QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

Dziewczyny spoznia mi sie okres i boje sie ze moze to byc ciaza.
Jesli tak bedzie to chyba bede ryczec jak bobr…. ze szczescia oczywiscie.
Nie jest to najwlasciwsza chwila na kolejna ciaze i boje sie ze moze byc cos nie tak. Bardzo chce miec kolejne dziecko ale…. Na dzien dzisiejszy boje sie byc w ciazy. Niektore z Was wiedza ze mialam problemy z brzuchem i niestety nadal to mam, przyczyn bolu do tej pory nie poznalam poniewaz jak przestalo bolec to i ja zapomnialam o leczeniu a od tygodnia bol powrocil
Qrcze nie wiem co mam myslec, spac nie moge i mam stracha jak przed jakims egzaminem.
Jejku aby tylko dostac ten okres, to juz na bank pojde do lekarza z tym brzuchem a pozniej niech sie dzieje wola nieba !
Pozdrawiam WAS serdecznie

Jagoda01.08.03

20 odpowiedzi na pytanie: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

  1. Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

    Mi sie ostatnio spoznil 10 dni zrobilam test a tam nic. Zupelnie nic. Nawet jednej kreseczki. Dopiero bylam zdziwiona. Ale po 10 dniach poszlam do kibelka i jak zobaczylam okres UFFFFFF ale mi ulzylo. Oh Boze, tez chcialabym miec drugiego bobaska ale za 2 – 3 lata, nie wczesniej.

    • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

      tak jak piszesz.. Niech sie dzieje wola nieba…z nia sie zawsze zgodzic trzeba….
      bedzie dobrze.. Nie martw sie..
      pozd

      claudia.. 12 miechow;)))

      • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

        Anastazjo – może zrób test ciążowy? Już coś będziesz wiedziała. I koniecznie idź do lekarza. Co prawda nie znam sprawy z Twoim brzuchlkiem, ale wnioskuję, że coś Ci dolega. Nie zwlekaj z testem i wizytą u lekarza.
        A swoją drogą – Jagódka pewnie cieszyłaby się, gdyby miała braciszka lub siostrzyczkę. Byle tylko nie kosztem zdrowia mamusi. Śmigaj do lekarza.

        Duża buźka

        Gacka i Julka 01.03.2004

        • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

          Moja koleżankę też cały czas bolał brzuch, chodziła do lekarzy i nic nie mogli znaleźć, w koncu trafiła do jakiegoś który wykrył u niej “latającą nerkę” czy “ruchomą nerkę” – jakos tak mi mówiła…

          ewka i Weronika 06.10.02

          • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

            podpisuje sie slowami Gacki – zrob test i bedziesz wiedziala na czym stoisz. Taka niepewnosc moze wykonczyc psychicznie czlowieka.

            Nie mart sie, glowa do gory – niezaplanowane dzieci wiedza co robia wybierajac ten a nie inny moment w naszym zyciu.

            Trzymam kciuki za test i koniec problemow z brzuchem (niezaleznie od tego jaka jest przyczyna bolu idz do lekarza, jak zaniedbasz – beda WIELKIE problemy)

            M&M

            • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

              Anastazjo ja mam 3 dzieci i tylko jedno planowane, a cała trója bardzo kochana. Więc z porą na dzieci i właściwą chwilą jest różnie, dobrze że decyzje za nas czasem podejmuje życie. Z chodzeniem do lekarza, jesteśmy takie same, więc nic mądrego ci nie napisze, bo robie tak jak ty.
              Pozdrawiam

              Grażyna i Ulcia (01.08.03)

              • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                Grazynko w tej calej nerwowce oczekiwania na okres rozbawilas mnie prawie do lez, tym jak ujelas swoje podejscie do wizyt u lekarza i tym ze z pora i wlasciwa chwila na dzieci jest roznie Zgadzam sie z Toba w 100%

