prace domowe – dostaję wścieklizny

pytam się zadane coś jest
eeee tak tylko z polaka ale nie za dużo więc mam labę

– biorę dzienniczek ucznia, patrzę a tam na jutro przynieść materiały na zrobienie ozdobnej papeterii
– na piątek materiały o Mieszko I
– na pn materiały o innych królach

w środę sprawdzian z religii, o którym wiedziała od piątku, ale jej się zapomniało,

wścieklizna mnie wzięła
ja nie wiem jak mam ją nauczyć pamiętania o zadaniach domowych, systematycznej nauce.

i co moje dziecko robi?
Jeżeli myslicie że idzie szukać materiałów do papeterii czy wkuwać religię
to się mylicie.

zamknęła się w pokoju i bawiła się z psem.
Z matmy przyniosła dziś tróję ze sprawdzianu i powiedziała mi że nie jest źle bo jej kolega dostał dziś trzy jedynki.

za chwilę testy kompetencji
za chwilę 4 klasa
ja widzę to w czarnych kolorach

41 odpowiedzi na pytanie: prace domowe – dostaję wścieklizny

  1. Klucha ale zawsze tak było czy teraz sie pogorszylo?

    • nie wiem czy pomogę, ale ja wyraziłam zgodę na udział w zajeciach dodatkowej córci, na których jej zależało, pod warunkiem że w szkole dobre wyniki i zadanka robione na bieżaco ( głównie w świetlicy). Motywator jak na razie działa 🙂
      Poza tym u nas jest zasada, że po krótkim odpoczynku po szkole, córka ma wypakować cały plecak, przejrzeć zadania, dzienniczek i podzielić co do odrobienia a co do szafki. Małymi kroczkami pracujemy cały czas nad osiagnięciem efektu. Od razu nie można zrobić rewolucji, cierpliwie a do przodu. Nikt nie jest idealny 🙂

      Poza tym chwalić za wszystkie osiągniecia które zbliżają ją do osiagnięcia celu, jakim jest systematyczność, np. w dniu kiedy ładnie bez przypominania odrobiła wszystko co zadane, że pamiętała o dodatkowych uwagach nauczycielki o przyniesienie pomocy naukowych itp.
      Powodzenia 🙂

      • U nas bywa różnie.
        Czasem jest okres pilności, czasem zlewki 😉
        Za każdym razem, kiedy P. ma okresy zlewki lub “zapominania”
        się zastanawiam jak to się działo, że mnie nikt nie pilnował i jakoś szło
        a teraz słyszę opinię z ust nauczyciela,
        że to obciach DLA RODZICA, jeśli dziecko odrobi pracę niestarannie [autentyk].
        Jak młoda zapomniała ksiązki i ćwiczeń do angielskiego i pani jej wymalowała uwage na pół strony w dzienniczku i to na czerwono,
        to młoda teraz ma zawsze wszystko na angielski bez przypominania 😉

        Jak widać nie pomogę bo nie mam skutecznego rozwiązania,
        ja po prostu gadam, gadam i gadam, az sama siebie czasem juz słuchać nie mogę 😉

        • A może warto zrobić jakąś tablicę i pisać co na kiedy jest zadane.
          Myślę o takich wcześniej zapowiadanych rzeczach a nie codziennych lekcjach.

          • Ja mam syna w gimnazjum i mam to samo, choć….udało mi sie dogadać z nim…
            Bo przeważnie było tak,że dostał gorszą ocenę bo oczywiscie mi mówił o sprawdzianie, ale ja go nie słuchałam ( a nie mówił). I teraz w kuchni na lodówce mamy karteczki i jak wraca ze szkoły ma obowiązek zapisać wszystkie kartkówki, sprawdziany, prace dodatkowe do przygotowania. A w gimnazjum jest tego mnóstwo….
            I dzięki temu jakoś funkcjonujemy. Ale było identycznie, zamykał się w pokoju, nie ma zadania.. ogląda TV lub komputer. Teraz w tygodniu nie może grać na PS3, na komputerze- wiec ogląda.
            Ale do dziś robię “wpadówkę” i sprawdzam zeszyty, ćwiczenia… A na sprawdziany- uczymy się razem ( niestety).

