problemy w nocy

Moja córeczka ma 2,5 roczku, zawsze miala problemy ze snem, malo spala, nie chciala zasypiać szybko, szybko rezygnowala z drzemek. Kiedy wychodzily jej zęby problem się nasilal, no i kiedy byla karmiona piersia do roku czasu budzia sie kilkanście razy w nocy. byly też noce kiedy spala 11, 10 godzin non stop albo przychodzila do nas do lóżka i za chwilę zasypiala.
Obecnie mamy problem od 4 tygodni Ada juz nie śpi w dzień wstawaa ok7,8 chodzila spaćok19,20. Teraz zaczela się budzić najczęsciej ok.3 w nocy i nie spi 3,4,2 godziny poczym zasypia i spi np. do 9,10 rano. Próbowalam:klapsów, kar, prosilam, przytulalam, trzymalam w lozku, wypuszczalam do pokoju na bajkę itp. bez skutku wkólko to samo. Pokój wywietrzony, dziecko codziennie na spacerach, nie choruje prawie wogóle, uśmiechnięte, mówi bardzo duzo.
Lekarze i wszelka pomoc którą znalazlam / a naczytalam się juz dużo/ mówia trzeba przeczekać ale ile można Patka czy ktos tez tak ma? Pomocy

10 odpowiedzi na pytanie: problemy w nocy

  1. Re: problemy w nocy

    Przepraszam Cie – probowalas klapsow i kar?
    Moze za rozne przewinienia w dzien tez mala dostaje klapsy, kary, krzyczysz na nia i dlatego ma problemy ze spaniem? Proponuje wiecej spokoju i cierpliwosci, ona jest jeszcze malutka


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    • Re: problemy w nocy

      jestem trochę w szoku tak jak moja przedmówczyni – kary i klapsy za bezsenność :(( za takie rzeczy nie można karać, tak mi się wydaje.
      Zuzanka też budzi się w nocy, pamiętam jak na początku było a to pić, a to siusiu, a jak już wstała do tej ubikacji to stwierdziłą że będzie się bawić, albo mam poczytać jej bajkę. Nigdy ale nigdy się nie zgodziłam, zawsze jej mówiłam że nic jest do spania a nie do bawienia. Były płacze i lamenty, cóż ja niereagowałam gasiłam światło kłądłam się z nią przytulałam, przewaznie nie chciała bliskości więc się odsuwałam i zasypiałam nie reagując na jej “żądania”, nauczyła się że nic na mnie nie wymusi, że noc jest do spania. na dzień dzisiejszy budzi się prawie co noc, woła mnie prosi o przytulenie i zasypiamy. Ostatnio spała u babci i biedna babcia zarwała całą noc bo Zu się obudziła i przy zapalonym świetle siedziały prawie 4 godz.
      Zuzanka też nie była zwolenniczką snu od urodzenia, zawsze jest coś fajniejszego. Z drzemki dziennej zaczęła rezygnować z 3-4 miesiące przed ukończeniem 2 latek

      Izka i Zuzanka (12.V.2002)

      • Re: problemy w nocy

        dziewczyny to trwa miesiąć jak nie śpi po 3,4 godziny w nocy nigdy w dzień nie krzycze i nie biję JESTEM OPANOWANĄ OSOBA, PELNĄ MILOŚCI WSZYSCY DOKOLA PODZIWIIAJA MNIE ZA CIERPLIWOŚĆ ale Ada rozbiera się np. w nocy do golego jak ma katar i jest lodowata i ucieka mi po calym domu, krzyczy, bawi się pilką kiedyś prośbylub tlumaczenia dawaly efekt, zabiorę pilkę / caly czas mówimy o 1 w nocy/ bije rękami i tlucze się przecież w końcu sąsiedzi nie wytrzymają- więc sflustrowana dalam klapsa ale to też nic nie pomoglo dziewczyny czytajcie dokladnie… TO NIE JEST PROBLEM PARU NOCY I POTEM SPOKUJ TYLKO TO TRWA MIESIĄC NIC MI NIE POMOGLYŚCIE…!…..Acha Pani z Bydgoszcy gdzie zajmuja się snem stwierdzili że dziecko ma ponadprzecietny iloraz inteligencji i nie potrzebuje tyle snu- tylko jak to ja mam wytrzymać

