonił, że chce iść jeszcze gdzieś na jeszcze jedno piwo i tu mu nie pozwoliłam. Wiedziałam że potem może być jeszcze jedno i jeszcze…………
Ochrzanił mnie że mu stawiam jakieś zakazy i nakazy. Pokłóciliśmy się. On uważa że każdy facet chodzi na piwo kiedy chce, tylko ja jakaś dziwna jestem. Kazał mi zapytać się Was.
Więc powiedzcie moje kochane. Jak to jest u Was? Czy Wasi mężowie sami wychodzą?
Dodam, że ja raczej sama nie wychodzę, a mąż już nie raz mnie zawiódł mówiąc że wróci wcześniej a potem się tłumaczył “bo tak wyszło”.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

117 odpowiedzi na pytanie: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

ajulciam Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Moj maz tez czasami mnie meczy o jakies wyjscia np. na piwo…ale ja jestem twarda i uwazam ze jesli juz to powinnismy razem wychodzic…no ale niedawno wyszedl sam z kolegami i musze przyznac ze mimo ze nie dotrzymal slowa co do godziny powrotu(spoznil sie godzine-ale sie spoznil!) to nie byl zalany no i potem wynagradzal mi to wyjscie bardzo milym zachowaniem-po prostu jakby sie podlizywal zeby miec szanse aby wyjsc nastepny raz…A tak poza tym co jakis czas zagaduje mnie na ten temat ale i tak nie idzie-moze dlatego ze zna moje zdanie na ten temat-ja po prostu uwazam ze jesli jestesmy malzenstwem to bawimy sie razem…a jesli maz chce wypic sobie piwko to odwiedza kumpla dwa pietra nizej…
Moim zdaniem masz racje czepiajac sie meza…niech dotrzymuje slowa a bedzie dobrze a tak po prostu cie zawodzi i niee mozesz mu ufac…a tak swoja droga co by bylo zebys to ty wychodzila na piwko i wracala nad ranem nie dotrzymujac umowionej godziny?-pewnie bylby wsciekly…a dziwi sie tobie…

pozdrawiam! -ania

asp Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

W pracy u męża wszyscy uważają że ja jestem taka straszna i mu wogóle nie pozwalam nigdzie wychodzić z kumplami. A tak naprawdę to jest tak że on twierdzi że mu się nie chce wychodzić beze mnie. Miło mi że tak uważa i jak do tej pory to spotykaliśmy się wspólnie ze znajomymi. Nawet oststnio miał grilla firmowego i musiałm go namawiać żeby poszedł, żeby zintergrował się z kumplami z pracy. I poszedł o 18 a o 22 już był w domu. Chyba mam dziwnego męża ale z jednej strony się ciesze że taki jest.

Aga & Julka (02.08.03)

iwonek Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

To mój mąż też chyba jest taki dziwny:)
Nigdzie nie wychodzi sam, a jeśli już ma okazję to sie mnie pyta (nie robię mu wyrzutów i nie zakazuję, bo nie zawiódł mnie). Uważa, że powinniśmy wychodzić razem, nie lubi mnie zostawiac samej z dzieckiem (ale mnie samą często namawia na jakieś wyjście w celu rozerwania się i odpoczynku od szarej codzienności).Kochanego mam męża po prostu:)

Iwona i Nina (13.01.05)

fr-ania Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

To zależy, ile Ty wychodzisz.
My mamy umowę, że dajemy sobie tyle samo “wolności”, więc jeżeli ja mam ochotę gdzieś wyjść nie jest to problem i działa to w obie strony, też nie bronię. Zdarzyło się, że wrócił baardzo późno, ale on sam się kontroluje i zwykle nie przesadza z tym.

