praca

Hej dziewczyny, jestem ciekawa czy pracujecie,albo jak dlugo zamierzacie pracowac. Ja jestem w 18 tyg.ciazy i ostatnio ciagle czuje sie jakos slaba. Mam zawroty glowy i mam ochote ciagle lezec.Ostatnio jak bylam u lekarza okazalo sie ze mam mala anemie,wiec biore zelazo,od tego czasu ciagle boli mnie dziwnie brzuch. Ogolnie czuje sie nie najlepiej a moj gin. Nie chce mi dawac zadnych zwolnien,bo mowi ze trzeba byc aktywna.
A ja musze sie codziennie zmuszac, zeby isc do pracy.jestem nauczycielka wiec ciagle jestem w centrum uwagi,stale cos opowiadam,czesto stoje,dzieci do tego czesto mnie denerwuja.zauwazylam ze mam jakos mniej cierpliwosci,najchetniej bym siedziala w domu i przygotowywala sie do macierzynstwa?Jak to u was wyglada?Pozdrawiam cieplo Maja

22 odpowiedzi na pytanie: praca

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Ja od poczatku ciązy jestem na zwolnieniu. Początkowo ciaza była zagrożona (liczne torbiele), a potem tak mnie męczyly nudności, ze nie bylam w stanie wystawić nos za drzwii. Teraz natomiast jestem na zwolnieniu, bo… bo nie wiem, co. Ja czuję się dziwacznie, jestem slaba, mam zawroty glowy (fakt – morfologia do bani) i lekarz twierdzi, ze ciąza to nie choroba, ale trzeba o siebie dbac i cięzarnej nalezy się wolne.
Natomiast ja chodze do lekarza prywatnego. Byłam trzy razy na rejonie i państwowy lekarz nie zapytal nawet jak ja sie czuję, o zwolnieniu nie wspominając.
Moje prywatne zdanie… jeśli ciazarna czuje się dobrze, jeśli ma dobre warunki w pracy to dobrze, jeśli pracuje, ale jeśli cos jest nie tak, nawet zwykłe oslabienie, to ma prawo iść na zwolnienie.
Pozdrawiam:)

karkoj

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

W pirewszej i obecnej ciazy bylam na zwonieniu od 20-22 tygodnia.
Mam wade serca i takie bylo wskazanie.
Jesli masz ciezka prace- poszukaj kogos kto da ci zwolnienie, jezeli jednak nie jest ci az tak bardzo cieko – to warto sprobowac pochodzic jeszcze troche – siedzenie w domu to przykry (przynajmniej dla mnie) fakt. Ja wolalabym byc w ruchu, ale nie moge, ostatnie 1,5 mies to juz leze i leze, brrrrrrrr.

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: praca

na uczelnie chodziłam do końca ciąży. nie brałam zwolnienia bo chciałam skończyć studia w terminie, poza tym dobrze się czułam jak na ciążę 😉

marchewkowa i kubełek

madamd Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Czesc
Popieram jesli ciezarna zle sie czuje to powinna pobyc w domu. Tym bardziej ze masz slabe wyniki i jestes nauczycielka. Wiem bo sama ucze w szkole, ale od poczatku jestem na zwolnieniu jak moj lekarz sie dowiedzial ze ucze od razu mi wypisal zwolnienie. A anemie tez mam i wiem jak to jest gdzie nie pojde robi sie mi slabo, zaraz bym mdlala co to za robota tak przeciez sie nie da funkjonowac i dla dziecka to tez nic dobrego. Nie wiem moze idz do innego lekarza bo ja uwazam ze chociaz troche wolnego sie Tobie nalezy, pozdrawiam
ania i milenka

