Przygnębienie i histeria

Moje drogie Mamusie i przyszłe Mamusie!
Dzisiaj dopadła mnie chyba depresja. Wyję od dwóch godzin i muszę mój ból i niepokój nareszcie opisać. Po pierwsze przez pierwsze trzy tygodnie ciąży byłam na wakacjach z ężem i znajomymi, więc piliśmy sobie piwko czasem drinki. Nigdy nie piłam dużo, ale 1, 2 piwa dziennie były. Więc o to się też boję. Po przyjeździe chorowałam -przeziębienie. Ponieważ miesiączka się opóźniała już 3 tygodnia (u mnie to standard – nawet 6 tygodni) zrobiłam sobie test. Ale wyszedł ujemny. Poszłam do lekarza i na nieszczęście przepisał mi Primolut – Nor na wywołanie miesiączki. Ale się nie pojawiła, Więc lekarz zrobił USG i co? Okazało się, że jestem w 6 tc. Przeraziłam się tymi tabletkami. Lekarz twierdzi, że nie zaszkodziły dziecku, wręcz przeciwnie. A na tabletkach pisze zupełnie co innego. Ale ponieważ na większości tabletek pisze, że mogą zaszkodzić, a nie zawsze tak jest, więc uwierzyłam lekarzowi. Ponieważ pojawiły się niewielkie plamienia i ból brzucha zażywam Duphaston i brałam zastrzyki – nazwy nie pamiętam. Coś chyba na K. Wiem, że jest to progesteron. I tak dzisiaj to wszystko składam do kupy i jest mi tak bardzo źle, że chyba tego nie zniosę. Mój mąż twierdzi, że się teraz już czasu nie cofnie i trzeba wierzyć, że będzie OK. Ale jak to zrobić?
Błagam pomóżcie mi to przetrwać, pocieszcie!!!!!!!!!!!
Dodam, że jestem teraz w 12 tc. Tydzień temu byłam na USG. Było wszystko OK. Dziecko się poruszało, ale czy będzie wszystko dobrze? Czy jestem jedyną, która to przeżywa?

Zrozpaczona Kaśka

11 odpowiedzi na pytanie: Przygnębienie i histeria

marcela-30 Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Kasiu!
Twoj maz ma racje. Wiem, ze to bardzo trudno uwierzyc, bo sama wielokrotnie mam rozne obawy, stany mocnego przygnebienia i troche lez tez udalo mi sie wylac. Nie obwiniaj siebie, ze spedzalas wakacje na luzie, teraz to juz naprawde w niczym nie pomoze a tylko pogorszy twoje samopoczucie i rozchorujesz sie na dobre. Pomysl sobie o tym, ze natura stworzyla kobiecy organizm tak, aby umial ochronic powstajace zycie. Przejrzyj posty na forum a zobaczysz ile pryszlych mam boryka sie z plamieniami w ciazy – nawet takie ktore wyjatkowo dbaja o siebie. Zaufaj swojemu lekarzowi, a jeslii nie masz przekonania do niego to wybierz sie na konsultacje do innego – moze rozwieje wiekszosc twoich watpliwosci.
Kasiu! Nie martw sie na zapas – wszystko bedzie dobrze, na pewno. Najwazniejsze abys teraz dbala o siebie, nie przemeczala sie, dobrze odzywiala i myslala wylacznie pozytywnie- natura wie co robi i na pewno i Tobie wszytsko sie ulozy.
Trzymaj sie zdrowo razem ze swoja dzidzia!

Buziaki.

