przezylam koszmar!!!!!!!

Sporo juz bylo mowione o tej cudownej metodzie uczenia dzieci zasypiac.Wiec przeczytalam ksiazke i od kilku dni zabralam sie konsekwentnie do sprawy.Zmienilam malemu uklad wieczorny, zaczelam go kapac codziennie[przed tem co dwa dni] i dawalam mu cycka przed kapiela, zeby zasypial sam po kapieli. Przedwczoraj wszystko bylo cacus,przytulil sie do poduszki i zasnal.Wczoraj niezle,pochlipal sekundke i zasnal.Dzisiaj byl koszmar!!! Po 3 minutach stwierdzilam, ze spoko, zniose to,po dziesieciu minutach sie poryczalam,myslalm, ze zwarjuje. Maly darl sie strasznie,na szczescie po 15stu minutach zasnal. Boje sie co bedzie jutro,ale nie wyobrazam sobie dalej takich nocek,ciagle powtarzam sobie, ze to dla jego i mojego dobra. Ciezka ta metoda.

Monia i Tymonek (08.08.03)

67 odpowiedzi na pytanie: przezylam koszmar!!!!!!!

  1. Re: przezylam koszmar!!!!!!!

    Jadoda jak byla maluska to maz wprowadzal te metode, ja plakalam w pokoju a Jagoda w lozeczku ….po trzech takich akcjach zrezygnowalam. Troche sie mecze czasami aby ja uspic, ale spi mi cale noce i nie mam wiekszych problemow.
    Mysle ze dzieci maja takie okresy ze spaniem…. Jagoda jak miala 5 miechow to usypiala sama i spala po 12 godzin, nie budzac sie na butle. Obecnie nadal przesypiamy cale noce, ale gorsza sprawa jest aby usnela, bo ona by sie bawila i bawila, oczy ma jak 2 euro a wstaje i buja sie na lozeczku i raz z jednej strony lozeczka raz z 2 i tak lazi. Klade ja po 100 razy a ona swoje :((( Koszmar !!! Dzisiaj zaczela beczec ze zmeczenia a ja bujalam i opanowywalam jej placz i wlasne nerwy (nienawidze jak ona placze bo nie wiem co mam robic). Mam nadzieje ze Wam sie uda….czego goraco Wam zycze !

    Pozdrawiam serdecznie !!!

    Jagoda01.08.03

    • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

      U nas też był kryzys najpierw poszło pięknie, a potem nastapił regres. Tylko, ze ja byłam mało konsekwentna i nie dostosowałam życia do rytmu dziecka i pewnie to ją wybijało. Jak jest kilka dni rzeczywiście regularnych, to od razu widac poprawę. Tylko teraz, nawet jak Iza płacze, to ja stosuję zasadę wchodzenia po 5 a potem co 7 minut, nie zwiększam. Zauważyłam, ze często jest tak, że ona zasypia po moim pierwszym wejściu do pokoju – jakby chciała się przekonać, czy przyjde i upewnić, ze jestem.

      Jest to trudne, ja tez już zwątpiłam, ale już nie wyobrażam sobie powrotu do zasypiania przy cycu (trenowałam to w święta u rodziców i wcale nie było łatwiej, a wprost przeciwnie, a Iza zasypiała tylko na 30 min. ). To mi pomaga trwac konsekwentnie przy zasadzie samodzielnego zasypiania. Zresztą też nie możemy sobie pozwolić na wiszenie na cycu do zaśnięcia, bo Iza ma zacząc dostawac leki antyalergiczne, które wymagają stałych pór posiłków, określonego czasu ich trwania i moze być tych posiłków max 6 w ciągu doby. W tym schemacie nijak nie miesci się zasypianie przez godzine przy cycu czy 2-3 nocne karmienia.

      Życze Ci dużo cierpliwości i powodzenia.

      • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

        a skad to ci przyszlo do glowy ze to dla dobra dziecka?
        z opisu wywnioskowalam ze..to metoda przetrzymywania placzem…buuuu..
        nigdy w zyciu nie pozwolilabym swojemu dziecku na 15 min placzu..czy tez 5!!..
        dla mnie to po prostu nienaturalne!!
        no tak….gdzies w jakis ksiazkach..z okresu czarnej pedagogiki tak napisza.. A potem wyrastaja znerwicowani i niedowartosciowani ludzi..
        radze gleboko sie zastanowic nad ta metoda
        pozd.

        claudia.. 10 miechow;)))

        • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

          ja też jestem przeciwna tej metodzie!!! 15 minut płaczu???? w życiu nie wytrzymałabym tego! Natusia międzi 12 a 18stym miesiącem sama nauczyła się zasypiać, nikt jej tego nie uczył – i nie jest żadnym wyjątkiem większość dzieci w tym wieku zaczyna samemu zasypiać

          Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

          • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

            Frani tez plakal przez pierwsze 3 dni (z tym ze placz przeplatal sie z zabawa i smiechem), okazalo sie, ze moje wejscie do pokoju tylko pogarsza sytuacje, maly wyciagal lapki i domagal sie zeby go przytulic, prawie sie poryczalam gdy zobaczylam go takiego zrozpaczonego. przestalam do niego zagladac, dopoki nie zasnal do pokoju Frana wchodzil maz, Frani rozpromienial sie na jego widok. nastepnego dnia zasnal sam smiejac sie a nie placzac. teraz nie ma zadnego problemu, buzi na dobranoc, do lozeczka…zagladamy po 15 minutach i Frani zawsze spi jak susel!

            Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

            • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

              nie wydaje mi sie zebym stosujac te metode zrobila mojemu Ptyskowi krzywde. fakt, przez pierwsze 3 dni byl placz, ale wcale nie 15 minut! poplakiwal (fakt, raz nawet bardzo o czym pisalam wyzej), a potem sie smial i bawil (pierwszego dnia wcale prawie nie plakal, tylko sam po ciemku bawil sie pozytywka). nie wyobrazam sobie powrotu do zasypiania przy cycku! teraz Frani ma bardzo regularny rozklad dnia, zasypia o styalych porach, sam, coraz rzadziej budzi sie w nocy (a jak sie obudzi potrafi sam zasnac) a oprocz tego jest bardzo rozesmianym kochanym maluchem!

              Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

              • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                ale ja nie napisałam, że robisz krzywdę Franiowi; napisałam tylko że JA nie popieram tej metody 🙂
                Nie potępiam nikogo kto ją stosuje! 🙂

                Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

                • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                  kazdy maluch jest inny, w naszym przypadku metoda sie sprawdzila (choc na drzemke przedpoludniowa frani nadal zasypia przy cycu, bo oboje to lubimy), pewnie, ze nie mozna niczego na sile. nie podejmowalabym takich prob, gdybym nie byla przekonana:-)
                  pozdruffka

                  Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

                  • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                    Ja też nie popierałam tej metody przy pierwszym dziecku, nie pozwalałam na płacze, tuliłam, karmiłam , efekt – 7 lat spania z nami i wspólne zasypianie czasami po dwie godziny. Niestety nie nauczyła się sama zasypiać mimo że bardzo się starałam.Drugi raz tego błędu nie popelnię i nie przesadzajmy z tym krzywdzeniem dziecka, bo szybkie zasypianie i porządne wysypianie się są dla jego dobra.

                    Hasza Tysia 10lat Łukaś ROCZEK!!!

                    • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                      ja bym sobie dała spokój z tą metodą usypiania…
                      naprawdę codzienne usypianie dziecka jest dla ciebie takim kłopotem, ze warto tak się teraz męczyć?
                      w każdej metodzie jest zresztą zastrzeżenie, że nie jest uniwersalna dla każdego dziecka. może włąśnie dla twojego nie jest właściwa?
                      jakoś strasznie modny zrobił się teraz ten temat i większość mamuś zaczyna tej swoistej “modzie” ulegać. jestem jej przeciwna, moze dlatego, że usypianie Julki jest dla mnie przyjemnością a nie uciążliwym obowiązkiem. a kiedyś i tak zacznie sama zasypiać.

                      • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                        a ja uważam,że ta metoda jest bezduszna i bezsensowna. Wychodzi na to, ze matka za cenę swiętego spokoju usypia wyjące dziecko. Mnie aż trzęsie, jak sobie wyobrażam,że dziecko wyje aż do zsinienia tylko po to,żeby wreszcie paść ze zmęczenia. I nikomu nie przeszkadza,że czuje się nieszczęśliwe? Wszystko tylko po to, aby usnęło? Wybaczcie, dla mnie to jest sadyzm. Moje dziecko nie będzie tak nękane, zasypia w łóżeczku, ale z mamusią obok opowiadającą bajeczki, śpiewajaca i głaskającą, zawsze można się do ręki mamusi przytulić…

                        Monika i Basia (22.09)

                        • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                          jak widać dzieci są różne 🙂 Nati też spała od urodzenia ze mną, a kilka tygodni przed ukończeniem 1,5 roczku nagle zaczęła sama zasypiać :-))))

                          Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

                          • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                            hmmm….. a jaki koszmar prawdopodobnie przeżyło w tym czasie twoje dziecko !??!…

