psycholog czy psychiatra?

Którego specjalistę wybrać. Mam ostatnio sporo problemów, tzn. zawsze miałam, ale teraz chyba przestałam sobie z nimi radzić. Rano nie mam ochoty wstać z łóżka, brak mi energii i motywacji do czegokolwiek. I stad pomysł żeby się kogoś poradzić. Ale mam pewne obawy, czy taki specjalista który przyjmuje za darmo jest tak samo dobry jak prywatny? Czy ja się będę potrafiła otworzyć przed kimś zupełnie obcym i opowiedzieć o swoich problemach? Czy zostanę dobrze odebrana?
Ostatnio poczucie własnej wartości w skali 1-10 waha się między 1 a 2. Przerasta mnie życie i te wszystkie problemy finansowe, z dzieckiem, z pracą, z facetem. Mam dość wszystkiego. Przydałyby mi się może krótkie wakacje, na których nie byłam już kilka lat. Ale po pierwsze mnie nie stać a po drugie jak wezmę urlop, to praca na mnie czeka i się nawarstwia. Wiem, że jak wezmę tydzień wolnego to później będę zarywać noce żeby wyjść na prostą, bo i zaległości i bieżące. Dlatego urlopu w zeszłym roku wykorzystałam tylko 5 dni.
Co mi radzicie? Sama nie wiem… Jak mam opowiedzieć o swoich problemach OBCEJ OSOBIE? A co jeżeli zrobi na mnie złe pierwsze wrażenie? To przecież szybciej wyjdę z takiej wizyty niż weszłam.
A może powinnam sama spróbować się doprowadzić do porządku. Tylko jak to zrobić i od czego zacząć?

37 odpowiedzi na pytanie: psycholog czy psychiatra?

Dodane ponad rok temu,

Po pierwsze, psycholog powinien być “z polecenia”. Koleżanki może znają namiary na kogoś takiego? W internecie poszukaj….?

Problemy jak widzę nawarstwione, więc polecam takiego, który współpracuje z NFZ, bo jedna wizyta nie wystarczy.

I na pewno nie zostawiaj tego na później, albo pt.”sama sobie poradzę” Może i poradzisz sobie, ale wizyta u psychologa odciąża myśli i pokazuje nowe drogi, które są w Tobie 🙂

Powodzenia!

Ps. aaaa! i weź chusteczki higieniczne na pierwszą wizytę 😉

nusiak Dodane ponad rok temu,

zdecydowanie nie zostawiaj na pozniej
i podpisze się pod ness – byłoby dobrze, gdyby psycholog był z polecenia

i trzymam kciuki za poprawę

gabik Dodane ponad rok temu,

Ja wybrałabym psychiatre, który ma certyfikat psychoterepeuty, taki co i pogada z nami a i lekami terapie wspomóc moze gdy widzi taka potrzebe

tysia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gabik:Ja wybrałabym psychiatre, który ma certyfikat psychoterepeuty, taki co i pogada z nami a i lekami terapie wspomóc moze gdy widzi taka potrzebe

sie podpisze pod tym !

arkek Dodane ponad rok temu,

Zapytaj, poszukaj czy masz u siebie Poradnię Zdrowia Psychicznego. Tam powinien być sprawdzony psycholog i to zazwyczaj on kieruje i ocenia czy potrzebny jest psychiatra czy też nie. Mam namiary na Śląsk, ale chyba to nie Twoje tereny. Jeżeli będzie refundowany z NFZetu, to wizyta trwa 30 minut. Dla jednych mało, dla drugich wystarczy. I nie martw się, jeśli wyda Ci się “zimny” i nieprzychylny, nie od tego on jest, aby wpaść Ci w ramiona i mówić, że jesteś najwspanialsza i w ogóle wszystko jest ok. To Ty potrzebujesz pomocy i on od tego jest. Pierwsze chwile mogą odstraszać. Czasami w takich poradniach są psycholodzy kliniczni i to już w ogóle super.