Ania + Szymek (lipiec 2004)

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż też często sam wychodzi na piwko……… naszczęście knajpe mamy 2 min od domku taką co wszyscy koledzy się tam gustują piwkiem więc wiem ze jest blisko domu i w razie czego zawsze na tel……………co nie zmienia faktu ze nieraz mnie to denerwuje ale przyznam szczeze ze czasem wolę jak idzie wtedy mam czas np. na forum ……………Ja też raczej nie wychodzę bo kolezanki się wykruszyły a moje zycie towarzyskie padło juz kiedyś o tym był temat………..
Ech……….. te chłopy
Pozdrawiam

Nati i Kamilka 05.04.04

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

W odpowiedzi na:


To mój mąż też chyba jest taki dziwny:)


Czasem chciała bym aby mój mąz był DZIWNY :)))

Nati i Kamilka 05.04.04

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Meza nie mam, ale kiedy mieszkalam z ojcem Laury nie mialam nic przeciwko jego wychodnemu z kolegami.
Fakt, ze robil to rzadko i czesto sam mi mowil, zebym szla z nim – ale mi sie na ogol nie chcialo.

Mysle, ze to kwestia zaufania, jesli jestes pewna swojego meza to nie powinnas mu tego zabraniac, oczywiscie wszystko w ramach zdrowego rozsadku, nie wyobrazam sobie sytuacji, ze maz szlaja sie gdzies kilka razy w tygodniu 😉

Poza tym jest chyba tak, ze jesli sie czegos “zabrania” otrzymuje sie odwrotny skutek, to tak jak z uwiezionym “ptaszkiem w klatce”

Pozdrawiam cieplo Ciebie, mezulka i dzieciaczki 🙂

Monika & Laurcia 21.06.04

Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż nie wychodzi sam – nie lubi, woli póść gdzieś ze mną jeśli mamy okazję zostawić Ninę z dziadkami. Ja też raczej nie wychodzę bez niego. Tacy już jesteśmy. Kiepsko się bawię bez niego i on beze mnie najwyraźniej też.
Tak więc nie ma u nas problemu czy pozwalam czy nie, gdyby chciał to myślę że bym mu od czasu do czasu pozwoliła

Monika & Nina ( 18 m-cy)

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż nie wychodzi sam. Piwko lubi sobie raz na jakiś czas kupić, ale woli je wypić w domu, gdy np. oglądamy TV.
Na Twoim miejscu również bym się wkurzyła… Spytaj może męża, jak on by się czuł, gdybyś wracała z imprezy w środku nocy 😉

Pozdrawiam

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Ja pozwalam, zwlaszcza, ze nie jest to czeste. Natomiast jakby mowil, ze bedzie okolo, powiedzmy, 1:00 a by go niebylo, to uwazam, ze mialabym prawo miec pretensje. Wole, zeby z gory powiedzial, ze bedzie o 5-tej niz wydzwanial po nocy po pare razy, ze jeszcze chwileczke;-) Natomiast po takiej nocce z powrotem o 5-tej (i co sie z tym wiaze, bycie nieuzytecznym przez nastepny dzien) oczekiwalabym rewanzu, albo ja gdzies ide wieczorkiem z kolezankami, albo on zajmuje sie dzieckiem w jakis kolejny dzien a ja mam wolne. W koncu dziecko (i obowiazki z nim zwiazane) jest wspolne a nie tylko moje

elik i antek 17 mies

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Eh, moja ex-maz tak z kolegami chodzil, chodzil, chodzi… Pozno wracal, potem jeszcze pozniej. Tlumaczyl, ze niby specyfika zawodu…
Pozwalalam, co sie bede pienic, choc smutno mi bylo, bo na przyklad moi rodzice przyszli w odwiedziny na kolacje, a on akurat “wychodzil” na piwo…
Az w koncu tym chodzeniem wychodzil sobie przyjaciolke, a potem to juz bylo z gorki, czyli spakowal moje walizki….
Na szczescie, bo szkoda zdrowia na takiego balwana jak moj ex…
Ale niekazdy musi byc balwan, nie? Z drugiej strony lepiej powiedziec jasno, jakie sie ma oczekiwania, w koncu malzenstwo to kompromis.
Pozdrawiam serdecznie i zycze uporu w walce o “jedno piwo mniej”

Magda i Adas 12.12.04

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Pewnie, że puszczam. Przecież nie mogę go ograniczać tylko dlatego, że ja nie mogę, lub nie chcę iść. Za to doskonałą metodą na ograniczenie późnych powrotów, test brak taryfy ulgowej następnego dnia . Bez szans na spanie do południa, ani na leczenie kacusia. Na kaca najlepsza praca – do roboty, albo na spacer z dzieckiem! Wredna jestem? Coś za coś!