                Jagoda01.08.03

                • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                  Dzieki wielgachne za troske …
                  a problemy z brzuchem polegaja na tym ze mam dosc czesto tepy bol w okolicy watroby, tak mnie boli ze zbiera mnie na mdlosci i robi mi sie slabo i staje sie senna. Bylam juz raz u lekarza to przepisal mi tylko bardzo silne przeciwbolowe 🙁
                  Mnie sie wydaje ze to moze byc spowodowane tym ze po ciazy (bo od wtedy tak mnie boli) organy wewnetrzne jakos zle powrocily na swoje miejsce i dlatego chcialam pojsc na USG ale tu nie jest tak prosto, mieszkam Rotterdamie. Jak maz dostal ataku bolu plecow to nie przyjechalo pogotowie a taxi z lekami a za te taksowke musialam jeszcze zaplacic, natomiast moja przyjaciolka z ropiejacym palcem musi czekac do 25 czerwca bo wczesniej nie da rady obled W Polsce jak idziesz do lekarza to zawsze wychodzisz z reklamowa lekow (czy jestes chory czy nie ) a tu na zawal dostaniesz paracetamol (ten zawal to oczywiscie troche ekstremalny przyklad chociaz jak bylam w ciazy to poszlismy na badanie do szpitala i przyszedl facet i powiedzial ze przyslal go lekarz domowy ze chyba ma poczatki zawalu. Ogolnie lekarze sa tu bardzo mili pomocni nie biora lapowek, kasy ale staraja sie dawac jak najmniej lekow a przeciez zwyklym paracetamolem nie wszystko wyleczysz, dopiero jak juz sie upominasz to sla Cie na badania. Mam nadzieje ze polapiesz o co mi chodzilo, bo ja sama piszac nie moge nadgonic swojej mysli
                  Czasami jak opowiadam cos mezowi to mnie prosi abym zaczela od poczatku nie od konca
                  pozdrawiam

                  Jagoda01.08.03

                  • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                    Dzieki za pocieszenie i chce czy nie, to i tak wola nieba sie spelni…
                    pozdrowionka

                    Jagoda01.08.03

                    • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                      hmmm co u niej wykryl??? Nie strasz ze mi nerki lataja….
                      Mnie boli w okolicy watroby, qrcze to ja juz nic z tego nie rozumiem….obym tylko nie odleciala

                      Jagoda01.08.03

                      • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                        Dzieki pocieszylas mnie i to bardzo ja mam 5 dni opoznienia. Testu nie robie, nadal czekam…
                        Co on zmieni jesli jestem w ciazy to jestem, nie byloby z tym problemu, tylko boje sie czy ja bym dala rade a przede wszystkim organizm bo ostatnimi czasy nie czuje sie dobrze i to mnie zaczelo martwic (chyba jak nigdy wczesniej)…
                        buziaczki

