przepuklina pępkowa i problem z mlekiem?

Witam!
Jestem mamą 2-miesięcznego Mikołajka. Przy szczepieniu lekarz stwierdził u niego przepuklinę pępkową. Przeraziło mnie to, ale pan doktor uspokajał, że to powinno samo minąć i że na 100 dzieci z tą przypadłością tylko kilkoro ma nadal ten problem w wieku przedszkolnym i kwalifikuje się do operacji. Czy może ktoś już to przechodził i potrafi mnie pocieszyć?
Drugi problem to kupki Mikusia. Oprócz piersi jest dokarmiany (z polecenia lekarza) mlekiem Nan Activ i od kilku dni ma problemy z wypróżnieniem – stęka biedny i pręży się, jakby chciał coś zrobić, ale nie zawsze mu się uda. Jak już zrobi, to konsystencja jest OK. Pomagam mu termometrem, ale to nie jest wyjście. Czy to może być kwestia mleka?
Bardzo proszę o pomoc – za każdą radę będę wdzięczna!

15 odpowiedzi na pytanie: przepuklina pępkowa i problem z mlekiem?

  1. Witam.
    Moja córeczka również miała przepuklinę pępkową i to dużą. Urodziła się sześć tygodni przed terminem, miała bardzo wystający pępuszek ale podobnie jak tobie lekarz powiedział mi że to minie i miał rację. W miarę jak mała rosła pępuszek chował się i teraz jest normalny i ani śladu po przepuklinie. Więc nie martw się wszystko będzie ok.

    • moze byc kwestia mleka – przyzwyczai sie i bedzie dobrze z czasem
      z termometrem to nie jest najbezpiczniejsze wyjscie
      lepiej masowac brzuszek

      • W sprawie mleka nie pomogę, nie mam doświadczenia ale termometr to chyba nie najlepszy pomysł
        Przepuklinę pępkową miał mój starszak, sama bardzo szybko zeszła – czego i Wam życzę

        • w sprawie przepukliny, moja córa miała dwie, najpierw pojawiła się pępkowa, chirurg zalecił czeste kładzenie na brzuszku oraz plastrowanie. Przepuklina ani milimetra się nie wchłonela, po ukończeniu roku wyszła druga w kresie bialej.
          Obie zlikwiodowane operacyjnie w wieku 4 i pół lat.

          • Moj mały tez miał przepuklinę, która w większości wypadków schodzi, jednak nam zamiast schodzic jak obiecali pediatrzy tylko rosła doszła do bardzo dużych rozmiarów, i zgłosilismy się do chirurga dziecięcego, ktory zlecił plastrowanie zwłaszcza ze mały miał kolki i przepuklina mu nie pomagała, po prawie 2 miesiacach plastrowania przepukliny już nie ma pepuszek jest wklęsły, z tym ze my jeszcze ćwiczyliśmy jego brzuszek za poroadą rehabilitanta dlatego tak ładnie to poszło. Nadal ma mały rozstep mięsni ale nadal ćwiczymy mam nadzieję ze wkrótce zaniknie. A my tez mieliśmy prze4puklinę w kresie białej oprócz pępkowej. Co do zaparc to rzeczywiscie mogą być od mleka, ale tez od niedojrzałosci układu trawiennego. Termometru nie powinno się używać, ale raz na 4 dni warto zaaplikować pół czopka glicerynowego, przynajmniej do momentu kiedy bedziesz mogła to wyregulować dieta lub mały nauczy się sam wypychać kupę.
            pozdrawiam
            Renata i Rysio

            • Ja też jestem mamą prawie 2 miesięcznego Mikołajka i nam również lekarz przy szczepieniu powiedział, że mały ma przepuklinę pepkową. Uspokoił, że się wchłonie, a jeżeli nie i będzie sie powiększac to kupic w aptece plaster na przepukline….. no a jeśli to nie pomoże i bąbel będzie rósł to będziemy sie zastanawiac. Póki co jest bez zmian. Kładziemy go na brzuchu jak często się da i….. czekamy 🙁

              • Zamieszczone przez errol
                do chirurga dziecięcego, ktory zlecił plastrowanie zwłaszcza ze mały miał kolki i przepuklina mu nie pomagała,

                Errol – Z tego co piszesz wynika że przepuklina wzmaga kolki??? Czy tak Ci powiedział lekarza? Bo my się właśnie zmagamy z kolkami 🙁 a i przepuklinę mamy właśnie małą.

