Praca czy dziecko

Witam,
mam dylemat bo nie wiem co zrobić, co wybrać 🙁 mam nadzieję, że wypowiecie się na ten temat, co pozwoli mi choć trochę podjąć decyję. Może ktoś z Was miał tak samo. A więc tak:
jestem zatrudniona na umowę zastępstwo (do czasu powrotu pracownika – jest na urlopie wychowawczym) do 31.03.2013r. (aktualnie zarabiam 1100 zł, od lipca mam zarabiać 1300 zł). Od maja tego roku chcieliśmy się zacząć starać o dziecko, bardzo chcemy je już mieć. Niestety nie wiem czy wybrac pracę i dopiero za rok postarać się o maleństwo (jak wiadomo każdy grosz się nam przyda, spłacamy kredyt itp., a maleństwo to dodatkowe wydatki) czy moze jednak już teraz zmierzać w kierunku powiększenia się rodziny. Wolałabym wpaść i wtedy nie było by problemu „co wybarc”. Jejku nigdy nie miałam tak trudnego wyboru 🙁
Bardzo proszę o opinie.
Pozdrawiam 🙂

38 odpowiedzi na pytanie: Praca czy dziecko

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:Witam,
mam dylemat bo nie wiem co zrobić, co wybrać 🙁 mam nadzieję, że wypowiecie się na ten temat, co pozwoli mi choć trochę podjąć decyję. Może ktoś z Was miał tak samo. A więc tak:
jestem zatrudniona na umowę zastępstwo (do czasu powrotu pracownika – jest na urlopie wychowawczym) do 31.03.2013r. (aktualnie zarabiam 1100 zł, od lipca mam zarabiać 1300 zł). Od maja tego roku chcieliśmy się zacząć starać o dziecko, bardzo chcemy je już mieć. Niestety nie wiem czy wybrac pracę i dopiero za rok postarać się o maleństwo (jak wiadomo każdy grosz się nam przyda, spłacamy kredyt itp., a maleństwo to dodatkowe wydatki) czy moze jednak już teraz zmierzać w kierunku powiększenia się rodziny. Wolałabym wpaść i wtedy nie było by problemu „co wybarc”. Jejku nigdy nie miałam tak trudnego wyboru 🙁
Bardzo proszę o opinie.
Pozdrawiam 🙂

W tym zdaniu sama sobie odpowiedziałaś.

doriss80 Dodane ponad rok temu,

Jesteś na zastępstwie do marca, czyli jeszcze rok czasu. W ciążę nieliczne tylko zachodzą za pierwszym razem (mi zajęło staranie się prawie rok). Pamiętaj, że stracisz tą posadę nawet jak będziesz w ciąży, tutaj prawo Cię nie chroni. Nie można będzie Cię zwolnić, ale umowa rozwiąże się sama z dniem powrotu do pracy osoby zastępowanej i pracodawca niczego dla Ciebie nie musi przedłużać, zostaniesz na lodzie. Sama więc pomyśl, czy warto zachodzić w ciążę teraz, kiedy jak sama mówisz masz kredyt itd, czy poczekać, znaleźć pracę na etat i wtedy próbować.
Decyzja zależy od Ciebie.

lilavati Dodane ponad rok temu,

nie tylko Ty piszesz scenariusz życia, nie da się wszystkiego zaplanować, zawsze zostaną jakieś ale – nie ma idealnego czasu na dziecko, zwłaszcza na kolejne 😉

eiffla Dodane ponad rok temu,

zacznij się starać o dziecko bo nie wiadomo kiedy zajdziesz (nielicznym m.in i mi udaje się za pierwszym razem :D:Wstyd: ) skoro umowe masz na czas określony to znaczy że i tak tą prace stracisz. A pracować możesz nawet będąc w ciązy.
Poza tym jak już dziecko jest na świecie to zawsze jakoś tak się życie układa że i na dziecko pieniędzy wystarczy jak to mówią „jak Bóg da dziecko to da i na dziecko)
U nas też była taka sytuacja ze nie było mowy o ciąży, z kasą krucho, kredyt na mieszknie trzeba spłacać, ale tak się potoczyły losy że musieliśmy się już decydować na dziecko (tzw teraz albo nigdy- temat na inny wątek) i pojawił się starszy syn… i kredyt się spłaca, i na wczasy za granice się pojechało kilka razy i pojawił się drugi syn (a tylko mąż pracuje)
Więc jeśli chcesz dzidzie to nie odkładaj w nieskończoność bo potem będziesz żałować, a praca raz jest a raz jej nie ma.
Powodzenia 😀

kinia2007 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eiffla:
i kredyt się spłaca, i na wczasy za granice się pojechało kilka razy i pojawił się drugi syn (a tylko mąż pracuje)

Wszystko zależy od tego ile mąż zarabia….2.000 tyś brutto czy 10.000 tyś brutto, bo to niestety jest znacząca różnica.