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

popieram, popieram:-> w koncu jak ja zaimprezuje (co mi sie baaardzo zadko zdarza aktualnie) to mi dziecko taryfy ulgowej nie daje i swoje musze odcierpiec :-/ to czemu chlop nie moze?

elik i antek 17 mies

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż kazał mi napisać, że oczywiście mu nie pozwalam – najpierw rzucam się z płaczem na podłogę, a jak to nie wystarcza, to przywiązuję za nogę do kaloryfera.
Oczywiście, że pozwalam. Jak nie było jeszcze Asi, to wychodziliśmy częściej – częściej razem, ale czasem osobno. Odkąd się urodziła Asia są to wyjścia sporadyczne (raczej spotykamy się ze znajomymi w domu a nie w knajpie), ale nie wyobrazam sobie, że mogłabym mu zabronić. W końcu jestem jego żoną, nie matką a on jest dorosły i chyba nie trzeba mu tłumaczyć, co i kiedy mu wolno – nie zdarzyło mu się wyjść, jak np. Asia była chora, albo ja wróciłam zmęczona (mieszkamy z dala od rodziny i musimy sobie radzić sami).
Nie wiem, co by było, gdyby tak wychodził częściej, albo miał problemy z alkoholem, ale (odpukać) jesteśmy razem od ponad 9 lat i na razie dobrze…
Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Pozwalam, no problem. Nie mówię o której ma wrócić ale rano bezlitośnie budzę jak wstaniemy z Nadią. Nie jest to zbyt częste więc nie ma problemu. Razem nie pójdziemy bo nie mamy z kim zostawić N.

Nadia 7/02/2004

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Żadko chce wyjsc. Kiedys bywalo tak jak piszesz – mial byc o ktorejs tam ale sie przeciągnęło – sprzeczka gotowa. Odkąd jest Emilka jakos nie lata z kolegami po knajpach. Ogolnie rzecz biorac zaleglosci alkoholowe zazwyczaj nadrabia na sluzbowych zebraniach wyjazdowych
Za to w najblizszy piatek/sobote jedzie w drugi koniec Polski z kolegami na Lige Światową.

Ula – mama Emilki (19 m.)

Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

tak, zgadzam sie by szedł, pod warunkiem (bo u nas są warunki), że ja nie konam tego dnia, że jego obowiązki domowe nie leżą odłogiem…
jesli wszystko jest ok i ja sie czuje na siłach siedziec sama w domu z Filipem jeszcze wieczorem po calym dniu, to tak.

Ale nie wyobrażam sobie, by moj mąż zachował sie tak niedojrzale i wychodził na 3 piwa, a wracał po 10, co sie też przekłada na czas! Jest to niepoważne zachowanie…
Ja tak samo nie wyobrazam sobie bym poszła na piwo , a wróciła na czworakach nad ranem…
Generalnie chodzimy razem, wiec też nie mam tego problemu…

Tak wiec – POZWALAĆ, ale przestrzegac pewnych zasad, nie ma potem przeciągania struny!
Przecież małżenstwo nie powinno być wiezieniem…

bruni i CHŁOPAKI :

Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąz od naszego Ślubu był na piwku beze mnie tylko raz i można powiedzieć, że było to w interesach, choć nie do końca 🙂
Generalnie lubi wychodzić ze mną, większość znajomych mamy wspólnych, więc nie ma problemu. Cżęsto też jak nie możemy wyjść to kupuje piwko, zapraszamy znajomych, kładziemy Olę i siedzimy sobie do późna i jest fajnie 🙂

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Moim zdaniem każde z małżonków ma prawo od czasu do czasu wyjść samotnie w celach towarzyskich.
Jednak w związku powinny obowiązywać pewne zasady:

1) Wyjścia samotne małżonków powinny mieć rzeczywiście miejsce od czasu do czasu, a nie np. co weekend – co to za związek gdzie zamiast spędzać czas wspólnie przedkłada się cudze towarzystwo ponad towarzystwo partnera…

2) “Wyjścia” powinny być wcześniej ustalane z partnerem, nie dlatego, że trzeba się “spowiadać”, ale choćby ze względów organizacyjnych.

