Prośba, groźba, szantaż i…nic.Śmierdząca sprawa

A tak. Zawiodły wszelkie moje sposoby wymuszania, moja wiedza, umiejętność a nawet cierpliwość. A rzecz z pozoru banalna- dotyczy kupy!
Dlaczego moja córka nie chce robić kupy???? Nawet z przetrzymywaniem dochodzi do 5-6 dni a nawet tygodnia. I wcale nie robi twardej kupki, o nie, tylko zrobić to jest problem. Kochane mamy prawie trzylatków!!! Czy któraś z was miała podobny problem? Czy mam czekać, po prostu czekać i wierzyć że czas to rozwiąże?Zdarza się, że piorę nawet kilka majteczek dziennie- bo zaciska nogi i nie chce zrobić, a mimo wszystko ciutka obrudzi bieliznę. Kurcze, odbija się to na dziecku, bo trace cierpliwość, ale jak tu nie tracić??? Wydaje mi się, że już wszystko śmierdzi, ja śmierdze, moje ręce…
A może po prostu jestem zmęczona- rzeczywiście poszłam późno spać.
Dzięki za każde słowo, podpowiedź, wskazówke…….
Pozdrawiam…

Tola i Mela

15 odpowiedzi na pytanie: Prośba, groźba, szantaż i…nic.Śmierdząca sprawa

  1. Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

    Wiesz co – tak sobie myślę, że może ona tak reaguje na Twoje nerwy?
    Może spróbuj wyluzować, dawać więcej owoców, nie wiem, może zasięgnąćopinii pediatry?
    Ja wprawdzie nie mam takich problemów ‘śmierdzących’ ale miałam kilka takich rzeczy, których nie umiałam wyplenić u Dominiki – przestałam się wściekać i ze spokojem wszystko się dało załatwić 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca spr

      Szukalas w archiwum? Szczegolnie na roczniakach? Byly tego typu problemy omawiane, o ile pamietam…

      Wydaje mi sie, ze wszelkie okazywanie nerwow dziecku tu szkodzi, niestety 🙁

      Mateuszek (2 lata)

      • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

        a może spróbuj sprawić, żeby przez jakiś czas Wasz świat przestał się kręcic wokół kupy, nie proś i przede wszystkim nie groź, może wtedy ona sie odblokuje, może ona się boi twoich oczekiwań, a może coś ją kiedyś zabolało przy wypróżnainiu i stąd ten opór…
        jak Ala miała zaparcie, to szukałam czegos w necie i trafiłam na stronkę (niestety nie potrafie jej odnaleźć), gdzie było napisane, że wszelkie sprawy związane z wypróżnianiem sa bardzo trudne dla dzieci i trzeba podchodzić do tego bardzo ostroznie, nie koncentrowac sie na kupie i dac dziecku dużo czasu… postaram się jeszcze poszukać tej stronki…

        • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

          Hm, a może za często przypominasz, prosisz.
          Spróbuj nic córce nie mówic na ten temat, udawaj, że o tym nie pamietasz, może wtedy zacznie sama robić na ubikację.
          Musisz chyba cierpliwie przeczekać ten okres. A może boli ją pupa? pytalaś?
          Pozdrawiam.

          KAMIL 6L TOMEK 2L

          • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

            Może Cię pocieszę… Wiktoria miała coś takiego w tym samym wieku. Po 1-2 zaparciach i interwencji babci z termometrem nabrała takich obaw przed wypróżnianiem, że non stop powstrzymywała. Doszło do tego, że musiałam u gości zbierać bobki z dywanu, które w końcu jej wyleciały nogawkami

            Przeszło jej po jakimś czasie. A jeśli mała ma zaparcia to nalepszy jest babciny sposób: suszone śliwki zalać przegotowaną wodą, na noc zostawić i wypić rano na czczo.
            Pozdrawiam

