praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

No właśnie.
Wiem i widze na własne oczy, ze dzieci z małą różnocą wieku lepiej sie chowają, sama założyłam różnice nie wiekszą niż 2-2,5 roku miedzy potomkami.

Pierwsze dziecko dotałam spokojne, komunikatywne, bez większych wad, nie stwarzające żadnych (odpukać) problemów wychowawczych – chyba tak na zachęte takie fajne 🙂

Teraz Wićka sobie odrosła – jest kumata, można sie z nią dogadać – odpowiada na pytania zgodnie z tym co chce a nie losowo – sygnalizuje potrzeby, sama kładzie sie spać w dzień – no wogóle cud, miód i orzeszki 🙂

Wróciłam do pracy – pracuje 3 miesiące – już po dwóch „zatrybiłam” i opanowąłam chaos czasowo-organizacyjny. Wróciłam do hobby, zaczęłam grać w tenisa, chodzić na aerobik, przeszłam na diete (ha ha ha od przejscia na diete +4 kilo!!)

Ceykel mam osobliwe – poprzedni 60dni, obecny dni 16 🙂
Coś mam nie tak z organizmem bo już przytłam łącznie prawie 17 kg i bez tendencji spadkowej (jakoś ze 3 miesiące temu pisałam że przytyłam 7 kilo w 4 dni – jest jak widać tylko gorzej)- zatrzymuje wode – podejrzewam tarczyce – zrobiłam raz badania ale wynik wyszedłkompletnie od czapy kazali powtórzyć nie mam czasu.

Dobra – tyle o sytuacji ogólnej.

Łapię sie na tym, ze nie chce drugiego dziecka. NIe wiem czy teraz czy wogóle. Zrobiło mi sie dobrze, wygodnie, śpie całe noce prawie od roku, moge sobie zorganizaować wyjścia, życie towarzyskie co prawda dalej nie istnieje ale i tak jest o niebo lepiej. Za ciążą nie tęsknie – nie lubie w ciąży być- nie dość że jem wszystko to nie spałam 8 z 9 miesięcy ciąży…

A małżonek jak na złość chce już teraz natychmiast drugie – swoją drogą, że powienien mieć drugie bo inaczej to jedno zajeździ – tak jak bratek pytała o kobiety które są za bardzo matkami- tak mój mąż jest za bardzo ojcem. NIe umiem sobie poradzić – z jednej strony rozsądek mówi rób drugie a wygoda mówi: po co ci znowu pieluchy skoro już jest tak fajnie?
Jakbym już była w ciąży ( czego chciałam jeszcze miesiac temu) to bym nie miała takiego głupiego problemu.

Wygadałam sie – dzięuję za uwagę.

madzia i Wicia (15 miesiecy)

65 odpowiedzi na pytanie: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

Wydaje mi sie zę jeśli sama nie czujesz że chcesz drugiego dziecka – a właściwie czujesz że go nie chcesz – przynajmniej teraz to wogóle nie ma się nad czym zastanawiać.
Mąż musi zrozumieć ze decyzja jest wspólna, a kobieta odwala największą robotę i to jej zdanie chyba jest decydujące

Uważam że ten moment przyjdzie kiedy bedzie na to czas i wszelkie dylematy znikną.

Teraz zajmij się spokojnie sobą i swoim zdrowiem bo to bardzo ważne – i nie mozesz mówić że nie masz czasu. NA TO MUSISZ mieć czas!

Pozdrawiam

Agata i Ania (7.09.2004)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

sęk w tym, że jeszcze miesiac temu chciałam drugiego – chyba przeczekałam ten etap chcenia…

madzia i Wicia (15 miesiecy)

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

Zachciało Ci sie – a Ty usiadłaś i poczekałaś aż Ci przejdzie?

