przyjęcie komunijne w domu

Witam Dziewczyny..

Mam problem – gospodyni ze mnie marna.. a może po prostu brak mi doświadczenia i pewności siebie.. W każdym bądź razie w tym roku muszę przygotować dla mojej córki przyjęcie komunijne w domu.. Na pomoc rodzinki liczyć nie bardzo mogę.. Do maja jeszcze trochę czasu, ale ja już chciałabym sobie zaplanować co i jak..

I tu pytanie: co ugotować i co przygotować?

Ja nie wiem jak to wszystko ogarnąć.. Czuję się tym wszystkim przytłoczona..

12 odpowiedzi na pytanie: przyjęcie komunijne w domu

  1. Zamieszczone przez st0kr0tk4
    Witam Dziewczyny..

    Mam problem – gospodyni ze mnie marna.. a może po prostu brak mi doświadczenia i pewności siebie.. W każdym bądź razie w tym roku muszę przygotować dla mojej córki przyjęcie komunijne w domu.. Na pomoc rodzinki liczyć nie bardzo mogę.. Do maja jeszcze trochę czasu, ale ja już chciałabym sobie zaplanować co i jak..

    I tu pytanie: co ugotować i co przygotować?

    Ja nie wiem jak to wszystko ogarnąć.. Czuję się tym wszystkim przytłoczona..

    Na ile osób?
    Przyjezdne (tzn. przyjadą dzień wcześniej np. na kolację i zostaną na śniadanie-obiad-kolację), czy stacjonarne (np. obiad + słodkości)?

    • zamówiłabym catering do domu:)

      • Zamieszczone przez st0kr0tk4
        Witam Dziewczyny..

        Mam problem – gospodyni ze mnie marna.. a może po prostu brak mi doświadczenia i pewności siebie.. W każdym bądź razie w tym roku muszę przygotować dla mojej córki przyjęcie komunijne w domu.. Na pomoc rodzinki liczyć nie bardzo mogę.. Do maja jeszcze trochę czasu, ale ja już chciałabym sobie zaplanować co i jak..

        I tu pytanie: co ugotować i co przygotować?

        Ja nie wiem jak to wszystko ogarnąć.. Czuję się tym wszystkim przytłoczona..

        Nie podpowiem, ale poczytam… bo podobne wyzwanie czeka mnie koło maja/czerwca = chrzciny..
        Powodzenia! T.

        • ja bym zrobiła rosół i flaki a na drugie danie dewolaje, schaboszczaka a do tego młodą kapustę, poza tym jakieś sałatki, przekąski no i oczywiście ciasta
          tu jest wątek o menu na chrzciny

          • Zamieszczone przez kurczak
            Na ile osób?
            Przyjezdne (tzn. przyjadą dzień wcześniej np. na kolację i zostaną na śniadanie-obiad-kolację), czy stacjonarne (np. obiad + słodkości)?

            ok. 12 osób będzie – z czego 4 na pewno przyjadą dzień wcześniej…

            Acha.. no i jeszcze dopisuję, że msza komunijna jest o godz. 9.00, więc ok. 10.30 – 11.00 zacznie się przyjęcie.. No i co podaje się najpierw? Na obiad/danie gorące to chyba ciut za wcześnie..

            • Zamieszczone przez st0kr0tk4
              Witam Dziewczyny..

              Mam problem – gospodyni ze mnie marna.. a może po prostu brak mi doświadczenia i pewności siebie.. W każdym bądź razie w tym roku muszę przygotować dla mojej córki przyjęcie komunijne w domu.. Na pomoc rodzinki liczyć nie bardzo mogę.. Do maja jeszcze trochę czasu, ale ja już chciałabym sobie zaplanować co i jak..

              I tu pytanie: co ugotować i co przygotować?

