Przesady pogrzebowe

Wróciłam właśnie z pogrzebu mojej bliskiej cioci, coś mnie bardzo nurtuje, nie wiem czy wierzycie w przesądy i czy warto zawracać sobie głowę ale rozmawiałam z moimi bliskimi i okazało się, ze wszyscy zwróciliśmy na jedna rzecz uwagę mianowicie ciocia została złożona do grobu odwrotnie tzn. głowo w przeciwna stronę niz zwykle, i zastanawiam się czy to coś oznacza?

38 odpowiedzi na pytanie: Przesady pogrzebowe

  1. nigdy nie słyszalam o jakis przesądach pogrzebowych tego typu. Niby co to ma oznaczac?

    • A dlaczego ją włożyli odwrotnie? zawsze można było dyskretnie zwrócic uwagę by ułożyli trumnę tradycyjnie.

      • Zamieszczone przez Karola212
        Wróciłam właśnie z pogrzebu mojej bliskiej cioci, coś mnie bardzo nurtuje, nie wiem czy wierzycie w przesądy i czy warto zawracać sobie głowę ale rozmawiałam z moimi bliskimi i okazało się, ze wszyscy zwróciliśmy na jedna rzecz uwagę mianowicie ciocia została złożona do grobu odwrotnie tzn. głowo w przeciwna stronę niz zwykle, i zastanawiam się czy to coś oznacza?

        ja słyszalam kilka przesadów pogrzebowych i cmentarnych, ale takiego nie słyszałam
        ale czy warto w to wierzyć… nie sądzę

        • Nigdy nie słyszałam o takim przesądzie. Co on ma oznaczać?
          Znam natomiast przesąd, ze jeśli zmarły leży w kostnicy przez weekend, to niechybnie w ciągu roku zabierze kogoś ze sobą (umrze ktoś z jego rodzinyhmmm). Podobno to się sprawdza bardzo często hmmm

          • Nie znałam takiego przesadu. U nas mówia zeby kwiatów do grobu nie wrzucać 😉

            • a co to za róznica w która stronę leży?
              Zreszą sama nazwa “przesądy” mówi,że to są błędne przekonania tak mówi słownik jęz polskiego:)skąd ludzie biorą takie fantazje?

              • Zamieszczone przez Karola212
                Wróciłam właśnie z pogrzebu mojej bliskiej cioci, coś mnie bardzo nurtuje, nie wiem czy wierzycie w przesądy i czy warto zawracać sobie głowę ale rozmawiałam z moimi bliskimi i okazało się, ze wszyscy zwróciliśmy na jedna rzecz uwagę mianowicie ciocia została złożona do grobu odwrotnie tzn. głowo w przeciwna stronę niz zwykle, i zastanawiam się czy to coś oznacza?

                Ja kiedyś słyszałam o tym przesądzie ale nie pamiętam co on oznaczał.

                • Słyszałam, że u nas (na isl) zawsze tak się chowa ludzi, ale pewności nie mam, bo byłam tu tylko na jednym pogrzebie. Prawdopodobnie dlatego, żeby zmarły nie leżał tyłem do krzyża tylko twarzą.

                  • ten tez znam
                    mozna by powiedziec, ze sprawdzil sie u mojej znajomej
                    i to nawet w tym roku
                    miala 4 pogrzeby prawie jeden po drugim
                    tylko 4 nieboszczyk nie przelezal weekendu
                    brrrr..

                    • czyli nieowlno nikomu pozwolić umrzeć w sobotę…..

                      moja babcia umarła teraz w sobotę kilka meisięcy temu…

                      ja w przesądy niby nie wierzę ale z czegoś one wynikają*często z jakiejś*powtarzalnoąsci zdarzeń… to tak jak z snami źe śni się coś i potem coś się dzieje…

                      co do przesądów pogrzebowych koleźanka keidyś w rocznicę*pogrzebu swojej babci musiała pojechać zdjąć jakąś wstąźeczkę z okna bo to ona ją powiesiła i ona musiałą zdjąć.. pamiętam jak gdzieś były lustra pozasłaniane…

                      • Zamieszczone przez annapl
                        Słyszałam, że u nas (na isl) zawsze tak się chowa ludzi, ale pewności nie mam, bo byłam tu tylko na jednym pogrzebie. Prawdopodobnie dlatego, żeby zmarły nie leżał tyłem do krzyża tylko twarzą.