                            a może jednak ta “cudowna” metoda nie jest dla wszystkich dzieci

                            pozdrawia zdecydowana przeciwniczka metody

                            • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                              Masz w pewnym sensie racje,kazdy ma prawo do swojej opini.Jak dla mnie to byla koniecznosc bo mam juz dosyc nieprespanych nocek,chodze jak cma od 8miu miesiecy a dzisiaj po raz pierwszy maly obudzil sie tylko 2 razy! Dla mnie to zwyciestwo. Poza tym wydaje mi sie, ze nie mozna mylic milosci z bezgranicznym pozwalaniem na wszystko.Dziecko czuje sie bezpieczniejsze,jezeli ma wyznaczone pewne granice. Moj maly jest ubustwiany i kochany na kazdym kroku,napewno to czuje i wiem, ze to co robie w zwiazku z tym usypianiem nie zrobi mu krzywdy. Tak czy inaczej faktem jest, ze nie wyobrazam sobie takich krzykow dluzej niz przez 15 minut. Szczerze wspolczuje babeczkom ktorych dzieci potrafia plakac i godzine. Cos za cos. Ty jestes w o tyle szczesliwej sytuacji jak rozumiem, ze Twoja mala nie budzi sie co godzine dwie w nocy. Twoje szczescie,mojej znajomej coreczka tez bez niczego przesypia nocki od kiedy skonczyla 4 miesiace. Niestety nie wszyscy sa takimi szczesciarzami

                              Monia i Tymonek (08.08.03)

                              • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                                otóż to – mam identycznie na ten temat zdanie :-)))

                                Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

                                • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                                  usypianie to zaden problem,problemem jest to ze maly bardzo czesto budzi mi sie w nocy.dzisiaj obudzil sie tylko dwa razy. Napewno nie bede go tak meczyc dluzej niz kilka dni,ale wydaje mi sie, ze bedzie dobrze. Po dzisiejszej nocce jestem dobrej mysli

                                  Monia i Tymonek (08.08.03)

                                  • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                                    Licze na to, ze tak bedzie.Jesli chodzi o placz to byl to bardziej ryk z wscieklosci niz z rozpaczy.Za pierwszym razem jak przyszlam wyciagal do mnie lapki a jak go nie wzielam, tylko zaczelam glaskac to sie wkurzyl i kropka. Potem slysze go jak ryczy ide do niego a on bawi sie jednoczesnie smokami na ochraniaczu,dopiero za 3cim razem odpychal moje rece i naprawde sie wkurzal i to bylo bardzo przykre,nastepnym razem wyslalam meza.Wydaje mi sie, ze duzo w tym placzu manipulacji,co nie zmienia faktu, ze i tak ciezko tego sluchac.
                                    Najwazniejsze, ze sa efekty,tylko 2 pobudki w nocy

                                    Monia i Tymonek (08.08.03)

                                    • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                                      Wierz mi gleboko sie zastanowilam.Jestem pewna, ze znerwicowani i niedowartosciowani ludzie wyrastaja z innych powodow,nad tym trzeba ciezko i dlugo “popracowac”

                                      Monia i Tymonek (08.08.03)

                                      • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                                        MOIM ZDANIEM 8 miesięcy to jeszcze nie jest wiek na wyznaczanie granic 🙂

                                        Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

                                        • Re: przezylam koszmar!!!!!!!

                                          bedzie dobrze, zobaczysz! sprobujcie tak zrobic, ze do Tymka bedzie zagladac tata.
                                          ja po 2 tygodniach mam wrazenie, ze sama doprowadzilam do tego, ze mlody budzil sie co godzine i domagal cyca. przyzwyczail sie, bo ja reagowalam na kazde jego kwekniecie, usypialam godzinami, bo nie wierzylam, ze potrafi zasnac sam. jasne, ze inaczej gdy Ptysiek byl malenki, ale teraz malenki juz nie jest, a nadal bylo kiepsko z budzeniem sie w nocy (co ja ci zreszta bede mowic, sama wiesz jaki to miod). teraz nie reaguje na kazde stekniecie Frana, gdy sie przebudzi w nocy glaszcze go przez moment po pleckach (bardzo to lubi) i czekam az zasnie, zazwyczaj zasypia. na jedzonko budzi sie 2 razy (chce zrezygnowac z cycowania o 5 bo to tylko 3 mlasniecia). wczoraj zasnal momentalnie o 20, obudzil sie przed polnoca, poglaskalam i zasnal, spal do 3, nakarmilam ludzika i spal dalej. teraz uczymy sie samodzielnie zasypiac w dzien (nadal czasem zasypia przy cycu, bo oboje to lubimy, ale chcialabym, zeby spal dluzej). w nocy spi bez porownania lepiej, dluzej i mocniej, a przeciez o to chodzilo!

                                          Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: przezylam koszmar!!!!!!!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general