Przyjaciółka koniecznie chce chłopca

Mam koleżanke która niedawno dowiedziała się, że jest w ciąży. Jest teraz w pierwszym miesiącu. Od początku starali się z mężem o chłopca, próbowali różnych metod i ona twierdzi, że za nic na świecie nie chce dziewczynki i, że się załamie jak się dowie, że to dzieczynka. Powiedziała, że nawet by jej do głowy przyszło oddanie dziecka.. nie rozumiem tego zupełnie, nie wiem czy to brać do końca poważnie.. Ona to tłumaczy mówiąc, że od zawsze marzy o chłopcu, odkąd była nastolatką i nic jej nie przekona, że posiadanie córki jest szczęściem.
Jak z nią rozmawiać..?

140 odpowiedzi na pytanie: Przyjaciółka koniecznie chce chłopca

tygryska Dodane ponad rok temu,

Ja chciałam dziewczynkę ale jak tylko zobaczyłam na usg jak młody język wytyka, tak mi przeszło:) Tylko że ja myślałam o płci w kategoriach „wolałabym”. Twoja znajoma ma bardzo ekstremalne podejście ale może to tylko takie gadanie na wyrost? Takie ekstremalne podejście przez ciążowe hormony?:Hmmm…:

kantalupa Dodane ponad rok temu,

moj starszy syn mial byc dziewczynka
mialam stuprocentowa pewnosc, ze to bedzie aleksandra i tyle
kiedy na usg w 20tc pojawil sie siusiak, plakalam przez dwa dni – wielkimi i szczerymi lzami
ale przeszlo mi
adasiek fajny chlopaczek jest
za drugim razem porazke przyjelam z wieksza godnoscia:D;):D

mysle, ze sie kolezank wydurnia odrobinke
albo jej hormowy uderzyly do glowy

sefora Dodane ponad rok temu,

Ja też marzyłam o chłopaku i trafił mi się na szczęście 😀 Chociaz taka ekstramalność mnie trochę przeraza.. moze rzeczywiscie hormony..

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora:Mam koleżanke która niedawno dowiedziała się, że jest w ciąży. Jest teraz w pierwszym miesiącu. Od początku starali się z mężem o chłopca, próbowali różnych metod i ona twierdzi, że za nic na świecie nie chce dziewczynki i, że się załamie jak się dowie, że to dzieczynka. Powiedziała, że nawet by jej do głowy przyszło oddanie dziecka.. nie rozumiem tego zupełnie, nie wiem czy to brać do końca poważnie.. Ona to tłumaczy mówiąc, że od zawsze marzy o chłopcu, odkąd była nastolatką i nic jej nie przekona, że posiadanie córki jest szczęściem.
Jak z nią rozmawiać..?

Dla mnie to jest abstrakcja. Albo się chce dziecka, bez względu na płeć albo nie chce się go w ogóle – skoro posiadanie określonej płci stanowi problem.
Jeśli w życiu się dużo przeszło to jedynym marzeniem jest ZDROWE dziecko, a nie syn czy córka.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:moj starszy syn mial byc dziewczynka
mialam stuprocentowa pewnosc, ze to bedzie aleksandra i tyle
kiedy na usg w 20tc pojawil sie siusiak, plakalam przez dwa dni – wielkimi i szczerymi lzami

Magda 🙂

Może nie płakałam, ale rozczarowana byłam mocno, zawsze pragnęłam dziewczynki, a tu trzech chłopców.

Długo nie mogłam się z tym pogodzić, nawet myślałam, że za kilka lat spróbuję starać się o dzieczynkę, a teraz już zaakceptowałam moich super synków.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Magda 🙂

Może nie płakałam, ale rozczarowana byłam mocno, zawsze pragnęłam dziewczynki, a tu trzech chłopców.

oczywiscie poza argumentem finansowym, wlasnie dlatego nie probuje wiecej
bo znajac moje szczescie, dorobie sie predzej druzyny pilkarskiej niz coreczki:D

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:oczywiscie poza argumentem finansowym, wlasnie dlatego nie probuje wiecej
bo znajac moje szczescie, dorobie sie predzej druzyny pilkarskiej niz coreczki:D

Heheh…ja tam mam głębokie przekonanie, że 3 to będzie ONA-jakby co;)
A z koleżanką- eee, gada tak…ona nawet nie wie jeszcze co to ciąża;) 1 mies!