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kinia2007:Wszystko zależy od tego ile mąż zarabia….2.000 tyś brutto czy 10.000 tyś brutto, bo to niestety jest znacząca różnica.

oj chciałabym żeby zarabiał 10 tys brutto :Hyhy:

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eiffla:
Poza tym jak już dziecko jest na świecie to zawsze jakoś tak się życie układa że i na dziecko pieniędzy wystarczy jak to mówią „jak Bóg da dziecko to da i na dziecko)

:Szok:

Ja bym rzekła, że jest odwrotnie. Dziś dziecko często jest powodem do zwolnienia z pracy. A jak się nie ma ugruntowanej pozycji, to może być ciężko, a samą miłością dziecka nie nakarmisz, ani w nią go nie ubierzesz. Oczywiście można liczyć na innych (np. tego przysłowiowego Boga) , ale chyba lepiej liczyć na siebie.

A co do autorki postu – nie wiemy, ile masz lat, może masz trochę czasu i mogłabyś najbliższy rok przeznaczyć na szukanie stałej pracy, a potem zacząć starania, które – wiadomo – nie zawsze za pierwszym podejściem kończą się sukcesem.

A jeśli Twój małż jest w stanie Was utrzymać, a Ty masz ogromną potrzebę macierzyństwa, to nie czekajcie. Zawsze można najpierw odchować dziecko, a potem piąć się po szczeblach kariery, co wiele osób sobie chwiali 🙂

:Kciuki: za podjęcie decyzji, która Was zadowoli 🙂

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jaga:

Ja bym rzekła, że jest odwrotnie. Dziś dziecko często jest powodem do zwolnienia z pracy. A jak się nie ma ugruntowanej pozycji, to może być ciężko, a samą miłością dziecka nie nakarmisz, ani w nią go nie ubierzesz. Oczywiście można liczyć na innych, ale chyba lepiej liczyć na siebie.

A co do autorki postu – nie wiemy, ile masz lat, może masz trochę czasu i mogłabyś najbliższy rok przeznaczyć na szukanie stałej pracy, a potem zacząć starania, które – wiadomo – nie zawsze za pierwszym podejściem kończą się sukcesem.

A jeśli Twój małż jest w stanie Was utrzymać, a Ty masz ogromną potrzebę macierzyństwa, to nie czekajcie. Zawsze można najpierw odchować dziecko, a potem piąć się po szczeblach kariery, co wiele osób sobie chwiali 🙂

:Kciuki: za podjęcie decyzji, która Was zadowoli 🙂

Pozwól Jaguś, że w całej rozciągłości się pod Tobą podpiszę:Fiu fiu:

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eiffla:
Poza tym jak już dziecko jest na świecie to zawsze jakoś tak się życie układa że i na dziecko pieniędzy wystarczy jak to mówią „jak Bóg da dziecko to da i na dziecko

zawsze sie smieje w duchu jak to slysze……..niestety nijak ma sie to do zycia

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:zawsze sie smieje w duchu jak to slysze……..niestety nijak ma sie to do zycia
podpiszę się

mimo, że dziś nic nie jest „pewne” nie zdecydowałabym się na dziecko bez jako tako ustabilizowanej sytuacji zawodowej i materialnej
wiadomo, ze plany sobie, zycie sobie , ale na ile się da staram się mieć nad tym kontrole

ps – ja jestem z grupy tych co zachodza przy pierwszym podejsciu :Fiu fiu:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:zawsze sie smieje w duchu jak to slysze……..niestety nijak ma sie to do zycia
A ja znam nawet kilka takich rodzin w których tak jest. Bóg dał dzieci i na dzieci im daje. I całą masę rodzin w których tak to nie działa.
Być może gdybym miała taką wiarę jak oni, to byłoby u mnie tak samo, a jest wręcz przeciwnie. Mi nic z nieba nie spadło, a im spada regularnie. No ale ja wyznaję zasadę: umiesz liczyć – licz na siebie.

