Problemy z synkiem

Witam!Mój synek ma rok i 3 miesiące. Są dni ze jest dzieckiem przekochanym i słodkim.Ale ostatnio przewazaja dni kiedy jest jak diabeł.Odrywa kable z ścian, zrzuca dvd na podłogę, robi wszystko to czego mu nie wolno.Gdy go proszę by tego nie robił… i tak to zrobi.Gdy mój mąż na niego krzyknie to sie rozpłacze a i tak to zrobi.Juz mi ręce zaczynają opadać.
Mały bardzo szybko nauczył sie chodzić.Zaczął gdy miał 9 miesięcy.Za to z mówieniem jest gorzej. Mówi tylko kilka słów i nie chce wiecej.
Ja jestem na urlopie wycowawczym i cały czas jestem z nim. Mąz jest tylko wieczorami i to dosłownie godzinke sie widzą bo niestety mąz ma taką pracę.Ja od października zaczęłam studia zaoczne i myśle nad powrotem do pracy.Ale nawet nie mam kiedy sie uczyć bo cioągle musze za nim biegać bo jak spsoci coś w jednym kącie pokoju, ja idę to naprawic a on zaczyna broić w drugi,. Co robie nie tak.Jak mam go nauczyć poszłuszeństwa?Proszę pomóżcie.

14 odpowiedzi na pytanie: Problemy z synkiem

  1. Zamieszczone przez ulamisiula
    Witam!Mój synek ma rok i 3 miesiące. Są dni ze jest dzieckiem przekochanym i słodkim.Ale ostatnio przewazaja dni kiedy jest jak diabeł.Odrywa kable z ścian, zrzuca dvd na podłogę, robi wszystko to czego mu nie wolno.Gdy go proszę by tego nie robił… i tak to zrobi.Gdy mój mąż na niego krzyknie to sie rozpłacze a i tak to zrobi.Juz mi ręce zaczynają opadać.
    Mały bardzo szybko nauczył sie chodzić.Zaczął gdy miał 9 miesięcy.Za to z mówieniem jest gorzej. Mówi tylko kilka słów i nie chce wiecej.
    Ja jestem na urlopie wycowawczym i cały czas jestem z nim. Mąz jest tylko wieczorami i to dosłownie godzinke sie widzą bo niestety mąz ma taką pracę.Ja od października zaczęłam studia zaoczne i myśle nad powrotem do pracy.Ale nawet nie mam kiedy sie uczyć bo cioągle musze za nim biegać bo jak spsoci coś w jednym kącie pokoju, ja idę to naprawic a on zaczyna broić w drugi,. Co robie nie tak.Jak mam go nauczyć poszłuszeństwa?Proszę pomóżcie.

    Witam! Czasami mam tak samo ale powiem Ci jedną rzecz w moim przypadku córka tak robi jak poświęcam jej za mało czasu to tak rozrabia a jak siedzę z nią i oglądamy książki, czy układamy układani albo udaje że robi mi herbatę lub bawimy się w chowanego bądź wyjdziemy na spacerek itp. to jest zupełnie inna chyba w taki sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę żeby się z nim pobawić. Może w Twojej sytuacji jest tak samo…
    Pozdrawiam i życzę Wytrwałości 🙂

    • dzieci w tym wieku odkrywają swiat
      w różny sposób 🙂 nie zawsze dobry dla rodziców.
      W kazdym razie pamiętam ten wiek, na miejscu nie usiedziałam, oczy dookoła głowy:) a te krzyki jak przerwało się super zabawę wdrapywania na meble…

      chrzesniaka teraz mam w podobnym wieku, łobuz nad łobuzami 🙂

      • U mnie niestety to nie jest brak uwagi.Jestem z nim cały czas, 24 godz na dobę.Wszystko co muszę robić robie dopiero wieczorem, gdy in już śpi.Reszte czsu poświęcam tylko i wyłącznie jemu.Ale mam czasem dość. Musiałam rozebrać choinkę zaraz po świętach bo podchodził i sciagał bombki a przy okazji przewracał całą choinkę.Gdy prosiłam by tego nie robił, robił to tym bardziej.A była ustawiona na stoliku w takim miejscu by jak najmniejszy miał do niej dostęp. Nauczył się wchodzić na meble i przeraza mnie to gdy widzę jak skacze z biurka na kanapę i fotel. Nie mogę już nad nim zapanować.A rzadne kary nie skutkują.