Marcela i malutki Ktoś 3.05.04

joanna-mal Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Nie martw się, choć rozumiem,że to łatwo powiedzieć. Ja 8 lat temu przeżywałam podobną sytuację. Ponieważ miałam nieregularne cykle i często zdarzały mi się opóźnienia nawet 2-tygodniowe, a nawet, tak raz na pół roku brak miesiączki przez 60 dni, to gdy znowu to się zdarzyło niezaniepokoiłam się specjalnie. Tego razu z braku nadziei nawet nie zrobiłam testu. Miałam jakieś dziwne plamienia, więc poszłam do lekarza. Lekarz dał mi lek na wywołanie miesiączki(nie pamiętam jego nazwy) i kazał przyjść za miesiąc.A był to okres świąt Bożego Narodzenia,sylwestr…i choć nie upijałam się to oczywiście spożywałam w tym dniu alkohol i to wysokoprocentowy. Po nowym roku w pracy mieliśmy przeprowadzkę, nosiłam więc meble, przestawiałam szafy itd.Okres jednak nie pojawił się, a ja nadal miałam plamienia. Poszłam w wyznaczonym terminie do lekarza i tu niespodzianka, okazało się podczas badania ginekologicznego,że albo mam guza macicy albo jestem w ciąży(lekarz nie dysponował USG)! Skierował mnie na usg do szpitala,którego termin wyznaczono mi za 2 tygodnie. Po tygodniu oczekiwania dostałam w nocy silnego krwotoku i załamałam się całkowicie. Uzałam,że jeżeli byłam w ciąży to to już koniec i w całej swojej nieświadomości nawet nie poszłam do lekarza, do szpitala, gdziekolwiek. Po tygodniu w miarę uspokoiłam się psychicznie i poszłam na to wyznaczone badanie usg. I kiedy tak leżałam lekarz, który rutynowo wykonywał któreś tam z rzędu badanie wypowiedział do notującej pielęgniarki najpiękniejsze słowa :płód żywy,16 tydzień, data porodu… Nie zamieniłam z nim słowa. Wracałam do domu jak na skrzydłach. Potem miałam wizyte u mojego ginekologa, którego nadal nie niepokoiły moje plamienia. W końcu za namową rodziny zgłosiłam się do szpitala.Okazało się,że to łożysko odrywa się od macicy, powstal krwiak i wogóle nie jest za wesoło. W szpitalu spędziłam miesiąc. Tabletki, zastrzyki, ciągłe usg… Ale udało się.Krwiak się wchłonął,wyszłam ze szpitala i do końca ciąży nic złego się już nie działo. Oczywiscie bałam się staszliwie. Mój synek urodził się zdrowy, a ja byłam najszczęśliwszą mamą pod słońcem. Teraz jestem w ciąży z moją prawdopodobnie córeczką. Ale ta ciąża była dokładnie zaplanowana i kontrolowana. Mimo to też na początku pojawiły się plamienia. Też,tylko już znacznie krócej leżałam w szpitalu.Dużo na ten temat czytałam i dowiedziałam się że to bardzo częsty przypadek niedoboru hormonu- progesteronu. Co do szkodliwości leków to na samym początku ciąży do 4 tygodnia zanim jajeczko na dobre nie zagnieźni się w macicy, nie mają one wpływu na dzidziusia.Zobaczysz wszystko będzie dobrze. I staraj się myśleć pozytywnie, ciepłe i dobre myśli jak balsam będą działać na maluszka, a on niebawem swoimi kopnięciami da Ci całe pokłady miłości i szczęścia.
Asia i malutka niunia 5.12.03.

joasia11 Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Witam
ja jesyem w 20 tyg ciąży i też miałam obawy i nadal mam pomimo zapewnien lekarza że narazie jest Ok. Gdy jeszcze nie wiedziałam, ze jestem w ciązy robiliśmy z mężem remont mieszkania więc rozumiesz co to znaczy – srodki chemicznr itp. sama nawet malowałam szafkę farbą olejną. Cały czas o tym myślę, i iwem że to trudne aby nastawić się pozytywnie a dodatkowo pracuję w szkole z dziecmi o specyficznych potzrebach edukacyjnych i mam bradzo wielką świadomośc róznych wad rozwojowych w zakresie psychologii, pedagogiki i logopedi – coś okropnego> lekarz mówi, że to zboczenie zawodowe ale czasem lepiej żyć w nieświadomości, bo po co się martwić na zapas możma popaśc w paranoję.
Trzymaj się ciepło i myśl pozytywnie to bardzo pomaga
pa

Joasia i Fasolka (13.03.04)