            Będzie ci coraz gorzej. U mnie takie zachowanie zaczęło się w 4 klasie. Wcześniej nie musiał nic robić bo był prymusem i wszystkie zadania kończył jeszcze na lekcji. I nigdy sie z nim nie uczyłam. Dopiero od połowy 4 klasy muszę z nim siedzieć, przegladać zeszyty….choc teraz coraz mniej. Chce,żeby sie usamodzielnił.
            Sądzę, ze jemu nie tyle chodzi o nauke ze mna co o kontakt, bo w trakcie zawsze coś pogada, poopowiada i czuje sie pewniej na lekcji.

            Spróbuj z karteczkami…to jedyne rozwiazanie. Albo siadaj z nia i razem sprawdzajcie wszystko..tydzień, dwa, trzy i nauczy sie jak to się robi.

            • Zamieszczone przez KreseczkaII

              Będzie ci coraz gorzej. U mnie takie zachowanie zaczęło się w 4 klasie.

              Bo wlasnie w 4 klasie jest najtrudniej wbrew pozorom – dzieciak musi sie przestawić z trybu light na hardcore. Nowe przedmioty, wieksze wymagania, wymagajacy nauczyciele itp itd.
              Wiele dzieci sobie z tym nie radzi, bo jak w klasach 1-3 sie uczyc praktycznie nie trzeba…tak od 4 – nie ma zmiłuj…

              • Pewnie złotego środka nie ma
                Ja synowi od 4 klasy nie sprawdzałam nie zaglądałam jedynie jak chciał odpytałam,mamy i nauczycielki były w totalnym szoku
                raz drugi nie miał nie nauczył się poniósł konsekwencje
                Teraz jest w 1 technikum zaznaczam że najlepszego w naszym województwie orłem nie jest ale jak na razie bez problemów
                o skłamałabym z przedmiotów zawodowych najlepszy w klasie
                Z młodą pewnie będzie inaczej

                • oj tak, ale najgorzej w gimnazjum. Więcej przedmiotów, trudniejszy program…sprawdziany maja niemal codziennie, albo kartkówka.
                  Oj jest cieżko, ale jak się dziecko pusci “samopas” bedzie coraz gorzej sie dogadać. A do tego dojrzewanie dochodzi

                  • Mama co Ty taka nerwowa
                    Toż to moja uwaga o braku pracy domowej – Ty się tym nie przejmuj

                    Taki tekst usłyszałam od swego 7 – latka
                    Zostawiłam – niech sam pilnuje – widzę, że najlepiej uczy się na własnych błędach

                    • U mnie podobnie 3 klasista w domu:) Dla niego szkola to totalna beztroska.Zadania domowe pisemne ma odrobione jeszcze w swietlicy,bo opiekunki zobowiazaly sie do tego, ze dopilnuja zadania.Do domu zostaje czytanie. Z tym walcze od samego poczatku roku. Co tydzien dostaje nowy reading log i tam ma zapisywac co czytal, jak dlugo,krotki komentaz do tego co przeczytal.Walczylam z nim strasznie zeby to robil ale juz nie daje rady i dalam spokoj. Chce miec klopoty sam na nie pracuje. Teraz czekam kiedy nauczyciel sie do mnie odezwie, a wtedy Mlody dopiero pozaluje.Jesli chodzi o przygotowanie czegos do szkoly to Sz opracowal genialna metode;) Wraca do domu mowi do mnie “Mam zrobic to i to na wtedy i wtedy”. Pokazuje kartke, gdzie jest zapisane co ma zrobic i na kiedy i od tego momentu dziecko dostaje amnezji,a matka ma pamietac, zeby mu przypomniec.W domu jeszcze dwa kolejne egzemplaze w 1 klasie. Jak narazie pilnuja wszystkiego i szkola je cieszy. Hmm zobaczymy jak dlugo….?