Ja też należę do tych, którzy przy pierwszym podejściu zachodzą (a gin twierdził że to cykl bez owulacji) :Fiu fiu: No chyba że ciążę mi mamusia wymodliłą. :Śmiech:

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:zawsze sie smieje w duchu jak to slysze……..niestety nijak ma sie to do zycia

Ja to w pewnym sensie rozumiem… :Hmmm…:
Powiedzmy, że chcesz mieć dziecko już, ale uważasz, że absolutnie cie na nie w tym momencie nie stać więc postanawiasz zabezpieczać się i czekać.
No i „wpadasz”.
I potem okazuje się, że jednak wcale tak źle nie jest, radzisz sobie całkiem dobrze, nawet bez wyrzeczeń o które się bałaś. 🙂
Coś jest w tym powiedzeniu, że nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko 🙂

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Ja to w pewnym sensie rozumiem… :Hmmm…:
Powiedzmy, że chcesz mieć dziecko już, ale uważasz, że absolutnie cie na nie w tym momencie nie stać więc postanawiasz zabezpieczać się i czekać.
No i „wpadasz”.
I potem okazuje się, że jednak wcale tak źle nie jest, radzisz sobie całkiem dobrze, nawet bez wyrzeczeń o które się bałaś. 🙂
Coś jest w tym powiedzeniu, że nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko 🙂

u mnie bylo odwrotnie…materialnie bylo ok, a jak sie urodzil Wojtek zaczela dziac sie katastrofa i skonczylo sie na emigracji
….fakt czas nigdy nie jest dobry, ale gdybym wiedziala, ze na 100% strace prace w przeciagu kilku miesiecy to pewnie bym poczekala…

a do autorki watku: przede wszystkim decyzje musisz podjac wspolnie z partnerem, bez rad osob trzecich, bo to Wy we dwoje bedziecie sie borykac z ewentualnymi trudnosciami nikt inny…

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:u mnie bylo odwrotnie…materialnie bylo ok, a jak sie urodzil Wojtek zaczela dziac sie katastrofa i skonczylo sie na emigracji
….fakt czas nigdy nie jest dobry, ale gdybym wiedziala, ze na 100% strace prace w przeciagu kilku miesiecy to pewnie bym poczekala…

Gdyby wiedział to by…no właśnie nie mamy na wszystko wpływu i to jest pewna magia życia
A co by było gdybys czekała a później były by problemy by zajść w ciążę,była by praca ale były by problemy ze zdrowiem…
Powiedzenie rozumiem jak Bea i przypuszczam, że na stan materialny rodziny dziecko aż tak ogromnego wpływu nie ma – jest masa innych czynników, zgoda jest odrobinę trudniej ale ja walczę o dobro dla dzieci jak są małe i mam nadzieję, że one walczyć będą o dobro dla swoich potomków, rodzeństwa i rodziców też na starość w potrzebie nie zostawią:Fiu fiu:

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Gdyby wiedział to by…no właśnie nie mamy na wszystko wpływu i to jest pewna magia życia
A co by było gdybys czekała a później były by problemy by zajść w ciążę,była by praca ale były by problemy ze zdrowiem…
Powiedzenie rozumiem jak Bea i przypuszczam, że na stan materialny rodziny dziecko aż tak ogromnego wpływu nie ma – jest masa innych czynników, zgoda jest odrobinę trudniej ale ja walczę o dobro dla dzieci jak są małe i mam nadzieję, że one walczyć będą o dobro dla swoich potomków, rodzeństwa i rodziców też na starość w potrzebie nie zostawią:Fiu fiu:

wiesz Aniu wszystko zalezy od naszych doswiadczen….
przerabialam sytuacje, kiedy nie mialam pieniedzy na mleko dla Wojtka, nie wspominajac o jakichs owocach czy slodkosciach i serce mi pekalo, nie chcaialbym przerabiac tego ponownie…
ale to temat rzeka, kazda para decyduje sama kiedy jest wg nich wlasciwy czas i nie tylko czynniki materialne maja znaczenie….

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:wiesz Aniu wszystko zalezy od naszych doswiadczen….
przerabialam sytuacje, kiedy nie mialam pieniedzy na mleko dla Wojtka, nie wspominajac o jakichs owocach czy slodkosciach i serce mi pekalo, nie chcaialbym przerabiac tego ponownie…
ale to temat rzeka, kazda para decyduje sama kiedy jest wg nich wlasciwy czas i nie tylko czynniki materialne maja znaczenie….