Spoko – skoro Ci się tak szybko odechciało to jeszcze nie było to właściwe „chcenie”
Poczekaj poczekaj – najdzie Cię to się nie opędzisz od tej myśli 🙂

Agata i Ania (7.09.2004)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

ponad pół roku mi sie chciało (wręcz obsesyjnie)- ale zawsze coś było nie tak- w końcu znalazłam sobie inne zajęcia i teraz mi przeszło 🙂
Jak Wićka była w wieku Ani już chciałam – teraz jakoiś magiczny próg przekroczyła rozwoju i mi przeszło. Jakaś bardziej dorosła jest 🙂
A ja NARESZCIE mam czas na swoje zajecia i moze gdybym nie zagospodarowała sobie czasu to by mi nie przeszło – mówie miesiac temu było wszystko inaczej- a teraz poczyłam wiatr w żaglach i po prostu przeraża mnie myśl o ponownym kieracie i kompletnym braku czasu dla siebie.

madzia i Wicia (15 miesiecy)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Oj, jak ja rozumiem te dylematy … ja co prawda dalej nie śpię po nocach ale i tak jest coraz lżej więc jak się zdecydować na powtórkę z rozrywki?…

Z Nadią było tak, że przez ok. 2 tygodni chciałam mieć dziecko, potem mi przeszło ale okazało się, że fasolka już się zadomowiła. Byłam przerażona, teraz jestem przerażona, że mogłabym nie mieć dziecka i nie przekonać się jak to super. Więc może z drugim byłoby tak samo? …

Nie wiem, czekam, myślę … na razie nie ale skoro tak to kiedy???

Nadia 7/02/2004

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

trudne to, nie?
ehhh życie 🙂

madzia i Wicia (15 miesiecy)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Madzia, rany…17 kilo….nie to, zebym byla zbulwersowana ale przyczyna na pewno jakas jest.
Bylas u lekarza? Cos oprocz tej tarczycy zasugerowali?
W kazdym razie w obecnej sytuacji nie powinnas sie decydowac na dziecko, zanim nie dojdziesz przyczyny swoich dolegliwosci, tymbardziej, ze piszesz o dosc sporadycznej sytuacji z „cyklami”
A nawet gdyby wszystko bylo ok to nie powinnas sie zmuszac, daj sobie troche czasu…moze sama zapragniesz z calego serca miec drugie dziecko.
Uwazam, ze trzeba sluchac instynktu, jesli Ci mowi „rob” to rob jesli nie to sprawa jest jasna.

Trzymaj sie i marsz do lekarza !

Monika & Laurcia 21.06.04

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Swietny pościk 🙂 i tak głęboko wyraza podobne uczucia jak moje więc widze ze nie jestem sama w tych rozterkach 🙁 z jednej strony tak z drugiej nie……….. choć mąż ostro namawia a ja sama nie wiem czego chcę …………….czemu w zyciu trzeba podejmować zawsze „trudne” decyzje :(((
Pozdrawiam serdecznie 🙂

Nati i Kamilka 05.04.04

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

W sumie u mnie było / jest podobnie, tylko, że pomijając „chcenie” i „niechcenie” ja zwyczajnie zaczęłam się bać, że nie zdążę mieć drugiego dziecka zanim mi organizm się kompletnie rozjedzie… Tarczyca – zbadana prawie (zbadaj się do cholery, nie ma na co czekać!!!)… Cykle regularne, ovu potwierdzona w usg, hormonki w normie i… „kicha”… Ja też znalazłam sobie zajęcie… Praca mnie wciągnęla. Co miesiąc sobie myślę, „może lepiej jeszcze żeby ciąży nie było”, no bo wiadomo – praca… A potem przychodzi @ i znowu jest rozczarowanie i strach… Strach jest najgorszy…
I wiem, że nie odpuszcze teraz… Będę walczyć o drugą kruszynkę… W poniedziałek mam biopsję cholernej tarczycy, która nadaje się tylko do wycięcia… I mam skierowanie do Poradni Niepłodności Małżeńskiej…
Pomyśl o tym… Jak chcesz pogadać bardziej osobiście to pisz na priva.
Kamelia
Ps. A moje plany były takie, że w sierpniu 2005 chciałam rodzić…