        • Re: problemy w nocy

          patrycjo oprócz tego że oburzyłam się na sprawę która cię dotknęła to napisałam też jak ja reagowałam, reaguje na nocne pobudki mojej Córeczki, więc proszę nie pisz mi że nie próbowałam ci pomóc bo napisałam tylko jedno zdanie opisujące moje zszokowanie a reszta była formą pomocy.
          To ze oburzyłam się na

          W odpowiedzi na:


          Próbowalam:klapsów, kar…


          nie zakładaj od razu że nie doświadczyłam braku cierpliwości u siebie :((, i że Zuzanka nie sprawdza jak daleko może się posunąć.
          I rozumiem że potrzebujesz pocieszenia i w swoim poście napisałam ci jak ja sobie radziłam i radzę z nocnym markiem, może nie aż takim jak twoje dziecko. A to że zszokowało mnie zdanie które cytowałam powyżej to dlatego iż ja po prostu wyczytałam w twoim poście że Ada ma problemy ze snem a ty próbowałaś ją zachęcić klapsami i karami. A nie tędy droga, ale sama pewnie o tym wiesz

          Ja przy trudach wychowania na własnym dziecku zauważyłam że to my rodzice uczymy malucha co mu wolno a czego nie i na pewno za pierwszym razem nie nauczy się tego. Jeżeli raz pozwoliłas na nocne zabawy to dziecko przy następnych pobudkach na pewno będzie oczekiwało tego samego.

          O żywym dziecku nie musisz mi opowiadać bo mam takie w domku i uwierz mi nie zabierałabym głosu gdybym nie miała podobnych doświadczeń bo ostatnie co mi przychodzi do głowy to wypowiadanie się w temacie o którym nie mam pojęcia.
          Zuzanka też od samego początku mało spała dziś równie trudno jest mi ja zagonić do łóżka i też ma nocne przerwy w spaniu, do 11 miesiaca zapomniałam co to sen 🙁 potem było lepiej ale nie różowo – ale bez licytacji ;-). Tylko tak jak napisałam nauczyłam ją że noc jest do spania. Mi okres nocnych zabaw przypadł wcześniej przed drugimi urodzinami. Mała żądała włączenia bajki czy układania puzzli, a jaki płacz był gdy mówiłam NIE. Dziś też potrafi obudzić się chętna na pogaduchy o 2 w nocy. Wiem że może to być problem.
          Nie świeć światła, nie pozwól na zabawę to może jeszcze potrwać, jezeli pokażesz małej że jesteś i w nocy do jej dyspozycji to ona będzie uważała to za naturalne.
          Ja twardo w takich sytuacjach mówiłam NIE i trzymałam się tego, Zuzanka potrafiła płakać jakby ktoś robił jej największą krzywde na swiecie. Żebyś widziała jak mąż na mnie patrzył!! Ale wiem że przez moją nieugietość Zuzanka wie że w pewnych sprawach nie jest w stanie na mnie wymusić zmiany zdania.
          Poza tym to co zauważyłam obserwując Zu, dziecko rozwija się etapami ja to nazywam okresem równowagi i jego braku. Gdy nadchodzą te drugie okresy to zawsze sobie wyrzucam że jestem najgorszą matką na ziemi :(. Może właśnie w taki okres wkroczyła twoja córeczka i wtedy rzeczywiście nie pozostaje ci nic innego jak przeczekać.
          Wiem że dzieci miedzy 2 a 3 rokiem zycia mogą mieć kłopoty ze snem i nie są one zwiazane z zasypianiem tylko z nocnymi pobudkami, że potrafią w nocy wstać i wędrować po mieszkaniu i nie wszystkie można nauczyć spać. Jedyne co przychodzi mi do głowy to nie zachęcaj do zabawy nie uczestnicz też jesli mała ci ja zaproponuje.
          To tyle co mogę ci napisać, zresztą nic nowego co napisałam w poprzednim moim poście, na Zuzankę to podziałało, ale nie musi na Twoją córeczkę.

