Problemy z facetem!!!!!

nie wiem czy ktoras z Was miala taki problem. Otoz moj facet w ogole nie interesuje sie ciaza. Uwaza ze to tylko i wylacznie moja sprawa. Denerwuje mnie…gdy dzwoni do mnie w srodku dnia i pyta…o znowu spalas, jakby nie mogl zrozumiec, ze jestem cholernie zmeczona, mam potworne mdlosci i czuje sie w ogole tragicznie. Uwaza ze przesadzam. prosze go zeby pozmywal albo mi cos kupil w sklepie…to albo zapomni… Albo wszystko popsuje. Mam dosyc, momentami zastanawiam sie czy na jakis czas nie wyprowadzic sie do kolezanki…bo normalnie krew mnie zalewa. dodam jeszcze ze do poczatku ciazy wszystko bylo ok, mieszkamy razem 4 lata…i naprawde byla to sielanka…. A dziecko choc wpadka…i tak bylo planowane za jakis roczek, dwa. poradzcie co robic…moze sa jakies ksiazki dla facetow o ciazy…jakies strony w internecie…bo ja juz nie wiem co mam zrobic…

19 odpowiedzi na pytanie: Problemy z facetem!!!!!

  1. Re: Problemy z facetem!!!!!

    Przeprowadzka do kolezanki nic nie zmieni. Moze chwilowo, na jakis czas ochloniesz nieco, ale problem powroci.
    Postaraj sie jednak porozmawiac z nim otwarcie, wyloz “kawe na lawe” – w koncu on tez po polowie sie do tego stanu przyczynil. Nie kryj emocji, nawet wsciekosci jesli bedzie trzeba – czasem po prostu pomaga taki “zimny kubel” na glowe.
    A tak skryci faceci rowniez sie zdarzaja. Moze Twoja ciaza go w jakis sposob oniesmiela? Moze boi sie przyszlosci? Odpowiedzialnosci i calej reszty obowiazkow?
    Ja bym sie nie wyprowadzala… Ja bym sprobowala madrze zagadac…
    Trzymaj sie cieplo i powodzenia!

    • Re: Problemy z facetem!!!!!

      On sie po prostu troche boi, ale nie chce tego okazac. Z drugiej jednak strony wiem ze facieci nie lubia jak im sie ciagle mowi o ciazy i tych sprawach, bo oni nic o tym nie wiedza i nie potrafia sobie tego wyobrazic. Oni chca miec w domu kochane a nie kobiete w ciazy…
      Nie martw sie wszystko sie zmieni jak Twoj pan sie przyzwyczai do nowe roli ojca.
      Pozdrawiam,
      Majka

      M&A&baby

      • Re: Problemy z facetem!!!!!

        Jezeli chodzi o ciaze faceci sa bardzo rozni. Moj na przyklad tez sie nie ciekawil, ani sie nie ciekawi ciaza, ale swoja coreczke po prostu uwielbia.

        Nie wiem, czy zrobilam slusznie, ale zaakceptowalam jego podejscie do tej sprawy.

        Lalka, coreczka Victoria(29.03.03) i termin 28.05.04

        • Re: Problemy z facetem!!!!!

          Z facetami tak to już jest nie chcą pokazać że się przejmują i wstydzą się zrzucić tę skorupkę twrdziela, daj mu czas niech się oswoi, nic mu nie mów nie opowiadaj o ciąży może w końcu sam się zaciekawi i zacznie się pytać. No ja z moim to mam wręcz odwrotnie, nawet w nocy jak zachciało mi się kebaba potrafił wstać i jechać aż 20km dalej żeby mi go kupić, teraz gdy chwilowo go nie ma codziennie zasypia mnie sms-ami, jak dzidzia, czy kopie, jak się czuję. No mam nadzieję że jak będzie dzoidzia już na świecie to też tak będzie o mnie dbał 😉 hi hi

          JoVi i…KTOŚwrześniowy

          • Re: Problemy z facetem!!!!!

