przychodzi w nocy do łózka

Ola od kiedy ma swój własny pokój ładnie w nim zasypia, ale w nocy budzi się i przychodzi do nas do łózka i nie mam mowy o powrocie do swojego łóżeczka, czy jest na to jakiś sposób?

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: przychodzi w nocy do łózka

  1. Zamieszczone przez Karola212
    [quote=Jane;1943671]A ile lat ma Ola?

    skończyła 3 latka, nie myslałam, że jest to problem społeczny:D, przeszkadza mi nie tylko dlatego, że się rozpycha,ale również z intymnych powodów:), koleżanka stwierdziła, ze dziecko śpiące z rodzicami to znakomita metoda antykoncepcyjna.. no cóż trzeba przecierpieć…

    a tam 😉

    • Zamieszczone przez kalcz
      U nas przychodzi starszy,
      przychodzi młodszy,
      czasem jeden,
      czasem drugi,
      czasem jeden i drugi,
      nie co noc,
      pewnie w zależności od snów, nastroju… Nie wiem,

      czasem się tylko w nocy budzę bo jest mi ciasno…
      …uciekam wtedy do jednego z pustych chłopakowych łóżek 😉

      JUż czuję przedsmak tego co mnie czeka 😉

      • Zamieszczone przez avi
        wiem, że to niewychowawcze ale…. ja lubie jak mój dwulatek do nas przychodzi

        ja tez lubie i jak czasami się to zdarzy -albo jak zawoła “mamoooooo chodz do mnie ” to wykorzystuje te chwile i sie wtulam w juniorka :):)za kilka lat juz nie bedzie chciał się do mamy poprzytulac wiec wykorzystuje póki jest okazja:)

        • oba przyłaża
          juz mnie to nie budzi
          budze sie rano z obok np, żółwik zwinięty sapie a królewny głowa pod pachą.

          • A mnie nie przeszkadza, że obaj do nas przychodzą. Uwielbiam to zwłaszcza w weekend.

            • Zamieszczone przez EwkaM
              moje też przychodzi (6 lat, 4 mies.)

              ale mi to nie rpzeszkadza
              za 10 lat pewnie już go na to nie namówię

              i szczerze powiem że jest rozbrajający, kiedy ładuje się między nas o 2 w nocy i wzdycha ”rety, jak ja Was kocham” 🙂

              no faktycznie – samo przeczytanie tego tekstu mnie rozbroiło 🙂
              siedzę i chichram 🙂
              i jak ten twój krzysiulec wyrósł, matko kochana… dawno nie widziałam waszych zdjęć.

              a w temacie nocnych wędrówek: jeśli adacho obudzi się w nocy – woła nas (śpi na wysokiej antresoli, więc nie chcę żeby z niej złaził po ciemku), mąż do niego chodzi i:
              – zapala mu lampkę,
              – włącza cichutko radio,
              – odprowadza do łązienki (na siusiu)
              – lub podaje wodę do picia – w zależności od życzenia księciunia.
              rzadko się zdarza, żeby spełnienie nawet jednego z tych życzeń nie uspokoiło starszaka do rana. choć bywa, że mąż budzony raz za razem, po kolei spełnia rozkazy, a na koniec adacho ląduje u nas, bo i tak nie potrafi zasnąć…
              ale te gonitwy do adaśka i tak umykają nam przy conocnej walce z antkiem, który nie dość że budzi się z płaczem, ląduje w naszym łóżku (o łóżeczku nie może już być mowy), to jeszcze nie chce spokojnie spać, tylko rzuca się, turla, siada, płacze, gada, pada, wstaje… i co zrobić z TAKĄ gadziną?…

              adacho

              antonio

              • Zamieszczone przez olenka_p
                no faktycznie – samo przeczytanie tego tekstu mnie rozbroiło 🙂
                siedzę i chichram 🙂
                i jak ten twój krzysiulec wyrósł, matko kochana… dawno nie widziałam waszych zdjęć.

                a w temacie nocnych wędrówek: jeśli adacho obudzi się w nocy – woła nas (śpi na wysokiej antresoli, więc nie chcę żeby z niej złaził po ciemku), mąż do niego chodzi i:
                – zapala mu lampkę,
                – włącza cichutko radio,
                – odprowadza do łązienki (na siusiu)
                – lub podaje wodę do picia – w zależności od życzenia księciunia.
                rzadko się zdarza, żeby spełnienie nawet jednego z tych życzeń nie uspokoiło starszaka do rana. choć bywa, że mąż budzony raz za razem, po kolei spełnia rozkazy, a na koniec adacho ląduje u nas, bo i tak nie potrafi zasnąć…
                ale te gonitwy do adaśka i tak umykają nam przy conocnej walce z antkiem, który nie dość że budzi się z płaczem, ląduje w naszym łóżku (o łóżeczku nie może już być mowy), to jeszcze nie chce spokojnie spać, tylko rzuca się, turla, siada, płacze, gada, pada, wstaje… i co zrobić z TAKĄ gadziną?…

                żeby nie bylo własne, to by należało udusić 😉
                oj, tez to przerabiałam… na szczęście teraz K. śpi spokojnie, rzadko zdarza się nam zarwana noc;

                oleńko, a Ty pochwalisz się Adaśkiem??? pewnie z niego już też kawał mężczyzny

                • 6 lat i tez przychodzi (nie co noc) – jedyne co go interesuje w kwestii najbliższych zakupów, to czy kupimy szersze łozko tak jak obiecalismy w zwiazku z planowanym remontem;)
                  kupimy 180×200, bo jakie mamy wyjście;)?

                  Znasz odpowiedź na pytanie: przychodzi w nocy do łózka

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general