Proszę o kciuki dla mojego bratanka :(

Dzisiaj doszło do nieszczęśliwego wypadku, nie znam dokładnych szczegółów, bratanek lat 3 wylał na siebie wrzątek ma poparzone całe rączki i nie wiem czy coś jeszcze ;( jutro pod narkozą mają oczyszczać i ściągać poparzoną skórę.
Wiem tylko tyle, że zabrało ich pogotowie z domu, brat ma służbę i nawet nie ma możliwości bycia z nimi w szpitalu.
Nie chcę denerwować bratowej i dzwonić, sama zestresowana siedzi z małym, a bratu nie chcę zawracać głowy jak w pracy siedzi 🙁
Proszę o kciuki, aby wszystko dobrze się zakończyło i jak najmniej cierpiał mały 🙁

56 odpowiedzi na pytanie: Proszę o kciuki dla mojego bratanka :(

  1. trzymam mocno
    by jak mniej cierpiał

    Gev może jednak zadzwoń do bratowej, nie będzie czuła się że jest sama

    • żeby obyło się bez komplikacji i maluch szybko wrócił do zdrowia.

      • Zamieszczone przez gobin
        trzymam mocno
        by jak mniej cierpiał

        Gev może jednak zadzwoń do bratowej, nie będzie czuła się że jest sama

        nie chcę jej denerwować, jutro zadzwonię na spokojnie, moja mama dzwoni i mnie informuje

        • Dawid oparzył dłoń wewnątrz jak miał 8m.
          śladu po tym nie ma i trzymam kciuki żeby u Twojego bratanka też nie było!!!

          • Trzymam mocno za Malucha i dużo siły dla rodziców!!!

            Ja też zadzwoniłabym do bratowej….

            • Trzymam kciuki mocnoooo za małego !!!

              • Zamieszczone przez mamia
                Trzymam mocno za Malucha i dużo siły dla rodziców!!!

                Ja też zadzwoniłabym do bratowej….

                brat prosił, aby dzisiaj nie dzwonić do niej, mały poparzony przez jej nieuwagę 🙁 bardzo to przeżywa 🙁

                • za maluszka oby jak najmniej cierpiał.

                  • Ja też trzymam…

                    PS. ja mimo wszystko bym zadzwoniła, chociażby po to, by powiedzieć, że o nich myślę; sama taka świadomość wiele daje… nie trzeba przecież nic więcej mówić… A tak to może się obwinia i sądzi, że robią to też wszyscy inni.
                    Współczuję maluchowi i Wam sytuacji 🙁

                    • Zamieszczone przez Gevalia2006
                      brat prosił, aby dzisiaj nie dzwonić do niej, mały poparzony przez jej nieuwagę 🙁 bardzo to przeżywa 🙁

                      więc wyślij smsa aby wiedziała że może na Ciebie liczyć
                      trzymam kciuki oczywiście za maluszka

                      • trzymam kciuki za maluszka…

                        • Trzymam kciuki. Biedne maleństwo.

                          I ja równiez namawiam żebyś zadzwonila.
                          W kwietniu mój syn miał usuwane migdałki, podczas zabiegu doszło do poważnych komplikacji.
                          Nikt ze strony męża nie zadzwonił, nie zainteresował się jak mały go zniósł. Ani babcia, ani dziadek ani szwagierka (chrzestna), bo…..wyleciało im z głowy. A relacje mamy niby ok.
                          Po zabiegu, gdy dowiedzieli sie co sie wydarzyło, tez jakoś nie znaleźli czasu aby przyjechać (15 km, długi majowy weekend, mieli wolne), pocieszyć, przytulić, itp. Od kogo mamy wymagać zainteresowania jak nie od najbliższych?
                          Zadzwoń.

                          • Chociaż smsa wyslij dziewczynie, będzie wiedziała że nie jest z tym sama. Wiem co mówię. Niedawno 2 tyg byłam w szpitalu z synem i moja bratowa nawet złamanego smsa nie wysłała. A za maluszka się pomodle. Biedne dziecko i rodzice 🙁

                            • Trzymam kciuki za to, by wszystko ładnie się zagoiło.
                              Sama jako dziecko uległam poparzeniu – i to na oczach siedzącej przy stole mamie i babci.
                              Wymyśliliśmy z kuzynką i moim bratem zabawę bujania się na stole. Przeważyliśmy stół i wszyscy w większym lub mniejszym stopniu oblaliśmy się gorącymi herbatami. Najmocniej ucierpiała moja kuzynka, ale blizny ładnie się zagoiły i dziś nie ma po nich śladu.

                              • Dla Twojego Bratanka oby wszystko skończyło się dobrze

                                • 3mam kciuki,tez mialam poparzone dziecko, z własnej głupoty,spedzilismy 2 tyg w szpitalu i odzywanie sie w tych chwilach bylo dla mnie wazne.
                                  Pozdrawiam.

                                  • a ja rozumiem to, że ktoś nie chce by do niego w takiej chwili dzwonić i chciałabym aby taka wola została uszanowana – ja tam nie lubię jak w ciężkich chwilach ktos do mnie wydzwania

                                    co do małego – trzymam kciuki żeby szybciutko się zagoiło

                                    mam małża z bliznami pooparzeniowymi i tak sobie teraz myślę, że nawet nie zwracamy na to uwagi tak jakby to miało tak być, taka jego uroda a blizn sporo bo są na brodzie, szyi, barku, piersiach i to nie jakies małe kawałeczki a całe płaty zmienionej skóry

                                      • trzymamy kciuki…

                                        co do dzownienia, nie wiem, może rzeczywiście mieć doła nie che telefonów, ale SMS-a wyslij neich wie że z nią jesteś… Do barta jednak zadzowń i powiedz że jeseście z nimi.

                                        a jak?ędziesz mogła zadzownić to powiedz że na Di tu cała amsa zdiewczyn kcuki trzyma że wiel z nas miał przygody z poparzeniami lub wśród najbliższych takei przygody miało, że to się wszystko pięknie pogoiło…. niech zdiewczyna nie czuje się winna, choć wiem że 99% poparzeń maluchów to wina opiekuna, ale ta wina ejst pozorna tak naparwdę bo nikt specjalnie nie wylewa an dziecko wrzątku… poprostu zcasme ma się w domu małe “żywe sreberko” i nie da się mieć 100% zcasu tego sreberka na oku i niestye dochodzi do nieszczęścia. Przecież bratowa nie ma oczu dookoła głowy poprosrtu zcaem trudno….

                                        …w zeszły roku moja Daga skoczyła z parapetu ze sznurkami od rolet na szyi, wyłądaowaliśy w szpitalu z 2 malowniczymi liniami na szyi (jakby ją któś chciał udusić) i usłyszelismy “a gdzie byli rodzice” ale ja się nieprzejmowałam takim gadaniem, bo czasem się po prostu nie da upilnować poprostu można uważać można pilnować a sie nie uniknie nieszczęścia wiec niech nie ma dziewczyna dos iebie pretensji. Trudno stało się, nawet jeśli mogła do tego niedopuścić to się po prostu stało i teraz to tylko musi być silna i wspierać maluszka (i Broń Boże rozklejać się przy małym).

                                        • Trzymam mocno kciuki za malca i za jego rodzicow

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Proszę o kciuki dla mojego bratanka :(

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general