              Ja nie wiem jak to wszystko ogarnąć.. Czuję się tym wszystkim przytłoczona..

              hej, nie ma co się łamać…
              proponuję zrobić rosołek/ flaki… jak podasz to nawet zaraz na początu to będzie ok (moja mama tak robiła :D), po mszy świętej zapełnią troszkę brzuszki, nie będą głodni ani specjalnie nasyceni… odsapną, pogadają a Ty na spokojnie będziesz miałą czas na podszykowanie 2 dania…
              na 2 danie coś szybkiego do zrobienia… schabowe, dewolaje czy gulasz…
              mięsko zbiłabym i przyprawiłą wcześniej coby się nie babrać już w dniu Komuni… z resztą przed każdymi urodzinami tak robię… do tego jakieś suróweczki… marchewka z groszkiem??
              no i ciasta…
              co do zimnych przekasek po obiadku to nie doradzę, bo juz nei pamiętam kiedy u mnie coś takiego podawalam… czy mama… rodzina ‘odpada’ po obiedzie i słodkościach… no ale nie wyprawiałam jeszcze przyjęcia Komunijnego…

              dasz radę Kobieto, dzielna jesteś… zrób proste dania a pójdzie gładko

              trzymam

              • Zamieszczone przez st0kr0tk4
                Witam Dziewczyny..

                Ja nie wiem jak to wszystko ogarnąć.. Czuję się tym wszystkim przytłoczona..

                No z nieba mi spadłaś…..
                Właśnie stoję przed dylematem czy zamawiać knajpę na za 4 -5 (?) lat bo już połowa na ten termin jest zaklepana! Na catering jeśli nie zaklepany kilka lat wcześniej to też nie mam co liczyć.

                A z drugiej strony wolę w domu, jak będzie ładna pogoda to i duży ogród mam. Upichcić też spokojnie upichcę – mam wprawę już. I tylko największy dylemat co z obiadem. Oczywiście ugotowany już wcześniej tylko podgrzanie zupy i minimalne dokończenie drugiego.
                Kurcze, nie chcę się prosić po rodzinie i od gościny ich odciągać, a z drugiej jakaś mała pomoc na podgrzanie jedzonka jak my jeszcze będziemy w kościółku…..

                Nie zapomnij się pochwalić jak już będziesz PO komunii jak ci to wypaliło.
                Tylko ja też więcej gości będę mieć, za to żadnego u mnie śpiącego – to już sobie załatwię.

                A i mięsa przynajmniej ich znaczną część to polecam z piekarnika. Wstawiasz tylko (dzień wcześniej doprawione, przygotowane, ale jeszcze surowe z lodówki) i po upływie odpowiedniego czasu wyjmujesz. Zero roboty, ale oczywiście musisz mieć wypróbowane to wczesniej.
                Tak samo to co na kolację i ma być na ciepło.

                • A jeszcze podpowiem, że ciasta piekłabym na 2 dni przed imprezą, żeby w ten dzień przed zająć się “tylko” obiadem, sałatkami, ewentualnie kolacją.
                  Są duuuużo lepsze takie nieco przegryzione, ale warunkiem jest OSOBNA lodówka, żeby zapachy nie przeszły.
                  Ja na szczęście posadam taką dodatkową poza kuchnią tzw. “imprezową”, ale ja to stara imprezowiczka jestem

                  A i przynajmniej JA, na jedno ciasto (najczęściej są to jakieś składane czyli pieczone z kilku części, do tego jeszcze jakiś krem trzeba zrobić i złożyć) potrzebuję ŚREDNIO 1,5 godziny. Czyli piekę 5 placków to 7,5 godziny (7 placków to 10,5 godz.) uwijki w kuchni i niech nikt w tym czasie mi nie przeszkadza, bo morduję 🙂

                  O torcie nie mówię bo w tym nie jestem JESZCZE, ihihhiih najmocniejsza, ale pewnie będzie jeszcze bardziej czaso-chłonny.

