Pozycje do porodu

Szykując się do własnego porodu znalazłam super stronkę

[highlight][Zobacz stronę][/highlight]

Polecam

28 odpowiedzi na pytanie: Pozycje do porodu

  1. A ja chciałam tylko leżeć 🙂

    • Zamieszczone przez Devilry
      A ja chciałam tylko leżeć 🙂

      Ja też 😉 Miałam na porodówce super wygodne łóżko (w przeciwieństwie do szpitalnego, na którym spałam przez tydzień poprzedzający poród) i świetnie mi się na nim przysypiało pomiędzy skurczami. Nawet wstawać z niego mi się nie chciało. Może gdybym rodziła w dzień (a nie o 3 w nocy) i łóżko byłoby niewygodne, szukałabym innej pozycji, a tak… 😉

      • faza wypierania głowki u mnie była na stojąco kucająco, wczesniej leżałam (raz piłka), a ostatnia już na koziołku gin…
        wielkiego wyboru w tej kwestii nie ma:)

        • Zamieszczone przez Mata_Hari
          Ja też 😉 Miałam na porodówce super wygodne łóżko (w przeciwieństwie do szpitalnego, na którym spałam przez tydzień poprzedzający poród) i świetnie mi się na nim przysypiało pomiędzy skurczami. Nawet wstawać z niego mi się nie chciało. Może gdybym rodziła w dzień (a nie o 3 w nocy) i łóżko byłoby niewygodne, szukałabym innej pozycji, a tak… 😉

          Ja zasypiałam na piłce razem z mężem, któy miał mnie masować, więc podjęłam decyzję aby spacerować i tak 4 godziny co najmniej na nogach przechodziliśmy.

          • Zamieszczone przez Devilry
            A ja chciałam tylko leżeć 🙂

            Jak już miałam skurcze parte to nikt by mnie za nic w świecie nie namówil na inną pozycję niż leżącą. Nie miałabym sily w jakieś tam kucki czy inne dziwolągi

            • Większość porodu odbyłam w domu. Pojechałam do szpitala po 9h bólu przy skurczach co 5min.

              Tam się okazało, że to 2cm ( nie wierze w to teraz) i mnie położono (!) na 1,5h.
              Po czym zwiałam do domu. BY właśnie nie musieć leżeć ( tak, tak- nawiałam z porodówki)

              W domku wanna, mąż ( Mati u opiekunki), różne pozycje.
              I expresowe tempo porodu potem. ( pojechałam, jak już wody odeszły)

              Gdybym miała spędzić tam 13h porodu- to bym jajko zniosła.

              • Zamieszczone przez Devilry
                A ja chciałam tylko leżeć 🙂

                ja też

                Zamieszczone przez ahimsa
                Po czym zwiałam do domu. BY właśnie nie musieć leżeć ( tak, tak- nawiałam z porodówki)

                .

                padłam
                agentka z ciebie!!!!

                nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji bo do szpitala (do najbliższej porodówki) mam 40 km w jedną stroną

                • Zamieszczone przez alina24
                  ja też

                  padłam
                  agentka z ciebie!!!!

                  nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji bo do szpitala (do najbliższej porodówki) mam 40 km w jedną stroną

                  Ja ze światłami z jakieś 5 min. Luuuuz

                  Ale i tak ledwo dojechałam ze skurczami co 2 min. gdzieś….potem jeszcze z godzinka pod KTG. Brrr…. A mogłam tak leżeć 13h!

                  Po czym sama ( krwawiąc już) musiałam się odpiąć od KTG i poszukać kogoś, bo miałam parte! Tak to bym zaczęła rodzić pod tym KTG dalej. Masakra. A położna na kawce.

                  • Zamieszczone przez ahimsa
                    Ja ze światłami z jakieś 5 min. Luuuuz

                    Ale i tak ledwo dojechałam ze skurczami co 2 min. gdzieś….potem jeszcze z godzinka pod KTG. Brrr…. A mogłam tak leżeć 13h!