Jeśli by była córka to po porodzie i tak by oszalała;))))) jestem tego pewna.
Ja myślałam, że będzie mi trudniej kochać Jeremcia bo „konkurencja” dla M.
Że niby inna płeć to byłoby łatwiej…..

Oooo, jak bardzo się myliłam!:Hyhy: Ale fakt- głupot gadać nie powinna bo potem będzie jej głupio;)

dominikak Dodane ponad rok temu,

mnie sie zawsze marzyły córeczki -hihi 🙂 a mam trzech synków. Na płeć nigdy się nie nakręcałam, o Kubie dowiedzieliśmy soię w 32 tygodniu na 1 badaniu usg, o drugim na 10 minut przed porodem, trzecia miała być dziewczynka i na dziewczynkę miałąm przeczyucie 😀 w 26 tygodniu – chłopak jak malowany 😀 nie zamieniłabym mojej meskiej ekipy na nic innego 🙂 a kto będzie teraz, to zobaczę 🙂 przeczucia swoje mam.
Moim zdaniem koleznaka mocno sie nakręca,oj, znam podobny przypadek, kolezanka trzy miesiace po porodzie miała „uraz” do córki, ze nie jest chłopcem… bo ona chciała synka.. teraz już po 3 latach jest ok

ahimsa Dodane ponad rok temu, [quote]teraz już po 3 latach jest ok[/quote]

:Boje się::Boje się::Boje się:

mago Dodane ponad rok temu,

nie wiem faktycznie takie podejście jest ciut niepoważne, ale tez znam kogoś kto gadał głupoty tylko, ze w drugą stronę , ze chce dziewczynkę- a chłopca odda, ale oczywiście znając to osobę wiedziałam , ze to takie marudzenie jedynie, no ale ona urodziała wymarzoną dziewczynkę.
Powiem szczerze, ze ja w sumie całe życie jeśli miałam mieć dziecko to chciałam mieć dziewczynkę, ale teraz tak na prawdę od 8tyg ciąży doszłam do wniosku , ze mi naprawdę obojętnie i widzę dużo plusów w chłopcu. Nie ma przeczuć, jedynie jestem ciekawa co będzie

banita Dodane ponad rok temu,

ja też marzyłam o dziewczynce 🙂
i byłam pewna w pierwszej ciąży, że to dziewczynka, u mnie w rodzinie to same dziewczyny były z jednej strony, wyjątkiem był mój tata. A tu bach – siusiak na usg 🙂 nawet nie wiedziałam, że tak fajnie jest mieć synka 😀
druga ciąża – wiedziałam, że chłopak, małż był przekonany, że dziewczynka będzie i znowu siusiak 🙂
płeć nie miała dla mnie żadnego znaczenia, choć za pierwszym razem byłam troszkę rozczarowana:Wstyd: małż twierdzi, że trzecia będzie córka, ale póki co się raczej nie zdecyduję 🙂
Sefora, mam nadzieję, że Twoja przyjaciółka to sie oswoi z myślą o córce w razie co – mam znajomą w pracy, która strasznie rozpaczała, że będzie trzeci synek i widać, że jest jakiś dystans między nimi :Boje się::( ale ona dziwna i zimna baba jest

paszulka Dodane ponad rok temu,

Jestem zwolenniczką córeczek… swoją drogą druga w drodze, więc dobrze, że takie podejście mam 😀 ale wiem, że gdyby był synek to musiałabym się oswoić ze wszystkimi swoimi lękami związanymi z wychowaniem syna (trauma po dużo młodszym bracie :D) ale wiem, że szalałabym za nim potem.