                      • Moja siostrzenica(6klasa) i mój siostrzeniec(1 tech.) wymyślili sobie kalendarze takie zeszytowe. Przychodzą ze szkoły i wpisują kiedy sprawdzian i z czego i o czym (starszy to nawet zadania wpisuje na jutro). Działa bo ani jedno ani drugie nie zapomina.
                        My miłoszowi też kupiliśmy (w sumie to ja tam wpisuje).
                        A zadania to mu wszystkie książki i zeszyty sprawdzam.

                        • Zamieszczone przez Mamroć
                          Klucha ale zawsze tak było czy teraz sie pogorszylo?

                          raz lepiej raz gorzej

                          chyba to niepamiętanie ma po tacie
                          Pit też taki zapominalski

                          tyle że jak ona zapomnij o lekcjach to ma jedynkę
                          mąż jak zapomnij pojechać do sklepu to najwyżej ma opr ode mnie

                          • Zamieszczone przez Mamroć
                            Bo wlasnie w 4 klasie jest najtrudniej wbrew pozorom – dzieciak musi sie przestawić z trybu light na hardcore. Nowe przedmioty, wieksze wymagania, wymagajacy nauczyciele itp itd.
                            Wiele dzieci sobie z tym nie radzi, bo jak w klasach 1-3 sie uczyc praktycznie nie trzeba…tak od 4 – nie ma zmiłuj…

                            tego się boję najbardziej

                            • Zamieszczone przez Klucha
                              raz lepiej raz gorzej

                              chyba to niepamiętanie ma po tacie
                              Pit też taki zapominalski

                              tyle że jak ona zapomnij o lekcjach to ma jedynkę
                              mąż jak zapomnij pojechać do sklepu to najwyżej ma opr ode mnie

                              Kluś… nie wiem czy pomogę…. Kuba tez mial taki okres (dlatego pytalam czy ma tak od zawsze).
                              Dla nas te wszelkie zeszyciki, karteczki itp w ktorych on niby mial pisac co ma przyniesc to o kant tyłka potrzaskac – zapomninał tam pisać.
                              co lepsze – nim wrocil do domu to juz zapomnial co ma przynieść.

                              U nas sie nie sprawdzilo – kompletnie. A ja nie planowalam odwalac roboty za niego – to on ma mozg i to on ma pamietac.

                              Nie wiem na ile mloda jest wrazliwa….jak w podobie Kuby…to…Kubie wystarczyl solidny OPR i wlaczyl myslenie.
                              Dodatkowo od kl. 4 maja system minusowy np.:
                              2 minusy z matmy za brak zadania, nieprzygotowanie, brak materialow, cwiczen, ksiazki czegokolwiek brak – minus.
                              2 minusy mozna dostac na semestr
                              Nie ma trzeciego minusa – wtedy jest jedynka liczona dosredniej jak ocena z kartkowki.
                              Pierwsze 2 minusy w pazdzierniku tak Kuba wstrzasnely, ze od te ory sie pilnuje.
                              Jeszcze mu powiedzialam ze jak przniesie pale za glupi brak materialow to…rece i nogi z d…powyrywam… i sie chlopak ogarnał.

                              Ale nie wiem czy solidny OPR dziala na dzieci mniej wrazliwe.

                              • Zamieszczone przez Klucha
                                tego się boję najbardziej

                                Klucha – bedzie hardcore – mowie Ci to na swiezo jestem…. wesolo nie jest.
                                To jest po prostu niebo a ziemia, nagle dziciaki laduja w jakim niby takim samym ale innym systeie oceniania, dziwia sie ze za brak zadania domowego jest pała, ze nagle oceny z kartkowek, klasówek i wypowiedzi ustnych licza sie do sredniej bardziej niz oceny z zadan domowych.
                                U nas jeszcze na kazdym przedmiocie inaczej dzieci sa oceniane i inna wartosc % danej oceny jest wliczana do sredniej…mi zajelo 2 tygodnie studiowania tego nim zalapalam o co biega.
                                Najgorsze sa pierwsze 5-6 miesiecy…teraz mam nadzieje bedzie z gorki?

                                • Marzena – chwalę za każde najdrobniejsze rzeczy, nad którymi pracujemy
                                  wolę chwalić niż karać.