Michałek (22 m-ce)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

opisałaś właśnie moje odczucia:-)
dziecko mi dorasta, w podświadomości wiem, że chcę mieć drugie, ale jak zacznę wszystko rozkładać na czynniki pierwsze, to się okazuje, że za wygodna jestem… ciążę źle wspominam, poród fatalnie. jak pomyślę o możliwej powtórce z krwotokiem, pierwsze ciężkie miesiące, to zapał stygnie. a latka lecą…
mój mąz nie namawia mnie, mówi, że decyzja należy do mnie. ma świadomość, tego co przeszłam i już wie, że opieka nad dzieckiem to niezła harówa.
źle mi z tym, że o decyzji przeważa rozsądek i egoistyczne podejście. czekam, aż przyjdzie instynkt, wtedy wezmę się do pracy:)

może nie ma co analizować, tylko trzeba zabrać się do roboty:) wtedy wszystko się poukłada, tak jak trzeba:-)

Beata&Patryk(03.03.03)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

W odpowiedzi na:


Madzia, rany…17 kilo….nie to, zebym byla zbulwersowana


ale ja jestem!!! przedwczoraj sie poryczałam w sklepie jak sie okazało że 42 też jest za małe!! Zawsze nosiłam 38 z tendencją do 36…
A spodnie mi sie w kroku poprzecierały i do poniedziałku MUSZĘ coś kupić…
Morze łez dzisiaj przede mną.

madzia i Wicia (15 miesiecy)

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

ja sie zalapalam jeszcze na Twoj etap „chcenia”, ale fakt faktem, że majac TAKIE dziecko jak Wicia (caluski!) mozna sie zastanawiac, czy zaburzać ten anielski spokoj…
ja mialam taki wariacki stan chcenia chyba ze cztery miechy po porodzie – normalnie mnie nosilo! a pozniej pularda zaczela zabkowac i .. jakos mi przeszlo
pulardus nie jest ani grzeczny ani opanowany, stwarza duze problemy wychowawcze, nieustajaco zabkuje, nie spi po nocach, bynajmniej sam nie chodzi spac w dzien, hmm… moze dlatego latwo przychodzi mi mysl o drugim (a nawet trzecim) diabelku?
swiadomie jednalk przeznaczylam te wakacje na czas odnowy bilogiczno-towarzysko-imprezowej, a nastepne pol roku na czas robienia dobrego wrazenia w pracy. ale cos juz tam pika w srodku…
uwazam jednak, ze powinnas byc przekonana do nowej ciazy i dziecka.. moze po prostu poczekaj. daj sobie czas na myslenie, aerobik, auta na polnych sciezkach – dlaczego nie?! ciesz sie Wicia i wsluchuj sie w siebie. nigdzie nie jest powiedziane, ze wszyscy musza miec po dwoje dzieci. nigdzie tez nie jest powiedziane, ze rodzenstwo z 5,6 itd. roznica wieku to zle rodzenstwo! a poza tym moze z nastepnym cyklem ci sie odmieni?
Artur napewno zrozumie.
a poza tym – do lekarza, marsz!!!

k8 i Adaś 30.04.04

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

jakkolwiek to brzmi cieszę sie, że nie jestem sama 🙂

Tyczy się też Nati27 🙂

madzia i Wicia (15 miesiecy)

martynapinia Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Ja też miałam takie dylematy jak synuś skończył 2 latka.Zawsze sobie mówiłam od września spróbujemy.Wiadomo ostatnie wakacje.Póżniej znowu następny wrzesień.I znowu na gadaniu się skończyło.I tak zleciało 5 latek.Aż w końcu przyszedł moment i Czułam w środku że to ten wrzesień że jestem gotowa.Także jak masz narazie takie dylematy to poczekaj.A czas pokarze kiedy będziesz gotowa.Ja jestem bardzo zadowolona z takiej różnicy.po 6 latach znowu mogłam przytulić małą kruszynkę.
Z drugiej strony tak się szczerze przyznam że zaczęły mi cykle fiksować i się wystraszyłam że mogą być problemy z zajściem.Ale na szczęcie szybko fasolka znalazła się w brzuszku.
Także posłuchaj własnej intuicji.I nikogo więcej

Martyna Dominik 28,05,98 Kornelka 29,05,04

elik Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Bo to sie powinno od razu jedno za drugim. Kiedy czlowiek jeszcze jest w szoku po pierwszym i nie zastanawia sie co robi;-) A tak, wracasz do w miare normalnego zycia i…znowu nigdy nie jest odpowiedni moment na dziecko;-)