Dodane ponad rok temu,

Re: praca

W pierwszej ciąży pracowałam do połowy 7 m-ca i teraz też tak zamierzam, nie licząc 11 dniowego zwolnienia, na którym obecnie przebywam – chcę nieco odpocząć i pobyć z Julką ;-). Czuję się dobrze, może nieco zmęczona. Z resztą jak chodzę do pracy, czuję się o niebo lepiej, pełna energii i aktywna. Będąc w domu (jeszcze widząc taką pogode jak dziś…) najchętniej przeleżałabym cały dzień na kanapie z książką…

Asia i…

aga30 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Za pierwszym razem pracowałam do dnia porodu, za drugim byłam na zwolnieniu w 20 -21 tydz. a potem od 30 tyg do końca

anetal Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Jestem na zwolnieniu od dnia pozytywnego testu ze względu: raz na zagrożenie poronieniem, dwa na miejsce pracy. Pracuję z małymi dziećmi z autyzmem i mój lekarz uwarza, że to nie jest dobre miejsce dla ciężarnej. Najprawdopodobniej na zwolnieniu będę do końca ciąży. Póki co czuję się tak kiepsko, że nawet z domu się nie mogę ruszyć (ciągłe wymioty), więc nawet nie myślę o powrocie do pracy. Potem się nad tym na pewno zastanowię.
Aneta i

aneta--79 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Ja również jestem nauczycielką, pracuję oprócz tego jako pedagog w poradni psych-ped. Jestem dopiero w 8 tyg. ale czuję, że już nie wyrabiam… Niestety moje umowy rozwiązują się z końcem roku szkolnego a póki co nie wspominam o ciąży bo uważam, że najbezpieczniej jest rozpowiadać światu o takim szczęściu po 3 mies. Podejrzewam jednak, że w przyszłym tyg. powiem o wszystkim dyrekcji, bo nie wyrabiam. Może ukrócą mi zaj. pozalekcyjne i nie będą nękali wycieczkami. U mnie w pracy niestety mało przychylnie patrzą na ciążę.
Pozdrawiam
A. i maleństwo

domi26 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Hej! Ja jestem w 32tc i w tym czasie co Ty byłam ospała, raz mi było ciepło, raz zimno, a przed komputerem to mi sie niedobrze robiło. Ale od marca jestem na L4(za namową bliskich) i jest super. Mam czas dla siebie i dla dzieciątka w brzuchu, bo uwazam że nie ma co się męczyć w pracy.Wszystko co Ty odczuwasz ma wpływ na dzidzie dlatego nie wolno sie stresowac. Pozdrawiam!!
Dominika i już prawie Małgosia.

Dodane ponad rok temu,

Re: praca

ja jestem w 38tc i do pracy przestałam chodzić od tygodnia. bo prawdę mówiąc to mi się nie chce. mogłabym pracować do końca, bo przez cała ciążę nie miałam absolutnie żadnych dolegliwości :-). wolę jednak przygotować pokój dla dziecka, poprać i poprasować ubranka, zrobić ostatnie zakupy. no i zająć się trochę sobą, bo niedługo nie będę miała na to czasu…
myślę, że w sytuacji, gdy żle się czujesz lekarz powinien dać ci zwolnienie
pozdrawiam

[obrazek]https://bd.lilypie.com/4kTCp1/.jpg[obrazek/]

joasia25 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

HEJ! Ja jestem w 16 tc i dzisiaj właśnie byłam u lekarza i poprosiłam o zwolnienie,pracuję w supermarkecie jako szefowa kasjerek i mam na głowie naprawdę wiele zadań, które już zaczynają mnie męczyc.Jednak lekarz niechętnie wystawił mi zwolnienie, a chciała bym już do końca ciąży. Powiedział że po trzecim zwolnieniu ZUS się zaczyna przyczepiać, a moje wyniki są dobre, tylko na początku brałam duphaston bo było krwawienie. Poza tym mam iść do kardiologa bo moja lekarka rodzinna stwierdziła, że mam jakieś szmery na sercu więc naprawde potrzebuje tego odpoczynku.Uważam że kobiety w czasie ciąży powinny być obięte jakąś dodatkową ochroną i jeśli ktoś się nie czuje na siłach żeby pracowac to powinien bez łaski odpoczywać.