                • Zamieszczone przez Nunak
                  Errol – Z tego co piszesz wynika że przepuklina wzmaga kolki??? Czy tak Ci powiedział lekarza? Bo my się właśnie zmagamy z kolkami 🙁 a i przepuklinę mamy właśnie małą.

                  y nam dwie lekarki i rehabilitantka i powiem szczerze ze plaster, cwiczenia i masaze nog (wiem brzmi dosc czarodziejsko) pomogły na tyle ze okres kolek trwal tylko 3 tyg.
                  pozdrawiam
                  Renata i Rysio

                  • A JAKIE MASAŻE NÓG? MOŻESZ ZDRADZIC?:)

                    • Zamieszczone przez Nunak
                      A JAKIE MASAŻE NÓG? MOŻESZ ZDRADZIC?:)

                      Pewnie że mogę. Powiem od razu szczerze że masaż pokazała mi rehabilitantka i w pierwszej chwili myślałam że to jaja jakieś albo co, jednak jak moje dziecko po dwóch dniach stekania z nadmiaru gazów i braku kupy wkońcu się wypróżniło własnie po masażu to uwierzyłam (a może chciałam uwierzyć), tzn. masujesz podeszwę stópki dość intensywnie (zaczynając od lewej) nie wiem mniej więcej 10-15 sek. potem kciukiem dość mocno zjeżdżasz od kolana do kostki po wewnętrznej stronie łydki tak około 5-6 razy, to samo robisz z drugą nogą i całość powtarzasz ze 3-4 razy. Podobno jest to masaz z refleksologii. Jestem daleka od wiary w gusła i jestem przeciwna homeopatii, ale w obliczu kolek… ach sama pewnie wiesz 😉
                      pozdrawiam
                      Renata i Rysio

                      • Witaj
                        Filip miał bardzo dużą przepulkinę jako niemowlę. Kleiłam plastry (do kupienia w aptece)
                        Wchłonęła się po kilku miesiącach
                        Kolek nie było nigdy.

                        • Z przepukliną nie wiem…
                          Co do kupki – 2 miesiące to czas, kiedy dziecko może już prezestawić się z “kupki co karmienie” na “kupkę co jakiś czas” – u mojego dziecka ten jakiś czas to było co 2 dni. Przy karmieniu piersią to ok. Pewnie Twój też zaczął już lepiej trawić i nie musi tyle resztek wydalać :).
                          A co do stękania – no cóż, nie ma jak dziecku powiedzieć, że to nie jest elegancko 😉 – niech sobie postęka… Krzysiowi najszybciej idzie kupka jak leży na brzuszku – może spróbuj małego trochę poobracać, poprzyginać nóżki do brzuszka… Termometru nie polecam – podobno uzależnia.