Rozumiem Ciebie :(:Przytulam:wiem, że tak bywa dlatego powiedzenia o Bogu nie biorę dosłownie, wiem, że samo nie spadnie tylko dlatego, że jest dziecko – nie bardzo umiem w słowa ubrać to co myślę, nie jestem z gatunku jakoś to będzie, ale uważam, że życie to pewnego rodzaju loteria, by coś mieć (nie tylko o dzieciach teraz myślę ale i o nich również) trzeba czasami ryzykować, bo drugi raz można nie dostać dostać szansy od losu. A „wpadka” to taki bonus specjalny, nie do każdego przybędzie 😉

A wogle Laurencjo – dopiero dojrzałam 🙂 GRATULUJĘ , spokojnego oczekiwania i zdrowego bobaska życzę!

m-amp-p Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:Witam,
mam dylemat bo nie wiem co zrobić, co wybrać 🙁 mam nadzieję, że wypowiecie się na ten temat, co pozwoli mi choć trochę podjąć decyję. Może ktoś z Was miał tak samo. A więc tak:
jestem zatrudniona na umowę zastępstwo (do czasu powrotu pracownika – jest na urlopie wychowawczym) do 31.03.2013r. (aktualnie zarabiam 1100 zł, od lipca mam zarabiać 1300 zł). Od maja tego roku chcieliśmy się zacząć starać o dziecko, bardzo chcemy je już mieć. Niestety nie wiem czy wybrac pracę i dopiero za rok postarać się o maleństwo (jak wiadomo każdy grosz się nam przyda, spłacamy kredyt itp., a maleństwo to dodatkowe wydatki) czy moze jednak już teraz zmierzać w kierunku powiększenia się rodziny. Wolałabym wpaść i wtedy nie było by problemu „co wybarc”. Jejku nigdy nie miałam tak trudnego wyboru 🙁
Bardzo proszę o opinie.
Pozdrawiam 🙂

jeśli obawa jest czysto ekonomiczna, czyli po prostu czy będzie Was stać można troszkę pokalkulować i zobaczyć 🙂

tak jak już ktoś tu napisał, ważne ile zarabia mąż. Jeśli 1500 netto no to co tu ukrywać ciężko byłoby za to przeżyć ale jeśli 4 tys to już sytuacja jest inna.

podlicz wszystkie Wasze miesięczne wydatki, kredyt, rachunki, mniej więcej ile idzie na wyżywienie itd. zobacz ile zostanie z pensji męża. Będziesz widzieć czarno na białym.

Niestety czasem trzeba najpierw pomyśleć o sytuacji materialnej bo nie wiadomo czy ktoś nam pomoże… wiem to sama po sobie. Teraz jest ok bo mam kasę z pracy (l4) ale po powrocie do niej zostanie jakieś 500zł po opłaceniu wszystkiego. Za to muszę zorganizować opiekę dla Małej. Opiekunka za 500zł? a co jeśli nagle będę potrzebować kasy na leki, czy jakiś większy niespodziewany wydatek…. niestety nikt nam nie pomoże a mówienie jakoś to będzie do mnie nie przemawia… Także jeśli obawiasz się że po prostu nie wystarczy Wam na życie usiądź, policz i zobaczysz….

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Rozumiem Ciebie :(:Przytulam:wiem, że tak bywa dlatego powiedzenia o Bogu nie biorę dosłownie, wiem, że samo nie spadnie tylko dlatego, że jest dziecko – nie bardzo umiem w słowa ubrać to co myślę, nie jestem z gatunku jakoś to będzie, ale uważam, że życie to pewnego rodzaju loteria, by coś mieć (nie tylko o dzieciach teraz myślę ale i o nich również) trzeba czasami ryzykować, bo drugi raz można nie dostać dostać szansy od losu. A „wpadka” to taki bonus specjalny, nie do każdego przybędzie 😉

A wogle Laurencjo – dopiero dojrzałam 🙂 GRATULUJĘ , spokojnego oczekiwania i zdrowego bobaska życzę!