3) “Wyjścia” powienny być jawne – informuję gdzie idę, z kim, na jak długo itp, choćby dlatego, żeby osoba, która zostanie w domu się nie martwiła. Jeśli następuje zmiana planów w trakcie imprezy (np. zmiana lokalu, albo pory powrotu) to informuję o tym żonę/ mąża. Teraz prawie każdy ma komórkę…

4) Kwestia alkoholu dotyczy właściwie nie tylko samodzielnych wyjść partnerów, ale jest właściwie w każdym związku jakoś “unormowana” – samotne wyjście nie może być traktowane przez partenra jako okazja do wykorzystania braku “kontroli”, jako okazja do nadużyć…

5) Wczesniej poczynionych obietnic należy dotrzymywać, tak by nie zawieść zaufania partnera…

A teraz mam nadzieję, że mój mąż tu zajrzy i to przeczyta… Niestety jego ostatnie dwa wyjścia z kolegami z pracy (do tej pory właściwie nigdzie sam nie wychodził od prawie 8 lat!) skończyły się nadszarpnięciem mojego zaufania – zawiódł zwłaszcza w punkcie 4, ale także w 3 i 5…
Wczorajszy dzień przespał prawie cały “cierpiąc”…

Daj mężowi do przeczytania te zasady…

Mój Michałek z tatusiem

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Acha, ja uważam, że jak się zawiedzie czyjeś zaufanie to potem trzeba dłuuugo je odbudowywać… Tak mnie “wyszkolili” w dzieciństwie rodzice. Ten brak zaufania w zamian za nadszarpnięcie ich zaufania, to była sroga i bolesna kara…

Mój Michałek z tatusiem

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Masz rację, ja też bym chciała żeby mój mąż był taki dziwny.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Ja nie wychodzę na piwo sama wcale.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Właśnie o to chodzi że nie jestem jego pewna, bo zawsze chce swoje wyjście przedłużyć itp……….
Ale wychodzi naprawdę rzadko, raz na kilka miesięcy. Tylko zawsze wtedy przesadzi (nie z alkoholem, tylko z godziną powrotu)
I wcale bym mu nie zabraniała gdyby przychodził na czas.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

My tez jesteśmy razem od ponad 9 lat. I problemu z alkoholem nie ma. Mój mąż wódki nie pije wcale. Czasem piwo albo whiski.
Na codzień jest dobrze, tylko w takiej sytuacji jak wczoraj, zawsze zgrzyta między nami.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Właśnie o to chodzi, że ja pozwolę, a on potem próbuje to przeciągnąć. Mimo że już godzinę powrotu ustaliliśmy.
Tak to jest z facetami, daj palec a on chce całą rękę.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Zgadzam się z tobą, tylko mój mąż takie zasady nazywa zakazami lub nakazami.
A 4 punkt pasuje do niego. Czuje się wspaniale gdy ja go nie kontroluję i próbuje z tego jak najwięcej skorzystać.
A tych zasad nie chciał przeczytać, bo wkurzył się że nie miał racji. Uważał, że każdy facet wychodzi sam, a ja mu udowodniłam że wcale nie każdy.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Byłam tak samo wyszkolona.(może dlatego, że też mieszkałam w Białymstoku )
A mój mąż się dziwi dlaczego ja mu znowu nie wierzę, przecież nie mam powodu. A te poprzednie incydenty to przecież było, minęło.

Daro, Ania i Oliwcia (16.02.2004r)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Ach Ania, skoro wychodzi tak sporadycznie to uwazam, ze niepotrzebnie robisz “sceny” 😉
Mysle, ze kazdy czlowiek potrzebuje czasem oderwac sie od “codziennosci” i miec troszke prywatnosci, wiesz z kumplami rozmawia sie zupelnie inaczej niz z zona 😉

Wiem, ze wiele dziewczyn pisze, ze ich mezowie sie z nimi nie rozstaja – sama nie wiem, czy to dobrze czy zle, zreszta chyba wszystko zalezy od osobowosci.
Ja mam taka nature, ze gdyby moj facet spedzal czas tylko i wylacznie ze mna to by mi sie chyba znudzil ;))