                                  Figa to widzę że mamy podobnie, moja ostatnio za brak ćwiczeń do informatyki zaliczyła 1. Ostatnio 20 min. przed wyjściem do szkoły przypomniało jej się że jakies materiały dodatkowe miała przynieść. Na szczescie mąż ją odprowadza do szkoły i to on miał ciekawy poranek :).

                                  Nauczycielka wie o tym zapominalstwie – rozmawiałąm z nią. ustaliłysmy nawet swego czasu że odpowiednio ją potraktuje. Ale jakoś się tym córa nie przejęła.

                                  Z tablicą fajny pomysł na próbę zrobię na kartce dwutygodniowy plan i tam będe kazać jej zapisywać. Jeżeli zda egzamin, pomyślę o czyms na stałe. może coś w ten deseń:

                                  Irena – patrz moja tak samo, myśli że jak pokaże mi dzienniczek że na piątek ma przynieść materiały np. o słoniu to ona ma już z głowy. 🙂

                                  chce ją nauczyć jak pamiętać 🙂

                                  karteczki na lodówce odpadają
                                  lodówka jest moja 😀

                                  • swego czasu prace domowe w ćwiczeniach miała zaznaczać kolorowymi karteczkami
                                    oczywiście pamiętała przez tydzień.

                                    parę nieodrobionych prac i widze że znów są karteczki
                                    z notatkami co zadane i na kiedy – sprawdzę
                                    ale notatki w specjalnym zeszycie odpadają, zapomnij że ma wpisywac do zeszytu

                                    to musi być chyba kartka formatu B1 która będzie bić po oczach i pewnie taką przytargam z roboty i powieszę na drzwiach wejściowych do domu 😀

                                    jak wyrobi nawyk to zainwestuję w kalendarz na biurko do takich rzeczy

                                    system minusowy Zu ma już od 1 klasy

                                    po tym jak kiedyś o godz. 22 przypomniało jej się ze ma przynieść winogrona na sałatkę to powiedziałąm jej że to ostatni raz. Następnym razem pójdzie bez. Może czegoś się nauczy.

                                    • No,a u Miłosza też jest 2 minusy i za 3 razem pała z informacją do rodziców.Jeden chłopak co się z jego mamą koleguje a on chodzi z Młodym do klasy za 3 minusy miał tą informacje to nie dość że do stał opie… to jeszcze szlaban od ojca.I od tam tej pory wszystko ma.

                                      • Zamieszczone przez mamis
                                        No,a u Miłosza też jest 2 minusy i za 3 razem pała z informacją do rodziców.Jeden chłopak co się z jego mamą koleguje a on chodzi z Młodym do klasy za 3 minusy miał tą informacje to nie dość że do stał opie… to jeszcze szlaban od ojca.I od tam tej pory wszystko ma.

                                        No solidny OPR naprawde czasem dziala cuda.

                                        • Zamieszczone przez Klucha

                                          zamknęła się w pokoju i bawiła się z psem.
                                          Z matmy przyniosła dziś tróję ze sprawdzianu i powiedziała mi że nie jest źle bo jej kolega dostał dziś trzy jedynki.

                                          klasyczne schadenfreude 🙂

                                          mam strasznie malo czasu na monitrowanie mlodego i jego zadan – widzimy sie codziennie po dwie godziny wieczorem i po prostu nie jestem w stanie

                                          ustalilismy takie zasady – mlody sam sobie zrobil taki planner na sciane (tablica mgnetyczna, na ktorej narysowalismy niescieralnymi pisakami dni tygodnia i rubryke na “dlasze plany”
                                          mlody przychodzi do domu i wpisuje sobie do tabelki, co ma zrobic z dzienniczka (zajmuje mu to dosownie 5 minut)
                                          ktores z nas pomaga mu planowac, jesli na cos potrzeba dluzszego czasu, ale tpo ciagle doisc proste
                                          a ja juz cos zrobi, to rysuje obok tego sloneczko, a kiedy to sprawdzamy razem, scieramy i tyle

                                          dziala calkiem niezle

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: prace domowe – dostaję wścieklizny

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general