Zloty srodek jednym slowem:), nie nalezy przesadzac ani z chlodnymi kalkulacjami, ani tez z nadmiernym spontanem…….chyba tak to wlasnie jest u mnie:)

Za gratulacje dziekuje:Przytulam:

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez laurencja:niestety nijak ma sie to do zycia w moim przypadku ma sie do do życia jak najbardziej.

laurencja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eiffla:w moim przypadku ma sie do do życia jak najbardziej.

w takim razie tylko sie cieszyc:)

mimbla Dodane ponad rok temu,

A ja również wierzę w powiedzenie „Bóg da dzieci da i na dzieci”. To troczę takie zaklinanie rzeczywistości. Wiadomo – samo z nieba nie spadnie ale zmienia się światopogląd, życie, zaczynamy się bardziej starać, walczyć o swoje, dla dzieci. Mamy więcej sił i zawsze jakoś to wszystko się układa. Zwłaszcza jeśli mówimy o jednym dziecku – tym pierwszym. Bo przy większej ilości to już może być trudniej, większa liczba potomstwa jest już moim zdaniem – dla bogatych.
Kieruj się głosem serca. Jeśli czujesz że bardzo chcesz dziecka- to wybieraj macierzyństwo.

mam Dodane ponad rok temu,

My wybraliśmy dobry moment bo akurat kończyłam licencjat, w firmie było stabilnie i wierzyłam, że damy radę. Tylko, nie brałam pod uwagę jednego: ( dla mnie to było tak samo relane, jakbym wygrała w totka..) może się nam trafić 2 dzieci a nie jedno:Hyhy:. Mimo,że nie brałam leków i gdzieś tam daleko w rodzinie były bliźniaki padło na nas. Dla nas to nie był dramat a podwójna radość, jednak jeśli ktoś ma już teraz trudną sytuację, i ledwo wiąże koniec z końcem lepiej sie zastanowic.. Bo „jakoś” też coraz trudniej żyć a 1 czy 2 dzieci to już duża różnica… Nie twierdzę, że akurat Was ma to spotkać, jednak życie bywa przewrotne:Fiu fiu:

roksanaz Dodane ponad rok temu,

Witam,
nadal nie wiem co zrobić, ciagle myślę, kombinuję bo jak wiadomo wszystko się kręci wokół pieniędzy 🙁 nie chodzi o to, że chcemy żyć w luksusie ale o to, że chcemy dać dogodne warunku życia naszemu maleństwu. Wszystko drożeje, a jak widze te ciuszki i te ceny to brak słów.
Wiem, że jest to nasza wspólna decyzja i nikt za nas jej nie podejmie, ale w jakimś sensie pomaga mi czytanie Waszych opinii 🙂
Dzisiaj dowiedziałam się, że umowę na zastępstwo będę jednak miała do 30.09.2013r. a więc: czy jak zajdę w ciażę będąc na tej umowie mają prawo mnie zwolnić ? Czy jak urodze dziecko w trakcie trwania tej umowy nalezy mi się macierzyński ?
Pozdrawiam 🙂

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:Witam,
nadal nie wiem co zrobić, ciagle myślę, kombinuję bo jak wiadomo wszystko się kręci wokół pieniędzy 🙁 nie chodzi o to, że chcemy żyć w luksusie ale o to, że chcemy dać dogodne warunku życia naszemu maleństwu. Wszystko drożeje, a jak widze te ciuszki i te ceny to brak słów.
Wiem, że jest to nasza wspólna decyzja i nikt za nas jej nie podejmie, ale w jakimś sensie pomaga mi czytanie Waszych opinii 🙂
Dzisiaj dowiedziałam się, że umowę na zastępstwo będę jednak miała do 30.09.2013r. a więc: czy jak zajdę w ciażę będąc na tej umowie mają prawo mnie zwolnić ? Czy jak urodze dziecko w trakcie trwania tej umowy nalezy mi się macierzyński ?
Pozdrawiam 🙂