                        Jagoda01.08.03

                        • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                          Powiem Ci, że jestem bardzo zaskoczona tym, co piszesz. Zawsze miałam wrażenie, że to właśnie w Polsce służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia. Mślałam, że w takich krajach, jak Holandia (a swoją drogą piękny kraj – swojego czasu bywałam w mieście Assene – nie wiem, czy dobrze to piszę) lekarze i pomoc medyczna jest na wyższym poziomie i standardzie. Ale pewnie pokutuje u mnie mit krajów zze “żelaznej kurtyny”, które jawiły mi się jako raj.
                          Chociaż z drugiej strony czasami mam podobne wrażenie, że faktycznie w Polsce lekarze szarżują z lekarstwami. Sama mam tego doskonały przykład. Moja Julka od urodzenia ma problem z ropiejącym oczkiem (na szczęście już jest o niebo lepiej). Wybrałam się z nią do okulisty, bo wszelki specyfiki (nota bene antybiotyki przepisywane przez pediatrów) nie przynosiły efektu. Pani okulistka dotknęła tylko oczko małej i od ręki przepisała kolejne krople. Wykupiłam je w aptece, zapłaciłam sporo pieniążków i zabrałam się za czytanie ulotki informacyjnej. Jej treść po prostu zwaliła mnie z nóg. Słowa typu: zanotowano przypadki zgonu już po pierwszym podaniu kropli, nie stwierdzono bezpieczeństwa i skuteczności działania u dzieci poniżej 1 roku życia, itp. spowodowały, że postanowiłam nie podawać Julce tych kropli i zdać się na czas. Julki pediata twierdzi, że problem sam się rozwiąże, gdy mała zacznie siadać. Wówczas oczko nie będzie tak narażone na ataki różnych pyłków i paprochów, które spadają na jej oczko, gdy leży. I faktycznie – oczko już coraz lepiej wygląda i obyło się bez zabójczych kropli.
                          Dziwne dla mnie jest też to, że w Polsce lekarze tak od ręki przepisują antybiotyki – szczególnie takim małym dzieciom. Julka dostawała już chyba 3 rodzaje antybiotyków w kropli, ale żadne z lekarzy nie skierował nas na wykonanie antybiogramu stwierdzającego jaki rodzaj bakterii jest w wydzielinie ropnej z oczka. I tak podawałm te antybiotyki, bo ufałam lekarzom. Myślę, że to był mój błąd, ale nauczyłam się już, że to ja jestem matką i wiem, co jest najlepsze dla mojej córeczki.
                          Z tymi rejestracjami długoterminowymi to w Polsce nie jest lepiej. Chciałam zapisać Julkę do kardiologa. Sądziłam, że takie maluszki przyjmowane są poza kolejnością, jakoś szybko. Ale nie – czas oczekiwania na wizytę to 3 miesiące !!! I nie jest to wizyta np. u chirurga plastycznego, która może poczekać tylko u kardiologa, czyli lekarza od serduszka, tak przecież ważnego organu.
                          Ostatnio w Polsce też słyszy się, że z powodu kłopotów finansowych służby zdrowia pacjenci po części będą z własnych pieniędzy pokrywać leczenie. Ministerstwo Zdrowia szuka pieniędzy i znalazło genialny sposób. A ja się pytam – na co ja co miesiąc opłacam składkę zdrowotną, która bardzo często jest podwyższana, że teraz jeszcze będę i tak dodatkow po części opłacać sobie leczenie? Ja rozumiem, że państwo nie chce refundować, np. operacj powiększania piersi, bo to nie jest aż tak istotne, ale nie potrafię się pogodzić z tym, że np. nie pomaga małżeństwom, które mają problemy z zajściem w ciążę i decydują się na in vitro. Stale mowią o niżu demograficznym, o tym, że co roku spada liczba urodzeń dzieci, a z drugiej strony w żaden sposób nie pomagają. A sama na pewno się orientujesz ile kosztuje przygotowanie i sam zabieg zapłodnienia pozaustrojowego. A w większości przypadków raz nie wystarcza i wiele rodzin na to po prostu nie stać, mimo tego, że bardzo pragną mieć dzidziusia. Do tego dołącza kwestia cen za pieluchy, pożywienie, ubiór, sprzęt dla niemowlaczka, później wyprawka do szkoły. Nie pomaga w tym Państwo (wiem, że dają jekieś pieniążki na podręczniki na początek, ale to są śmieszne grosze), bo poza podręcznikami taki pierwszoklasista i każdy inny uczeń potrzebuje masę więcej innych rzeczy, a to podwższa koszty. Ostatnio słyszałam w telewizji, iż wyliczono ile kosztuje dziecko. Taka średnia w Polsce to kwota rzędu 200 000 zł. – tyle rodzice wydają na to, by zapewnić dzicku minimum bytu (nie wiem tylko do jakiego wieku jest to wyliczone), ale i tak liczba tych zer jest jak dla mnie zabójcza. Są oczywiście rodzice, którzy dopisują jeszcze jedno zero, ale ja niestety do nich nie należę. Na szczęście mojej miłości jej nigdy nie zabraknie, szkoda tylko, że nią wykamić nie można 🙁
                          Myślę także Anastazjo, że faktycznie powinnaś udać się do lekarza i to jak najszybciej. Uwierz mi, że z ostatnic doświadczeń wiem, że z wątrobą nie ma żartów.
                          A czy przed zajściem w ciążę stosowałaś hormonalną antykoncepcję? Lub stosujesz ją teraz?
                          A co z testem? Zamierzasz go zrobić?
                          Ale sobie popisałam fiufiufiu, ale tak mnie nadchnęło dziś.

                          Duża buźka

                          Gacka i Julka 01.03.2004

                          • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                            Z tego co pamietam wyliczenia byly do 20 albo 21 roku zycia

                            M&M

                            • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                              Delft pozdrawia Rotteram !!!