                          • Witam ponownie!
                            Serdecznie dziękuję za wszystkie posty – naprawdę jesteście super!!! Duża buźka !!!
                            Nasze przeboje z przepukliną mają ciąg dalszy. Pani pediatra, do której jeździmy z małym na kontrole, bo słabo przybierał na wadze, we wtorek wysłała nas biegiem do chirurga, jak zobaczyła ten nieszczęsny pępuszek. Stwierdziła, że samo sie nie zrośnie i że tamten pediatra w przychodni nie ma racji. Podała namiary na dobrą ponoć panią chirurg dziecięcą i pognaliśmy jej szukać. Udało się dopiero wczoraj (czyli w sobotę), a pani doktor była tak miła, że nas przyjęła mimo weekendu. Natychmiast zaplastrowała pępek, będzie go miał plastrowanego ok. 3-4 razy, tj. w sumie ok. miesiąca, a lekarka na 99,9% gwarantuje, że wszystko się zrośnie i już po drugim plasterkowaniu będzie widać różnicę. Uświadomiła nas, że pan doktor z przychodni jest wrogiem plastrowania, ale potem nie musi oglądać ani leczyć dzieci, którym odradził ten plastrowanie, tylko przysyła je do szpitala na operacje. Podobno jest odwrotnie, niż on mówił – tylko niewielkiemu odsetkowi dzieci taka przepuklina sama zarasta. To jakby worek z dziurką, przez którą wypychane są jelita, to rośnie, tworzy się pętla jelitowa i są problemy. Dziecko może dostawać kolki, być niespokojne, silnie przeć i naprężać się przy robieniu kupki i puszczaniu bączków. Mikołaj miał wszystkie te objawy. Już myśleliśmy, że ma zaparcia, ale kupkę robił normalną, tylko to stękanie i prężenie się, aż robił się czerwony i popłakiwał. Pani chirurg potwierdziła, że to jest to i trzeba mu szybko pomóc, bo czym później, tym gorzej i nie da już takiej gwarancji pomyślnego zakończenia leczenia. Samo plastrowanie mały zniósł mężnie, jakoś mu to chyba nie przeszkadza, bo zachowuje się normalnie. Tylko gazy puszcza częściej i mocniej :), a i kupkę strzelił już dziś 3 razy, co mu się nie zdarzało, bo od dłuższego czasu to regularnie raz dziennie i koniec. Miki ma dużo leżeć na brzuchu, bo wzmocni to jego mięśnie brzuszka, a mały nienawidzi tej pozycji i ryczy jak wół. No nic, mamy namiar na rehabilitantkę dziecięcą, ma nam pomóc nauczyć Mikigo polubić leżenie na brzuszku i parę innych ćwiczeń. Pożyjemy – zobaczymy. Choć 3 m-c to podobno ostatni moment by dziecko czegoś takiego nauczyć, potem to “amen wikcia”. Trochę mi się naraził ten lekarz z przychodni, a ma taką dobrą opinię ! Usprawiedliwia go trochę fakt, że jak badał Mikiego, to pępuszek jeszcze mu się chował, a ostatnio cały czas był już wypchnięty na wierzch i jak się go nacisnęło, to pod palcem czuć było dziurkę w brzuszku i jakby musujące bąbelki. To były gazy w jelitach – tak mówiła pani chirurg. W sumie jesteśmy z mężem już trochę mądrzejsi i spokojniejsi, ale i tak cała ta sytuacja kosztuje nas sporo nerwów. Już naprawdę nie wiadomo komu wierzyć! Mam nadzieję, że dobrze robimy plastrując juniorowi ten pępek, czekamy z nadzieja na rozwój wydarzeń.
                            Pozdrowionka!

                            • Zamieszczone przez errol
                              Pewnie że mogę. Powiem od razu szczerze że masaż pokazała mi rehabilitantka i w pierwszej chwili myślałam że to jaja jakieś albo co, jednak jak moje dziecko po dwóch dniach stekania z nadmiaru gazów i braku kupy wkońcu się wypróżniło własnie po masażu to uwierzyłam (a może chciałam uwierzyć), tzn. masujesz podeszwę stópki dość intensywnie (zaczynając od lewej) nie wiem mniej więcej 10-15 sek. potem kciukiem dość mocno zjeżdżasz od kolana do kostki po wewnętrznej stronie łydki tak około 5-6 razy, to samo robisz z drugą nogą i całość powtarzasz ze 3-4 razy. Podobno jest to masaz z refleksologii. Jestem daleka od wiary w gusła i jestem przeciwna homeopatii, ale w obliczu kolek… ach sama pewnie wiesz 😉
                              pozdrawiam
                              Renata i Rysio

                              Dzieki w razie alarmu kolkowego napewno będę stoswac, zwłaszcza że jak już raz go tak rozmasowałam to strasznie mu się podobało, w ogóle uwielbia jak mu się coś z nogami robi 🙂 fetyszysta mi tu rośnie no 🙂

                              • mój mały tez miał przepukline pępkową i kolki.przyklejalismy plasterek chyba z 1,5-2m-cy i sama sie wchłoneła…
                                co do rzadkich kupek to też to przerabialismy -czasami bez termometru nie było szans,nawet 6-7 dni bez kupki…. Ale z czasem coraz rzadziej był nam potrzebny…czasami wystarczało tylko posmarowac pupcie kremem taz żeby “posmyrac ” odbyt i kupka sama szła….
                                problem sam zniknał,dawalimy mu pic wiecej wody/herbatki/wody z glukoza (ponoc pomocna przy zaparciach) i kupki sa unormowały…
                                powodzenia:)

                                Znasz odpowiedź na pytanie: przepuklina pępkowa i problem z mlekiem?

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general