            Ania z Wiktusią i Maciusiem

            • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

              Spotkałam się z takim problemem. Sąsiadki synek nie chciał robic kupy.Kobieta była tak zestresowana, ze wydłubywała mu kupę z tyłka.teraz nie mam z nią kontaktu bo się wyprowadziła.Gdyby Twoja córeczka miała zaparcia to radziła bym syrop NORMALAC,ale raczej w jej przypadku jest to problem psychiczny. Myślę,że tak jak radzą dziewczyny przestac zwracac na to uwagę i wydaje mi się,że problem się sam rozwiąże.A pytałaś się jej czy coś ją boli przy robieniu kupki.
              Przyznam się,że sama walczę z moim jelitem grubym i moja jedna z córek również ma bardzo wrażliwe jelito grube
              Pozdrawiam


              Marzena & W,E,K i Marysia 8.07.05

              • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

                Moja córcia właściwie nie ma zaparć- to problem myśle bardziej psychiczny. Pytałam ją wiele razy, czy boi się, czy ja boli, ale wiesz, jak to z dziećmi- raz mówi tak, raz tak… Na pewno piecze ja pupka bo wystarczy że chwilke pochodzi z kupą przylepioną do pupci i robi się czerwona i piekąca:(((
                Narazie postanowiłam temat pozostawić…. Nie będę przypominać, udam że nie ma problemu…
                Boże, właściwie tego też juz próbowałam, ale spróbuję jeszcze raz, skoro tak radzicie…
                W każdym razie dzięki!!

                Tola i Mela

                • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

                  Robiłam i tak, ale Tosia ma w nosie picie takich kompocików- łyczek i tyle! A poza tym właściwie ona ne ma chyba zaparć skoro kupki nie są twarde.
                  A nie wiem sama, może takie trudności też nazywa się zaparciami??
                  Pozdrawiam…

                  Tola i Mela

                  • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

                    Jeśli znajdziesz tę stronkę to daj proszę namiary-może być na priv.
                    Tak właśnie postanawiam zrobić- nie stawiać problemu kupy w centrum.
                    zobaczymy- dziś trzy razy prałam majciuszki. A wkładki idą u mnie jak woda :). Nie sądziłam że tak szybko będę dzieliła sie z córką sanitariami:)
                    Pozdrawiam…

                    Tola i Mela

                    • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca spr

                      Co prawda nie wiem jak Ci pomóc, bo ja nie miałam takiego problemu, ale wiem, ze syn mojej kuzynki tez tak robił ( tzn. nie chciał robić wogóle kupy) i np. u nich to było ewidentnie wynikiem złej diety. Mały miał zatwardzenia i bolało go przy robieniu kupy, więc powstrzymywał.
                      Ja bron Boże nic nie zarzucam, ale warto przyjrzeć się dokładnie czy dziecko nie je nic co moze powodować taką sytuację. Np moja Ninka miała kiedyś przez ponad tydzien problemy z kupką, co prawda robiła, ale b. twarde a ja zachodziłam w głowe od czego. Wkoncu udało mi się stwierdzić- po herbatce hippa z owoców leśnych !!!!. Ona jest z jagodami, ale w zyciu nie pomyslaalam, ze taka odrobina jagód może spowodowac cos takiego. A moja znajoma podaje ją od zawsze synkowi i jest ok…także to zalezy. Rzuć okiem raz jeszcze na Waszą dietę.

                      Powodzenia

                      Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

                      • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

                        Wrześniowy nr miesięcznika Dziecko przytacza artykuł “Zaparcia nawykowe” na przykładzie 2,5 latka (stolce dosyć luźne ale gęste). Wypowiadający się specjalista podreśla że to wiek typowy dla tzw. zaparcia nawykowego, czyli powstrzymywania stolca z powodu utrwalonej obawy przed wypróżnianiem. Jako przyczynę podaje bądź ból spowodowany zatwardzeniem bądź uraz związany ze sprawami nocnikowymi. Zaleca tu cierpliwość (nie nalegać stale), wzbogacenie jadłospisu w świerze owoce, warzywa, jogurty i ciemne pieczywo. Można też podać Lactulosum (choć nie wiem czy jest dostępny bez recepty).