          Izka i Zuzanka (12.V.2002)

          • Re: problemy w nocy

            patrycjas, prosze nie oburzaj sie na nasza reakcje twoje zdanie – Próbowalam:klapsów, kar… brzmialo ze to nie byl jeden raz tylko conajmniej kilka. W necie nie trudno o nieporuzumienia, wystarczy niedokladnie napisac a ktos odbierze to inaczej. Przepraszam jesli cie urazilam, ale nie o to mi chodzilo i powiedzmy ze to kwestkia nieporozumienia. wybaczysz?
            Moze pojdz z malutka do dobrego psychyloga dzieciecego, moze on cos poradzi. Ale radze uwazac na coraz czestrze, niepotrzebne zapisywanie dzieciom srodkow uspokajajacych, nasennych. Jesli psycholog od razu zaproponuje takie wyjscie, proponuje poszukac innego. Wiem ze sa rozne terapie, sposoby. Moze sprobuj.
            Jeszcze co mi przyszlo do glowy jak czytalam to co napisalas to wlasnie to zeby nie zaswiecac swiatla i jesli dziecko spi w lozeczku nie wyciagac go z niego. Jesli spi w normalnym lozku, to moze lepiej zeby spala w dzieciecym – nie wyjdzie z niego w nocy.
            No i mozesz ja bardziej wymeczyc w dzien- spacery po dworze, jeden koniecznie poznym popoludniem lub wieczorem przed snem, zabawy ruchowe- bedzie zmeczona i bedzie lepiej spala. A moze pora pomyslec o przedszkolu? Ty sobie odpoczniesz, a dzieci ktore chodza do przedszkola po prostu padaja ze zmeczenia. :))

            Ps. Bardzo dziwna teoria ze im wyzszy iloraz inteligencji tym mniejsza potrzeba snu? Ja sie z tym niezgodze.

            Pozdrawiam


            Jola i Adrianek (30.10.2000)

            • Re: problemy w nocy

              Radziłabym kontakt z neurologiem, ewentualnie psychiatrą dziecięcym a nie psychologiem (jeżeli zechcesz podam namiary). To co opisujesz to już nie problemy w spaniu ale zaburzenia snu. De facto wśród krakowskich psychologów (a znam nieźle to środowisko) raczej nie kojarzy mi się nikt kto podjąłby się terapii tych zaburzeń u tak małego dziecka. W razie pytań, lub jakbyś chciała pogadać pisz proszę do mnie na priv. Życzę dużo sił, Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

              • Re: problemy w nocy

                Psycholog nigdy nie przepisuje leków, nie ma do tego uprawnień….
                Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

                • Re: problemy w nocy

                  Psycholog nie jest mi potrzebny dokladnie do leczenia bezpośredniego tzn. to nie sa zaburzenia snu bo rozmawialam z lekarką z Bydgoszczy gdzie jet najbardziej nowoczesny sprzet do badania zaburzeń snu
                  1. utak malych dzieci dopiero rozwija sie mózg isen więc nie badaja tego np.eeg
                  2.jeśli nie ma innych objawów / nie będę wdrażać sie w szczególy/ to dziecko nie ma zaburzeń snu
                  3. Psycholog jest mi potrzebny abystwierdzić czy czegoś się nie boi bo ma bardzo rozwiniętą wyobrażnienp. opowiada że byly u niej w nocy czarodziejki i ja obudzily bo się chcialy z nią bawić
                  4. psychiatra nie zajmuje sie problemami snu sorry moje dziecko nie jest psychiczne
                  5. Adka poprostu wybudza sie jak każdy z nas tylko zamiast przelożyć się na drugi bok ona leży kolomnie i tak bylo 3 tygodnie nie pozwalalam na żadne zabawy i opowiada mi np. bajkę : dawno dawno temu żyla księżniczka, ja na to Adusi cichutko trzeba spać a ona np. kocham cię mamusiu bardzo i trwa to 3 godziny
                  5. Napisalam post bo chcialam wiedzieć czy ktoś też ma takie problemy i jak sobie z nimi radzi
                  6. Każdy znas budzi się wnocy / podstawa snu przechodzi różne fazy/ tylko powinien iść dalej spać
                  Patka czekam na odpowiedź
                  Patka