Różne jednak bywają kobiety i jeśli ona tak tylko gada to spoko ale jeśli faktycznie ma jakiś głębszy problem to szkoda mi dziecka!! 🙁

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora: Ona to tłumaczy mówiąc, że od zawsze marzy o chłopcu, odkąd była nastolatką i nic jej nie przekona, że posiadanie córki jest szczęściem.
Jak z nią rozmawiać..?

Nie rozmawiać o tym… Nie ma potrzeby.

Ja może nie mogę powiedzieć, że marzyłam o chłopcu, ale miałam głębokie przekonanie, że chłopiec będzie… No i dziewczynka. Po usg szczerze ryczałam przez jakieś 2 dni.
No a przy młodym miałam już dokładnie w głębokim poważaniu czy chłopiec czy dziewczynka, byle zdrowe… Zmądrzałam z wiekiem ;).

Mój kolega z pracy strasznie chciał synka – jeszcze przed ślubem o tym mówił, jak żona zaszła w ciążę to od 2 kresek mówił „mój synek”… Jak na usg wyszło że córka to chodził jak błędny i już liczył jakby tu następnego chłopaka przyrobić i co zrobić, żeby wyszło ;).
No i ma 2 córki i twierdzi, że chłopcy są fajni ale córki są NAJFAJNIEJSZE.

betrisa Dodane ponad rok temu,

ja bardzo chciałam dziewczynkę, też ryczałam jak na usg okazało sie,ze chłopiec i zazdrościłam jak nie wiem wszystkim matkom dziewczynek, to było silniejsze ode mnie. W drugiej ciąży,zeby nie czuć się wyrodna od początku przyszykowałam imie dla chłopca i szykowałam się na chłopca,zeby sie nie zawieść i już tak sie wkręciłam,ze nie wierzyłam jak na usg powiedział gin,ze widzi dziewczynkę:)no i teraz mam komplet. Nie wiem co to jest ale ja osobiście odczuwałam bardzo silną potrzebę dziewczynki a do chłopców to byłam nastawiona negatywnie, no ale mój chłopiec to mój chłopiec i pewnie gdyby drugi był chłopcem to by było ok ale zawsze gdzieś tam w środku miałabym lukę….

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Przerazające….
…trochę „pokory” wobec swiata nie zaszkodzi.

mimi Dodane ponad rok temu,

Ja za każdym razem chciałam córeczkę chyba z racji tego że miałam
młodszego o 15 lat brata.
I w tej ciąży miałam nadzieje na dziewczynkę ale jak okazało się na USG
że będzie chłopczyk nawet się nie zdziwiłam 🙂
Będzie to mój trzeci synek i jak bym jakimś cudem urodziła dziewczynkę
to kazałabym położnej oddać mi mojego synka Olivierka :Fiu fiu:

NIE WAŻNA PŁEĆ
WAŻNE ABY DZIECKO BYŁO
ZDROWE

i myślę że twojej koleżance przejdzie 🙂
trzymam:Kciuki:

sefora Dodane ponad rok temu,

Ja w sumie gdybym miała dziewczynkę, chyba też bym się rozryczała na usg.. i chyba potem juz bym nie chciala wiecej dzieci, bo balabym sie, ze znowu corka bedzie.. nigdy nie czulam powolania do wychowywania dziewczynki i absolutnie bym nie chciala sie znalezc w sytuacji kiedy bym musiala.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora:Ja w sumie gdybym miała dziewczynkę, chyba też bym się rozryczała na usg.. i chyba potem juz bym nie chciala wiecej dzieci, bo balabym sie, ze znowu corka bedzie.. nigdy nie czulam powolania do wychowywania dziewczynki i absolutnie bym nie chciala sie znalezc w sytuacji kiedy bym musiala.
Ale głupoty gadasz;)