                        Zachęcam do nabycia tego numeru, tymbardziej że jest z płytą z bajeczkami Misia Uszatka

                        Ania z Wiktusią i Maciusiem

                        • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

                          Pewnie że mam ten nr, ale oczywiście jestem tak zabiegana, że nie miałam nawet czasu przejrzeć go nie mówiąc, żeby przeczytać. Więc dzięki.Zaraz zabieram się zxa lekturę!!
                          A syrop Lactulosum- nic nie działa na moją pszczółkę, wypiła 2 buteleczki i nic (bez recepty). Dziś nic nie mówiłam o kupie- wynik- 4 pary majtek zabrudzonych i na wieczór średnia kupka do nocnika.
                          Wiem, że kiedys to sie zmieni, tylko kiedy…..
                          Dzięki, pozdrawiam…

                          Tola i Mela

                          • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca spr

                            Moim zdaniem to bardziej sprawa psychiki niż diety. Tak jak dziewczyny piszą – postaraj się nie robić sensacji z problemu, wyluzuj, daj dziecku szanse na “złapanie” oddechu. Moja znajoma miała podobny problem – cały dzień kręcił się koło kupki, a ja ta się pokazała to cała rodzina biła brawo. Na dziecko niestety to nie wpływało mobilizująco, a wręcz przeciwnie.
                            Kiedyś też zetknęłam się z opinią, że niektóre dzieci wypróżnianie traktują jak pozbywanie się części siebie, a to może wywoływać niechęć i strach.
                            Reasumując – postaraj się dać sobie i dziecku czas, nie namawiaj, nie mobilizuj, po prostu zbagatelizuj sprawę, a może z czasem sytuacja ulegnie poprawie.

                            Duża buźka

                            Mama Gacka i Julka (01.03.2004)

                            • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca sprawa

                              nie moge zupełnie znaleźć artykułu, ale przy okzaji znalazłam [Zobacz stronę]

                              • Re: Prośba, groźba, szantaż i… Nic.Śmierdząca spr

                                Jestem przekonana, że to na tle psychicznym.
                                Mój Dominiś, odkąd zaczęliśmy go odzwyczajać od pieluchy, też zaczął nam strajkować.
                                Nie robił kupy nawet przez 4 dni (normalnie to robi od 1 do 4 kup dziennie).
                                Po czterech dniach nie wytrzymałam i poszłam do lekarza.
                                Zrobiliśmy posiew moczu (wynik oczywiście dobry), nawet USG (też wszystko w porządku).
                                Dochodziło do tego, że Dominik biegał przez pół dnia na paluszkach, zaciskając pupę i wołał: mama, nocnik, szybko kupę!
                                Oczywiście na nocnik już nie siadał i twierdził, że już nie chce.
                                I tak przez kilka godzin dziennie. Jak poszłam z nim do sklepu, to na środku potrafił wołać: mama chodź do domu, ja chcę kupę – tak na cały sklep potrafił krzyczeć.
                                Efektem były brudne majtki, bo już popuszczał i stargane nerwy domowników.
                                Po jakimś tygodniu – dwóch, moje dziecko stwierdziło, że chce zrobić kupę na nocnik, ale tylko w obecności babci (mieszkamy z rodzicami). Efekt był taki, że usiadł, zrobił kupkę godnądorosłego faceta i potem dumny chodził przez godznę. Oczywiście nie mogłiśy sięgo nachwalić.
                                Od tego momentu jak ręką odjął – robi kupkę codziennie, albo co drugi dzień – zawsze na nocnik i zawsze powie, że chce.
                                Ale co horroru przezyliśmy, to tylko my wiemy.

                                Podsumowując – widzę że to była nasza wina. Raptownie mały został pozbawiony pieluchy z jednoczesnym przykazaniem: jak będziesz chciał kpukę to zawołaj. Biednie dziecko tak się przejęło, że zakodowało sobie w psychice, że nie wolno do majtek.
                                Taki to był szok dla niego.
                                Widzę że zbyt raptownie zaczęłam go uczyć i efektem był taki duży stres psychiczny.
                                Mam nadzieję że u Was to też przejściowe i w końcu kupka zacznie lądować tam gdzie powinna, bez stresów.

                                Pozdraiwamy i łączymy sięw kupkowym “bólu”.

                                Gonia + Dominiś 21.01.2003r.

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Prośba, groźba, szantaż i…nic.Śmierdząca sprawa

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general