Dodane ponad rok temu,

Znając życie psychiatra uszczęśliwi cię pigułkami.
Dobry psycholog pogada, wesprze.
To tak moim zdaniem.

kallarepka Dodane ponad rok temu,

Zdecydowanie psycholog. Najlepiej polecony. Porządny psycholog, jeśli uzna, że potrzebna jest farmakoterapia, wyśle do psychiatry.
Psychiatra z uprawnieniami psychoterapeuty byłby dobrym rozwiązaniem, ale takich niewielu, a jeszcze mnie przyjmujących w ramach NFZ.

kasiaw Dodane ponad rok temu,

Dziękuje za odpowiedzi.
A czy w takim razie Warszawianki znają kogoś godnego polecenia? Kogoś kto ma podpisaną umowę z NFZ?

kotagus Dodane ponad rok temu,

Nie wiem jak u Ciebie, ale jak parę lat temu szukałam dla siebie psychoterapeuty na NFZ to dowiedziałam się o 3-4 miesiącach czekania na termin. Skończyło się na psychiatrze (ciut antydepresantów) na NFZ, ale bez terminów i prywatnym psychoterapeucie. Mnie pomogło kilka wizyt, może max 4, co tydzień. Koszt do przeżycia. W ówczesnym stanie nie przeczekałabym tych 4 miesięcy na termin państwowy….

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez arkek:Zapytaj, poszukaj czy masz u siebie Poradnię Zdrowia Psychicznego. Tam powinien być sprawdzony psycholog i to zazwyczaj on kieruje i ocenia czy potrzebny jest psychiatra czy też nie. Mam namiary na Śląsk, ale chyba to nie Twoje tereny. Jeżeli będzie refundowany z NFZetu, to wizyta trwa 30 minut. Dla jednych mało, dla drugich wystarczy. I nie martw się, jeśli wyda Ci się “zimny” i nieprzychylny, nie od tego on jest, aby wpaść Ci w ramiona i mówić, że jesteś najwspanialsza i w ogóle wszystko jest ok. To Ty potrzebujesz pomocy i on od tego jest. Pierwsze chwile mogą odstraszać. Czasami w takich poradniach są psycholodzy kliniczni i to już w ogóle super.

Podpiszę się

chilli Dodane ponad rok temu,

zawsze wychodziłam z założenia ze psychiatra to lekarz
psycholog to humanista i moze nim zostac przyslowiowy kazdy (bez urazy dla psychologow)
na dobitke zeby zostac terapeuta (nie bedac psychologiem) wystarcza krotkie kursy

wiec ja zaczybnam marsz: psychiatra – ktory poleca psychologa (daje kilka namiarow do wyboru) – ten poleca konkretna terapie

kasiaw Dodane ponad rok temu,

30 minut? Jeśli się przełamie i otworze przed obcą osobą… to jak zacznę i się nakręcę to końca nie będzie widać… parę tomów książek możnaby napisać….. :/ To 30 minut to trochę śmiesznie… ehh… chyba się zniechęcę zanim dotrę.

kasiaw Dodane ponad rok temu,

Rozumiem, że bez nazwisk? Czyli nie znasz nikogo kogo mogłabyś polecić?
Kobitki może Wy nie potrzebowałyście ale może koleżanka, mama czy sąsiadka coś mówiła?

arkek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaW:30 minut? Jeśli się przełamie i otworze przed obcą osobą… to jak zacznę i się nakręcę to końca nie będzie widać… parę tomów książek możnaby napisać….. :/ To 30 minut to trochę śmiesznie… ehh… chyba się zniechęcę zanim dotrę.
Jeżeli jest dobry, uwierz, że wystarczy. I na pewno nie uleczy Cię za przyczyną magicznej różdzki, a chyba tego oczekujesz. Siedząc w domu, też niczego nie załatwisz. Tak tylko porównam- kupujac buty poświęcasz temu czas i zainteresowanie, chodzisz, wybierasz, przymierzasz. To tym bardziej jesli chodzi o zdrowie- wyjdź, poszukaj, zadzwoń i popytaj.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:zawsze wychodziłam z założenia ze psychiatra to lekarz
psycholog to humanista i moze nim zostac przyslowiowy kazdy (bez urazy dla psychologow)
na dobitke zeby zostac terapeuta (nie bedac psychologiem) wystarcza krotkie kursy

wiec ja zaczybnam marsz: psychiatra – ktory poleca psychologa (daje kilka namiarow do wyboru) – ten poleca konkretna terapie

Hmm….
[Zobacz stronę]

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Hmm….
[Zobacz stronę]

Też się zdziwiłam….może szpilce chodzi o słowo terapeuta?