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez betrisa:ja bardzo chciałam dziewczynkę, też ryczałam jak na usg okazało sie,ze chłopiec i zazdrościłam jak nie wiem wszystkim matkom dziewczynek, to było silniejsze ode mnie. W drugiej ciąży,zeby nie czuć się wyrodna od początku przyszykowałam imie dla chłopca i szykowałam się na chłopca,zeby sie nie zawieść i już tak sie wkręciłam,ze nie wierzyłam jak na usg powiedział gin,ze widzi dziewczynkę:)no i teraz mam komplet. Nie wiem co to jest ale ja osobiście odczuwałam bardzo silną potrzebę dziewczynki a do chłopców to byłam nastawiona negatywnie, no ale mój chłopiec to mój chłopiec i pewnie gdyby drugi był chłopcem to by było ok ale zawsze gdzieś tam w środku miałabym lukę….
ja podobne. u mnie w rodzinei dziewczynki. chłopiec to dla mnie abstrakcja. zresztą dotąd go zbytnio nie rozumiem ;). Ja sie dowiedziałam kilka dni przed porodem i miałąm stresa i czułam sei rozczarowana. ale jak juz sie urodził (troche za wczesnie) to sie tylko cieszyłam ze zdrowy i cudny. i ta miłosc, silna , hormonami karmiona rozwiała wszelkie wątpliwosci….
Teraz mam tez i córe w nagrode. jenak miałam dobre przeczucie. stanowczo z nią rozumiem sie lepiej.
Miałam kolezanke w pracy, matke dorosłych synów ktra całe zycie czuła zal ze nie ma córki. i to w niej siedziało….

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora:Ja w sumie gdybym miała dziewczynkę, chyba też bym się rozryczała na usg.. i chyba potem juz bym nie chciala wiecej dzieci, bo balabym sie, ze znowu corka bedzie.. nigdy nie czulam powolania do wychowywania dziewczynki i absolutnie bym nie chciala sie znalezc w sytuacji kiedy bym musiala.
Krytykujesz przyjaciółkę, a sama piszesz takie rzeczy. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi…:Hmmm…:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ale głupoty gadasz;)
Delikatnie mówiąc;).

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Krytykujesz przyjaciółkę, a sama piszesz takie rzeczy. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi…:Hmmm…:

Popieram Avokado. Miałam dokładnie to samo napisać.

mago Dodane ponad rok temu,

Jejku chyba nim ktos coś napiszę powinien podać wiek, żałuję, ze tu zajrzałam – dla mnie takie pisanie tylko dziewczynka lub tylko chłopiec jest żałośnie infantylne i na pewno taka osoba nie powinna mieć dziecka. Ja rozumiem , ze hormony robią swoje, ale tez nie można dać się przez nie zwariować .

mama80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mago:Jejku chyba nim ktos coś napiszę powinien podać wiek, żałuję, ze tu zajrzałam – dla mnie takie pisanie tylko dziewczynka lub tylko chłopiec jest żałośnie infantylne i na pewno taka osoba nie powinna mieć dziecka. Ja rozumiem , ze hormony robią swoje, ale tez nie można dać się przez nie zwariować .

Dokładnie…

tosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora:Ja w sumie gdybym miała dziewczynkę, chyba też bym się rozryczała na usg.. i chyba potem juz bym nie chciala wiecej dzieci, bo balabym sie, ze znowu corka bedzie.. nigdy nie czulam powolania do wychowywania dziewczynki i absolutnie bym nie chciala sie znalezc w sytuacji kiedy bym musiala.

ŻENUA…

:Niepewny:
🙁

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Delikatnie mówiąc;).