A ile masz lat? ( nie doczytałam nigdzie )
może warto od tego wyjść zastanawiając się czy już czy można jeszze trochę poczekać

roksanaz Dodane ponad rok temu,

Odpowiadajac na pytanie mam 24 lata. Od razu podkreślam, że strasznie mnie wkurza jak ktoś mówi „jeszcze masz czas” !! Uważam, że każdy czy fizycznie czy psychicznie rozwija się inaczej i dlatego dla jednej 24-latki piorytetem będzie rodzina, dziecko, a dla drugiej imprezy, szalone życie. Znam osoby, które są po 30 i mówią ‚mam czas bo się jeszcze nie wyszalałam”. Myślę, że kwestia wieku to sprawa indywidualna i nikt nie powinien mówić „masz czas” tak jak nie raz to słyszę, a najśmieszniejsze jest to, że słysze to od osób, które miały dziecko w wieku 19-20 lat.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:wiadomo wszystko się kręci wokół pieniędzy 🙁 nie chodzi o to, że chcemy żyć w luksusie ale o to, że chcemy dać dogodne warunku życia naszemu maleństwu. Wszystko drożeje, a jak widze te ciuszki i te ceny to brak słów.
(…)Dzisiaj dowiedziałam się, że umowę na zastępstwo będę jednak miała do 30.09.2013r. a więc: czy jak zajdę w ciażę będąc na tej umowie mają prawo mnie zwolnić ? Czy jak urodze dziecko w trakcie trwania tej umowy nalezy mi się macierzyński ?

nie wiem co Tu napisały dziewczyny, ale umowa na zastępstwo jest umową na czas określony, z mojej wiedzy wynika że zwolnić w razie ciąży Ciebie nie mogą do momentu urodzenia jesteś bezpieczna, jeśli po porodzie skończył by się czas pracy to macierzyński masz i tak płacony (miałam umowę do 28 lutego 2007, urodziłam 18 lutego, macierzyńki dostawałam normalnie w wysokości takiej jak miałam pensję choć w tarkcie jego trwania nie byłam już nigdzie zatrudniona, później zapisałam się do UP i miałam zasiłek dla bezrobotnych…. a jeszcze później zawalczyłam o dotację na działalność i łączę „pracę i dzieci”)…

co do wieku 24 lata (moim zdaniem) to idealny wiek na dziecko szczegulnie jeśli czujesz taką potrzebę :)… a praca… w tarkcie macierzyńskiego czy później możesz się równolegle dokształcić i później poszukać lepiej płatnej pracy (mi dzieci nigdy nie przeszkadzały w ksztaleniu się czy dokształcaniu, pierwsze na studiach, przy drugim od pierwszych tygodni pracowałam w domu, przy trzecim zaczełam robić to o czym kiedyś marzyłam a o co siebie niepodejżewałam czasem dziecko zawodowo to nie koniec świata to czasem kopniak by się rozwijać :))…

roksanaz Dodane ponad rok temu,

Jakoś od razu lepiej mi się na sercu zrobiło jak przeczytałam Twoją odpowiedź 🙂 Mam nadzieję, że jakoś wszystko się poukłada i damy radę 🙂

vieshack Dodane ponad rok temu,

Nigdy nie wierzyłam w to powiedzenie o „dawaniu na dziecko” 😉
Zawsze miałam zamiar mieć dzieci wykalkulowane, w dobrym momencie itd.

Żadna z dziewczyn nie przytrafiła nam się w „dobrym momencie”, żadna nie jest wykalkulowana i wystarana….
Przeciwnie, Nina to wpadka na początku studiów, z pracą cienko było bo pracowaliśmy raczej dorywczo, mieszkanie kątem u rodziców. Ale jakoś daliśmy radę, mąż znalazł lepszą robotę, wyprowadziliśmy się i zaczęło się układać.

Potem znów przestało, zaczęliśmy szukać innych sposobów na zycie, mąż znalazł wydawałoby się fajną robotę, przeprowadziliśmy się, czekaliśmy z drugim dzieckiem aż zacznie być materialnie i życiowo stabilnie. I znienacka wpadka. Ja w nowej pracy zatrudniona tylko na okres próbny, umowa do dnia porodu. Mąż stracił pracę jak byłam w 8. miesiącu – pracę, z którą i tak były tylko problemy, jak się okazało….
I też się jakoś wygrzebaliśmy….Praca nowa się znalazła, wróciliśmy do rodzinnego miasta, wygląda na to, że powoli stajemy na nogi. A Alka jest – i jest super 🙂

Nie namawiam do takich rewolucji bo to masa stresu, ale życie różnie się układa. Boję się planować bo u nas nigdy nic zgodnie z planem nie idzie.

