Przepraszam, że tu ale… żywienie

tam tak mało was zagląda, a ten problem nie ściąga mi sen z powiek
Mianowicie: chcę dawać Zuzce coraz więcej “normalnego” jedzenia. Od jakiegoś czasu, niestety sporadycznie, dostaje jabłuszko i kaszkę ryżową. Kilka razy próbowałam dać jej coś innego (marchewkę, zupkę jarzynową – oczywiście ze słoiczka) ale pluła tym na odległość i krzywiła się, zjadła tylko kilka łyżeczek. Może to kwestia słoiczków? Jak sama zacznę robić zupki, to będą jej lepiej wchodzić? Póki co, Zuza jest na cycuchu. I tu zaczynają się schody. Powiedzcie mi jak wygląda dzień żywieniowy waszych dzieciaczków. Ile razy dostają słoiczek, jaki, ile razy mleczko (w moim przypadku cycuchowe). Czy doprawiacie jakoś dania, czy mogę podać jej już mięsko. Czy dawać jej kaszkę mleczno-ryżową (ja nie odciągnę tyle swojego mleka, a czytałam tu niwedawno, żeby nie mieszać u dzieci powyżej 6 miesiąca mleka sztucznego i cycowego). Boże, ile pytań… Ale proszę, oświećcie mnie. Czekam z niecierpliwością na nie ukrywam hihihi dużo odpowiedzi (tak a propos ) ale jestem skromna… Pomóżcie
PS A! I tak myślałam sobie, żeby dawać jej powoli jakieś chrupeczki, czy biszkopty. Można już? Bądźcie elastyczne i powiedzcie mi o całym jedzonku plissss

Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

27 odpowiedzi na pytanie: Przepraszam, że tu ale… żywienie

  1. Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

    sprobuj mieszac z tym co lubi
    np zupke z jabluszkiem
    albo zupke z mlekiem

    Dawid je wszystko nie przyprawione

    Miesko jest o ile dobrze pamietam od 6 miesiaca ale gotowane osobno nie razen z jarzynkami
    A takie gotowane razem od 7 miesiaca

    Mam nadzieje ze nic nie pokrecilam bo juz nie pamietam…..

    smoki i Dawidek (13 miesięcy)

    • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

      Ola je rano cycuszka, potem w żłobku zupkę (podobno wcina jak szalona a słoiczkowych dalej nie chce ruszyć) ok 11, jak jest jeszcze głodna to deserek (słoiczek), po żłobku cycuszek albo mleko jak mnie nie ma (bebiko 2), wieczorem kaszkę ryżową ze słoiczkiem i do snu cycuszka. W tak zwanym międzyczasie zjada słoiczek (deserek) i bawi się (bo trudno to nazwać jedzeniem) biszkopcikami. Chętnie skrobie też jabłuszko, gruszkę lub ciamka banana.

      Pozdrawiam

      • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

        O Boże… i to wszystko w jeden dzień??? Już teraz mam łeb 4 na 4 A jak robisz tą kaszkę ze słoiczkiem? Normalnie np. 100 kaszki + cały słoiczek? Łe… juz się zachowuję jak blondynka hihi… A Ola nie zakleja się tymi biszkoptami? Bo to przecież takie mordoklejki…

        Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

        • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

          czesc! Zajrzyj na na chce nawiazac kontakt…. do watju kwietniowek nr 4- tam akurat sie przedzie watek z menu dzieciaczkow kwietniowych. Pzdr!

