Przedszkolny wątek – III tydzień

Witam
Jak tam wasze przedszkolaki? już po kryzysach?
Bo ja jestem w tej “niekomfortowej” sytuacji, że mam kryzys własnie teraz:( Dziś 3 dzień jak moje dziecko mówi że nie chce iśc do przedszkola. Już jest i tak lepiej niż w czwartek i piatek bo przynajmnie nie wyje non stop. Dziś rano nawet w ogóle nie płakała. Mam do was przy okazji pytanie. jak reagujecie na takie histerie? Wiem że wszystkie jestesmy twarde a nie miętkie (ja tyż:):) ale chodzi mi o to co mówicie dzieciom. Ja mówię Izie np. “Nie płacz kotku, niestety to ze płaczesz nic nie pomoże bo mamusia musi iśc do pracy” albo “Jeślli chcesz płakać to trudno, popłacz sobie ale to nic nie zmieni kochanie, bo wszystkie dzieci chodzą do przedszkola jak rodzice pracują” itp. nie łapię się i nie “dziumdziam” nad Izą, nie lituje się nad nią że taka biedna i płacze… Mam nadzieję że to jest ok i da w końcu jakies efekty pozytywne.
jeszcze pytanie do mam które przerabiały taki właśnie opóźniony kryzys – ile to może potwać? tydzień? więcej?

Monika i Iza – 3 i 3/12

63 odpowiedzi na pytanie: Przedszkolny wątek – III tydzień

  1. Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

    ja też się nie “dziumdziam” nad Dominiką 🙂
    ją najbardziej od paru dni ‘boli’, czy przyjdę po nią za chwilkę…
    dziś nie było inaczej, do tego rozbeczała się jak ją zostawiłam w sali, no ale zwiałam…
    mówię jej podobnie jak Ty, że płacz nic nie da, bo tylko ją główka rozboli, a do przedszkola i tak pójdzie, że napewno przyjdę po nią za chwilkę po obiedzie :), bo każde dziecko jest odbierane i nie musi się wcale martwić, że ją tam zostawię (swoją drogą nie wiem, czemu tak myśli…)
    no i widzę efekty, choć już trzeci tydzień się zaczął, a jej od początku niechęć nie przeszła… ale jestem dobrej myśli.

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

    • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

      A gdzie tam “po kryzysach”- w czwartek i w piątek była w domu, to dziś od nowa wycie, a już w środe było lepiej… No cóż, trzeba przetrwać….
      Zawsze jej mówię,żeby nie płakała, bo przecież w przedszkolu jest fajnie, są dzieci i pani,że przyjadę po Nią szybko, zaraz po spaniu i podwieczorku…. Niewiele to pomaga szczerze mówiąc, ale co robić.Ja pracować musze, więc Ona musi chodzić do przedszkola.

      • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

        U nas dzis było lekkie podbąkiwanie rano przy wastawaniu, potem już ok. ale minka była nie halo przez całą drogę do przedszkola.

        Na początku, kiedy był płacz i histerie “że ja nie chce”. Opowiadałam Smykowi, jak to ja baardzo lubiałam chodzić do przedszkola i bawić sie z dziećmi, ze wszystkie dzieci chodzą, że to taka praca, i chyba to docierało 🙂

        Majka i Smyk 08.10.2003

        • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

          U nas kryzys poczatkowy, bo Antos jest przedszkolakiem dopiero od czwartku. Dzis juz w pelni swiadomy gdzie sie szykujemy zaczal plakac juz w domu… Narazie żadne rozsadne przekonywania i tłumaczenia nie docieraja. On ma jeden argument – nie chce do przedszkolka, chce z mama i tata do pracy… Tez nie walkuje wiec w kolko tej samej gadki, bo zwyczajnie nie przynosi to efektu, a czasem jeszcze bardziej rozdraznia bo naprowadza na temat. W przedszkolu dzis ledwo zdolalam sie od niego odczepic i szybko wyszlam. Postalismy chwile pod drzwiami, placze ucichly. Dzis pierwszy raz zostal na spaniu i mam nadzije ze choc polezal w spokoju…

          Julka miala taki opozniony ktryzys,, ze dwa dni poplakala, potem byla niechcetna ale szla do przedszkola. w sumie trwalo to jakies dwa tygodnie. Potem bylo juz dobrze

          Monika + Julka 05.98 i Antoś 11.03

          • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

            Odradzam “dziumdzianie”. Asia od poczatku płakała i na początku tłumaczyłam że wiem że jej cieżko ze każdemu smutno na początku i jesli chce to niech popłacze sobie troszke itd… Teraz jednak jestem bardzoej twarda, zeby nie myślała że może się ugnę, konsekwentnie i bardziej twardo. Podchodze jak do codziennych obowiązków i nic na to nie poradzimy, wie że kiedyś przyzwyczai się. W kazdym razie Moniko robisz dobrze.