            A u mnie jest na odwrot 🙂 wczoraj moj maz powiedzial mi wrecz ze gdyby sie dalo to on chetnie by sie ze mna zamienil i ze zazdrosci mi, ze moge doswiadczac ciaze. Codziennie wypytuje sie jak sie czuje i co mi kupic po drodze z pracy, nawet jesli zapomne mu powiedziec to biegnie wieczorem do sklepu po jakas moja zachcianke 🙂 Rozbraja mnie myciem naczyn, wyrecza w odkurzaniu, gotuje, jedynie prasowanie mi zostalo z obowiazkow domowych. Nie mogl sie doczekac pierwszej wizyty u poloznej, pierwszego usg, drugie usg mi przelozyl sam, bo nie mogl sie zwolnic z pracy w terminie na jaki sie umowilam 🙂 No i zaskakuje mnie zrozumieniem jak mu mowie jak sie czuje, jak mi cos dolega, twierdzi ze wie, bo czytal w internecie i w ksiazkach, ktore zakupilam. Nawet oglada ze mna programy o ciazy i porodach.
            No, ale moj facet ma 36 lat i bardzo chce miec dziecko juz od jakiegos czasu, moze tu tkwi tajemnica..?

            Na pewno sie nie przeprowadzaj, szczerze porozmawiajcie, postaraj sie powstrzymac emocje.

            Pozdrawiam
            Bramka

            • Re: Problemy z facetem!!!!!

              u mnie bylo tak, ze moj (wtedy) niemaz smial sie z malzenstwa, dzieci. uwazal to za idiotyczne i schematyczne. jakiez bylo zdziwienie, kiedy oswiadczyl sie (w lesie, bylismy tylko we dwoje, bo rodzinne zareczyny uwazamy za szopke), potem wzielismy slub (byli tylko rodzice i rodzenstwo – bo nie bedziemy szopki znowu 🙂 po 3 latach i 1 poronieniu zaszlismy w ciaze. maz tez nie mogl zrozumiec jak mozna sie pokladac caly dzien i spac na potege. jak mozna wymiotowac do wanny, bo sie nie zdazylo wyskoczyc i doskoczyc do ubikacji….. problemy z ciaza byly juz od 2 miesiaca. podsuwalam mu artykuly z gazet (dziecko, mama i dziecko, twoje dziecko), ale za bardzo czytac nie chcial. cos w nim peklo w polowie ciazy, jak zaczelo byc widac. a ja wtedy mialam skrocona szyjke i stan nie byl za wesoly. zaczal ze mna chodzic do ginki, raz nawet sam poszedl (po recepty hihihih), dzwoni do niej.
              teraz cieszy sie jak dziecko ! kupil w sobote wozek i rozne akcesoria dla syneczka. ja nie moge z domu wychodzic po 3 tygodniowych “wczasach” w szpitalu. poradzil sobie w hurtowni niemowlecej. a jak skladal wozek, to przedluzal te czynnosc w niekonczonosc ! wczoraj go przylapalam, jak czyta w wannie “dziecko” !!!! oczywiscie idzie na porod. ludzie sie zmieniaja….

              Maja +

              • Re: Problemy z facetem!!!!!

                Nie martw się i absolutnie nie wyprowadzaj sie do koleżanki! Faceci to w gruncie rzeczy duże dzieci – dojrzewają dopiero po 30 – stce. Myślę, że do Twojego faceta nie dotarło jeszcze, że jesteś w ciąży. Pewnie nie bardzo mu się chce wierzyć – brzucha nie widać i w ogóle. Daj mu czas, żeby się przyzwyczaił, zaciągnij go z sobą na USG niech sam zobaczy małą dzidzię, powinno do niego dotrzeć. Mój też na początku nie zachowywał się tak jak to sobie wyobrażałam. Kiedy zrobiłam test i pokazałam mu wynik stwierdził, że na pewno coś pokręciłam albo mam ciążę urojoną. Było mi przykro, ale z czasem wszystko sie ułożyło. Oczywiście trudno było mi go namówić na wspólną wizytę do lekarza, bo mój małżonek uważał, że chodzenie do ginekologa jest absolutnie niemęskie. Ale gdy w poczekalni zobaczył innych panów już nie protestował. Treraz jest super! Brzuszek rośnie, mąż tacha torby z zakupami spełniając moje zachcianki i wykazuje anielską cierpliwość w pocieszaniu, gdy ryczę jak bóbr z byle powodu. Jest czuły, troskliwy i bardzo kochany!
                Pozdrawiam serdecznie, głowa do góry!


                Daga i…

                • Re: Problemy z facetem!!!!!