          guciak i Ninka 27.04.2003

          • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

            o co chodzi z tym mieszaniem mleka? ja mieszam? czy to cos zlego? wydaje mi sie ze wiele kobiet tak robi; podaje raz swoje, raz sztuczne, kaszka raz na tym raz na tym – to nie wolno??? Boze, czego ja sie tu dowiaduje???????????????
            kaszki mleczne z kolei nie sa raczej wskazane dla tak malych dzieci (chyba)
            ja mieska jeszcze nie podaje, nie nalezy sie wg mnie spieszyc, ja nie jestem wegetarianka etc. ale zgadzam sie z opinia, że człowiek z natury jest jaroszem, ma żoładek i zęby przystosowane bardziej do posiłków jarskich, a małe dziecko tym bardziej na miesko nie musi byc gotowe na takie rarytasy
            i tak jest w szoku od nowosci
            w zamian za to dbam o posiłki bogate w zelazo u niego
            dzin zaczynam i koncze kaszka kukurydziana na mleku, potem deserek, mleko, obiadek i cos do picia
            zupki gotuje sama i nie wiem nawet czy dziecko by je lubilo ze sklepu….
            ale pierwsze nowe pokarmy to u nas była kaszka i kleik – by nauczyc dziecko jedzenia z lyzeczki na znanym smaku (mleka); potem dopiero bardziejwyraziste w smaku deserki i obiadki

            • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

              adaśko ma już wprawdzie 10 miesięcy (prawie), więc nie wiem czy ci pomogę, ale chciałaś duzo odpowiedzi – to masz ;-)))))))
              ok.5:30-6 – bebilon 2 ok.150ml
              ok.10 – kaszka ryżowa bezmleczna z owocami / kukurydziana na 90ml bebilonu
              ok.13 – zupka domowej roboty ok.200ml
              ok.17 – deserek ze słoiczka / kisielek na soczku / budyniek na bebilonie z owocami ok.140g
              ok.20 – bebilon 2 ok.180ml
              po drodze herbatka hippa / soczki w sumie ok.0,5l dziennie
              czasem flipsy.
              biszkopty odradzam przynajmniej do końca 10tego miesiąca ze względu na gluten!
              kaszka mleczno-ryżowa zawiera niemodyfikowane mleko, więc też odradzam przynajmniej do końca 12tego miesiąca – jeśli nie odciągniesz swojego mleka lepiej dawaj bezmleczną na mleku modyfikowanym przygotowanym osobno. problem z podawaniem sztucznego na zmianę z cycem polega moim zdaniem tylko na butelce (łatwiej ciągnąć przez smoka i dziecko może odrzucić pierś) – przy kaszce nie ma to znaczenia, bo i tak dostaje ją łyżeczką.
              zupek nie przyprawiam.
              pozdrawiam!

              • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                z mieszaniem mleka jest tak: mleko z piersi jest lepsze, bardziej wartościowe itd, wiadomo i dlatego, jeśli jest to nie ma sensu ani potrzeby dawać sztucznego…tak mi powiedziała lekarka dwa dni temu 🙂


                ania z agulką 04.03.03.

                • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                  Daga, u nas dzien wyglada tak: w nocy duuużo mleczka z cyca, potem ide do pracy – zuza dostaje okolo 100 mleczka z kaszka(cycowe), potem deserek i kolo 13 zupke/badz danoe z mieskiem. jak bprzychodze z pracy to pije mleczko, na wieczor czasami kaszke i w ogole to doi mleko do konca dnia. oczywscie do tego dochodza soczki w miedzyczasie

                  jesli masz swojskie warzywa to sprobuj ugotowac jej zupke, malo roboty przy tym a wychodzi duzo taniej. chociaz moja Zuzia wcale nie darzy wieksza sympatią tych zupek gotowanych. czasami jak nie chce jesc to daje jej zuipke zmieszana z jablkiem i wtedy wciągnie wszystko
                  daje jej juz tez po troszku mieska, królika i indyka i nawet jej smakuje. pozdrawiam