fresz Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Ja z pierwszym dzieckiem pracowałam do 24 tc. potem trafiłam do szpitala i do pracy po prostu nie wróciła. Teraz jestem w 34 tc. Od 18 tc jestem na zwolnieniu, po prostu nie miał juz siły wstawac codziennie o 5:00 do pracy i siedziec przy biurku 8 godzin. Gdy powiedziała to mojemu ginowi, bez problemu dał mi zwolnienie, nawet poweidzial, ze powinnam w sumie od samego poczatku ciązy być na zwolnieniu, żeby nie powtórzyły sie problemy takie jak z pierwszą ciążą.
Moim zdaniem, to ten Twój gin jest troche dziwny, to w końcu Ty sama wiesz najlepiej czy jestes w stanie pracować. W końcu kazda matka wie co dla jego dziecka bedzie najlepsze. Muszę przyznać, że jak brałam zwolnienie, trochę miałam wyrzuty sumienia, jeżeli chodzi o pracę. Jednak teraz patrząc z perspektywy czasu, wcale nie przejmuje sie pracą. Będąc w domu nie steresuje sie tyle co w pracy a to na pewno ma pozytywny wpływ na moje maleństwo. Tak więc jeżeli uważasz, że praca źle wpływa na Ciebie a tym samym na Twoje maleństwo, to nie wahaj się pogadaj z ginem i idź na zwolnienie.

Ania & Kuba 3,5
&

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: praca

chodziłam do pracy pomimo porannych nudnosci trwających całe dnie, ciągle chciało mi sie spać, wiecznie byłam zmęczona, nie raz tak fatalnie się czułam że musialam sie zwolnić u szefa na resztę dnia. Pracowałam do końca 5 miesiąca ciąży, potem na obnizenie dzidzi a potem na skurcze siedziałam do końca na zwolnieniu. Poza tym miałam nerwową pracę + moje hormony ciążowe to mieszanka wybuchowa, do tego nikogo w robocie nie interesowało że jestem w ciazy i musiałam pracować na wysokich obrotach.

Izka i Zuzia 4 latka 🙂

gacek Dodane ponad rok temu,

Re: praca

kochana,
tak na prawdę to Twój komfort jest najważniejszy!. Osobiście lubię chodzić do pracy – lubię gdy coś się dzieje, nawet jełsi jest to trochę stresujące;-), ale oczywiście ja wykonuję inna pracę. Wiesz kontakt z dziećmi może być fajny, ale może również stać się denerwujący – po co przeżywać dodatkowe negatywne emocje. POza tym tak duże skupisko dzieciarni niesie za sobą zagrożenie różych chorób dziecięcych typu różyczka ospa – brrrrry. WYdaje mi się, że jeśłi czujesz się zmęczona i nie masz zapału do pracy, lepiej taki czas poświęcić sobie i brzuszkowi. Fajnie tak sobie trochę pokontemplować bycie w ciąży;-)). Aktywność, o której mówi twój doktor można wykazywać w wielu jeszcze innych dziedzinach w zależności od zainteresowań. I jeszcze jedna uwaga – wiesz z doświadczenia to piszę – teraz to jedyny czas, gdy możesz mieć sporo czasu dal siebie – tak bez ograniczeń. Bycie mamą to największe osiągnięcie życiowe (wszystkie inne bledną przy takim małym skarbie;-) – na potwierdzenie tych słów napiszę, że postanowiłam powtórzyć tą zabawę i również jestem w ciąży), ale ja od dwóch lat właściwie nie przespałam pełnej nocy, do kina chodzimy na 22.30 gdy uda nam się przekonać babcię, że bardzo chce nas odwiedzić – nie jest z tym znowu tak trudno;-) a gdy kończę czytać książkę włąściwie nie wiem co było na początku – bo tak dawno zaczęłam ją czytać;-))). Miał to zabrzmieć humorystycznie – głowa do góry i odpoczywaj