            Ola, Asia (prawie 4 lata) + Filip (18.10.2006)

            • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

              U nas wprawdzie z przedszkolem lepiej, rano czasem pochlipie ale ogólnie jest dobrze. Dzis nawet nie zapłakała w domu, choć przebakiwała że nie chce, że nie bedzie tam jeśc sniadania itd.. ale dzielnie chodzi i nie ma histerii.

              Za to widze ze Asia zmieniła się. Spokojny anioł, zaczął czas negacji??? Nigdy nie histeryzowała w sklepie, teraz ma napady złości (tym jednak nie przejmuje sie niech wie czego chce i niech sie troche pobunktuje). Poza tym na leki że nie wracam np ze sklepu, zostaje w domu z tata nie chce ze mna iśc i za chwile ryczy ze mnie nie ma. Płacze też noca ze nie chce sama sapać – ale tu jestem nieugięta i mowie jej na płacz tylko dobranoc – konsekwentnie powtarzam przez 10 min i idzie wkoncu, nie dyskutuje i wie ze nie ugne się. No i jest częściej nieusłuchana. Może to na złośc matce że ja zostawia, moze najwyższa pora na bunt (nigdy nie miała buntu), a moze widzi i uczy sie od dzieci.
              A moze za miesiąc bedzie ta samą Asią. Trudno pomino tego wiem ze przedszkole jest super i rozwija ją – moje dziecko np. na rytmice w parze jest z chłopakiem, a kiedyś uciekała jak chłopak było koło niej 🙂

              Ola, Asia (prawie 4 lata) + Filip (18.10.2006)

              • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                dwa tygodnie, powiadasz…
                trzeba wytrwać…;)

                Monika i Iza – 3 i 3/12

                • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                  Moja też wyżywa sie tylko na mnie:( Zaczyna buczeć dopiero jak wróce z pracy. Wczesniej jak jest z babcia albo tata to jest najukochańsze dziecko pod słońcem. Zero buntu. Czyzby wyczuła że dam sie zmiękczyć?? Tylko jak? Bo ja się nie dam!

                  Monika i Iza – 3 i 3/12

                  • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                    u nas kryzys minął w zeszłym tygodniu za to wczoraj pojawiło sie choróbsko i Borys siedzi w domu. w tym tygodniu raczej do przedszkola już nie zawita i dlatego boję się jak bedzie za tydzień. mam nadzieję, że nie będzie powtórki z rozrywki i nie trzeba bedzie znowu słuchać jego płaczu.

                    Paula, Borys i Maksiu

                    • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                      No własnie ja też zastanawiam sie jak to jest, mysle że w moim przypadku mąż jest bardziej rygorystyczny i dla niego NIE znaczy NIE a ja czasem ja wole wysłuchac jakie ma argumenty za, ale jak on krzyknie NIE to reaguje i chce do mnie no i oczywiście wykonuje polecenia a ja jak krzykne NIE to czasem mnie jeszcze sprawdza.
                      Dlatego dziś w nocy byłam nieugięta i mówiłam dobranoc jak nie chciała iść sama spać do siebie – jak tata, konsekwentnie i bez tłumaczenia dlaczego tak czy inaczej.
                      A moze one czują za mama to mama.

                      Ola, Asia (prawie 4 lata) + Filip (18.10.2006)

                      • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                        Nasz zeszłotygodniowy kryzys odszedł w zapomnienie (mam nadzieję) po 4 dniach. Od piatku jest juz dobrze, dzis było nawet lepiej niz dobrze – młoda wstała w rewelacyjnym humorze z pytaniem ‘idę dzisiaj do przedszkolka?” na ustach.
                        Na płacze reagowałam podobnie jak Ty i pilnowałam żeby babcia sie nad nia nie roztkliwiała za bardzo

                        trzymam kciuki za Ize żeby to nie potrwało długo!

                        Nina (2l. i 9m.)