                        O! To może być wyjaśnienie.

                        • Wygrzebałam w necie 😉

                          Przy osobie konającej, wśród domowników zawsze panowała powaga i cisza, starano się nie płakać i nie lamentować nad umierającym, aby nie przysparzać mu cierpień. Po udzieleniu Komunii Świętej i zgaszeniu świecy, obserwowano w jaki sposób unosi się dym i wnioskowano po tym jaki będzie los duszy, bowiem jeśli dym unosił się do góry oznaczało to że człowiek będzie żył lub po śmierci zostanie zbawiony, jeśli zaś, dym kierował się do dołu lub do drzwi, wróżyło to śmierć. Gdy już człowiek umarł, to od razu zamykano nieboszczykowi oczy, aby nie wypatrzył kogoś z rodziny i nie pociągnął go za sobą do grobu. Zmarłemu wkładano do trumny wszystkie przedmioty z którymi był związany i przedmioty osobiste: książeczkę komunijną, różaniec, chusteczkę do nosa, aby brak tych przedmiotów nie łączył się z troską o życie już minione i by dusza zmarłego nie powracała do świata żywych i nie upominała się o rzeczy, których nie dostała do trumny. Dom, w którym był nieboszczyk, oznaczano wystawiając na zewnątrz, przed drzwiami czarne pogrzebowe chorągwie kościelne i wieko trumny. Pogrzeb odbywał się trzy dni po zgonie. Aby dusza nie pozostała w domu, otwierano wszystkie drzwi, szuflady, szafki, przewracano krzesła, stołki, taborki, otwierano wierzeje stodoły i obory, by dusza się gdzieś tam nie zapodziała i nie zasiedziała. Trumnę odprowadzali mieszkańcy do krzyża, gdzie wygłaszano mowę pogrzebową. Po nabożeństwie w kościele, trumnę wyprowadzano na cmentarz. Podczas wyprowadzania na cmentarza zakazane było przechodzenie przez drogę oraz podążanie w przeciwnym kierunku. Ludzie powinni zatrzymać się i przeżegnać – ten zwyczaj obowiązuje do dziś w naszym regionie. Przy grobie ksiądz odprawiał modlitwę, a następnie zebrani na cmentarzu ludzie rzucali na trumnę po grudce ziemi mówiąc „niech Ci ziemia lekką będzie”. Po pogrzebie i powrocie do domu odbywała się stypa, na której byli mieszkańcy miejscowości, w której zmarła ta osoba, rodzina a także bliscy znajomi rodziny.

                          Źródło

                          • Zamieszczone przez koralka
                            Znam natomiast przesąd, ze jeśli zmarły leży w kostnicy przez weekend, to niechybnie w ciągu roku zabierze kogoś ze sobą (umrze ktoś z jego rodzinyhmmm). Podobno to się sprawdza bardzo często hmmm

                            Hm…moja Mama terroryzowała mnie tym przesądem przez jakiś czas po smierci mojego Taty…
                            Umarł w sobotę.-
                            Ja w to nie wierzę…
                            nie umarł nikt…dopiero po 10 latach jego Tato

                            • Zamieszczone przez awkaminska
                              pamiętam jak gdzieś były lustra pozasłaniane…

                              Lustra to chyba dlatego, aby zmarły przez lustro nie wypatrzył sobie nikogo z rodziny, żeby zabrać ze sobą.

