Przyznam Wam się do czegoś

Zaczynam się nakręcać, a to dlatego, że pierwszy raz w tym cyklu miałam monitoring i działaliśmy po pęknięciu pęcherzyka. Mam testowac na zalecenie lekarza w czwartek i właśnie zaczynam się nakręcać. Niedobrze. Ogromnie boję sę rozczarowania, tym bardziej, że brzuch boli mnie @ ( w zeszłym cyklu nie miałam żadnych objawów tylko cyk i @ była). A tu bóle. Ines nie nakręcaj się proszę – już sama do siebie gadam.
Poradźcie mi czy lepiej robić test czy krew?
ines

25 odpowiedzi na pytanie: Przyznam Wam się do czegoś

  1. Re: Przyznam Wam się do czegoś

    Inesia ! zrób test i wyluzuj ! wiesz że to nakrecanie się prowadzi później do dołka, mam oczywiście nadzieje że teścik wyjdzie na +, ale może nie ma co analizować wszystkiego za szybko 🙂 Jak ma być to będzie, a będzie oczywiście dobrze bo inaczej być nie może 🙂
    pozdrawiam Cię cieplutko
    Basia

    • Re: Przyznam Wam się do czegoś

      A kiedy byla ta owulacja?
      Wg mnie test z krwi mozna wykonac z powodzeniem o kilka dni predzej, niz wiarygodny test tradycyjny.
      Tradycyjnym nie sprawdzalabym przed terminem miesiaczki.

      • Re: Przyznam Wam się do czegoś

        Swoja droga – lekarz zalecil testowanie w czwartek, a nie powiedzial, jak?

        • Re: Przyznam Wam się do czegoś

          Mam bardzo różne cykle. ostatni był 33 dniowy. W tym cyklu 14 dnia pękł pęcherzyk, więc liczę, że @ powinna być w czwartek ( 28 dnia) i tak też ginka kazała mi testowac testem ciążowym.
          Nie ukrywam, że chodzi o kasę i dlatego pytam jak sprawdzić ciąże. Może krew jest po prostu tańsza.
          A znając siebie pogadam, pogadam i tak sprawdzę to w piątek, bo będę się bała w czwartek.
          ines

          • Re: Przyznam Wam się do czegoś

            Bądź dobrej myśli,trzymam kciuki :-))

            Z siostrzeńcem 🙂

            • Re: Przyznam Wam się do czegoś

              Powodzenia zycze 🙂
              A jak bedziesz wkoncu testować?

              • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                Ines…. Ty sie nie nakręcaj, tylko zajmij czyms pozytecznym. Mozesz przeprowadzać przez ulicę staruszki, albo umyć sąsiadom okno. Z ogromna przyjemnościa bym Cie odkręcila, ale nie wiem jak, zwlaszcza, ze sama sie nakręcilam…hihihi. Zrobilam wczoraj test, wyszedl negatyw, ale ja sobie tlumacze, ze bylo jeszcze za wczesnie…hihihi.
                Z krwii pewniejszy wynik, ale moze tez nie wyjść. A ktory masz dc w czwartek?

                karkoj

                • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                  w czwartek będzie 28dc

                  • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                    To nawet zwykly test powinien wyjść….powinien.

                    karkoj

                    • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                      inesku 🙂

                      Możesz spokojnie zrobić test ciążowy, jak ma wyjść to wyjdzie 🙂 i mocno zaciskam już kciuki za Twoje testowanie.


                      34 cykl starań

                      • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                        O, no to w tym dniu cyklu z krwi bylby wg mnie juz pewniutki. A siusiany moze wyjsc, moze nie wyjsc (tzn. jak wiesz, jest sporo osob, ktorym w dzien spodziewanej miesiaczki nie wyszedl, a okazalo sie, ze sa w ciazy).
                        Nie sadze, zeby badanie z krwi bylo tansze. Pi razy oko ze 20 zl pewnie kosztuje…?

                        A ze pogadasz a zrobisz cos innego – nie szkodzi, czasami trzeba pogadac. Wbrew pozorom – uwazam, ze czasami pogadanie jest wlasnie tym zdrowym nakrecaniem sie – czlowiek musi znalezc ujscie emocji, pogada, pogada i jakos mu tak lzej… Nie kazdemu 😉 ale piszacemu te slowa czlowiekowi na gadaniu szybciej czas leci i jakos latwiej 😉 I to gadanie wlasnie u mnie nie oznacza, ze powinnam sie “inaczej” wyluzowac 😉

                        • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                          Mam jednak cały czas wątpliwości czy trzeba będzie. Ja naprawdę nie umiem do siebie myśli dopuścić, że tym razem się udało. Mam pewnie takie myśli ponieważ cały czas jajniki mi się kotłują podobnie jak na @ i już trochę sobie popłakuję, że nic z tego. O kurczę. Jestem okropna i zachowuję się jak nie ja. W pracy ciągle mi te mysli krążą wokół fasolki i ciągle musiałam coś poprawiać ( dziś jedno pismo pisałam trzy razy na kompie)
                          O nieeeeeeee!!!
                          ines

                          • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                            Jeszcze tylko 2 dni… a w sumie jeden caly.
                            Ja juz raczej porzucilam nadzieje. Czas skrocily mi afery w pracy, ciagnace sie takze po pracy, malo czasu na myslenie. Poza tym to pewnie i lepiej, kaszel mi wrocil, watroba zaczela bolec – no trudno… ale i tak takie czekanie sie dluzy… a ja powinnam jeszcze poczekac spooooro dni 🙁
                            Zazdroszcze Ci tego czwartku, wiesz? 😉

                            • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                              Kurcze tak czytam, ze czesto stres w zwiazku z testowaniem i czasem tego testowania (kosztem w sumie tez.. przyznam sie ze w poprzednim cyklu testowalam z uporem maniaka 4 razy… test w aptece kosztuje 15 PLN wiec matematyka razi w oczy :))… i tak sobie mysle, ze jesli kazda z nas kupi duzo testow ciazowych na Allegro u Ewy taki test kosztuje jakies 2,50 PLN to potem bedziemy mogly testowac do oporu… a jak zafasolkuje to bedzie mozna odsprzedac lub rozdac tesy pozostale…. chetnych na forum i nie tylko sporo 🙂
                              WIem, z e lepiej uzbroic sie w cierpliwosc i zatestowac wtedy kiedy te II krski sa realne, ale jak sie nie mozna doczekac to czemu nie zatestowac i wiedziec wczesniej… jak wyjdzie przed @ ok to wtedy robi sie lzej na sercu (wiem, ze tak wczesne II kreski zawsze rodza ryzyko ze ciazy nie bedzie, ale nie myslmy tak, bo optymizm pomaga 🙂 a jak nie wyjdzie to same wiecie ze i tak nie wierzymy w brak II kresek i testujemy znowu….
                              Madrze sie, bo wlasnie zakupilam u Ewy 5 testow i mimo, ze jestem przed owu to caly arsenal kompletuje i bedzie mi lzej na sercu testujac za te 2,50 anie za 15.
                              Buziaki
                              Aga

                              • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                                A ja jestem na poważnie przerażona i pełna obaw, ze nic z tego. Nigdy tak jeszcze nia miałam. Dziś wieczorem musiałam wyjść z psem na dłuższy spacer i poszłam do teściów na kluski lane na mleku bo bym w domu tylko ryczała, a musiałam się uspokoić.
                                Niech ten czwartek już będzie. Na obecną chwilę wydaje mi się, że nie przeżyję czwartku jak test będzie negatywny, ale się nakręciłam. To jest straszne uczucie. Nie zazdrość mi go, bo ono straszny ból sprawia.
                                ines

                                • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                                  Owocnego testowania w naszych cyklach nam wszystkim na koniec tego dnia życzę.
                                  Buźka
                                  ines

                                  • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                                    Zazdroszcze w sensie, ze to juz tuz tuz… wiem, ze sprawia bol… 🙁 i tego nie zazdroszcze…

                                    • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                                      Za wcześnie podjęłam problem testowania. Dziś zaczęła się @ i to w dodatku o dzień wcześniej. Nigdy nie miałam takiego doła. W pracy aż we mnie buchało z nerwów i myślałam, że się ugotuję, tak mi poszlo ciśnienie do góry. Cierpię okrutnie. Nie wzięłam jednej rzeczy pod uwagę. Mianowicie mój mąż bierze od pół roku leki przeciwdepresyjne ( w związku z pracą) i może to upośledza plemniczki. Wiecie coś na ten temat.
                                      Cierpię!
                                      ines

                                      • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                                        Trzymaj się,ines,będzie lepiej.

                                        Z siostrzeńcem 🙂

                                        • Re: Przyznam Wam się do czegoś

                                          Nie mam wyjścia. Trzymam się.
                                          Pozdrawiam ines

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Przyznam Wam się do czegoś

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general