A tak serio – to jak tyle co wrocilas do pracy, to moze popracuj troche? Co prawda jak jest wieksza roznica miedzy dziecmi, to dzieci (na poczatku) nie maja takiego kontaktu, ale za to starsze przy mlodszym pomoze troche.

elik i antek 17 mies

elik Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Otoz to, najpierw nie chcemy, bo za wczesnie, a jak juz chcemy, to czesto jest juz prawie za pozno. Na Antka czekalismy 2 lata. Teraz zabieramy sie za drugie i juz wiemy, ze znow pod gorke. Ech… Dobrze, ze juz chociaz jedno jest:-))

elik i antek 17 mies

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

E ja tam jestem w ciazy a nadal mam dylemat czy tego wlasnie chcialam 😉 Cykle jak u Ciebie byly dziwne … przez kilka mies. normalne a pozniej bach 2 mies. przerwy i tak tez za 3 razem poszlam do gina z nadzerka i tymi okresami i okazalo sie , ze zamiast nadzerki jestem w 6 -7 tygodniu 😉
Bylam w lekkim szoku i nie czarujac nikogo bylam zla 🙁
Juz sie przyzwyczailam i chce tylko jednego zdrowego dziecka 🙂 a reszta … od wrzesnia zapisalam Jagode do szkoly 4 razy w tyg. po trzy godziny . Siebie zapisalam rowniez do szkoly dla troche starszych dzieci ;)))) Jak male bedzie mialo jakies 2 miechy ide na kursy . Najfajniejsze jest to , ze bede mogla na zajecia chodzic z dziecmi , tam sa opiekunki ktore nakarmia, przewina :))) Obym tylko miala sile i nie poddawala sie lenistwu ;))) Nie chce siedziec w domu i dumac nad garami chociaz bylo to nawet fajne ale ile mozna ;)))) ?
Szpilki jesli masz dylematy w sprawie 2 dziecka to daj sobie troche luzu i nie rob dzieciaka na sile , pozniej nie bedziesz moze szczesliwsza a zaakceptowac bedziesz zmuszona 😉

Pozdrawiam 🙂

Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

jakbym tak wpadła jak Ty, to przynajmniej decyzja sama by sie podjela 🙂

Ale jak przy takich cyklach wpasc?

madzia i Wicia (15 miesiecy)

zagajetka Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

Absolutnie się zgadzam.Zadbaj szpilki najpierw o siebie,a mysl o dzieciaczku wróci jak bumerang:))
Pozdrawiam
Kasia

i Marysia,02.02.2005

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Nie wiem ale mnie jakos sie udalo ;)))) Szpili ale wiesz co zadbaj najpierw o zdrowko , bo to najwazniejsze a dziecko , moze wpadniecie za jakis czas jak juz Ci sie organizm unormuje 🙂

Pozdrawiam 🙂

Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

No nie przesadzaj, gorsze sa tragedie, chociaz wiem co czujesz bo mi moje +7 tez bardzo przeszkadza (od tygodnia jestem na scislej diecie, wiec mysle, ze ze 2 miesiace i bede laska jak sprzed ciazy))

Ale u Ciebie jest na pewno jakas przyczyna chorobowa, przeciez ludzie nie tyja ot tak po prostu – nie wylewaj lez tylko do lekarza idz do jasnej cholery.

Monika & Laurcia 21.06.04

lunea Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Po pierwsze: na badania musisz mieć czas. I kropka.
Po drugie: znam dokładnie Twoje dylematy, sama też je mam i chcę po prostu poczekać aż mnie złapie taka chęć jak przed Weroniką. Tylko że u mnie raczej chce rozsądek, a nie chce serce… Więc nie wiem czy się zdecyduję na drugie. Na pewno nie teraz.
I Tobie radzę poczekać, ze będziesz po prostu czuła, ze chcesz. No i jak sie przebadasz.
Pozdrawiam,