Buziaki i nie martw sie, wazne, ze sie kochacie 🙂

Monika & Laurcia 21.06.04

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

W którymś z postów napisałaś, że sama wcale nie wychodzisz – może właśnie dlatego nie możesz zrozumieć męża – mnie chyba nigdy nie udało się wyjść z piwa o ustalonej godzinie. Tak się zawsze fajnie gadało… I to nie jest złośliwie, tylko tak się samo rozwija.
Według mnie – skoro są to wyjścia sporadyczne to odpuść chłopu… Wyobrażasz sobie co musi czuć mówiąc kumplom “sorry, ale żona mi nie pozwala dłużej siedzieć”?
Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

A kiedy się pobraliście? Bo my w lipcu 1998.
Anka i Aśka (29.04.04)

kaja88 Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Pozwalam,ale!
U nas ustalamy godzinę o której ma wrócic i jeżeli coś wypadnie że sie spóżni zawsze dzwoni bądz piszę ąbym nie musiała sie martwic.Nasz syn ma 8 miesiecy wiec mój mąz zdaje sobie sprawe że nie może “szaleć” z tymi piwami,aby był w stanie na drugi dzień nimsie zająć a ja mam tzw.”wolne”.
Na szczęście wypady na piwo samemu zdarzaja się bardzo rzadko.
Pozdrawiam

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

pozwalacie??
my nie mamy ukladow “pozwalam – nie pozwalam”. mowimy: “wychodze pojutrze – nie masz innych planow?”
czasem sama meza namawiam, bo to typ domatora raczej.
a moze powinnas czesciej wychodzic?

k8 i Adaś 30.04.04

suzzie Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Czy ty przypadkiem o moim mężu nie napisałaś?
Mój niestety przesadza w obie strony: z czasem i z alkoholem
Na szczęście wyjścia na tzw. “męskie” nie zdarzają się często, ale sprzeczka jest zawsze, bo A. nie potrafi (albo nie chce) dotrzymać danego słowa. Zaznaczam że ja raczej nie stawiam mu ograniczeń czasowych……… to on zwykle wychodząc mówi o której godzinie wróci a i tak wraca później i pijany jak bela… Cały następny dzień “choruje” oczywiście i chciałby żebym go leczyła………bidulek! Nie ma jednak taryfy ulgowej – cierp ciało jak chciało

DOSKONALE cie rozumiem. Mnie nie rozchodzi się o same wyjścia z kolegami na piłkarzyki i rozmowy o piłce nożnej, ale o fakt że jest taki niesłowny właśnie – podkopuje to moje zaufanie do niego i w efekcie bardziej niechętnie zgadzam się na takie eskapady.

Sama wychodzę rzadko……. a napewno rzadziej niż On.

Michał (11.08.2004)

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż na piwo nie wychodzi,a gdyby nawet chciał to bym mu nie pozwoliła.Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w moim małżństwie ,a już tym bardziej wracania nad ranem.On też by mi na takie wyskoki nie pozwolił i jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu,że stawiamy sobie pewne granice.Ja słucham się jego , a on mnie.Co nie znaczy że trzymamy się wzajemnie jak w więzieniu.Pozwalamy sobie na pewne hobby ale zależy w jakim towarzystwie.

jagulka Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż też na mnie narzeka że przeze mnie rezygnuje z wielu imprez na które powinien chodzic, dla dobra jego firmy, ale na piwko chodzi co tydzień do kanjpy mojej siostry siedzą tam ze szwagrem, nie mam wyjścia, a od 4 tygodni co piątek ma jakieś imprezy i wraca ok 4 nad ranem, teraz też poszlismy razem do kanjpy na obiad i on tam został a ja wróciłam wykąpałam małą i ona spi a ja czekam aż wróci, obiecał ze bedzie ok 22. zobaczymy…..

Dodane ponad rok temu,

🙁

eh, to ja musze dac te posty mezowi do poczytania:(
co prawda na piwo wychodzi zadko,ale nigdy nie dotrzymuje slowa o ktorej wroci i bardzo czesto wychodzi spotkac sie z kumplami na miescie lub u ktoregos w domu, co prawda bez alkoholu ale czesto jest tak ze nie ma go kilka dni w tygodniu!
🙁
Ryczec mi sie chce po przeczytaniu waszych postow!