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:Odpowiadajac na pytanie mam 24 lata. Od razu podkreślam, że strasznie mnie wkurza jak ktoś mówi „jeszcze masz czas” !! Uważam, że każdy czy fizycznie czy psychicznie rozwija się inaczej i dlatego dla jednej 24-latki piorytetem będzie rodzina, dziecko, a dla drugiej imprezy, szalone życie. Znam osoby, które są po 30 i mówią ‚mam czas bo się jeszcze nie wyszalałam”. Myślę, że kwestia wieku to sprawa indywidualna i nikt nie powinien mówić „masz czas” tak jak nie raz to słyszę, a najśmieszniejsze jest to, że słysze to od osób, które miały dziecko w wieku 19-20 lat.

Słuchaj nie ma się co wkurzać, ja urodziłam moją córkę jak miałam 28 lat nawet nie skończone więc można powiedzieć, że 27 😉
Miałam czas na znalezienie w miare dobrej pracy, dorobienie się czegokolwiek.
N była planowana a ja przez to wiedziałam, że teraz jest ten moment by zachodzić w ciążę.

Co Ci mogę radzić
Ja bym na twoim miejscu jeszcze poczekała,nie masz 35 lat i tzn „ostatniego gwizdka” na pierwsze dziecko.
Znajdz dobrą pracy byś potem miała gdzie wrócić , obecna sytuacja na rynku pracy jest trudna a przy dziecku potrzebne są peniądze i stabilizacja.
A potem pomyś o dziecku, na spokojnie.
W tej chwili się szarpiesz i zastanawiasz, spokojnie, weź na wstrzymanie, ciąża nie zając nie ucieknie

edysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:Jakoś od razu lepiej mi się na sercu zrobiło jak przeczytałam Twoją odpowiedź 🙂 Mam nadzieję, że jakoś wszystko się poukłada i damy radę 🙂

Ale to, że bedziesz miała zatrudnienie do porodu to w zasadzie nic nie zmieni.
W okresie, gdy najbardziej będą potrzebne pieniądze jak dziecko już będzie to będziesz bezrobotna.

-flo Dodane ponad rok temu,

Do autorki wątku – a co Twój mąż na to? Bo decyzja powinna być wspólna, jeśli jest w stanie udźwignąć utrzymanie Was przez jakiś czas kiedy Ty byłabyś bezrobotna, dziecko małe itp. do czasu aż Ty czegoś nie znajdziesz to nie macie się nad czym zastanawiać chyba.

Ja wiem jedno – jak instynkt wyje do księżyca to naprawdę ciężko jest go zagłuszyć 😉

Do niczego nie namawiam ani nie odradzam bo to Wasze życie i nie moja sprawa ale doświadczenie mnie nauczyło, ze nie ma nic na zawsze. Może być tak, że sytuacja idealna, dziecko się rodzi a tu bach! wypowiedzenie z pracy, długie szukanie innej i ogólnie czarna du… Albo decyzja o dziecku bo „musi być w końcu lepiej” i jest.

Musicie rozważyć co by było gdyby …

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez -Flo-:

Ja wiem jedno – jak instynkt wyje do księżyca to naprawdę ciężko jest go zagłuszyć 😉

Oj prawda, prawda….

roksanaz Dodane ponad rok temu,

Witam,
długo nie opdisywałam bo niestety nie miałam czasu.
A więc tak… postanowiliśmy się starać o dzidziusia 🙂 może nam sie uda za pierwszym razem moze nie, zobacyzmy co los przyniesie 🙂
Musimy się wybrać na badanie grupy krwi bo chyba mamy konflikt serologiczny i dlatego wolę mieć pewność.
Co do mojej pracy to mam pytanie, może ktoś wie 🙂
Gdy zajdę w ciażę i pójdę po jakimś czasie na zwolnienie lekarskie, to czy pracodawca przyjmie na moje miejsce zastępstwo ? Przypominam, że ja też jestem na zastępstwo i mam umowę do 30.09.2012r.
Co w przypadku, gdy osoba będzie dalej chciała przedłużyć wychowawczy ? Nadal ja będę figurować w tej umowie zastępstwo ?
Czytałam też, że na umowie zastępstwo będzie mi się należał zasiłek macierzyński, jeżeli urodze dziecko jeszcze w trakcie trwania umowy.
Pozdrawiam 🙂

nala Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:nie wiem co Tu napisały dziewczyny, ale umowa na zastępstwo jest umową na czas określony, z mojej wiedzy wynika że zwolnić w razie ciąży Ciebie nie mogą do momentu urodzenia jesteś bezpieczna, jeśli po porodzie skończył by się czas pracy to macierzyński masz i tak płacony (miałam umowę do 28 lutego 2007, urodziłam 18 lutego, macierzyńki dostawałam normalnie w wysokości takiej jak miałam pensję choć w tarkcie jego trwania nie byłam już nigdzie zatrudniona, później zapisałam się do UP i miałam zasiłek dla bezrobotnych…. a jeszcze później zawalczyłam o dotację na działalność i łączę „pracę i dzieci”)…