        • Zamieszczone przez ulamisiula
          U mnie niestety to nie jest brak uwagi.Jestem z nim cały czas, 24 godz na dobę.Wszystko co muszę robić robie dopiero wieczorem, gdy in już śpi.Reszte czsu poświęcam tylko i wyłącznie jemu.Ale mam czasem dość. Musiałam rozebrać choinkę zaraz po świętach bo podchodził i sciagał bombki a przy okazji przewracał całą choinkę.Gdy prosiłam by tego nie robił, robił to tym bardziej.A była ustawiona na stoliku w takim miejscu by jak najmniejszy miał do niej dostęp. Nauczył się wchodzić na meble i przeraza mnie to gdy widzę jak skacze z biurka na kanapę i fotel. Nie mogę już nad nim zapanować.A rzadne kary nie skutkują.

          o moim dziecku piszesz?

          Wiktorek za półtorej miesiąca skończy 2 latka i na pocieszenie Ci powiem, że powoli zaczyna mu mijać – ten stan rzeczy nie trwa juz całymi dniami – są to już tylko pojedyncze wybryki (ale i te dają nam nieżle w kość) i coraz częściej potrafi się zająć sobą

          • Zimno. Jeśli spacer to na chwilę. Co te biedne dzieci mają robić zimą?
            Tak odpowiadam mężowi, gdy narzeka że chłopcy rozrabiają.
            Trzeba stale wymyślać zabawy, żeby się tak nie zachowywali.
            Mam takiego pelikana zakupionego w Ikei do którego wrzucam co chwila inne zabawki. To są zabawki na nudę. Chłopaki nie bawią się nimi na co dzień. Gdy wyciągamy je w zimowe bądź deszczowe dni są nimi zainteresowani i jest spokój – polecam

            • – usun z jego drogi wszystko co mozesz z rzeczy ktorych bys zalowala gdyby zostaly zniszczone to pierwsza zasada
              po co choinka? 😉
              jesli nie musi jej byc lepiej gdyby jej nie bylo albo malutka gdzies wysoko
              on nie rozumie ze ma teogn ie robic
              on chce probowac i odkrywac swiat
              rece opadaja wiem wiem sama tak mialam
              ale do dzis moj dom jest pozbawiony bibelotow
              kuchenka z ohraniaczem itd
              wszystko co sie da zniknelo
              mniej moich nerwow i ew urazow u dziecka
              – konsekwentnie nie pozwalaj
              nie tlumacz mow ze nie wolno i juz
              tluamczenie w tymw ieku (i jeszcze czasem duuuugo) niewiele daje
              – daj mu i sobie czas
              i oby do wiosny
              troche zmadrzeje
              troche wyjdziecie na dluzej na dwor i jakos zleci
              a potem bunt dwulatka- nie wiadomo co lepsze 😀
              jesli zastanawiaasz sie nad praca to moze tez byc niezle rozwiazanie i tak wszystko jak piszesz robisz wieczorem- ja tez tak robilam
              a czas pracy moze byc wytchnieniem o ile to taka praca ze w niej dasz rade odpoczac w sensie zmienic bodzce chociaz 😉
              moj maz zawsze mowi ze w poniedzialek idzie odpoczac do pracy
              cos w tym jest

              • Zamieszczone przez ulamisiula
                U mnie niestety to nie jest brak uwagi.Jestem z nim cały czas, 24 godz na dobę.Wszystko co muszę robić robie dopiero wieczorem, gdy in już śpi.Reszte czsu poświęcam tylko i wyłącznie jemu.Ale mam czasem dość. Musiałam rozebrać choinkę zaraz po świętach bo podchodził i sciagał bombki a przy okazji przewracał całą choinkę.Gdy prosiłam by tego nie robił, robił to tym bardziej.A była ustawiona na stoliku w takim miejscu by jak najmniejszy miał do niej dostęp. Nauczył się wchodzić na meble i przeraza mnie to gdy widzę jak skacze z biurka na kanapę i fotel. Nie mogę już nad nim zapanować.A rzadne kary nie skutkują.

                powiem tak, moja córka roznosi w ten sposób dom kiedy za długo w nim siedzi, może skoro i tak poświęcasz mu cały dzień spróbuj zorganizować częstsze wyjścia np. dwa razy na spacer rano i popołudniu, na basen, do zoo, oceanarium, kawiarnii dla matek z dziećmi, teatru dla dzieci, w tym wieku może zacząć jakieś zajęcia grupowe ( moja córka chodzi na takie i wiem, że najmłodsze grupy przyjmują dzieci od roku), do znajomych posiadających potomstwo, etc.