pozdr.
Dorota

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Ja tez jestem nauczycielką, ale na uczelni. Moze “dzieciaki” nie drą sie calymi dniami, ale lekko nie jest jak sie ma zajecia od 9 do 19 Z Emilka bylam duzo na zwolnieniu, najpierw musialam, a potem juz mi sie normalnie nie chcialo wracac do roboty, a gin wcale mnie nie zmuszal. Teraz chce popracowac – moze do grudnia, zalezy jak sie bede czula. Potem chce poswiecic maksimum uwagi Emilce i przygotowac ją na rodzenstwo. A jak wyjdzie – zobaczymy….

Ula – mama Emilki (2,5 roczku)

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

ja akurat od poczatku bylam na zwolnieniu, ale jak zagrozenie minelo, to nie chcialam wracac za nic w swiecie. zreszta poprzednia cvciaze tez przesiedzialam, bo nie wyobrazalam sobie inaczej. jestem nauczycielka w gimnazjum specjalnym.tam sie moga rozne rzeczy dziac:)

k8, Adaś i Maja_Z_Brzucha

Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Ja jestem w 29 tc. i pracuję cały czas. Zamierzam pójść na zwolnienie od czerwca. Pracę mam fajną i nie stresującą. Pewno gdyby nie dojazy, które dają mi się ostatnio we znaki to pracowałabym do końca. Dojeżdżam do pracy codziennie 100 km w jedną stronę trwa to ok.2 godz. Zaczęły mi puchnąć nogi i przeszkadza mi brzuch w znalezieniu odpowiedniej pozycji do siedzenia. Moja lekarka jak się dowiedziała ile dojeżdżam, to od początku zaproponawała mi zwolnienie, ale ja nie chciałam. W pracy mam już zastępstwo, mogę więc iśc teraz na zwolnienie.

Nika

annabo Dodane ponad rok temu,

Re: praca

od poczatku ciazy jestem na zwolnieniu, pierwsze miesiace ze wzgledu na ryzyko poronienia- dwa mam juz za soba, a potem dlatego, ze moj pracodawca swinsko zachowal sie w stosunku do mnie jak dowiedzial sie o ciazy- zdegradowal i obcial etat i na dodatek wszystko zgodnie z prawem ( nie mieszkam w Polsce) Nie mam zamiaru wrocic ani teraz jak juz sie dobrze czuje i moglabym pracowac, ani po urodzeniu… Ale jak bym miala inne warunki pracy to wrocilabym jak niebezpieczenstwo minelo, a ja zaczelam sie czuc dobrze- czyli od okolo 6 miesiaca…

[Zobacz stronę]

katinj Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Pracowalam do konca 7 miesiaca, do pracy dojezdzalam 60km w jedna strone. Tak jak ty mialam klopoty z puchneciem nog, a najgorsze byly te dojazy, caly czas sie denerwowalam z ebede miala jakis wypadek, ktos we mnie wjedzie albo ktoregos dnia zasne za kierownica. W 7 miesiacu stwierdzono u mnie malowodzie i ginka wyslala mnie na zwolnienie. I dobrze bo pozniej dostalam jeszcze gestozy.

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: praca

Bardzo mi sie to podobało. Skąś to znam, święta prawda.

Znasz odpowiedź na pytanie: praca

Dodaj komentarz

Wiek przedszkolny
po wizycie u psychiatry
jak pisałam jakiś czas temu, byliśmy w końcu na umówionej wizycie u psychiatry dziecięcego. w specjalnym ośrodku terapeutycznym. no i pani doktor, po wysłuchaniu nas i spglądaniu na Julki zachowanie(która oczywiscie
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
baaardzo miła odmiana
jestem w szoku...(znowu ;-) ) tym razem w pozytywnym sensie bo moje dziecko dziś to istny aniołek... nie miałam z nim nigdy (poza wczorajszą akcją) kłopotów na spacerach, ale dziś
Czytaj dalej