..
NIEPRAWDA
Dziewczyny, nie piszcie bzdur jak nie macie pewności.
Pracowałam na zastępstwo, zaszłam w ciążę,zostałam zwolniona w ósmym miesiącu ciąży:( Osoba ,którą zastępowałam w tym czasie wróciła, nie wypłacono mi nawet macieżyńskiego! Z chwilą urodzenia synka straciłam wszelkie dochody.
Chodziłam, dowiadywałam się u prawnika, umowa na zastępstwo jest jedyną nie chroniąca kobietę w ciąży, rozwiązuje się w chwili powrotu osoby zastępowanej, jeżeli zostanie rozwiązana przed porodem macieżyński się nie należy bo,żeby Zus go wypłacił trzeba w chwili porodu być w stosunku pracy (są od tego dwa wyjątki,ale akurat niedotyczące bieżącego tematu). To tyle,ale…

Pomijając sytuacje zawodową ja tez uważam,ze nie ma idealnego czasu na dziecko i trzeba wybrać możliwie dobry. Nieraz idealna sytuacja może z dnia na dzień zmienić się w kompletnie niekorzystną i na odwrót.Może być też tak,że zaczniecie starać się teraz a dzidziuś urodzi się za trzy lata-czego Ci oczywiście nie życzę.Ja rozumiem,że jak jest się gotowym na dziecko to trudno czekać i może nie warto.Oby Ci się ułożyło:Kciuki:

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez RoksanaZ:
Czytałam też, że na umowie zastępstwo będzie mi się należał zasiłek macierzyński, jeżeli urodze dziecko jeszcze w trakcie trwania umowy.

chyba każda umowa o pracę przedłuża Ci się do dnia porodu i tak należy Ci się zasiłek macierzyński (tyle że wtedy jakby bezpośrednio płaci Ci do ZUS).

reno Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:chyba każda umowa o pracę przedłuża Ci się do dnia porodu i tak należy Ci się zasiłek macierzyński (tyle że wtedy jakby bezpośrednio płaci Ci do ZUS).
Umowa na zastępstwo nie przedłuża się.

roksanaz Dodane ponad rok temu,

Więc wiem jedno… jeżeli wróci osoba, którą zastępuję bez wzgledu na miesiac ciąży zwalniaja mnie. A co gdy dana osoba nie wróci wcześniej tylko tak jak ma zaplanowane, a ja pójde na zwolnienie lekarskie ? Zatrudnią kogoś na moje miejsce ?

londia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nala:NIEPRAWDA
Dziewczyny, nie piszcie bzdur jak nie macie pewności.
Pracowałam na zastępstwo, zaszłam w ciążę,zostałam zwolniona w ósmym miesiącu ciąży:( Osoba ,którą zastępowałam w tym czasie wróciła, nie wypłacono mi nawet macieżyńskiego! Z chwilą urodzenia synka straciłam wszelkie dochody.
Chodziłam, dowiadywałam się u prawnika, umowa na zastępstwo jest jedyną nie chroniąca kobietę w ciąży, rozwiązuje się w chwili powrotu osoby zastępowanej, jeżeli zostanie rozwiązana przed porodem macieżyński się nie należy bo,żeby Zus go wypłacił trzeba w chwili porodu być w stosunku pracy (są od tego dwa wyjątki,ale akurat niedotyczące bieżącego tematu). To tyle,ale…

zgadzam się.

Znasz odpowiedź na pytanie: Praca czy dziecko?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Aborcja po urodzeniu - szokujący pomysł naukowców
Znalazłam - do poczytania: [url]http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11268597,Aborcja_po_urodzeniu___szokujacy_pomysl_naukowcow.html[/url] Szkoda słów. :Boje się:
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Jakie warzywo/owoc można uszyć z firany?
Mam w domu sporawy materiał ecru firanowy - co da się z tego wydziergać? D. musi być jakimś warzywkiem lub owocem. Macie jakieś [U]proste[/U] pomysły? Bo mi nic do głowy nie
Czytaj dalej