Nelly i rajdowiec Hubi

amber Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Mój mąż nie wychodzi z kumplami na piwo z kilku powodów.
Po pierwsze: całymi dniami pracuje, wraca późno i poza weiczornym spacerkiem z rodzinką na nic więcej ochoty nie ma…
Po drugie: kumpli ma zanadto rozrywkowych, bez zoobowiązań i skończyły sie czasy, kiedy się z nimi dogadywał…teraz ich nie rozumie…
Po trzecie: piwko owszem…ale nie za często. Nawet po jednym potrafi chorować
Po czwarte: jest typowym domatorem…
Ja też nie wychodzę nigdzie bez niego więc nikt nigdy nie protestuje.
Nie ma u nas wogóle takie tematu…

Beata i

laminja Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Ja robię dokładnie to samo :)) Nie ograniczam go w żaden sposób, nie oczekuję powrotu o określonej godzinie, nie bulwersuje mnie jeśli wraca o 7 nawet nad ranem. Ale też nie daję następnego dnia zbyt wiele czasu na odsypianie. To samo tyczy się mnie 🙂 Wyjścia któregoś z nas mają nie mieć wpływu na nasze życie rodzinne w sobotę i niedzielę. Odstępstwa są kiedy wyjście jest służbowe lub szczególnie ważne (np. wieczór panieński koleżanki). Wtedy staramy się dać pospac balangowiczowi 😉

Niestety kiedy z forumowego wyjścia z Polą wróciłam po 3 nad ranem nie było taryfy ulgowej – Szymon wyciągnąl mnie z łóżka po pięciu godzinach :))

W naszym przekonaniu małżeństwo to dobrowolny związek dwojga wolnych ludzi, którzy jako osoby dorosłe mają prawo do tego, żeby zamiast o 23 wrócić o 4 rano. Dlatego też kiedy wychodzę nie mówię, o której wrócę 🙂 A jeśli juz powiem, a zabawa sie przeciąga dzwonię powiedzieć, że nie wracam ;).

pozdrawiamy :))

Szymon 8/12/2003

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

Nie jesteśmy w przedszkolu – prosta sprawa. Życie to nie tylko obowiązki . A dzieciaki nieźle potrafią dać popalić – Alka ostatnio wygoniła nas z imprezy u znajomych o 22! Zamiast grzecznie zasnąć w ciocinej sypialni .


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo?

HA! A mój mąz nienawidzi piwa i alkoholu pod żadną inną postacią 🙂 WOGÓLE NIGDY nie pije. Tzn….przepraszam na weselu jak jestesmy to umoczy usta w lampce szampana, tak ” z musu” -to wszystko.
Za to ja piwko b. lubię 🙂 I u nas to jest dokladnie odwrotnie. Mój mąz nigdy nie wychodzi z kolegami na piwo. Za to ja wychodze czasami z kolezankami. Wtedy maż siedzi przy…..komputerze i pilnuje śpiącej Ninki 🙂 On jest wtedy w siódmym niebie, bo ma spokój i ja mu nie marudzę,żeby odłączył sie od kompa, a ja jestem happy bo się oderwę na troche od domu 🙂 Także obojgu nam to pasuje 🙂 Ale rzadko wychodzę, tak gdzies taz na miesiąc, półtora. Nie wracam na czworakach, ani rano
No wlasnie…..za tydzien w sobotę wychodzę
Mam naprawdę kochanego męża 🙂 🙂 🙂 i jestem szczęsliwa 🙂

Niki & Nina Natalia 21.01.04.

Znasz odpowiedź na pytanie: Pozwalacie wychodzić mężom samym na piwo??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Bańki mydlane w biedronce
No właśnie za niewilką kwote 1,99 super zabawa i tyle radości. [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/43/93/_484788_n.jpg[/img] Sylwia i Mati 27.09.04
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Wykrój na śpiworek- pilnie szukam!!!
Dziewczyny pomóżcie- bardzo chciałabym uszyć Miśkowi takie cóś.... Najlepiej z długim rękawem i kapturkiem. Rozkopuje się przekoszmarnie, więc choć stary koń ([img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img]) to powinien spać w czymś takim. Marzy mi
Czytaj dalej