                  Witaj,
                  nie ma powodu do przeprowadzki, do kolezanki 🙂 to calkiem normalne u facetow. Nie wiem w ktorym jestes miesiacu, ja mialam zal na samym poczatku, ze np. nie chcial rozmawiac o dziecku, ze ja wybieglam juz latami do przodu jak to bedzie z dzidzia a on nic, ale wszystko zmienilo sie jak zobaczyl mala na usg w 13 tc, potem zaczal ogladac ngrana kasete w kolo, rozmowa o imieniu, urzedzeniu pokoiku, zakupach… Jednakze co do pomocy, moge liczyc na niego, ja przez 3 miesiace czulam sie fatalnie, teraz lekarz kazal mi lezec, to moj maz wrzeszczy jak cos robie. Moim zdaniem powinnas poczekac, najlepiej rozmawiaj o dizecku z dobra kolezanka, ktora ma juz dziecko, tak bedziesz mogla dzielic z kims to szczescie, a na faceta przyjdzie czas, zobaczysz, ze jak malenstwo zacznie kopac, to jego zaciekawi, a potem pierwszy usmiech, czesto mezczyzna ma odwage na blizsze zblizenie z dzieckiem w 2-3 miesiacu jego zycia.
                  A ha, a to, ze lezysz i nie masz na nic sily to normalne, powiedz jemu, ze wszystkie kobiety przechodza roznie ciaze, jedna moze pracowac do 9 miesiaca, bo sie swietnie czuje a druga nie moze nawet sprzatac w domu. Najwazniejsze Twoje dobre samopoczucie, mysl o dzidzi i basta.
                  Pozdrawiam serdecznie

                  Ania i Suzanna (08.09.2004)

                  • Re: Problemy z facetem!!!!!

                    ja miałam zupełnie inne doświadczenia, ale mialam tez takie podejście do sprawy, ze jak mi coś nie pasowało, to głosno o tym mówiłam:)
                    mąz przez calą ciąze robił mi śniadania, przynosił obiady (których i tak niejadlam, bo mi było niedobrze).
                    Niestety w innych sprawach po prostu był niezaangażowany ze wzgledu na swą uboga meską naturę:)
                    Do dotykania brzucha go trzeba było namawiac, ale to chyba dlatego, że nie docierało tak do konca do niego, ze siedzi tam mały człowiek. nawet do mnie chyba do końca nie docierało, nawet wtedy gdy czułam ruchy to niby wiedziałam, ze dziecko kopie itd, ale było to nieco dziwne uczucie:) Wiec co sie dziwić facetowi, kiedy próbujemy mu wmówić, że to czego nie widzi i nie może dotknąc naprawde jest!!

                    Mój mąz w ciązy czytał mniei dziecku ksiązki na głos!! zostało tak do dziś:)
                    mamy naszą pierwsza rodzinną tradycje!!
                    I w ogóle jest super ojcem:)

                    • Re: Problemy z facetem!!!!!

                      Mojego na poczatku ciąży nie było bo był w wojsku. Jak wrócił to też zbytnio się nie interesował, tzn. jak prosiłam wieczorem o kanapke to przynosił, robił herbatę i pomagał mi sprzątać (ale musielismy sprzatać razem bo sam by sie nie zabrał). Zabrałam go na USG i to cos dało bo zobaczył dzidzię. Chyba do niego dotarło, że ona tam jest. Potem mu sie spodobało kopanie. Zapisałam nas do szkoły rodzenia, bo on powiedział że to czy ma być przy porodzie czy nie zależy tylko odemnie. A ja chcę żeby był. Ta szkoła to był też dobry pomysł bo wkurzało mnie że on nic nie czyta, a tam sie czegoś dowiedział. On myslał że jak będę mieć pierwszy skurcz to trzeba jechać do szpitala, a za jakąś godzinke będziemy mieć dzidzię na świecie, hahaha. Teraz juz wie jak będzie. Ostatnio stwierdził że jestem niemądra, bo jak bym chciała żeby czytał te gazety o dzieciach to powinnam je w łazience kłaść i wiesz co?? Chyba tak zrobię 🙂
                      Podsumowując. Daj mu czas. Wszystko sie zmieni jak ciąża sie “uzewnętrzni”, jak zobaczy dziecko na USG. On sie musi ze wszystkim oswoić.