                              Swoją drogą niby w takie rzeczy nie wierzę, ale jak babcia mi zmarła (już z 10 lat temu) to tak się cholernie bałam odsłonić lustro żeby spojrzeć, że szok :p

                              • Zamieszczone przez annapl
                                Lustra to chyba dlatego, aby zmarły przez lustro nie wypatrzył sobie nikogo z rodziny, żeby zabrać ze sobą.

                                to znaczy jak? jak umiera to się zasłania lustro, żeby nie patrzył w nie?nie kumam 🙂

                                • Jeszcze znalazłam coś takiego (moze z tym Wam się skojarzyło to inne ułożenie):

                                  “Z domu wynosi się zmarłego nogami do przodu. Zwyczaj ten znany był już w starożytnym Egipcie. Będziesz wstępował do królestwa Ozyrysa
                                  stopami naprzód ­ mówi egipska Księga Umarłych. Dziś ten obyczaj praktykowany jest nie tylko w świecie chrześcijańskim, w podobny sposób
                                  zmarłych wynoszą również muzułmanie. Już podczas ustawiania zwłok w pomieszczeniu uważa się, aby nogi były zwrócone ku drzwiom. Miało to
                                  zapobiegać powrotowi zmarłego, dziś jest jedynie elementem etykiety pogrzebowej. Jednak z powodu tych przesądów w angielskich szpitalach
                                  chorych przewozi się na łóżkach szpitalnych głową naprzód.”

                                  • u nas teź*na oprerację tylko głową do przodu…. jak mój tata miał operację*kardiologoczną*to długo kombinowali z łóżkiem w ciesnym pokoiku i źadnego pacjenta nogami do przodu niewywozili na operację choćby trzeba było kombinować z łóźkiem

                                    • Zamieszczone przez amber
                                      Hm…moja Mama terroryzowała mnie tym przesądem przez jakiś czas po smierci mojego Taty…
                                      Umarł w sobotę.-
                                      Ja w to nie wierzę…
                                      nie umarł nikt…dopiero po 10 latach jego Tato

                                      dokładnie, gdyby tej koleżance tyle osób zmarło bez wiedzy o przesądzie, ktoś by powiedział, że to jakiś pech, itp.
                                      Ale skoro taki sobie istnieje i akurat te osoby leżały w weekend, więc warto byłoby dopasować tę sytuację 🙂

                                      a tak na marginesie, mnie zastanawia jedno, kto i po co wymyśla tego rodzaju przesądy i w ogóle przesądy…tak samo jak te idiotyczne łańcuszki, “jak nie wyślesz tego do iluś tam osób to spotka Cię coś złego, bo Johannes sranes nie wysłał i umarł, albo stracił miliony dolarów, albo coś tam jeszcze :)”
                                      i ludzie, wydawałoby się dorośli, inteligentni, wykształceni, nadal to wysyłają…
                                      mnie to już w tej chwili śmieszy i łańcuszek i osoba, która po otrzymaniu tego, rozsyła dalej…
                                      Ja i owszem wysyłałam, ale będąc jeszcze w podstawówce 🙂

                                      • Zamieszczone przez awkaminska
                                        u nas teź*na oprerację tylko głową do przodu…. jak mój tata miał operację*kardiologoczną*to długo kombinowali z łóżkiem w ciesnym pokoiku i źadnego pacjenta nogami do przodu niewywozili na operację choćby trzeba było kombinować z łóźkiem

                                        a coś takiego słyszałam, że niby jak głową do przodu, to wyjdzie nogami tak? a jak nogami, to że niby już z sali operacyjnej nie wyjdzie? o to chodzi?? 🙂

                                        • Zamieszczone przez awkaminska
                                          u nas teź*na oprerację tylko głową do przodu…. jak mój tata miał operację*kardiologoczną*to długo kombinowali z łóżkiem w ciesnym pokoiku i źadnego pacjenta nogami do przodu niewywozili na operację choćby trzeba było kombinować z łóźkiem

                                          No to ja jechałam nogami do przodu!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Przesady pogrzebowe

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general