                  • u mnie standardowo lasagne albo cannelloni – o tyle fajne, że przygotowuję dzień wcześniej i bach do piekarnika gotowca.
                    Podobnie pierski z kurczaka – tłuke przez worek foliowy (co by się nie rozpaprały) marynuję, a potem daję na każdą z osobna jakieś nadzienie (i tu wariacja najczęściej z mozarellą, pieczarkami, czymś marynowanym, szpinakiem, brokułami, oliwkami, śliwką – co kto lubi) zawijam – do naczynia żaroodrornego i zapiekam w 180 stopniach jakieś 1,5 godziny. Robie też dzień wcześniej, zaciągam sosik mąką kukurydzianą i na drugi dzień odgrzewam – u mnie super sie sprawdza. Robiłam w kurczaku kieszenie ale takie tłuczone są lepsze. Oprócz tego mozna zrobić standardowy schab, plus pure z ziemniaków i zadowolisz wszystkich 🙂
                    Sprawdza się sałatka colesław – przepisów na necie full
                    i do lasagne sałatka grecka.
                    Zupa w filiżankach podawana najlepiej albo rosół dla tradycjonalistów 🙂

                    U mnie takie cóś standardowo odchodzi 😀

                    Na szwdzki stół potem sprawdza się duzy talerz z wedlinami (mix dobrych kabanosów, pasztetu, szynki, kiełbaki), duży talerz serów (mix pleśniówek camembertów, mozzarelli, zwykłych) i talerz z korniszonkami (mix papryki, ogórów, patisonów i wszelkich innych marynat) i świerze warzywka – do tego sosiki czosnkowy, paprykowy, vinegret, zurawinka –

                    u mnie na maxa się to sprawdzało:) ale ja len jestem

                    ciasto zamawiam na takie okazje

                    na ciepłą kolację jakiś bogracz węgierski

                    • Ja na drugie danie sugerowałabym coś z piekarnika, żeby nikt nie musiał nad patelnią stać. Jakiś czas temu był tu fajny przepis na schab/karkówkę w plastrach w pieczarkami, marchewką i majonezem, piekło się to w piekarniku. Fajna sprawa, możesz wcześniej przyszykować, ale o odpowiedniej porze jednak ktoś musi włączyć piekarnik.

                      W zeszłym roku męża siostrzenica miała bierzmowanie i z tej okazji byliśmy zaproszeni na obiad po mszy. Dzięki temu, że byłam w ciąży miałam prawo wyjść wcześniej z kościoła 😉 Siedzieliśmy z mężem u nich w domu i czekaliśmy na cynk, żeby ziemniaki wstawić. Mięso (zwykłe schaboszczaki i udka) było już usmażone i upieczone w piekarniku, mieliśmy włączyć do samego podgrzania.

                      Ja wiem, że komunia to większa sprawa, więc i menu przydałoby się fajne. Jednak sama sytuacja, że ktoś w domu chociaż coś włączy, przpilnuje to na pewno fajna pomoc.

                      • Zapewne pamiętacie, jak opisywałam moje przejścia z planowaną pierwszą komunią.
                        Mówię wam. Jacusiowa komunia wyszła cudna.
                        Wracając do rzeczy, chciałam tylko powiedzieć, że polecam [usunięto link reklamowy]
                        Sprawdzony i najfajniejszy catering w Warszawie.

                        Pozdrawiam :Buziaki:

                        • Zamieszczone przez mmiło
                          Zapewne pamiętacie, jak opisywałam moje przejścia z planowaną pierwszą komunią.
                          Mówię wam. Jacusiowa komunia wyszła cudna.
                          Wracając do rzeczy, chciałam tylko powiedzieć, że polecam [usunięto link reklamowy]
                          Sprawdzony i najfajniejszy catering w Warszawie.

                          Pozdrawiam :Buziaki:

                          Nie pamiętamy 😀
                          A taka reklama jest na tym forum zabroniona 😉

                          Znasz odpowiedź na pytanie: przyjęcie komunijne w domu

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general