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Po pierwsze usg jest bardzo wiarygodnym zrodlem informacji o dziecku,jezeli lekarz powiedzial Ci, ze jest ok. to wszystko z dzieckiem na tym etapie w porzdku. Po drugie z tego co piszesz zaszlas w ciaze prawdopodobnie troszke pozniej a nie dokladnie na dwa tygodnie przed spodziewana miesiaczka [skoro test Ci nie wyszedl] a to oznacza, ze ten alkohol nie mogl zaszkodzic bo przez okolo 16 dni od zaplodnienia zadne czynniki nie maja dostepu do zarodka. Nie mowiac juz o tym, ze byly to niewielkie ilosciPo trzecie nie martw sie,bedzie dobrze,ja tez tak panikowalam,bo kilka dni po spodziewanej miesiaczce wzielam tabletke uspokajajaca ktora wplywa bardzo zle na plod ale okazalo sie, ze nic sie nie stalo bo bylo za wczesnie tak wiec glowa do gory,wszytsko bedzie dobrze

Monia i Tymonek (08.08.03)

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

zeby Cie jeszcze pocieszyc apropo tego alkoholu to Ci powiem ze moja znajoma ostro zaszalala tak jak Ty wlasnie przez pierwsze trzy tygodnie ciazy i nie byly to bynajmniej 2 piwka dziennie,ale wodeczka lala sie strumieniami,wakacje,biwaczki no i urodzila sliczna zdrowa coreczke,wiec sie nie martw

Monia i Tymonek (08.08.03)

sabatka Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Ależ skąd Kasiu!!! nie jesteś jedyna – ja też chorowałam na początku ciąży, brałam antybiotyk i miałam histerię i depresję.
uwierz to z czasem minie. Skup sie na chwili obecnej – tym bardziej że z dzieckiem jest OK.
pozdrawiam
basia i Nikuś 03.03.2004

aga1971 Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Kasiu, dobrze Cie rozumiem, bo chyba sporo z nas ma jakieś “grzeszki” i wyrzuty sumienia. Ja przez pierwsze dwa tygodnie ciąży, nieswiadoma jej, pracowałam z toksycznymi substancjami do izolacji DNA i RNA i jest to moj wielki wyrzut sumienia. Wiadomo, że zawsze, chociażby ze wzgledu na swoje własne zdrowie człowiek pracuje pod wyciągiem i w rekawiczkach, ale mimo wszystko gnębi mnie to przez calą ciąże, a to dopiero 23 tydzień. W drugi dzień spodziewanej miesiączki zrobiłam sobie test, bo zawsze miałam regularne okresy i od tamtej pory nie wchodze już do laboratorium. To nie była planowana ciąża, aczkolwiek ucieczyla nas wszystkich, w związku z tym przez glowę mi nie przyszło, przez pierwsze dwa tygodnie, ze ktos tam u mnie zagościl.
USG nie pokazuje nic niepokojącego, dzidziuś bryka w brzuszku. Nawet teraz sobie plumka, bo nie lubi mojego krzesła w pracy, bo za bardzo musze na nim sie przychylac, jak pisze na kompie. Stwierdzilam, ze bede sie ewentualnie martwic po porodzie, bo teraz juz nic nie zmienie. Tylko że dobrze tak mówic, a zrobic troche gorzej. Jestem jednak dobrej mysli, nasze dzieciaczki będa piekne i zdrowe. Pozdrowienia. Agnieszka G.

agniesia22 Dodane ponad rok temu,

Alkohol…

Jezeli chodzi o alkohol to ja sobie ostro zaszalalam i to chyba w 4 badz 5 tc.I to nie bylo piwko tylko wodka na weselu u kolezaniki, potem poprawinki a powiem Ci ze malo to ja jej nie wypilam:)A potem jeszcze wodeczka z kolezanka u mnie w domu do tego stopnia, ze sie strulam i pol nocy wymiotowalam. No coz…. Nie wiedzialam ze jestem w ciazy. Teraz staram sie myslec pozytywnie-co prawda mam za soba dopiero jedno USG w 7 tyg i na nastepne ide w przyszlym ale staram sie nie zamartwiac.Wszystko musi byc dobrze-wiec glowa do gory!!!!