Żeby nie było- mówię to ja- matka dwóch synów;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Żeby nie było- mówię to ja- matka dwóch synów;)
No tak, ja to co innego, żeby nie było:D.

sefora Dodane ponad rok temu,

Nie krytykuję przyjaciółki tylko mówię jaki ma problem, a, że ja miałabym podobny to inna sprawa. Prosiła mnie żebym jej jakoś wytłumaczyła, że posiadanie córki jej da szczęście, ale właśnie sama nie potrafię tego dobrze uargumentować, tak zeby do niej to dotarło, że płeć dziecka nie ma znaczenia. Dlatego szukam porady tutaj.
to nie jest tak, że to jest takie moje „widzi mi się” i, że twierdzę, że chłopcy są lepsi.
Ja się po prostu nie nadaję do wychowania dziewczynki. Zawsze miałam usposobienie faceta, chodziłam po drzewach itd. Nie zrozumiałabym nigdy córki i jej chęci posiadania sukienek i lalek. Po prostu. Nawet przyjaciół mam samych facetów. Lepiej ich rozumiem i mam z nimi lepsze kontakty. Gdybym posiadała córkę, mogłabym ją nawet skrzywdzić tym, że nie rozumiałabym jej potrzeb w żadnym stopniu.
Jedyne czego zupełnie nie rozumiem w jej zachowaniu (o ile z takim innym gadaniem to mogę się jeszcze jakoś utożsamić i nawet zrozumieć w jakimś stopniu) i do czego NIGDY bym się nie posunęła to mówienie, że odda a nawet usunie dziecko. To już dla mnie jest przekroczenie jakiekolwiek granicy.

Dodane ponad rok temu,

Napiszę Ci tylko tyle… życie bywa przewrotne…

mama80 Dodane ponad rok temu,

Znam jedną taką osobę, która przez całą ciążę prosiła Boga o synka. O niczym innym nie myślała, nie marzyła jak tylko o tym, żeby to był chłopczyk. No i urodził się chłopczyk… z tym, że był (i jest nadal) bardzo chory. Ona wtedy dopiero zrozumiała, że nie płeć jest w życiu ważna… i ma straszne wyrzuty do siebie jak mogła być taka pusta i głupia…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Napiszę Ci tylko tyle… życie bywa przewrotne…

Noo…

Miałam mieć dwie córki dziewczynki, mam trzech chłopców.

Wiadomo, że zdrowie najważniejsze, ale mamy marzenia, jakieś pzemyślenia, nie zawsze myślimy szerzej.

Ja już pisałam, szczerze od najmłodszych lat marzyłam o dziewczynce.
Nie myślałam o chorobach, to domena młodosći, że nie przejmujemy się, nie przychodzi nam do głowy, że nasze dzieci, czy nas może dotknąć cięzka choroba.

Nie widzę w tym nic złego, że ktoś pragnie jakieś płci, oczywiście w granicach rozsądku.
Niekoniecznie osoba bardzo pragnąca dzieczynki czy chłopca nie nadaje się na matkę.

Później, jak dziecko się urodzi, myślenie zupełnie się zmienia, kocha się oczywiście niewymarzone płci dziecko.

Chciałam mięc dziewczynkę, bo wiem że mieszane rodzeństwo uczy innego spojrzenia na drugą płeć, druga rzecz, no lubię sukieneczki;):)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora:Nie krytykuję przyjaciółki tylko mówię jaki ma problem, a, że ja miałabym podobny to inna sprawa. Prosiła mnie żebym jej jakoś wytłumaczyła, że posiadanie córki jej da szczęście, ale właśnie sama nie potrafię tego dobrze uargumentować, tak zeby do niej to dotarło, że płeć dziecka nie ma znaczenia. Dlatego szukam porady tutaj.
to nie jest tak, że to jest takie moje „widzi mi się” i, że twierdzę, że chłopcy są lepsi.
Ja się po prostu nie nadaję do wychowania dziewczynki. Zawsze miałam usposobienie faceta, chodziłam po drzewach itd. Nie zrozumiałabym nigdy córki i jej chęci posiadania sukienek i lalek. Po prostu. Nawet przyjaciół mam samych facetów. Lepiej ich rozumiem i mam z nimi lepsze kontakty. Gdybym posiadała córkę, mogłabym ją nawet skrzywdzić tym, że nie rozumiałabym jej potrzeb w żadnym stopniu.
Jedyne czego zupełnie nie rozumiem w jej zachowaniu (o ile z takim innym gadaniem to mogę się jeszcze jakoś utożsamić i nawet zrozumieć w jakimś stopniu) i do czego NIGDY bym się nie posunęła to mówienie, że odda a nawet usunie dziecko. To już dla mnie jest przekroczenie jakiekolwiek granicy.