lunea i Weronika (24.09.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Szpilki, no i ja tak jak ty i inne wypowiadajace sie kobitki przechodzilam – przechodze podobny dylemat.
Z jednej strony-raz instynkt, raz rozum mowi- czas na drugie dziecko. A po drugiej stronie jest strach – przed ciaza, porodem, nie przespanymi nocami i cala ta „meczarnia”. I jeszcze o czym dziewczyny nie pisaly….. kasa. Takie dziecko tyle przez te pierwsze 2 lata kosztuje 🙁 Musieli bysmy z prawie wszystkiego rezygnowac, takze syn bardzo odczul by brak pieniedzy. A jak pomysle ze w wieku szkolnym inne dzieci- np. jedynaki beda mialy tyle rzeczy, fajne ubrania, zabawki, przybory szkolne, a ja bede musiala sie zastanawiac skad wezme pieniadze na nowe ksiazki czy na buty na w-f ?! Nie wiem, moze jestem materialistka?

Tak wiec powracajac do tematu. jak Adus mial miesiac strasznie chcilalam zajsc w ciaze i jak najszybciej miec drugie, ale bylo za wczesnie. Potem caly czas jeszcze bylo za wczesnie. Potem myslalam: jeszcze troszke- odpoczne sobie od bobasow i dopiero. Potem juz bylo coraz wygodniej i szkoda bylo ten spokuj burzyc, chociaz caly czas gdzies ta chec posiadania drugiego dziecka byla. Teraz jest juz tak wygodnie ze az boje sie samej mysli o tej niewoli jaka jest przy maluszku. Nadal chce tego dziecka ale jest to coraz dalsze, wydaje sie coraz mniej mozliwe. Z jedej strony w marzeniach kupuje malenkie kaftaniki i wybieram imie, a z drugiej strony marze o nowej torebce, wyjezdzie w gory i wolnosci.

Powiem na zakonczenie tak: Nigdy nie ma wlasciwej pory. Im pozniej tym trudniej podjac ta decyzje. Czas leci, my sie starzejemy. Trzeba wybrac- albo wygoda i przyjemnosci, albo piekny, slodziutki bobasek.
Jest jeszcze „wpadka” ktora w cudowny sposob moze rozwiazac nasze problemy

pozdrawiam


Jola i Adrian (30.10.2000)

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

No, może ta druga ciąża byłaby inna – mogłabyś spać i do końca czułabyś się dobrze? No ale nie wiadomo.
Daje mi nadzieję czytanie o tym, że 15 miesięczna dziewczynka jest „samodzielna” – no no, może się doczekam przespanej nocy .. już wkrótce! To by było, rok nie przespałam na raz więcej niż 6 godzin, a i to tylko 2 razy 🙂 A kiedy Wicia zrobiła Ci się taka „samoobsługowa”?
A jeszcze propos drugiego dziecka to myślę, że samo to, że o tym piszesz, myślisz i planujesz, rozważasz, znaczy, że .. pewnie już niedługo podzielisz się radosną nowiną z nami 🙂 Ale ile to „niedługo” będzie trwało – Ty już ustal – powodzenia!

Dagmara i Emilka ROCZEK!