                              Tez mam pare doswiadczen z tutejsza sluzba zdrowia. Jesli naprawde martwisz sie o brzuch, to mam dwie propozycje. Niestety obie wiaza sie z ponieszieniem kosztow wizyty prywatnej.
                              Zadzwon do polskiej parafii w Rotteramie () i spytaj czy nie maja namiarow na jakiegos polskiego lekarza w okolicy – od chorob wewnetrznych w Twoim przypadku bedzie chyba najwlasciwszy. Ja znalazlam dzieki nim polska polozna w Hadze i choc nie korzystam z jej uslug, to na wszelki wypadek numer telefonu mam zawsze w pogotowiu.
                              Jesli okaze sie, ze to nerki, to prawdopodobnie na urologii w szpitalu w Delft przyjmuje lekarz-urolog, ktory jest Polakiem. Bylam tam na konsultacji u innego lekarza, spytalam o to nazwisko (bo wybitnie polskie), ale pani w rejestracji nie wiedziala czy on jest z Polski, a jego akurat nie bylo.
                              Mysle, ze latwiej porozumieja sie dwie slowianskie dusze…
                              Albo zrob rozeznanie terenu i pojdz do lekarza Holendra, ale prywatnie. Moj maz cztery lata temu mial atak kamicy nerkowej. Szef zawiozl go do prywatnego gabinetu, lekarz bardzo trafnie rozpoznal przyczyne bolu, dal super silne czopki przeciwbolowe i skierowal na nastepne badania.
                              W tym roku zima byl nawrot. Pojechalismy do szpitala, konsultacja na doraznej, konsultacja u urologa, razem dwa dni w szpitalu – efekt: recepta na tabletki przeciwbolowe i dolegliwosci zoladkowe (trzy razy mowilam pani doktor, ze maz nie wymiotuje, nie ma biegunki ani bolow brzucha). Tabletki przeciwbolowe okazaly sie warte funta klakow. Na szczescie kilka dni pozniej pojechalismy do PL. Pokazalam te leki mojej mamie (od prawie 30 lat pracuje na urologii). Okazalo sie, ze sa dokladnie takie same jakie oni podaja, ale w przypadku slabych boli, a nie kamicy nerkowej (bol przy przesuwaniu sie kamienia i schodzeniu jest okropny, u mezczyzn porownywalny do boli porodowych). No i gdyby trafi do mamy na oddzial, to przy tej diagnozie dostalby silne czopki przeciwbolowe – dokladnie to co przepisal mu ten lekarz prywatnie kilka lat wczesniej.

                              Wiem, ze to niemile wydawac dodatkowo kase na lekarza, zwlaszcza ze ubezpieczenie zdrowotne w NL to tez wydatek, ale jesli naprawde sie martwisz, to moze warto? Albo wybierz sie na lecznicze wakacje do PL?

                              Zycze zdrowka!

                              M&M

                              • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                Oddałabym Ci mój okres ale jakoś jeszcze nie dotarł do mnie. A tak na serio, to trochę bym Ci zazdrościła ciąży, bo my myślimy o ciąży dopiero (o robieniu jej) za rok, ale z jednej strony wolałabym wcześniej.
                                A za brzuch się bierz i to bez gadania.

                                Eryka i Natanek 09.09.03r

                                • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                  Anastazja, biegiem do apteki po test. A tak na poważnie – radzę zrobić ten test, po co Ci te nerwy i niepewność.

                                  A jeśli się jednak okaże że nie jesteś w ciąży, to koniecznie przejdź się po lekarzach, żeby sie dowiedziec co jest z tymi bólami w brzuchu. Ja też często zwlekam z pójściem do lekarza, np. od jakiegoś czasu czuję ból pod pachą, lekki, ale mnie to niepokoi, no i w tą środę idę prywatnie na USG, w końcu się zapisałam. Ostatecznie teraz nie żyjemy juz tylko dla siebie, mamy do opieki nasze małe Słoneczka, które nas potrzebują. To mnie najbardizej mobilizuje do tego żeby dbać o swoje zdrowie.

                                  Pozdruffka!