                        • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                          Dziś jest już na szczęście bez wycia:) Może już koniec?…
                          Teraz tylko jeszcze probuje przeforsować wczesne odbieranie ale tez się jakoś nie upiera…
                          Zobaczymy jak bedzie dalej.
                          Pewnie spokój do nastepnego uderzenia przez inne dziecko;)

                          Monika i Iza – 3 i 3/12

                          • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                            U nas, po świetnym starcie, zeszły tydzień był lekko kryzysowy. Może bez histerii ale trochę płakala, jak ją mąż zostawiał. Potem już było dobrze i w domku też miała dobry humorek. Od wczoraj idzie już chętnie. W domu mówiła, że chciałaby, żeby dzieci do niej przyszły się bawić. Dziś rano sama pospieszała tatę:-).
                            Tak więc kryzys potrwał z tydzień. Byliśmy twardzi, znaczy nie pokazywaliśmy jej, że się wahamy z tym posyłaniem do przedszkola. Tłumaczyliśmy, że dzieci chodzą do przedszkola, potem do szkoły itd. Dobrze też skótkowało, jak rano nie wchodziliśmy w dyskusję, jak mówiła, że nie chce iść. Zmienialiśmy temat i zagadywaliśmy o samolotach, namiotach i wszystkim. Wtedy moment płaczu trwał króciutko, tylko przy wejściu na salę.
                            Powodzenia,
                            na pewno będzie dobrze.


                            Minka z Oliwką (19.11.2003)

                            • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                              jeszcze nie udzialalam sie w przedszkolnych wątkach, zaraz poczytam bo widze ze mam duzo zaleglosci, ale napisze jaki mam dylemat.
                              Asia to niesmiala i spokojna dziewczynka. Ja jestem jeszcze z Jasiem w domu czyli nie ma musu wysylania jej do przedszkola. Przez pierwsze dwa tyg. ludzilam sie jest niexle. Histerii przy zostawaniu nie bylo. No ale, dziecię mi “zgaslo”, chodzi blada, smutna. Rano wymiotuje (reakcja na stres), a potem potulnie sie ubiera. Ona jest taki model ze sie nie zbuntuje, nie powie ze nie chce, nie powie ze cos jest nie tak.
                              Moze niepotrzebnie ją wysylam? To krysys czy po prostu na nią za wczesnie?

                              Ania+Asia 7.08.2003+Jaś 24.04.06

                              • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                                od ubiegłej środy Jaś chodzi do przedszkola bez problemu, co prawda codziennie mówi że nie chce iść i że będzie płakał ale chodzi bez płaczu i bez problemu. Z jedzeniem nie jest najlepiej ale i tak już coś je. Wczoraj za to dopadła go gorączka i zatkany nos (chociaż wcześniej posmarkiwał, teraz cała rodzina jest smarkająco-gorączkowa), dziś z przedszkola nici, jutro też, zobaczymy czy w czwartek pojdzie i jak to przyjmie (po weekendzie było ok).
                                Pozdrowienia dla wszystkich dzielnych początkujących przedszkolaków i dla tych zasmarkanych też 🙂

                                Ewa i 3-letni Jaś

                                • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                                  kryzysu brak przedszkole jest super idylla trwa
                                  Ala wchodzi i wychodzi b. szybko ochoczo opowiada spiewa piosenki itd
                                  niedobrze jak przedszkola nie ma a nie bylo przez pare dni bo nas chorobsko zmoglo
                                  placzow przedszkolnych nie bylo, pani przedszkolanka zarajestrowala tylko ktoregos tam dnia ze siadla sobie w kacie z bardzo smutna mina (ponoc bardzo latwo “zabawialna”)

                                  wyglada na to ze odsuniecie matki przed przedszkolnych stresow wychodzi na dobre

                                  • mój przedszkolak znowu chory!!!

                                    już w tamtym tygodniu w czwartek piątek było lepiej już nie siusiał w majteczki ze stresu, i nawet coś jeść zaczynał, ale znowu nas choróbsko dopadło i pewnie nie pójdzie do końca tygodnia, więc od poniedziałku będzie pewnie płacz znowu. A tłumaczę mojemu synkowi podobnie jak ty że płacz mu nic nie pomoże że mama z tatą muszą chodzić do pracy a on do przedszkola.pozdrawiam


                                    Ela&Nikodem 10-01-04

                                    • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                                      Moja dzisiaj wyła, ze chce isc do przedszkola, a ja wredna matka wywiozłam ją do babci. Ma katar od kilku dni, ale wczoraj zaczela pokasływac. W piatek widziala ja pediatra i stwierdzila ze to infekcja wirusowa. Tylko wtedy nie bylo tego kaslzu. No i dzisiaj zglupialam, bo nie wiedzialam czy to katar jej leci do gardla czy cos sie rozwija. Takze dzisiaj znowu do lekarza na kontrole.

                                      Ula i Emilka (2 10/12)

                                      • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                                        Według mnie chyba powinnas ją zabrać z przedszkola, bo taka reakcja nie wróży chyba dobrze.

                                        Monika i Iza – 3 i 3/12

                                        • Re: Przedszkolny wątek – III tydzień

                                          te choróbska:(
                                          a ja swojej nie poznaje bo zdrowa jest jakoś długo:):)

                                          Monika i Iza – 3 i 3/12

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Przedszkolny wątek – III tydzień

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo