przyszlosc naszych dzieci

…..
Zastanawialyscie sie kiedys na kogo chcialybyscie wychowac swoje dzieci? Nie chodzi mi o zawod itd. ale bardziej o to jakimi ludzmi chcialybyscie zeby byly kiedy dorosna? Co macie zamiar starac sie im zaszczepic przede wszystkim?
Ja chcialabym zeby Nina byla dobrym, wrazliwym czlowiekiem. Chcialabym zeby umiala samodzielnie myslec i nie bala sie wyrazac wlasnych opinii, zeby nie bala sie wyrozniac z tlumu.
I rownoczesnie chcialabym zeby miala zdolnosc empatii, zeby byla wrazliwa na los innych….
Żeby zawsze zyla w zgodzie ze soba.

A Wy?

11 odpowiedzi na pytanie: przyszlosc naszych dzieci

  1. Re: przyszlosc naszych dzieci

    Przede wszystkim pozwolę być Szymkowi, kim chce. Najważniejsze, żeby był szczęsliwym i mądrym człowiekiem, żeby posiadał wrażliwość i radość życia, żeby potrafił postrzegać świat jako skupisko różnorodności a nie wrogo do niego nastawionego tłumu. I przede wszystkim umieć pozwolić mu odejść, kiedy już tego zechce. Z takim bagażem chciałabym wysłać kiedyś go w świat 🙂

    Ania i Szymek (21.07)

    • Re: przyszlosc naszych dzieci

      ja bym chciałą żeby Dorianek jak dorośnie był:uczciwym facetem pomagającym kobietom wnosić wózki do autobusu, ustępującym miejsca ciężarnym (w kolejce, w autobusie…), miał włąsne zdanie i bez problemu je wyrażał ale tak by nie krzywdzić innych, był zawsze szczery (tak by nie krzywdzić), nie pozwolił się nikomu wykorzystywać i pomagał ludziom ale nie bez granic, był wrażliwy na los i krzywdę innych, miał swoje zasady i żył z nimi w zgodzie, był uprzejmy i odpowiedzialny, żeby zawsze pamiętał o swojej rodzinie, bo gdzie nie będzie to zawsze daleko albo od jednej rodziny albo od drugiej albo od…obu.

      Nie wiem co jeszcze w tej chwili

      chciałąbym być z niego dumna w przyszłości


      Kasia i Dorianek 23.05.04

      • Re: przyszlosc naszych dzieci

        Ja się zastanawiam co zrobić, aby mój syn nie wdał się w swoją mamusię 😉
        Jak sobie pomyślę jakie szalone pomysły przychodziły mi do głowy jako dziecku czy nastolatce, to naprawdę się obawiam. Uwielbiałam łazić po drzewach, wspinałam się po kamieniołomach, nie obawiałam się bójek (w słusznej sprawie) z chłopakami i o innym niebezpiecznych pomysłach już wolę nie wspominać :). Dopiero teraz dbam o to, żeby było ekstramalnie, ale przede wszystkim jak najbezpieczniej. Także będę starała się uczyć, aby dbal o swoje bezpieczeństwo i uważał na bezpieczeństwo innych.
        A tak chciałabym, żeby potrafił żyć w zgodzie ze słowami modlitwy:
        “Boże, użycz mi Pogody Ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, Odwagi, abym zmieniał to, co zmienić mogę i Mądrości, abym odróżniał pierwsze od drugiego”.

        Pozdrawiam, Madzia i Maciuś ur. 28.09.04

        • Re: przyszlosc naszych dzieci

          Ja chciałabym, aby moje dzieci były ludżmi uczciwymi, dobrymi, wrażliwymi i szanowały innych. Mój mąż zaszczepia w córce taką wrażliwość, jeżdżą od czasu do czasu do Domu Dziecka, cos tam podrzucajac jakieś zabawki, czy zgrzewkę soków. Zwykle 2 razy w m-cu jesteśmy w Tetatrzyku dla dzieci. Poza tym mąż próbuje zarazic ją jakąs fascynacją, wykształcić w niej jakies hobby, pasję, np. przyrodą. I chyba mu sie to udaje, bo Julka z wielkim zainteresowaniem ogląda filmy na National Geografik, wie dużo o dinozaurach itd. Staramy sie jej uzmysłowić, żeby to co robi robiła z sercem i starannością. Mam nadzieje że w jakims stopniu to w przyszłości zaprocentuje i wyrośnie z niej inteligentna i mądra osoba. Właściwie jest już taka dziewczynką.

          Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003

          • Re: przyszlosc naszych dzieci

            JA NIE ZASTANAWIAŁAM SIĘ NAD TYM JAKI MIAŁ BY BYĆ ALBERT. JA PRAGNĘ BY BYŁ SOBĄ!

            ,

            • Re: przyszlosc naszych dzieci

              🙂
              i to chyba najlepsze podejscie 🙂

              • Re: przyszlosc naszych dzieci

                Jeszcze o tym nie myślę, ale na pewno chciałabym podobnie jak Ty, aby była dobra,wrażliwa i szczera.


                [Zobacz stronę]

                • Re: przyszlosc naszych dzieci

                  nie zastanawiałam się, jakim człowiekiem ma być Julka. Chciałabym napewno, żeby była człowiekiem odważnym, nie bojącym się świata, ludzi i nowych wyzwań. żeby potrafiła dawać i brać miłośc i przyjaźń.
                  chciałabym, zeby znalazła w życiu swoje pasje i na pewno pomogę jej je realizować.
                  a czego nie chcę? wychowywać jej według swoich i czyichś wyobrażeń. stłamsić. narzucić swojej wizji świata.
                  inną sprawą jest, na ile świadomie jesteśmy w stanie pokierować wychowaniem swoich dzieci. bo co innego chęci i ideały, a co innego możliwość przekazania tego. nie jestem do końca pewna, ze dziecko jest jak masa plastyczna, którą można dowlonie kształtować. gdzieś głębiej każdy, nawet najmniejszy człowieczek, ma zapisane cechy charakteru., które ujawanija sie już teraz. no i co? walczyć z tym, jeśłi dziecko odbiega od wzorca? chyba nie…..

                  • Re: przyszlosc naszych dzieci

                    Najtrudniejsze pytanie z jakim spotkałem się na Forum. To co sobie postawiłem za punkt honoru, to wychować ją na uczciwego człowieka. Świat jest w prawdzie nieuczciwy i czasem uczciwym jednostką jest w nim trudno funkcjonować, ale do tego typu problemów podchodzę bardzo idealistycznie, że świat trzeba zmieniać zmieniając jednostki). Ponadto staramy się wychować Weronikę na osobę pewną siebie i samodzielną.

                    Mąż Lunei (męski punkt widzenia)

                    • Re: przyszlosc naszych dzieci

                      zaszczepic? – w sumie juz po kilku szczepieniach jestesmy 😉 ale zeby z wychowawnim szlo tak latwo – dobieramy preparat i wstrzykujemy ech…

                      wlasnie dzis sobie o tym myslalam – zreszta mysla bardzo czesto, obserwujac, jakie sosunki z moimi wychowankami maja ich rodzice, czesto okazujacy przy mnie totalna bezradnosc albo mowiacy “to nie jego go uczylam”
                      no coz… bedzie ciezko… nie chce formowac osobowosci w sensie zmieniania jej, wypaczania… chcialabym, by pojecie “dobra” bylo mojemu synowi najblizsze, wg mnie w nim kryje sie zasadniczo to, co najwazniejsze.. ale z drugiej strony to relatywne pojecie…

                      a pamietacie Ballade o Januszku…? 🙁

                      • Re: przyszlosc naszych dzieci

                        Tak, często wspominam ten film bywa, że – spotykając rodziców mych gimnazjalistów.
                        Jaką pułapką może być gotowa na wszelkie poświęcenia, ślepa miłość matki!
                        Chciałabym wychować dobrego, mądrego człowieka, który dba i o siebie i o innych ludzi wokół. Cieszy się życiem, realizuje swoje zainteresowania i rozumie, że każdy z nas jest inny…

                        Znasz odpowiedź na pytanie: przyszlosc naszych dzieci

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general