PRZYSZŁE MAMUSIE I SZEW NA SZYJCE

Właśnie wróciłam ze szpitala po założeniu szwu na szyjce.
Podobno szew trzyma i wszystko jest ok , ale ja i tak sie boje ..jestem w 28 tyg a wiec jeszcze trochę mi zostao do końca…
Możecie podzielić sie ze mna radami co robić żeby jak najdłużesz trzymał szew (oczywiśćie oprócz tego ze nie przemeczac sie i dużo leżeć) i nie wywwołać porodu przedwczesnego.
Miałyście podobne przejśća? Podzielcie sie prosze ze mna swoimi doświadczeniami .

Bede wdzieczna za wszelkie wskazówki.pozdrawiam

Edycia25 i grudniowa dzidzia

3 odpowiedzi na pytanie: PRZYSZŁE MAMUSIE I SZEW NA SZYJCE

-edyta Dodane ponad rok temu,

Re: PRZYSZŁE MAMUSIE I SZEW NA SZYJCE

Witaj,
ja mialam zalozony szew w 27 tyg. Tez baardzo sie balam zeby nie urodzic za wczesnie, duzo lezalam. Dodatkowo caly czas mialam skurcze (bardzo napinal mi sie brzuch, nawet przy przekrecaniu z boku na bok). Takie oszczedne zycie prowadzilam przez 10 tyg., bo w 37 zdjeli mi szew (nic nie boli!).Poszlam do szpitala spakowana do porodu…… wyszlam na drugi dzien i WSZYSTKIE dolegliwosci mi przeszly! Sprzatalam, odkurzalam, szorowalam podlogi, spacerowalam z psem itd. Majunia urodzila sie 4 dni po termine.
takze najwazniejsze to sie nie steresowac, a wszystko bedzie ok!!!
Pozdrawiamy

Edyta i Maja (14.05.2004)

gosiag Dodane ponad rok temu,

Re: PRZYSZŁE MAMUSIE I SZEW NA SZYJCE

Miałam szew – zakładany w sylwestra a Marysia urodziła się w maju… 4 dni po terminie.
Wszystko juz wiesz – tzreba na siebie uważać… ja do uwazania mialam jeszcze 2 letnią coreczkę więc o leżeniu nie blo raczej mowy
Racją jest na pewno to, że nie warto się stresować! A zdejmowanie szwu nie boli i na szczęscie nie robią tego w narkozie tylko normalnie – na żywca. Jak widzisz jestem kolejna ze szwem,która ciążę przenosila… Głowa do góry – wszystko będzie ok!
Pozdrawiam
Gosia&

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

kasiabial Dodane ponad rok temu,

Re: PRZYSZŁE MAMUSIE I SZEW NA SZYJCE

Witaj Edytko. Miałam zakładany szew okrężny we wrzesniu 2002 r. a w grudniu tak jak i wkrótce ty urodziłam slicznego synusia ( 12.2002 r.). Po założeniu szwu wypuscili mnie ze szpitala po 3 dniach. Duzo lezałam nie sprzatałam nie podnosiłam cieżkich rzeczy, ale wychodziłam prawie codziennie na spacerki a czasami nawet wyjezdzałam samochodem na troszeczkę dalsze wyprawy np. zakupy dla dzidzi. Po zdjęciu szwu wypuscili mnie na 2 dzień – nic nie bolało ! Dzidzia urodziła się dzień po terminie chociaz wody odeszły w dzień terminu. Po zdjęciu szwu robiłam wszystko co wczesniej było zabronione i i tak to nic nie przyspieszyło. Pozdrawiam i życzę szczęsliwego rozwiązania.

Znasz odpowiedź na pytanie: PRZYSZŁE MAMUSIE I SZEW NA SZYJCE

Dodaj komentarz

Dla starających się
czy któraś z Was tak miała?
Teraz mam 35 DC (normalnie mam bardzo krótkie) podwyższoną temke od conajmniej 7 dni (ok 37 i nie jestem przeziębiona) .Nie mam objawów nadchodzą[email protected] Często chodzę siku. W 28 DC
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Pyt. o zdjęcia noworodków w szpitalach??
Mam takie pytanie, czy w szpitalu tam gdzie rodziłyście przychodził fotograf i robił zdjęcia nowonarodzonym dzieciaczkom?? [img]http://foto.onet.pl/upload/1/36/_305033_n.jpg[/img] Niki i Nineczka 21.01.2004.
Czytaj dalej