                    Po czym sama ( krwawiąc już) musiałam się odpiąć od KTG i poszukać kogoś, bo miałam parte! Tak to bym zaczęła rodzić pod tym KTG dalej. Masakra. A położna na kawce.

                    ale miałaś przeżycia

                    • pierwszy poród zaliczyłam w całości na leżąco…jak przyjechałam do szpitala i mnie panie szanowne na łóziu walnęły tak skończyłam już z dzieckiem na rękach….kaszana

                      drugi na maxa aktywny…wanny, masaże, spacery, piłki itp…parłam do samego końca na ziemi na kolanach…super

                      • a ja raz odbierałam poród prawie z glowa pod wodą
                        jak kobietka dostala partych w wannie to nawet nie chciała sie do mnie przesunąć abym ręce mogła do wody włozyć- takie mamy dziwne dojście do wanny
                        musialam więc bardzo mocno sie przechylic do niej
                        wyglądalo to komicznie
                        lekarz trzymal mnie za nogi a ja cały brzuch i kl. piersiowa miałam zanurzoną w wodzie
                        tylko głowę starałam sie utrzymać wysoko
                        jak sobie to dzis przypomnę to smiać mi sie chce
                        ale wtedy była to tragikomedia

                        a swoje porody- niestety na leżąco- na sali operacyjnej

                        • Zamieszczone przez mama3xM
                          a ja raz odbierałam poród prawie z glowa pod wodą
                          jak kobietka dostala partych w wannie to nawet nie chciała sie do mnie przesunąć abym ręce mogła do wody włozyć- takie mamy dziwne dojście do wanny
                          musialam więc bardzo mocno sie przechylic do niej
                          wyglądalo to komicznie
                          lekarz trzymal mnie za nogi a ja cały brzuch i kl. piersiowa miałam zanurzoną w wodzie
                          tylko głowę starałam sie utrzymać wysoko
                          jak sobie to dzis przypomnę to smiać mi sie chce
                          ale wtedy była to tragikomedia

                          a swoje porody- niestety na leżąco- na sali operacyjnej

                          Niesamowita sprawa, masz pracę w trudnych warunkach

                          • Boże daj mi taką położną jak ty 🙂

                            • leżenie – najgorsze co mi zafundowały panie położne przy pierwszym porodzie. Dodając inne “przyjemności” pozostała mi trauma

                              Drugi poród – cały czas chodziłam aż do partych 🙂 I dla mnie to była rewelacja. Zresztą jak byłam przyjmowana do szpitala wszystkie miejsca na porodówce były zajęte i położono mnie na zwykła salę – wyszłam stamtąd po 1 skurczu bo nie mogłam wyleżeć. Leżałam już tylko na partych ale i tak uparcie twierdziłam że ja MUSZĘ wstać i iśc do WC

                              • Zamieszczone przez Devilry
                                A ja chciałam tylko leżeć 🙂

                                ja tez tak mialam.i spac chciałam :)….choc wczesniej byłam pewna ze bede kucac przy parciu

                                • Zamieszczone przez mama3xM
                                  a ja raz odbierałam poród prawie z glowa pod wodą
                                  jak kobietka dostala partych w wannie to nawet nie chciała sie do mnie przesunąć abym ręce mogła do wody włozyć- takie mamy dziwne dojście do wanny
                                  musialam więc bardzo mocno sie przechylic do niej
                                  wyglądalo to komicznie
                                  lekarz trzymal mnie za nogi a ja cały brzuch i kl. piersiowa miałam zanurzoną w wodzie
                                  tylko głowę starałam sie utrzymać wysoko
                                  jak sobie to dzis przypomnę to smiać mi sie chce
                                  ale wtedy była to tragikomedia

                                  a swoje porody- niestety na leżąco- na sali operacyjnej

                                  Swietne

                                  • A ja ulezec nie moglam, obydwie corki urodzilam na stojaco. Pierwszy porod – pozycje ta zasugerowala mi polozna, przy drugim, wiedzialam, ze to dla mnie najlepsze ;-))

                                    • A ja pierwszy poród przeleżałam z musu, koszmar.
                                      Drugi chodziłam, leżałam ostatnią godzinę i na początku pod KTG. Dużo lepsze wspomnienia.

                                      • Na 12h porodu 9h przechodziłam, te 3h co leżałam to w szpitalu pod KTG- bzdura! ( 2xpo 1,5h)

                                        • Dołączę i ja swoje przeżycia związane z porodem.Od momentu wywołania do porodu upłynęło 20 godz.Od 24-ej zaczęły się skurcze.O 3-ej myślałam, ze wykorkuję!O 9 rano zwieźli mnie na wózku na porodówkę. Nie miałam sił nawet wypowiedzieć słowa. Nieprzespana noc,byłam tez po znieczuleniu zastrzykiem”dimorfine”(ang.).Jak zaczęły się bóle parte,połażna zaproponowała mi kucki na łóżku. Powiedziałam,że nie dam rady sie podnieść(ale na leżąco parcie też mi kiepsko szło). Po kilku nieudolnych próbach parcia na leżąco, zmieniłam zdanie,mój partner i położna pomogli mi się podnieść i za drugim parciem było już widać główkę Dalej poszło ekspresowo;)

                                          PS.Kliknijcie na link poniżej i zagłosujcie,prosimy

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Pozycje do porodu

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general