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Hmmmmm…….czy dzieci z różnica wieku 2- 2,5 roku faktycznie tak się fantastycznie chowają to nie wiem……nie sądzę. Dwa latka to moze jeszcze, bo dwuletnie dziecko jest małe, niewiele rozumie, ale wiem,ze dzieci 2,5- 3 letnie, kiedy pojawia się rodzeństwo zaczynaja (CHOC NIE ZAWSZE!!)….”cofać w rozwoju”.Tzn. są z jednej strony na tyle duże,ze już zaczynają być zazdrosne, a z drugiej sa nadal małe i raz: chca miec mamę i tate tylko dla siebie, dwa: nie można im jeszcze za bardzo nic wytłumaczyć.
Znam kilka przypadków , kiedy taki 3, 3,5 latek znów chciał doic cyca jak braciszek czy siostrzyczka, chciał tez nosić pieluszkę, chciał jezdzić w wózku głębokim itd. Oczywiście próby tłumaczenia czegokolwiek kończą się płaczem.Dlatego np. ja uważam,że dzieci najlepiej mieć albo ” rok po roku”, wtedy chowają się niemal jak blizniaki, choć można ducha wyzionąć, albo z różnicą wieku ok. 6, 7lat.
Ale to ja znam takie przypadki i ja mam takie zdanie, wiadomo,że nikt go podzielac nie musi.
Choć różnie to w życiu bywa…..wiem, moze Nina też będzie miała rodzenstwo za np. 1,5 roku
Szpilki, pocieszę Cię,że nie jestes sama ze swoimi rozterkami. Nie ma dnia,żebym nie pomyslala o drugim dziecu…..raz na „tak”, drugi raz na „nie”, zalezy jak zawieje. I dlatego wiem,ze nie jestem tak naprawdę gotowa, bo jak chciałam pierwsze dziecko to nic nie było mnie w stanie przekonać,że moge poczekać NIE I JUŻ :)))
Poczekaj szpilka jeszcze trochę,aż będziesz pewna na 100%, odpocznij sobie teraz.
No chyba,że Ci sie przydarzy , to wtedy trzeba się tylko cieszyć!!!!
Ja , o ile mi się nie przydarzy, chciałbym odczekać jeszcze ok. 6 lat. ( teraz mam 25 lat)

Pozdrawiam 🙂

Niki & Nina Natalia 21.01.04.

Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Ojej… nie wiedziałam, że macie takie problemy… W takim razie trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Waszej myśli!

Agnieszka i Oleńka (01.09.03.)

[Zobacz stronę]

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Anastazju zawsze jak czytam twoje posty to mi się tak miło na duszy robi

W odpowiedzi na:


w sprawie 2 dziecka to daj sobie troche luzu i nie rob dzieciaka na sile


Choć wiem ze słowa nie kierowane do mnie ale dały mi duzo do myślenia dzieki wielkie

Pozdrawiam

Buziaczki dla Ciebie Jagody i Brzusia

Nati i Kamilka 05.04.04

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

jaka inna – ja sie dobrze czułam w ciąży – jedyne dolegliwości miałam ze strony bolących więzadeł. I braku snu 🙂

madzia i Wicia (15 miesiecy)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

a widzisz – u mnie też rozsądek mówi TAK, a serce: NIE

madzia i Wicia (15 miesiecy)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Madzia – serca sluchaj w takim razie, SERCA!

CmooK

Monika & Laurcia 21.06.04

Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

No to z Nina było identycznie jak z Nadią. Chciałam przez jakis czas, później doszłasm do wniosku że jeszcze nie bo nie te warunki, nie ta chwila na dziecko….ale Nina już była 🙂
Hehe , też pamiętam to przerażenie….

Monika & Nina ( 18 m-cy)

Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Szpilki, może rzeczywiście, daj sobie trochę luzu i poczekaj aż ochota na dziecko sie znowu pojawi. Nic na siłę , ani pod presją że już trzeba bo to najlepsza różnica wieku. Ja myślę że jak troszkę odpuścisz i przestaniesz na jakiś czas intensywnie o tym myśleć to decyzja Ci się sama wyklaruje.

Ja stawiam na większą różnicę wieku – tak 3-4 lata. po pierwsze sytuację mamy mało ciekawą pod względem finansowo-mieszkaniowym, ale nawet gdyby tych problemów nie było to nie chciałabym od razu kolejnego dziecka. Teraz troszkę odpocznę, skończę studia, zroię cos dla siebie a na drugie dziecko przyjdzie czas po tej przerwie, jeszcze przed 30-stką ( mam 23 lata)

Monika & Nina ( 18 m-cy)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Z obserwacji moich znajomych podwójnych mamuś: dzieci może i w pewnym momencie łapią te same fale i zaczynają się ze sobą bawić, wtedy jest fajnie, ale do tej pory… matka zazwyczaj chodzi na rzęsach i wiecznie martwi się, jak zaspokoić potrzeby młodszego jednocześnie nie dając starszemu do zrozumienia, że jest spychany na dalszy plan. Starsze dzieci nie zawsze akceptują maluszki – bywają sceny zazdrości, a nawet rękoczyny.
Najbardziej do mnie przemawia wycieńczenie matki – dziewczyny są poirytowane, niedospane, zmęczone dziećmi i domem.
Postanowiłam poczekać aż Ala będzie miała prawie 4 lata. Już teraz jest mamuśkowata, i zaczyna pytać o rodzeństwo, więc mam nadzieję, że będzie mi pomagać.
Też zauważyłam, że oddalam cały czas moment zaciążenia .