                  Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

                  • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                    Witam!
                    Zapewne to co napisze bedzie niezlym szeokiem no ale coż napisze tak jak jest.
                    Moja corka ma 7 1/2 miecha i jej dzien zywieniowy wyglada nastepujaco:
                    I sniadanie – kaszka ryzowa na mleku sztucznym (bebilon pepti 2 – skaza bialkowa) zawsze smakowa np. malinowa, jabłowa, bananowa lub morelkowa
                    II sniadanie – dwie kromeczki z weki (wiem wiem nie wolno produktow zbozowych do 10 miesiaca ale ona chlebem bezglutenowym pluje na takie odleglosci ze szkoda gadac) z maselkiem i do tego albo paroweczka drobiowa (tylko takie dla dzieci) czesciej z poledwica sopocka lub jajko na miekko w wdrobiona weka, czasami 2 danonki lub bakuś.
                    Obiad – zupa ze sloiczka lub zupa ugotowana przezemnie
                    Podwieczorek – danonek lub starte jabluszko z marchewka lub gotowy deserek ze sloiczka
                    Kolacja – to samo co na I sniadanie.
                    W miedzyczasie sprobowala juz banan, prince polo, nutelle, chleb z sosem, ziemniaki, kisiel i tartymi jablkami ale wszytsko w malych ilosciah tylko tym kisielem sie zajada.
                    I wcale nie jest strasznym grubaskiem moja coreczka wazy 9 kg.
                    Prosze mnie zle nie oceniac ale po niczym corka nie miala uczulenia i wszystko jej smakuje.
                    Pozdrawiam

                    Wiolka i Julka 05-03-2003

                    • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                      Ło… rzeczywiście zdębiałam. Ale jeżeli córci wszystko wchodzi, to czemu nie? Niedawno dowiedziałam się, że syn mojej ciotki jak miał 4 miesiące już zażerał się grochówką. Jeżeli nic nie dolega dziecku po nowościach, nawet zawyżonych jak na wiek, to czemu nie dawać? Może ja też w takim razie spróbuję dawać jej chociaż chrupki, biszkopty i wreszcie sama zrobię zupkę, bo słoikowymi pluje na odległość.
                      Pozdrawiam i zazdroszczę “żelaznego żołądka” twojej Julci

                      Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

                      • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                        Jako pierwsze biszkopty to polecam faktycznie te bezglutenowe sa zjadliwe i napewno posmakuja malutkiej. A tak naprawde to warto wprowadzac rozne rzeczy nawet troszke zawyzona jak na wiek bo potem dzieci ciezko sie przestawiaja (tak powiedzial nasz lekarz jak mu opowiedzialam co mala je). Sprobuj ziemniaka z maselkiem, zrob kisiel z jablkiem a zobaczysz jak Zuzi posmakuje – pewnie ze wszystko powoli ale trzeba wprowadzac. Sprobuj weke z maselkiem jak jej nic nie wyskoczy na buzi to bedzie mogla papusiac.
                        Wszytskie nowosci wprowadzaj do poludnia zebys mogla spokojnie zaobserwowac czy wystepuja jakies zmiany.
                        Pozdrawiam

                        Wiolka i Julka 05-03-2003

                        • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                          i przy tej skazie może jeść danonki i bakusie?????/
                          pytam bo moje dziecie też ma skaze i kiedyś stane przed tym problemem

                          Agnieszka i Wojtuś (23.07.2003)

                          • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                            A co to jest ta weka? To jakieś pieczywko?

                            Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

                            • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                              Wiesz co ona je danonki od 5 miesiaca i nic jej nie wyszlo (z tych objawow ktore wystapily przy skazie) bakusie od 2 tygodni ale nie specjalnie je lubi woli danonki – wiec zbieramy magnesy na lodowke.
                              Lekarz powiedzial ze moze jesc takie deserki ktore sa specjalnie robione dla dzieci. Wiec je je i wszystko jest oki.
                              Czekam az jej wyjdzie chociaz jeden zab zeby zrobic tescik czy jeszcze ma ta skaze czy juz nie.
                              Pozdrawiam

                              Wiolka i Julka 05-03-2003

                              • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                U nas sie mowi na to weka a to jest poprostu takie pszenne pieczywo, mniejsze od chleba. Czysto pszenne pieczywo.