Agniesia+fasolka(09.05)

lena25 Dodane ponad rok temu,

Ku pokrzepieniu :-)))

Skarbie, spieszę Ci powiedzieć, że wyczytałam w jakimś mądrym opasłym tomie, że w pierwszych trzech miesiącach maleństwo jest bardzo wrażliwe na wszelkie szkodliwe bodźce, ale generalnie na zasadzie wszystko albo nic. Czyli jeśli maluszek zostanie poddany szkodliwemu działaniu to albo zupełnie nic mu się nie stanie, albo następuje poronienie. Dopiero w późniejszych miesiącach, kiedy dziecko jest już bardziej odporne, mogą nastąpić różnorakie uszkodzenia płodu, w pierwszych tygodniach raczej nie jest to możliwe. Przypominam tylko, ze to nie jest moja opinia, tylko informacje z książki (szkoda, że nie pamiętam z jakiej bo podałabym Ci tytuł i wydawnictwo…) W kazdym bądź razie najwyraźniej Twoje maleństwo to silna istotka! Oszczędzaj się za to teraz, a na pewno wszystko będzie dobrze 🙂
Was mocno!!

Lena i Maleństwo (26.01.2004)

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: Przygnębienie i histeria

Nie powinnaś mieć do siebie pretensji ani żalu. Ja też miałam podobną sytuację bo początek ciąży przypadł na Boże narodzenie, Sylwester i karnawał więc sama sobie dopisz resztę biorąc pod uwage fakt że lubię się dobrze bawić… Mimo to urodziłam wspaniałą córeczkę. Niedawno skończyła rok i jest po prostu wspaniała, nie choruje, nie ma z nią problemów.
Dlatego nie powinnaś się martwić. A to ze dopada cię depresja to nic nowego. Większośc przyszłych mamuś to przechodzi – jedne słabiej drugie gorzej. Ja teraz jestem po raz drugi w ciąży i mam niezłego doła od kilkunastu dni. Płaczę, krzyczę, wyżywam się na mężu. Wiem że to taki przejściowy stan i dlatego jak czuje że dopada mnie dół to ide się wyryczeć do łazienki.
W pierwszej ciąży też miałam depresję i ciągle wyrzucałam sobie to że tak się bawiłam na początku ciązy. Zwłaszcza że wcześniej straciłam dwie ciąże i to dośc późno.
Teraz też się boje bo łożysko jest nisko osadzone i to może być kłopot.
Twój mąż ma rację, czasu nie cofniesz ale możesz teraz o siebie dbać aby dziecku było dobrze. Mówią że początek jest najważniejszy ale przecież reszta ciązy też jest bardzo ważna. Za kilka tygodni poczujesz jak twój maluch buszuje w brzuszku i wtedy pewnie przejdą wszeslkie wątpliowści. Będziesz się zcuć coraz lepiej pod względem psychicznych ale… coraz gorzej fizycznie bo będzie ci coraz ciężej hi hi hi
Rozchmurz się i pamiętaj że przed tobą całe życie by być dobrą kochaną mamą. Pierwsze tygodnie ciąży to tylko mała cząstka tego co możesz dać swojemu dziecku.
Pozdrawiam cię serdecznie i życzę samych słonecznych dni od dziś do końca zycia.
Buziaki dla ciebie i malucha.

Kasia mama Oli (17.09.2002) i fasolki (23-25.01.2004)

kaccha Dodane ponad rok temu,

Re: Serdeczne podziękowania

Właśnie przyszłam z pracy, przeczytałam odpowiedzi i… znowu się poryczałam. Ale tym razem to dlatego, że poczułam ogromną ulgę. Bardzo dziękuję Wam dziewczyny za to, co napisałyście. Dla mnie to forum i każda odpowiedź jest jak zbawienie. Więc jeszcze nie raz coś wystukam. Już niedługo kończę 12 tc i mam nadzieję, że te humory, złości i depresje trochę miną. Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję.

Kaśka i? 12.05.2004r.

Znasz odpowiedź na pytanie: Przygnębienie i histeria

Dodaj komentarz

Dla starających się
Jak to jest jak juz sie zajdzie w ciaze
Do Ekspertow : Powiedzcie dziewczyny, czy od dnia zaplodnienia zanika wszelki sluz? czy sluz rozciagliwy od 2-paru cm oznacza, ze nie doszlo do zaplodnienia? Czy ktoras zna sie na tym?
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Kiedy pojawiają się znamiona?
Znamiona, pieprzyki etc... oboje z mezem mamy ich pełno w każdym rodzaju Mati - na razie nic kiedy to sie pojawia? [img]/upload/26/75/_166515_s.jpg[/img][/b]
Czytaj dalej