                u nas skutkuje, dziecko zużywa energię poza mieszkaniem i ma jej mniej na demolkę w domu i co najważniejsze wspaniale zasypia wręcz odpływa, zwłaszcza po basenie a przy tym się rozwija bo poznaje nowe rzeczy
                a przy okazji ja też tak nie świruje jak pobędę między ludźmi

                • Doskonale Cię rozumię, miałam to samo. Zaczełam stosowac kary. Za złośliwe rzucanie i psucie rzeczy idzie posiedziec w pokoju 2min.A jak histeryzuje bez powodu nie zwracam na niego uwagi, a kiedy się uspokaja przytulam go i tłumacze że tak się nie wolno zachowywac. Pomaga.A poza tym staram się jak najwięcej z nim spacerowac, to uspakaja

                  • Zamieszczone przez dorotka1
                    - usun z jego drogi wszystko co mozesz z rzeczy ktorych bys zalowala gdyby zostaly zniszczone to pierwsza zasada
                    po co choinka? 😉
                    jesli nie musi jej byc lepiej gdyby jej nie bylo albo malutka gdzies wysoko
                    on nie rozumie ze ma teogn ie robic
                    on chce probowac i odkrywac swiat
                    rece opadaja wiem wiem sama tak mialam
                    ale do dzis moj dom jest pozbawiony bibelotow
                    kuchenka z ohraniaczem itd
                    wszystko co sie da zniknelo
                    mniej moich nerwow i ew urazow u dziecka
                    – konsekwentnie nie pozwalaj
                    nie tlumacz mow ze nie wolno i juz
                    tluamczenie w tymw ieku (i jeszcze czasem duuuugo) niewiele daje
                    – daj mu i sobie czas
                    i oby do wiosny
                    troche zmadrzeje
                    troche wyjdziecie na dluzej na dwor i jakos zleci
                    a potem bunt dwulatka- nie wiadomo co lepsze 😀
                    jesli zastanawiaasz sie nad praca to moze tez byc niezle rozwiazanie i tak wszystko jak piszesz robisz wieczorem- ja tez tak robilam
                    a czas pracy moze byc wytchnieniem o ile to taka praca ze w niej dasz rade odpoczac w sensie zmienic bodzce chociaz 😉
                    moj maz zawsze mowi ze w poniedzialek idzie odpoczac do pracy
                    cos w tym jest

                    Podpiszę się tylko;). Mądrze prawi kobieta. Dodam tylko, że to normalne – każde dziecko ma takie chwile, zwłaszcza w wieku twojego synka lub w okolicy tego wieku. Właśnie takim maluchom najtrudniej jest zrozumieć że czegoś nie wolno. Nie warto też krzyczeć na dziecko; lepiej przytrzymać chwilę za ręce i powiedzieć stanowczo że nie wolno… i tak do skutku, aż trafi. Na pewno musisz pochować i zabezpieczyć to co może dzieć zniszczyć lub czym może zrobić sobie krzywdę. Pocieszę tylko, że za niedługo będzie lepiej, bo więcej będzie rozumiał. Z buntem dwulatka też jest różnie – moja aktualnie dwulatka – aniołek niemalże (a pochwalę się, co tam) – dużo rozumie i wszystko można jej wytłumaczyć i taka posłuszna i mądra. Nigdy na nią nie krzyczałam i nie będę. Wiadomo, psoci czasami, jak każde dziecko. U niej ten bunt był tak do ok. 1,5 roku i bliżej dwóch lat przeszło.

                    • Mój synek też ma rok i trzy miesiące, na szczęście jest grzeczniejszy, ale też czasem psoci. W ich wieku niewiele da tłumaczenie, trzeba niestety odciągać uwagę od zakazanej rzeczy, zaproponować coś innego. A przypadku mojego synka więcej złości się gdy jest głodny lub śpiący, bo jeśli ma te potrzeby zaspokojone to bawi się ładnie. Reaguje na moje “nie wolno” czy “nu nu nu”, może wie, że jeśli weźmie coś czego nie pozwalam to i tak mu odbiorę więc nie warto.
                      Co do mówienia to jak możesz się martwić, że mówi tylko kilka słów? Ja tam się nie martwię choć mój synek rozumnie mówi tylko TATA. Gada też po swojemu, czasem jak zapytam “jak robi krowa czy piesek” to w miarę odpowie dźwiękonaśladowczo, wiem, że wiele rozumie, proszę go by zdjąć czapkę, dał mi to co trzyma w ręku, zgasił światło (gry trzymam go na rękach), pytam czy chce pić, lub “am-am” to kiwa główką na tak lub nie. Całkiem mądry ten mój chłopaczek 🙂
                      Bądź cierpliwa, pozdrawiam!