Rozumiem, że to twoja piewsza ciąża? :Hyhy:
To poczytaj ten temat jeszcze raz PO porodzie, ok? proszę…myślę, że nic już tłumaczyć nie będziemy musiały….to samo się tyczy Twej koleżanki.

sefora Dodane ponad rok temu,

niektóre panie tu, stwierdzą, że znają, lub na własnym przykładzie wiedzą, że lepszy kontakt mają z jedną wybraną płcią i bez niej by czuły zawsze jakąś tam lukę.
Ja tak samo mam. Od zawsze miałam potrzebę posiadania synów. Nigdy nie lubiłam kobiet, ani dziewczyn.. nie wiem czemu. Za dużo dramatyzują, są za bardzo emocjonalne. Sama też z własną matką miałam zawsze straszne stosunki. Teraz kiedy mieszkam z mężem, nasze kontakty ograniczają się do telefonu raz na niewiadomo na jaki czas i krótkiej, raczej szorstkiej rozmowy. Córka zawsze kojarzyła mi się z kimś kto wiecznie chce być księżniczką, mieć różowe sukienki a potem jak trochę podrośnie to chce wiecznie nowe ubrania, w kółko gada o chłopakach i makijażach. Wiem, że to strasznie stereotypowe, ale tak właśnie zachowywało się większość dziewczyn z którymi dorastałam w szkole. Można powiedzieć, że mam pewną traumę. Ja wolę łobuzów z którymi mogę grać w błocie w piłkę i kupować im samochodziki. A potem mieć cudownych mężczyzn :Hura!: Przepraszam, jeśli kogoś to uraziło, wiem, że oczywiście dużo dziewczyn nie zachowuje się w taki sposób, ale ja sama nigdy nie miałam dobrych doświadczeń z kobietami, więc to jest jedyny ich obraz jaki posiadam.. a moja jedyna i najbliższa przyjaciółka jest praktycznie lesbijką, z totalnym usposobieniem mężczyzny.. :Hmmm…:

kantalupa Dodane ponad rok temu,

dziewczyny, dajcie spokoj

naprawde zdarzaja sie kobiety, ktore z roznych przyczyn miewaja awersje do dziecka okreslonej plci, nawet jesli to jest ich wlasne dziecko
i to jest spory problem, ktory wymaga wizyty u specjalisty i terapii
i jesli podejrzewasz, ze ta niechcec u kolezanki nie jest glupim tylko kaprysem, powinnas sprobowac namowic ja na wizyte u psychologa

mnie osobiscie wyglada to raczej na jakis wyglup bardziej – tez w ciazy czasami palnelam jakas glupote, ze jak nie dziewczynka, to bede nieszczesliwa

racja, ze z doswiadczeniem czlowiek weryfikuje swoje poglady na rozne sprawy
i tak przy drugim dziecku, kiedy juz realnie wiemy jak wygladaja nieprzespane noce z chorym dzieckiem, strach przy kazdym niepokojacym objawie, jakos sprawa plci staje sie drugorzedna, bo sa duzo wazniejsze rzeczy, o ktore nalezy sie martwic

z doswiadczenia czesc z nas tez wie, ze ten jeden moment narodzin zmienia nas na cale zycie – dziecko sie materializuje i nagle uswiadamiamy sobie, ze jest jakis calkiem potezny kosmos poza tym, co poznalysmy do tej pory
doswiadczenie, ktorego nie da sie opowiedziec, a ktore jest pewnie kluczowe w zrozumieniu, o czym tutaj w ogole dyskutujemy

ale nie mozna tez odebrac prawa do dyskusji tym, ktore jeszcze tego doswiadczenia nie posiadaja przeciez?
i nie mozna im od razu wrzucac od ignorantek i infantylnych malolat?

