przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

Witam,
jestem po dwóch poronieniach. Ostatnio robiłam badania – i dowiedziałam się, że najbardziej prawdopodobną przyczyną są przeciwciała antyplemnikowe. Lekarz zlecił jeszcze badania w innej klasie (robiłam IGG). Niestety – dla mnie to wszystko jest czarną magią – szukałam informacji, ale nigdzie nie znalazłam 🙁 Stąd moje pytanie – czy któraś z Was ma to samo? Co z leczeniem (lekarz wspominał o odczulaniu i sterydach) – jakie są efekty – czy ta terapia jest skuteczna??? A może którejś się już udało i ma swoje Maleństwo?
Pozdrawiam,
Jaiza

25 odpowiedzi na pytanie: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

  1. Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

    Cześć jaiza, nie mam doświadczenia w immunologii, i ne wiem gdzie mieszkasz. Wiem natomiast, ze w wielu przypadkach stosowanie wlewów szczepionek jest nieuzasadnione. W nowoczesnej medycynie się odchodzi od stosowania szczepień. W Stanach je zabroniono.

    Jeżeli mieszkasz w Warszawie sprawą immunologii zajmuje sie dr Dubrawski.
    Na bocianie jest pewna dziewczyna o nicku agola, która zna lekarza leczącego przeciwciała ASA.
    Spróbuj napisać do niej prywatną wiadomość, ona ma doświadczenia, bo sama je leczyła.
    Słyszałam o leczeniu przeciwciał encortonem – z dobrym skutkiem.
    Napewno badania należałoby powtórzyć, w innym laboratorium. Bo problem immunologii jest dosyć skomplikowany.
    Nie wiem gdzie się leczysz, ale z przeciwciałami ASA szkoda tracić czas na zwyklych ginekologów. Najlepiej się udać do dobrej kliniki niepłodności.

    Pozdrawiam.

    Dobrze, że mam w głowie jakiś plan

    • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

      Zwykle stosuje sie szczepionki. Nie mają one niestety 100% skuteczności:(
      Gdzie wykryto u Ciebie przeciwciala?? W krwi, czy w sluzie szyjkowym?? jeśli masz je w krwi to trzeba faktycznie leczyć, np sterydami, a jeśli są tylko w sluzie to lepiej chyba (to moje subiektywne zdanie) probować szyuczną inseminację, bo leczenie “chemiczne” dosyć dlugo trwa. To tyle na temat zajścia w ciążę.
      Natomiast Ty jesteś po dwoch poronieniach, jesli byłby u Ciebie klopot w przeciwciałami przeciwplemnikowymi to miałabyc klopoty przede wszystkim z zaciążeniem, a nie z donoszeniem. Te akurat przeciwciała zabijają plemniki, zarodki niekoniecznie. Może warto zbadać pozostałe przeciwciała…..
      Jednak najpierw porządnie to zdiagnozuj. Piszesz, że jest to prawdopodobna przyczyna, a nie pewniak…
      Pozdrawiam

      karkoj

      • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

        dzięki za wieści 🙂 przeciwciała mam we krwi – lekarz twierdzi, że to one uniemozliwiają zarodkowi prawidłowe zagnieżdzenie i rozwój. Robiłam też inne przeciwciała, wychodzi tylko na nasienie.
        Właśnie jestem w trakcie dodatkowych badań immunologicznych – moze one coś wyjaśnią… na razie szukam informacji – żeby się pocieszyć, ze wszystko będzie dobrze…

        • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

          szkoda, ze we wkrwi. To faktycznie te przeciwciala moga być powodem, dla ktorego straciłać maluchy:( Ja tak dokładnie nie wiem, ale wedlug informacji jakie posiadam nie pozostaje Ci nic innego jak farmaceutyki. Niektorzy lekarze twierdzą, ze warto jednocześnie wspołzyć zabezpieczając sie prezerwatywą. W ten sposób Twój organizm “odzwyczaja się” od nasienia.

          karkoj

          • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

            Lekarz wsponiał o tym, ale podejmie konkretne decyzje, jak będą te nastepne wyniki… Tylko to trochę potrwa, a mnie zżera strach, jak to będzie…. jakie są szanse na wyleczenie 🙁

            • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

              Jaiza….szanse są zawsze, a jak duże….tego nikt nie jest w stanie okreslić, nawet najlepszy fachowiec. Mi kiedyś lekarz powiedział tak: “pani potrzebuje dziecko, a jaką metodą je pani zdobędzie to nie ma znaczenia, ono musi byći kropka”. I tak sobie o nie walczę…..i Ty tez będziesz walczyć. Szkoda tylko, że stoją na przeszkodzie rózne rzeczy.
              Pisz na bierzaco…jakie wyniki i co postanowione
              Powodzenia

              karkoj

              • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                Wyniki we wtorek wieczorem lub w srodę rano – staram się nie mysleć, co pokażą. Dzięki za wsparcie – fajnie, że można tu z kimś pogadać, kto nie tylko rozumie, ale i wie, co przechodzi się w takich chwilach. Dzięki!

                • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                  Od dwóch dni próbuję wejść na bociana, ale ciągle coś się miesza, gdy próbuję się zarejestrować. A dziewczyny o takim nicku nie znalazłam 🙁 jak im się ponaprawia wszystko, napiszę i tam… Dzięki za sugestię

                  • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                    kochana, nie pisałam tu, bo kompletnie się nie znam na tym, ale myślę o Tobie i wierzę, ze tak jak pisała Karola okaże się że to bardzo łagodne stadium i wszystko szybciutko wróci do normy.

                    Ściskam Cię cieplutko.