                      • Re

                        Hej, wiesz co, jak to przeczytałam, jakbym widziała swojego Olesia:) Hehe, ostatniowyrwał nam z kawałkiem ściany listwe przypodłogową w przedpokoju:(( No nie wspomne o jedzeniu karmy psa, już nie raz mu suchary wyciagałam z buzi no i notorycznym rwaniu papiero toaletowego, jak ktoś zapomni drzwi od łazienki zamknąc.. Co jeszcze? a poniszczył mi mnóstwo płyt CD, masakra. czasami mam ochotę go normalnie udusić:)) hihih. Łobuz jeden. Chyba musi przez to przejśc, tak sobie tłumacze, jednak zabraniam i nie pozwalam robić tych wszystkich rzeczy po raz koljeny, chociaż póki co, niewiele to pomaga.. A i czasam ze złości sie kładzie, ale to zlewam i wtedy szybko wstaje:)
                        Wytrwałości życze:)
                        Pozdrawiam,

                        • Moje ma prawie 2 i pół nie jest z niego taki huragan 🙂 ale również daje w kość tylko że wszystko wyciąga z szaf, półek i nic nie może być na wierzchu. Wszelkie bibeloty są dla niego ciekawe. Wyciaga rzeczy kuchenne, łazienkowe. Ostatnio znalazłam suszarkę w mojej torebce i zastanawiam się czy podwieszać wszystko na sufit. Niestety nie da się go upilnować.

                          • Zamieszczone przez ulamisiula
                            U mnie niestety to nie jest brak uwagi.Jestem z nim cały czas, 24 godz na dobę.Wszystko co muszę robić robie dopiero wieczorem, gdy in już śpi.Reszte czsu poświęcam tylko i wyłącznie jemu.Ale mam czasem dość. Musiałam rozebrać choinkę zaraz po świętach bo podchodził i sciagał bombki a przy okazji przewracał całą choinkę.Gdy prosiłam by tego nie robił, robił to tym bardziej.A była ustawiona na stoliku w takim miejscu by jak najmniejszy miał do niej dostęp. Nauczył się wchodzić na meble i przeraza mnie to gdy widzę jak skacze z biurka na kanapę i fotel. Nie mogę już nad nim zapanować.A rzadne kary nie skutkują.

                            Ja mam córkę, która w porównaniu z twoim synkiem jest naprawdę aniołkiem. Ale mojej kuzynki synek ma teraz 28 miesięcy i jego zachowanie jest jeszcze gorsze od zachowania twojego synka. Też zaczynał szybko rozrabiać a moja kuzynka nic z tym nie robiła. Teraz już rady sobie z nim nie daje. Bije wszystkich choć sam bity nie jest. Wszystko niszczy i bałagani. Ja nigdy nie miałam z dzieckiem takich problemów, ale moja mała doskonale wie co może zrobić a czego nie. I fakt takie małe dziecko za dużo nie rozumie ale mimo wszystko uważam, że trzeba tłumaczyć dziecku co mu wolno a co nie, być konsekwentnym w swoich działaniach ( tzn gdy raz zabronisz mu czegos dotykać nie ulegaj mu następnego dnia tylko dlatego, że chcesz mieć swięty spokój). Dziecko to dobry obserwator, doskonale wie co zrobić aby skupić na sobie naszą uwagę.

                            • Dziekuję wszystkim za pomoc i rady.
                              Na spacerze jesteśmy codziennie. Przynajmniej 2 razy w miesiacu jesteśmy na wsi u teściów bo ja muszę pisać prace ireferaty do szkoły a w dzień nie mamkiedy.A nocami robie wszytsko w domu.Wiec 24 odziny to za mało. Tam jesteśmy conajmniej przez 5 dni wiec Benek sie wyszaleje. Boje sie tylko bo to jest dom gdzie jest kuchnia kaflowa, i inne rzeczy które Benek “musi” dotkąć a jak się na coś uprze to żadne tłumaczenia nie dadzą rady.
                              Wiem ze teraz ma mniejszy kontakt z rówieśnikami niż miał latem ale staram sie spotykac z innymi mamami by jednak ten kontakt byl. Bawi sie łądnie szczególnie ze starszymi ale młodszych traktuje dosłownie jak dzieci.Kuca, przechyla główkę i mówi, potem pogłaszcze po główce, przytuli.Zabawnie to wygląda.
                              Są chwile że mało nie wybuchne ale ostatnio zdarza sie coraz więcej tych dobrych.

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Problemy z synkiem

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general