mam dwoch chlopcow, bardzo chcialam miec corke
nie mam zadnej luki w zyciu
nie mam na luke czasu – dzieci absorbuja, dzieci zmieniaja cale zycie – nie mam czasu ani ochoty na rozwazania o tym, czy czulabym sie pelniejsza matka z corka
mam dwoch synow, sa dla mnie najwazniejszymi dzieciakami na swiecie
ucze je takich samch wartosci, jakch uczylabym corke
szacunku, tolerancji, sily, wiary w siebie, samodzielnosci
zabawki maja unisexowe;) (nie maja lalek, ale lubia bawic sie np. w kuchnie, gotowac itp; przebieraja misie w rozne szmatki)
bajki ogldaja unisexowe;)
mentalnosc maja dziecieca, taka… bezplciowa

bo to dzieci sa, i tyle

moze czasami chcialoby sie zalozyc jakas fajna spinke z kokardka na glowe ktoregos z nich, ale…
…eeeee, ja przeciez nawet nie lubie rozowego koloru;)

sefora Dodane ponad rok temu,

ja zazdroszczę Ci dojrzałego podejścia do całej sytuacji. Mam właśnie taką nadzieję, że w momencie narodzin się dużo zmieni, jak już zobaczę mojego synka :Kciuki: Liczę, że koleżance też przejdzie, pomimo jej głupich bezsensownych gadań. Jak nawet będzie u niej córka, to mam nadzieję, że ją pokocha tak jak by kochała syna :Niepewny:
A, no i przede wszystkich gratuluję pieknych chlopakow 🙂

a tak swoją drogą, to mam znajomego którego żona pierwszemu synowi w wieku 2-3 lat wpinała rożne spinki we włosy i robiła jakieś kitki :Hyhy: Dzisiaj ma już 8 lat, ale i tak jak dziewczynka wygląda 😉 Ja mojemu też włosy zapuszczę, co mi tam :Cwaniak:

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sefora:ja zazdroszczę Ci dojrzałego podejścia do całej sytuacji. Mam właśnie taką nadzieję, że w momencie narodzin się dużo zmieni, jak już zobaczę mojego synka :Kciuki: Liczę, że koleżance też przejdzie, pomimo jej głupich bezsensownych gadań. Jak nawet będzie u niej córka, to mam nadzieję, że ją pokocha tak jak by kochała syna :Niepewny:
A, no i przede wszystkich gratuluję pieknych chlopakow 🙂

a tak swoją drogą, to mam znajomego którego żona pierwszemu synowi w wieku 2-3 lat wpinała rożne spinki we włosy i robiła jakieś kitki :Hyhy: Dzisiaj ma już 8 lat, ale i tak jak dziewczynka wygląda 😉 Ja mojemu też włosy zapuszczę, co mi tam :Cwaniak:

sefora, uwierz mi, to nie jest sprawa dojrzalosci tylko nabytego doswiadczenia
np. taki moj adachu, ten starszy, byl wczesniakiem
nie jakos kosmicznie, ale ostatecznie urodzil sie w 35tc
z pewnymi problemami borykalismy sie dosc dlugo, np. nadwrazliwosc zostala mu do teraz
ilez ja sobie wtedy wyrzucalam i wciskalam, z eto na pewno moja wina, bo wolalam dziewczynke

to jest tak, ze widzisz to bachorzatko po raz pierwszy i juz kumasz, o co w macierzynstwie chodzi – ten okruch zalezy od ciebie i tylko ciebie
i jesli wowczas ciagle masz jakies „ale” zwiazane z plcia, to chyba warto sie wowczas udac po fachowa porade