                                  Monika i Michałek 22.08.03

                                  • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                    Testu nie robilam, jeszcze poczekam kilka dni, poniewaz zaczal pobolewac mnie brzuch tak jak na okres, wiec moze go dostane, na co oczywiscie licze.
                                    Jesli chodzi o tutejsza sluzbe zdrowia to jest na wysokim standardzie, tylko ze stosuja dziwne jak dla mnie metody leczenia, ostatecznoscia sa antybiotyki i roznego rodzaju zabiegi a o operacjach to juz nie wspomne. Ja juz sie troche nauczylam leczyc Jagode na wlasny rachunek, czyli najpierw domowymi sposobami a pozniej ide do lekarza i czesto ten mowi mi to samo.
                                    Przykre to co piszesz o Twojej Julence, ze tak na niej eksperymentowali z lekami, dobrze ze przeczytalas ulotke i zareagowalas w pore.
                                    Tak mysle i moze takie zwykle co kilka godzin przemywanie rumiankiem jej cos da??? Stary sposob na zdezynfekowanie i zlagodzenie zapalenia. Ja czesto mam zapalenie spojowek i przyznam Ci sie ze mi to pomaga, tylko przemywam tak oczyska co godzine.
                                    Jesli chodzi o zaplodnienie pozaustojowe, to nie mam niestety jednostronnego pogladu (raczej moje reakcje sa mieszane) co nie daje mi mozliwosci na zrozumienie i zaakceptowanie problemu, pomimo tego ze i ja od 17 roku zycia bylam uznana przez swoja ginke za bezplodna i borykalam sie z tym przez wiele lat. Oczywiscie ta lekarka sie pomylila,a ja wylalam przez jej diagnoze wiele lez….
                                    Wszystko sie jednak odmienilo, ale mysle ze gdybym nie miala dzieci ( z powodu wlasnej niemocy), to pogodzilabym sie z tym i cieszyla sie czyms czym nie moge sie obecnie cieszyc, moze zajelabym sie kariera zawodowa, rozwijaniem pasji. Nie poddalabym sie tej metodzie, ale to tylko dlatego ze jestem tchorzem i nie wiem jak zareagowalabym potem i mogla jednoczesnie zaakceptowac te ciaze, dziecko, siebie….
                                    To sa tylko moje przmyslenia, nie potepiam wcale kobiet ktore poddaly sie tej metodzie, jesli tylko moga byc szczesliwe i spelnily swoje marzenia o maciezynstwie to ciesze sie razem z nimi.
                                    Nastepna sprawa ktora poruszylas a jest to sprawa finansw to dotyka ona dosc duza czesc polskiej spolecznosci a to z powodu bezrobocia i nieskich plac. tu jest o cale niebo lepiej, chociaz i ceny sa duzo wyzsze ale chociaz nie musiasz sie przejmowac co dasz dziecku na sniadanie i czy podolasz z zakupem ksiazek dla pierwszoklasisty….
                                    Nie wiem jaki jest faktyczny wskaznik wysokosc srodkow przypadajacy na jednego malego czlowieczka ale pewnie sumy sa ogromne.
                                    Nie stosowalam hormonalnej metody antykoncepcji poniewaz do tabletek nie mam glowy (biore w caly swiat) zastrzyk odpada, myslalam o plastrach ale jak widzisz moze byc juz za pozno
                                    Stosowalismy z mezem prezerwatywe ale jak widac czesciej w zamknietym opakowaniu lezaca gdzies na nocnej szafce Oj widzisz moze gdyby dali instrukcje obsugi to byloby inaczej …

                                    Pozdrawiam serdecznie

                                    Jagoda01.08.03

                                    • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                      Milo Cie poznac i widze ze mieszkamy blisko siebie
                                      Ja pod koniec czerwca jade do polski wiec chyba tam pojde do lekarza i zrobie badania, no chyba ze faktycznie nie dostane miesiaczki to bede musiala cos zaradzic tutaj. na dzien dzisiejszy czekam, poniewaz zaczal mnie bolec brzuchol tak jak na okres i mam cicha nadzieje ….
                                      Jesli jednak nie dostane to pojde do poloznej a ona da mi skierowania na USG i gdzie trzeba.
                                      Jak dlugo tu mieszkasz? i gdzie bedziesz rodzila w domu czy w szpitalu? Ja mialam rodzic w domu ale trzeba bylo jechac do szpitala, troche to dziwne ale jechalam samochodem z polozna i to wlasciwie ona odbierala porod z pielegniarka a lekarza widzialam moze przez chwilke….