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

ja mam trochę więcej latek i do trzydziestki magicznej mi niewiele zostało – a też chciałam sie wyrobic…

Czy ja nie myśle egoistycznie?

madzia i Wicia (15 miesiecy)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

Oj długo jest samoobsługowa – ze 3-4 miesiące na pewno.
Zdecydowałam sie wrócić do pracy jak już była taka samodzielna.

madzia i Wicia (15 miesiecy)

Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Eeeee nie wydaje mi się że to jest egoistyczne myślenie.
To chyba normalne że tuż po odchowaniu, przynajmniej w pewnym stopniu pierwszego dziecka chciałoby się mieć trochę czasu dla siebie, troszkę odetchnąć. Ja myślę że ta przerwa Ci się należy
P.S Dziecko po trzydziestce to też fajna sprawa 🙂

Monika & Nina ( 18 m-cy)

mamagacka Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej ma

Widzę Madziu, że jedziemy na tym samym wózku – zaraz po porodzie mówiłam zdecydowanie „nigdy więcej”, a jeżeli Julka będzie miała rodzeństwo to tylko z adopcji – tak, właśnie miałam myśli, że adoptuję dzieciątko. Potem jakoś nie miałam głowy do myślenia o kolejnej dzidzi, aż do momentu, gdy zauważałam, że Julka staje się jakaś taka „dorosła” . Wówczas zaczęły pałętać się mi po głowie myśli o kolejnym dziecku. Nawet dość mocno mi już w głowie siedziały i jeszcze do dziś czasami się odezwą. Jednak czytając Twojego posta doszłam do wniosku, że jeszcze chyba nie czas. Jeszcze nie czuję tego, co czułam zanim zaciążyłam z Julką – chęć jej posiadania była porażająca i nie myślałam w ogóle o tym, że może jeszcze nie czas, że przecież praca, a jak to finansowo będzie, a czy dam radę itd. Teraz jakiś taki wewnętrzny głos mnie hamuje, a z drugiej strony nie chce wyjść na egositkę i komformistkę w stosunku do Julki. Wiem, co oznacza mieć rodzeństwo i nie wyobrażam sobie, że jestem jedynaczką. Różnica między mną a bratem to rocznikami 2 lata, a w sumie rok i trzy tygodnie (on z grudnia ja ze stycznia) i nie pamiętam w sumie okresu, żebyśmy się nie dogadywali.
Nie chcę chyba, by Julka za kilkadziesiąt lat została sama (bez rodzeństwa), myślę, że też inaczej czułaby się np. w szkole do której razem by chodzili, na podwórku (jedno drugie by pilnowało np), ale z drugie strony chcę jeszcze poczekać. Tylko ja też już tego czasu nie mam zbyt wiele – bo niewiele do 30 – tki mi brakuje (nawet nie rok ), dopiero teraz powolutku zaczynam wyłazić z kręgu, w który weszłam po porodzie, zgubiłam te cholerne kilogramy ciążowe, jakoś tak poczułam, że zaczyna wracać normalność i pakowanie się w to samo jeszcze mnie przerasta.
No i u mnie sytuacja jeszcze jest odwrotna niż u Ciebie – mąż dostaje gęsiej skórki przy rozmowach o kolejnym dziecku – nie chce w ogóle o tym gadać.
Tak więc ja poczekam na te sygnały jakie odbierałam przed ciążą z Julką – wówczas będzie to najwłaściwszy moment, bo 100% pewności.
No a jeżeli będzie „wpadka” to nie będę rozpaczać.