                  • Re: problemy w nocy

                    Wiesz co, obawiam się, że to rzeczywiście jest tak, że będziesz musiała przeczekać. Z tego co, pamiętam to mój syn tak ok. 3 roku życia zaczął lepiej sypiać. Wcześniej budził się w nocy po kilka razy i np. chciał pić, rano na nogach byliśmy już o 6 codziennie i nie można było poleżeć, tylko musieliśmy wyjść z sypialni i się bawić. I też zdarzało się, że traciłam cierpliwość, bo żadne tlumaczenia, że jest nocka nie pomagały. To co działało to perswazja nie wprost – ja mu opowiadałam różne wymyślone przez siebie bajki o chłopcach, którzy go przypominali ale zachowywali się inaczej. Na Jasia czasami to działało. Twoja córka rzeczywiście ma bardzo rozwiniętą wyobraźnię, to może jeżeli ona Tobie opowiada o czarodziejce, która się chce z nią bawić, to Ty jej opowiedz o czarodziejce, która chce spać? Możesz spróbować też herbatek z melisą dla dzieci. Na moją córkę przez jakiś czas działało, jak jej mówiłam, że gwiadka zagląda przez okno i patrzy dlaczego nie śpi, ale widzę, że już muszę wymyślec coś innego 🙂 Na Jasia jeszcze działało,jak mówiłam, że dzwonił słoń z zoo (był wtedy nim zafascynowany) i pytał, dlaczego Jaś nie śpi.

                    Trzymaj się, to się powinno niedługo skończyć. A o której ona w ogóle zasypia wieczorem?

                    Mira + Ania (12.01.2003) + Jaś (24.06.1996) + Lilu (06/07 2005)

                    • Re: problemy w nocy

                      Nie bardzo rozumiem na jąką odpowiedź czekasz….. To znaczy rozumiem, że na moją, ale cóż więcej mogę CI powiedzieć… Hm- spróbuję:
                      – Odnoszę wrażenie, że poczułaś się urażona moją sugestią co do lekarza- otóż odpisuję: nie jest prawdą, że psychiatrzy nie zsajmują sie problemami snu- zajmują się i to bardzo, gdyż jego zaburzenia to objaw towarzyszący wielu problemom- np. nadpobudliwości. To samo tyczy się neurologów. Również koszmary senne to problem dla psychiatry. Ale to oczywiście nie znaczy że Twoje dziecko jak to określiłaś jest “psychiczne”. Nie ulegaj stereotypom “lekarza od czubków” bo rzeczywistość jest inna…..
                      Jeżeli już masz kontakt ze specjalistą (specjalista z Bydgoszczy) od snu to nie bardzo rozumiem czego oczekujesz więcej od nas czy ode mnie. Jeżeli masz, a z tego co napisałaś tak jest, wyrobione zdanie na temat problemów córeczki, to co mogę napisać?
                      Poprzedniego posta napisałam, gdyż z Twoich wypowiedzi przebijała spora desperacja i przerażenie- chciałam CI pomóc….
                      Może zróbmy tak- zacytuję CI co napisałam, dzisiaj zresztą innej Mamie, która pytała mnie jak widzę problemy jej synka- ok?

                      W odpowiedzi na:


                      pamiętaj :Mama dziecka jest najmądrzejsza jeżeli chodzi o to dziecko- jeżeli czujesz, że złość synka to zwykła “niegrzeczność” czy “charakterek” to ok. po prostu go wychowuj, jeżeli natomiast czujesz, że sytuacja wymyka Ci się spod kontroli, że to coś większego niż tylko przejściowy problem rozwojowy to poszukaj pomocy (np. psycholog).
                      Ale to co opisujesz nie wygląda groźnie:)
                      Widzisz podstawowe kryterium czy jakieś nieprawidłowe zachowanie dziecka jest już problemem czy nim nie jest polaga na pytaniu “Czy to zachowanie można przerwać” czyli np. odwrócić uwagę dziecka, zabronić kontynuacji, zabrać dany przedmiot itd. Jeżeli próby przerwania takiego zachowania powodują, że dziecko wpada w niepohamowaną złość, dłuuuugi płacz, agresja nasila się i częstość takich wybuchów rośnie z czasem i nie można nad tym zapanować to wtedy należy należałoby się zastanowić nad poszukaniem pomocy. Jeżeli dziecko nie spełnia (oczywiście na szczeście) tych kryteriów to nie martwiłabym się (CO NIE ZNACZY “NIE WYCHOWYWAŁABYM).


                      To samo mogę CI powiedzieć odnośnie snu…. Nic więcej nie wymyślę:))
                      Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

                      Znasz odpowiedź na pytanie: problemy w nocy

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general