                                      pozdrowionka i buzki dla brzuszka

                                      GROETJES

                                      Jagoda01.08.03

                                      • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                        MASZ RACJE, MASZ RACJE TRZEBA DBAC, BO PRZECIEZ NIE JESTESMY JUZ SAME

                                        BUZIACZKI

                                        Jagoda01.08.03

                                        • Re: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                          Zgadzam się z Tobą w wielu sprawach z Twojego postu (szczególnie na temat sytuacji Polaków – tej biednej większości). Ostatnio nawet w jednej z gazet czytałam artykuł o szczepionkach skojarzeniowych. Są one dostępne na naszym rynku, ale tylko odpłatnie. Na pewno wiesz, jakie korzyści wypływają ze stosowania właśnie takich szczepionek, które są alternatywą dla szczepionek bezpłatnych. Niestety koszt jednorazowej dawki takiej szczepionki to kwota rzędu 100 – 170 zł (w zależności od rejonu kraju i nawet samych aptek w danym mieście). I tu nasuwa mi się taka myśl – ja owszem – szczepię Julkę właśnie tymi płatnymi szczepionkami i jestem z tego powodu szczęśliwa, ale przecież moja Julka niczym nie różni się od tysięcy innych dzieci (w opiece medycznej, bo jak dla każdej mamy Julka jest dla mnie jedyną w swoim rodzaju:) i dlaczego dzieci z biednych rodzin nie mogą korzystać z czegoś, co jest lepsze? Żal mi jest tych dzieciaczków, które muszą przechodzić kolejne kłucia, kolejny ból, a do tego cierpią też rodzice patrząc na łzy własnego dziecka. Nie mogę tego pojąć.
                                          Sprawa zapłodnienia in vitro – do dziś sądziłam, że gdyby okazało się, że nie mogę mieć dzieci i jedynym rozwiązaniem byłaby właśnie ta metoda, to zdecydowałabym się na nią. Ale czytając Twojego posta zasttanowiłam się nad Twoimi słowami:

                                          “nie wiem jak zareagowalabym potem i mogla jednoczesnie zaakceptowac te ciaze, dziecko, siebie….

                                          I zawachałam się, bo gdzieś w głębi duszy czuję dokładnie to, co napisałaś. Ale też zdaję sobie sprawę z tego, że udało mi się urodzić dzidzię poczętą w sposób naturalny i nie musiałam stawać w sytuacji wyboru – gdzie jedynym rozwiązaniem jest in vitro lub zabicie w sobie uczuć macierzyńskich i nie posiadanie dziecka. Myślę, że inaczej bym podeszła do tej sprawy w sytuacji, gdyby okazało się, że ten zabieg jest jedyną szansą na bycie mamą. Dziś wiem, że chyba trudnoby mi było się na to zdecydować, ale tylko dlatego, że mam już Julkę, już wiem, co oznacza być mamą i jestem szczęsliwa.
                                          Boli mnie tylko, że są kobiety, które chciałyby poczuć to, co mi już zostało dane, a nie mogą, bo ich nie stać na zabieg. A w końcu każdy ma prawo być szczęśliwym i móc obdarzyć miłością rodzicielską swoje dziecko i to nie ważne w jaki sposób poczęte. Ale taki kraj niestety.
                                          Pytałam Ciebie o te hormonki, bo właśnie ostatnio moja bratowa, która jest rok po porodzie miała problemy z wątrobą. Robiła sobie badania w celu dobrania hormonów i okazało się, że ma znacznie podwyższone jakieś tam parametry wątrobowe. Sugerowano najpierw żółtaczkę wszczepienną (miała cesarkę stąd podejrzenia), ale okazało się, że to kwestia tego, iż przed ciążą brała hormonki.
                                          Co do oczka Julki – przetestowaliśmy wiele specyfików, zarówno tych naturalnych jak i syntetycznych (tak nazwę tu lekarstwa). Niestety nic nie skutkowało. Aktualnie przemywam jej oczko solą fizjologiczną i w naszym przpadku – tak sugeruje lekarz Julki – najlepszym antidotum jest czas. Teraz naprawdę oczko jest super, choć nie jest jeszcze doskonale. Czekamy, aż Julka zacznie się pionizować.
                                          Wyczytałam gdzieś, a też mówili mi w szpitalu, że od niedawna rumianek jest uznawany za alergen, który może uczulać. Nie wiem, czy to sugestia, ale miałam wrażenie, że po rumianku było gorzej, ale podobną rekację widziałam także np. po naparze ze zwykłej herbaty. Też w życiu bym nie pomyślała, że rumianek może szkodzić,ale tak nagadali mi lekarze.
                                          I tyle sobie napisałam.
                                          Pozdrowionka dla Jagódki

                                          Duża buźka

                                          Gacka i Julka 01.03.2004

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: QRCZE Buuu POCIESZCIE mnie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general