                    [Zobacz stronę]

                    • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                      Dzięki za słowa otuchy 🙂 mam też nadzieję, że i Twoje starania przyniosą efekty 🙂 trzymam kciuki!

                      • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                        a ja po prostu trzymam kciuki, i pamietaj, ze tutaj zawsze znajdziesz wsparcie, jak my wszystkie:)

                        29 cykl…

                        • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                          Witaj Jaiza :o) Trzymam kciuki za właściwy wynik badań.
                          Mam takie pytanko. Doczytałam że jesteś z Górnego Śląska ( ja również) i leczysz się u doktorka w Katowicach. Powiedz na ile masz zaufanie do tego lekarza i jaką on posiada wiedzę na temat leczenia przeciwciał i czy on się tym w ogóle zajmuje. Bo ja jestem na rozdrożu i albo znajdę u siebie jakieś przeciwciała albo już nie wiem gdzie szukać przyczyn poronień, a w zasadzie obumierania moich ciąż. Miałam zamiar jechać do doktor Jerzak do Wa-wy, ale w trakcie roku szkolnego jest to nie możliwe. Musiałabym czekać aż do lipca. Może przynajmniej zrobiłabym tu badania, tylko potrzebuję lekarza który mnie przez to przeprowadzi. Bo mam dosyć robienia i szukania badań na własną rękę. Mój gin może i nie najgorszy, ale na pewno nie potrafi mi już pomóc.
                          I jeszcze problem z laboratorium. Część badań robiłam u Frydy ale znalazłam o nim wiele złych opinii. Możesz mi napisać gdzie Ty robisz badania i mniej więcej jakie są ich koszty…
                          Pozdrawiam Nusia

                          Nuśka i 3 Aniołki…

                          • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                            Cześć,
                            dr Bielewicz jest najlepszym z lekarzy, u których do tej pory byłam – dlatego trzymam się go od roku. Jest bardzo kompetentny i bardzo ludzki (czego nie da się powiedzieć o wszystkich lekarzach). Ponieważ dowiedziałam się o nim pocztą pantoflową, wiem, że ma duże doświadczenie w leczeniu niepłodności – tej związanych z przeciwciałami też, choć sam przyznał, że te przypadki nie są tak częste, jak inne… Myślę jednak, że warto się do niego udać, bo ma pod ręką (tzn. piętro niżej) świetne labolatorium, stosunkowo niedrogie. W tym wszystkim jest jeden kosmiczny minus – na wizytę czeka się bardzo długo – na sam termin wprawdzie kilka do kilkunastu dni, ale na miejscu… prawie nigdy nie przyjmuje punktualnie, zawsze z kilkugodzinnym (!) poślizgiem… wiec trzeba przygotować się na dłuuugie czekanie. Ale ja myslę, że warto – jest naprawdę dobry, a jeszcze bardziej przekonuje mnie do niego fakt, że wielu znajomym moich znajomych już pomógł i cieszą się one swoimi Maleństwami… Jeśli chcesz, podam Ci na niego namiary 🙂 Być moze spotkamy się w poczekalni 😀

                            • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                              Jasne, chętnie skorzystam :o) Powoli nabieram sił. Dziewczyny tak tu walczą a ja tylko się przyglądam, trzeba się wziąć wreszcie za siebie :o)
                              No i kto wie może się spotkamy w poczekalni, było by mi bardzo miło :o)

                              Nuśka i 3 Aniołki…

                              • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                a ja się zgadzam całkowicie z Natusią Ja też się nie znam na przeciwciałach, ale uda się je wytępić na pewno. Kciuki zaciśnięte…

                                • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                  dr Bielewicz przyjmuje na ul. Koszarowej 3 (niedaleko AWF-u i szpitala na Raciborskiej). Tel : 251-47-93, 251-37-69. Labolatorium ABIM jest na tej samej ulicy – a ponieważ jest oznaczone strzałkami, do gabinetu łatwo trafisz.
                                  Życzę powodzenia i cierpliwości w czekaniu 🙂 Mam nadzieję, że wszystko będzie tak dobrze, jak tylko może być. Pozdrawiam

                                  • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                    Dzięki, Imienniczko 🙂 oby nam się wiodło 🙂

                                    • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                      Dzięki Iza :o)
                                      Teraz tylko się przełamać… i do roboty ;o)

                                      Nuśka i 3 Aniołki…

                                      • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                        Przyznam Ci się szczerze, że dla mnie to było najgorsze po drugim poronieniu – przełamać się, wziąć się w garść… bo strach zupełnie mnie obezwładniał… mam nadzieję, ze jesteś odważniejsza ode mnie, bo przecież lęk niczego nie załatwia… życzę Ci powodzenia w Twoich próbach. Ściskam moco

                                        • Re: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                          Dla mnie kryzys przyszedł po trzecim :o( i trwa i trwa. Niestety lekarz który zrobił dla mnie tak wiele po drugim poronieniu, swoim zdaniem po kolejnej porażce mnie pogrążył. Zabrał mi nadzieję. Myślałam, że teraz uzyskam właściwą pomoc… no i się rozczarowałam. To co mi zaproponował nie mieści mi się w głowie. Teraz myślę że to prostak w kitlu… Zawsze sobie radziłam więc i tym razem sobie poradzę. Tylko mam wrażenie, że mężuś się już pogodził, ja nie potrafię. No i on widział jak cierpię, chyba chce mi tego oszczędzić. Dobra dość ględzenia :o)
                                          Trzymam kciuki za Ciebie, kiedyś wreszcie się uda :o)

                                          Nuśka i 3 Aniołki…

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: przeciwciała antyplemnikowe – i co dalej?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general