                      PS. Później, jak juz zacznie cię słuchać to nie zapomnij prostować jego wypowiedzi typu: “Będzie cię dzidzia budzić w nocy tysiace razy”. Trzeba mu odrazu powiedzieć “NAS, misiu, NAS”. I tak ze wszystkim bo faceci jakoś zapominaja, że oni też będą w tym domu razem z kobieta i dzieckiem.

                      PS2. Faceci z zacienciem motoryzacyjnym czerpią dużą przyjemność z kupowania wózka, bo to takie cacko jak samochód. Tylko trzeba ich przekonać że to bardzo skomplikowana maszyna. Ale z tym nie będzie problemu bo teraz wszystkie wózki mają super hamulce i różne amortyzatory 🙂

                      • Re: Problemy z facetem!!!!!

                        dzieki dziewczyny za slowa otuchy!!! Ja tez mam nadzjeje, ze nie bedzie tak zle do konca ciazy!!!! postanowilam dac miskowi troche czasu i obiecalam tez ze zabiore go ze mna na USG (troche to do niego nie dociera :)) Bardzo bym chciala zeby miedzy nami wszystko bylo jak dawniej bo takie stresy w ciazy to przeciez nic dobrego. Ale moze wina lezy troche tez po mojej stronie??? pewnie tak…dzieki dziewczyny, zrobilo mi sie cieplej na serduszku jak poczytalam ze u Was jest ok. Trzymajcie za mnie kciuki…ja bede informowac o wszystkim na biezaco!!!!! pozdrowienia!!!!

                        • Re: Problemy z facetem!!!!!

                          Z tym USG to dobry pomysł – mój maż oszalał na punkcie dziecka od chwili kiedy je zobaczył na usg – jak macha rączkami i kopie, jak bije serduszko itd.
                          Po raz drugi oszlał kiedy poczuł przez brzuch kopnięcie.
                          Teraz to on jest bardziej w ciazy niż ja – on wszystkiego pilnuje, spisuje pytania do lekarza, mierzy mi ciśnienie, pilnuje brania tabletek.
                          Myslę że równiez u Was to kwestia czasu.
                          Pozdrawiam
                          Agata

                          • Re: Problemy z facetem!!!!!

                            moge się tylko przyłączyc do opinii dziewczyn. daj facetowi czas, do niczego nie zmuszaj (co nie znaczy też że masz nie miec swojego zdania), obowiązkowo “zaciągnij” na USG – to działa. I nie mów “masz ze mną iść to tez twoje dziecko”, ale raczej “będzie mi raźniej jak pojdziemy razem, ja tez się boję”. uważałabym z podtykaniem gazet, bo chwyci w lot o co chodzi, ale jakiaś delikatnie pozostawiona gazeta raz na jakiś czas…. Bardzo mi się podobała uwaga odnośnie wózków i facetów lubiących motoryzację! A który z mężczyzn nie zna się na motoryzacji…
                            Widze jednak, że próbujesz się za coś obwiniać – nie ma niczyjej winy w tym, że jak to określasz ciąza jest “wpadką”. Niestety (albo stety) często jest tak, że chcąc zaplanowac ciązę, mówimy za rok, dwa. Często znaczy to “nigdy”. Poza tym moim zdaniem dla faceta (również tego w okolicy 30-tki) zaplanowanie dziecka jest mimożliwe ze względu na paralizujący wręcz lek przed ciążą i osławiona “utratą wolności”. pamiętajmy także, że my też się zmieniamy podczas tych 9 mis. – stajemy sie bardzie wrażliwe, góre biorą emocje, stąd może się zdażyc brak wyrozumiałosci w niektórych sprawadch (albo wręcz brak realizmu).
                            Niedługo Twój Pan przyzwyczai się do myśli że będzie ojcem i będzie Was nosił na rękach…

                            • Re: Problemy z facetem!!!!!

                              Wiesz…trudno radzic w takich sytuacjach ale moj maz na poczatku ciazy tez tak sie zachowywal. Nawet dluzej niz na poczatku. Tez mu sie wydawalo ze z wszystkim przesadzam i wykorzystuje fakt ze jestem w ciazy. Przeplakalam nie jedna noc z tego powodu ale teraz jest juz inaczej.Odkad poczul ruchy dziecka i zobaczyl jak szybko rosnie imi brzuch, doszlo do niego ze mozwe byc mi ciezko i nosze w sobie jego dziecko. Teraz juz kilka chwil dzieli nas od porodu i jest nie mniej przejety niz ja.Widzisz facetow ciezko zrozumiec….moze dorosnie, zmadrzeje, ale nic nie jestesmy w stanie przewidziec.