piszesz, ze dziewczynki „ksiezniczkuja”
a mi sie wydaje, ze to matki wychowuja swoje dzieci na ksiazeta i ksiezniczki, a przynajmniej maja w to spory wklad
zdziwilabys sie obcujac z moim starszym – prawdziwy krolewicz i francuski piesek – czesto sie zastanawiam, skad w nim tyle miekkiego ducha, bo i ja, i moj slubny jestesmy ludzmi z krwi i kosci, ktorzy raczej twardo w zyciu sie zachowuja
o spineczkach… coz… moze bladze, ale pozwalam mlodemu czasami nosic spinki i jakies glupie ozdobki
uprosil od ciotki kolorowa spinke i nosi skubany od czasu do czasu na tych swoich krotkich wlosach :D:D:D

nie ma sie co zamartwiac
jak juz bedzie bobas, nagle okazuje sie, ze ono wcale nie ma plci
jest dzieckim
twoim wlasnym:)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

A ja znam babki, co gadały tak samo a potem ale głuuuuupio im było!:Hyhy: ho ho!;)

betrisa Dodane ponad rok temu,

Moja siostra jak sie dowiedziała,że druga będzie dziewczynka to do mnie z rykiem zadzwoniła, bo chciała chłopca:) jej argumenty-że chłopiec to bardziej do mamy i z mamą związany a dziewczynka to sobie kiedyś odejdzie i tyle… dziwne, no może jej mąż tak ma ale mój to ze swoją mamą nie bardzo:)
A koleżanka przy swojej córce potrafi powiedzieć,że miał być chłopak ale trudno co zrobić… fajnie się dziecko musi czuć.

Moja mama potrafi z kolei przy moim synku powiedziec, że chłopcy są okropni, niegrzeczni dziewczynki się dużo lepiej wychowuje. Może tą awersję do płci męskiej mam po niej, bo i mój własny ojciec to wzorem nie jest. Oczywiście ta awersja dalej tyczy się małych chłopców, jak widzę takich rozkrzyczanych łobuzów, którzy biegają z patykami i biją innych ale na szczęście niechęć nie obejmuje mojego dziecka:) W ogóle nie wyobrażam sobie jak można swoje własne dziecko dyskryminować ze względu na płeć…

To bardziej tak działa,że swoje dziecko się kocha niezależnie ale jak się marzy o jakiejś płci to by się chciało dodatkowo jeszcze chłopca czy dziewczynkę, czasem sie zastanawiam jak maszeruje rodzinka z 5 dziewczynek czy nie próbowali mieć chłopca:)

ahimsa Dodane ponad rok temu, [quote]swoje dziecko się kocha niezależnie [/quote]

Otóż to..ja zawsze chciałam mieć 3 chłopców ( plan niemal wykonany-bo mam dwóch) ale….planuje to 3 i jak będzie dziewczynka to też będę szczęśliwa:) zobaczę jak to mieć płeć przeciwną;) a jak 3 chłopiec- to też bosko:)

Po porodzie się duuuuużo zmienia. A nawet wszystko;)

Dodane ponad rok temu,

sorry, możecie po mnie jeździć
dla mnie takie dramatyzowanie to głupota
jak się bała tak panicznie dziewczynki to po co dziecko robiła

Znasz odpowiedź na pytanie: Przyjaciółka koniecznie chce chłopca?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
:)
Słysząc ta wiadomość dziś w Tv włoskim mało co się nie posikałam ze śmiechu. [url]http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/article793596.ece[/url]
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
Z okazji Dnia Dziecka ...
przeglądam nasze zasoby fotograficzne i tak mnie wzruszyło ;) Takie fajne te dzieci mam ;) Były takie rozkoszne: [IMG]http://i136.photobucket.com/albums/q196/kotagus/matisie2.jpg[/IMG] A teraz są może już nie tak rozkoszne ;) ale za to super-dzieciaki: [IMG]http://i136.photobucket.com/albums/q196/kotagus/matisie1.jpg[/IMG] :)
Czytaj dalej