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Też się zdziwiłam….może szpilce chodzi o słowo terapeuta?

[Zobacz stronę]

“- Dziś psychoterapeutą może być osoba, która ma certyfikat instytutu psychoterapii tańcem. Jak pacjent ma zweryfikować wiedzę takiej osoby?”

było kilka głośnych tekstów – nie moge znaleźć ze idziesz na kurs 60h i otwierasz gabinet z napisem terapeuta i leczysz dusze.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Akurat się interesuje kwestią;) i owszem- nawet hydraulik sobie może zostać lekarzem ginekologiem- też były takie przypadki;)
Ale ja mówię o jakiejś takiej normalnej ścieżce w tym zawodzie!

Szukałam tak gdzieś fajnie wypunktowane było ile lat trzeba praktyki w poradni np. plus własnej superwizji plus skończonej psychologii ( klinicznej) by móc zostać wpisanym na listę PTP!!!

Bo ja nie mówię o oszustach;) ale o prawdziwych terapeutach.
Niemniej- lekarz uważam- też jest potrzebny często. Wg mnie jakaś taka droga psychiatra plus terapia….bo czasem tylko jedno z nich nie wystarcza.
Z naciskiem na psychiatrę-że warto też się wybrać. Nie gryzie;)

kasiaw Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez arkek:Jeżeli jest dobry, uwierz, że wystarczy. I na pewno nie uleczy Cię za przyczyną magicznej różdzki, a chyba tego oczekujesz. Siedząc w domu, też niczego nie załatwisz. Tak tylko porównam- kupujac buty poświęcasz temu czas i zainteresowanie, chodzisz, wybierasz, przymierzasz. To tym bardziej jesli chodzi o zdrowie- wyjdź, poszukaj, zadzwoń i popytaj.
A ja nadal uważam ze 30 minut to jest bardzo mało. Wydawało mi się że jest to człowiek, który musi umieć wysłuchać i pomoże spojrzeć na problemy z innej perspektywy. I nie przekonasz mnie że 30 minut wystarczy. Zwłaszcza jeśli wszystkie problemy łączą się ze sobą i wynikają jeden z drugiego.
A jeśli chodzi o buty… kupuje tylko takie które są w promocji, bo akurat poprzednie się podarły, zniszczyły, itd. Więc głównym znacznikiem nie jest kolor, czy fason a cena (większość moich i dziecka butów została kupiona w Biedronce).

kasiaw Dodane ponad rok temu,

No i dalej nie wiem na którego postawić… psycholog czy psychiatra… Tak szczerze to będzie wymagało ode mnie ogromnej odwagi zadzwonić i się umówić do jednego czy drugiego. Bo to będzie przyznanie się przed światem do własnej nieporadności, do tego że wcale nie jestem “super hero” za którego uważali mnie znajomi. Ale chyba ja już nie mam siły zgrywać bohatera, chyba każdy potrzebuje czasem się wypłakać i być słabym i malutkim. A może ja nie potrzebuje terapii… tylko szczerej wielogodzinnej rozmowy z kimś. Ale wszyscy w moim otoczeniu uważają ze jestem super silna i nie mam prawa się mazać i nie mogę mieć chwili słabości, bo jak ja się poddam to wszystko się zawali. Cały świat który budowałam kawałek po kawałku przez cztery lata… Nie mam siły:Płacz:

Znasz odpowiedź na pytanie: psycholog czy psychiatra?

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Termin przydatności do spożycia
Cześć dziewczyny :) mam pytanko - może dość banalne, ale nie znam na nie odpowiedzi.... Jak to jest z terminem ważności np. produktów spożywczych, chemii gospodarczej czy innych cudeniek... jak na
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Podgrzewacze
Używacie podgrzewacza do butelek i dań w słoiczkach? Może ktoś może coś polecić, przed czymś przestrzec? Już kupiłam termometr babyOno i 100 zł poszło w błoto bo to kicha jakich mało.
Czytaj dalej