                                Wiolka i Julka 05-03-2003

                                • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                  Aaaaa! angielka! hihi… wszędzie inna nazwa. W Poznaniu np. zrobili wielkie oczy jak powiedziałam, że chcę angielkę. Kobita wywaliła oczy, a jak jej pokazałam palcem to powiedziała “aaa, kawiorka” Fajnie się czegoś nowego nauczyć hihihi

                                  Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

                                  • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                    U nas tez na to mowia bulka wroclawska

                                    Wiolka i Julka 05-03-2003

                                    • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                      Ale tu chodzi o cos innego! Nie o to, ze lepiej karmic piersia, skoro sie ma mleko i pozostac tylko na niej
                                      Daga napisala, ze nie wolno mieszczac mleka po skonczeniu pół roczku – to cos innego i dla mnie kompletna nowosc
                                      przeciez po pierwsze piers jest najwazniejsza wlasnie do pol roczku
                                      a po drugie ona pisze, ze nie chce mieszac ze sztucznym dlatego podaje kaszki mleczne – przeciez to to samo! to znaczy na pewno kaszka mleczna to nie jest piers 😉
                                      wiec chodzi o cos innego i dyskusja nie dotyczy wyzszosci mleka z piersi nad sztuczym, tylko tego, ze niby lepiej dac sztuczne niz dawac mieszane… a mnie sie wydaje ze jak ktos ma malo pokarmu to dobrze ze da tego mleka choc troche…

                                      a to ze lekarze mowia na prawo i lewo jak to jest dobrze dawac mleko z piersi – wszyscy wiemy… jednak nikt nie daje mleka sztucznego jesli ma dosc swojego pokarmu… zawsze jest jakis poswod albo po prostu sie chce zrezygnowac z karmienia naturalnego

                                      • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                        Wiesz Lea, teraz pewnie tego postu już nie znajdę, bo nie dotyczył stricte karmienia (po prostu było tam napomkniete) ale było tam coś w stylu: jak dziecko skończy pół roku, to lepiej nie mieszać już swojego mleka ze sztucznym, bo chodzi tu o perturbacje brzuszkowe chyba. Wiem, że pokarm piersiowy jest najważniejszy dla dziecka do 6 miesiąca. Zawiera wszystkie składniki potrzebne dziecku do tego czasu. później jednak już dziecku nie starcza. I chyba chodzi tu o to, żeby dokarmiając stałymi pokarmami używać jeszcze piersi, póki jest oczywiście. Dopiero jak się skończy, to inne mleczko albo już bez mleczka. Trochę to zamotane i nie chciałabym kłamać, bo aż tak dokładnie tego posta nie pamiętam. Po prostu zaszedł mi w pamięć. Ja Zuzę karmię cycuchem, tylko dwa razy dostała kaszkę na mieszance i cienko ja zniosła, więc może coś w tym jest?
                                        Pozdrawiam

                                        Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

                                        • Re: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                          hm… ale jesli mialybysmy na takich obserwacjach budowac reguły, to ja z kolei powiem, ze kupki Matiemu wypieknialy po podawniu sztucznego mleka, kiedy jednoczesnie je tez moje
                                          ja nie maminnego wyjscia bo po pierwsze moim go nie wykarmie, a po drugie, zalezy mi np. na zelazie z mleka modyfikowanego
                                          przy mieszaniu mleka u nas zakonczyly sie wszelkie problemy z zoładkiem, nie ma zadnych gazów nawet, wszystko jest super, zanikł śluz, tylko czasami jest zaparcie, ale to malutkie jak na zaparcie i eweidentnie od marchewki
                                          podawanie zamiast mleka sztucznego kaszki mlecznej uwazam za bezsensowne troche, bo to na to samo wychodzi, kaszka mleczna nie jest przeciez na mleku matki
                                          nie wiem, jak podawanie mleka sztucznego najgle mogloby zaczac szkodzic tylko dlatego, ze dziecko ma pół roku i ze do tego dostaje piers… chcialabym zobaczyc tego posta 🙁

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Przepraszam, że tu ale… żywienie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general