                              • Re: Problemy z facetem!!!!!

                                Hej!
                                Ja miałam to samo (jeszcze moze nie do końca jest tak jakbym sobie marzyła, ale o niebo lepiej). A pomogło:
                                – tak jak pisały dziewczyny – USG i bicie serducha
                                – zdecydowanie szkoła rodzenia (sama moze i bym się nie zapisywała, ael mój facet w ogóle nic nie czytał o ciąży, stwierdziłam ze taka szkoła to jedyna szansa). I zmienia się, naprawdę. szkoła rodzenia to genialny pomysł (najlepiej wybierz tam gdzie będziesz rodziła, gdy facet zobaczy porodówkę, własnie tą, a nie jakąś tam)
                                – uwielbiam czytać kalendarz tygodniowy (czyli co się dzieje z moim dzidziusiem każdego tygodnia). Mojego męża nie mogłam zapędzić. I wymyśliłam cos! Mąż uczy się niemieckiego, ściągam mu czasami artykuły z netu i tłumaczy w domu. Ściagnęłam więc akurat opis dzidziusia w tym tygodniu, w którym akurat byłam. Od tamtej pory musiałam już ściągnąć rozpiskę na każdy tydzień i raz w tygodniu siadamy przed kompem i maż mi (!) bardzo chętnie tłumaczy. Ja to wzystko oczywiście wiem z polskich gazet, ale czy on musi o tym wiedzieć? A przy okazji ile się mężuś nadziwuje, ze dzieciątko już takie duży i ma to i tamto… Sprzedaję ten pomysł, bo jest dobry i skuteczny 🙂
                                – teraz czekamy oboje na kopnięcia, tzn. ja już czuję od dawna, ale maleństwo się uspokaja gdy maż dotyka brzucha, a wierzę, ze to będzie kolejny krok milowy!
                                Tak więc głowa do góry, choć wiem, ze nie jest lekko. Bo to strasznie wkurzające, gdy facet (ojciec dziecka) ma to w nosie. Ja ciagle się obawiam, ze jednak mój maz nie zdecyduje się być przy porodzie…

                                • Re: Problemy z facetem!!!!!

                                  wiecie co sie stalo??? wczoraj nie wytrzymalam…wzielam miska na powazna rozmowe. powiedzialam, ze ja nie wytrzymam tego wszystkiego sama. powiedzialam, ze to glupio, ze przez 4 lata gruchalismy sobie jak golabeczki a teraz nie potrafimy porozmawiac o najprostszych sprawach. wygarnelam, ze czuje sie samotna, niekochana itp. a on?? zrobil zbolala mine i powiedzial, ze on jest bardziej przerazony niz ja… Nigdy nie trzymal nawet dziecka na rekach ani nie widzial takiego kilkudniowego( ja tez nie!!!). przeprosil, przytulil… Az mi sie od razu lepiej zrobilo. dzisiaj zadzwonil z pracy i powiedzial mi, ze kocha mnie teraz bardziej niz kiedykolwiek…i ze mu strasznie glupio, ze tak postepowal… A ja nie wiem czy juz sie zaczac cieszyc??? moze poczekam jeszcze kilka dni i napisze jak Misiek sie sprawuje!!!!!

                                  • Re: Problemy z facetem!!!!!

                                    Hihihi CI FACECI …..
                                    Nie przejmuj sie, przejdzie mu jak zobaczy maluszka
                                    Oni czesto kumaja jak moga zobaczyc, wtedy sa dumni i bladzi z potomka


                                    Jagoda01.08.03

                                    • Re: Problemy z facetem!!!!!

                                      U mnie bylo podobnie – najchetniej nosilby brzuszek za mnie.
                                      Jedyne co, to nie ogladal ani programow, ani nie czytal za duzo o ciazy – twierdzil, ze wierzy w swoj instynkt ojcowski.
                                      I instynkt go nie zawodzi…
                                      Pozdrowka!

                                      • Re: Problemy z facetem!!!!!

                                        Az sobie westchnelam…
                                        Bedzie dobrze, zobaczysz!
                                        Pozdrawiam Cie serdecznie,

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Problemy z facetem!!!!!

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general