Duża buźka

Mama Gacka i Julka (01.03.2004)

mamysz Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

doskonale Ciebie rozumiem…
ja miałam podobne dylematy gdy decydowałam się na drugą ciążę.
Weronika juz odchowana, prawie przedszkolak, praca dobra, życie się ustabilizowało.
właściwie to też nie byłam przekonana do kolejnego dziecka ale jak zobaczyłam że Weronika pragnie kontaktu z innymi dziećmi to troche pomogło mi to podjąć decyzję.
Tak naprawdę w dużej części zaszłam w ciąże dla Weroniki, nie chciałam żeby była samotna, chcę żeby miała rodzeństwo.
Wcale nie tęsknię do pieluch, do nieprzespanych nocy. Mamy świadomość z mężem że jeszcze dwa lata wyrwane z życiorysu i będzie dobrze.
….a za kilkanaście lat to dopiero będzie życie…

Pozdrawiam

ewka i Weronika 06.10.02 + styczniowy ludek…

porky Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Hmm ja takich dylematów raczej nie mam. Nie planujemy drugiego dziecka. I nie jest to kwestia finansów, bo sytuację materialną nmamy bardzo dobra. Po prostu ja zawsze widziałam się jz jednym dzieckiem i chociaż mąż coś tam kiedyś przebakiwał o rodzeństwie, to jednak zdecydował tak jak ja.
Poza tym nawet gdybym chciała, to bym troszkę się bała. O ciążę. Z Juleczką mialam wielowodzie, duzo przeszłam. Groził mi poród przedwczesny, ja o tym nie wiedziałam. Jeździlismy po całej Polsce i gdy teraz pomysle o tym, że gdzies w szczerym polu miałabym zacząć rodzić, ciarki przechodza mi po plecach… Dowiedziałam sie o tym pod koniec ciąży dopiero.
Co do pracy to u nas wyglada to tak,ze mąż od tygodnia ma nową pracę, na stanowisku kierowniczym. jesteśmy bardzo szczęśliwi. Wiemy jednak, że popracuje tam tylko do września przyszłego roku, bo zamierzamy kupić mieszkanko we Wrocławiu.
Ja póki co nie pracuję, dopiero gdy się przeprowadzimy zacznę czegoś szukać. Juleczka bedzie z moją mamą (bo moi rodzice mieszkają we Wrocławiu).
Mamy wszystko zaplanowane i jestem spokojna.

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

annika Dodane ponad rok temu,

Re: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki

Ha, jakbym czytała o sobie…. tylko jakieś 8 lat temu….
Pierwsze dziecko – idealne – spało, jadło, zdrowe jak rydz… ciąża trudna – ostatnie dwa miesiące – koszmar – cholestaza z okropnym świądem i niespanie po nocach.
Jak Bartek skończył dwa lata – poszłam do pracy. Gdzieś tam kołatała się myśl – a może drugie?, ale mnie już zrobiło się fajnie – dobra praca, w reklamie, znajomi, imprezki. Właściwie byłam już pewna – drugiego nie będzie… Ale dopadło mnie – chyba magiczna granica 35 lat (bo potem ryyyyzyko) zadziałała… Wyrobiłam się 🙂 Tylko teraz cholerka marzę o trójeczce… Porabało mnie :))))
U mnie jest 9 lat różnicy między chłopcami – i jak narazie jest ok, ale gdybym jeszcze raz miała decydować… rzuciłabym w cholerę te wygodne życie i pewnie miałabym już odchowane dzieci… 🙂
Aha – ze zdrowiem to jak z jajkiem – ostrożnie! Przebadaj się gruntownie – nie ma nic gorszego niż zaniedbane zaburzenia – coś o tym wiem 🙁

Ania i Michałek (16.04.04)

Znasz odpowiedź na pytanie: praca, dom, drugie dziecko- dylematy młodej matki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Co robić – pomóżcie proszę
Siedzę w domciu sama i mam straszny dołek nie wiem co mam robić – chodzi o starania o fasolkę. W zeszłym miesiącu rozłożyłam się strasznie w 16 dc gorączka
Czytaj dalej
Wszystko o porodzie
Jak Remik przyszedł na świat :)
A było to tak.... Zacznę od początku, abyście miały jasny i przejrzysty obraz sytuacji... 30 maja na ostatniej mojej wizycie ginekolog zauważył, że tętno dziecka spada... w takim razie skierowal mnie do
Czytaj dalej