Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

To co się dzieje z moją skórą przechodzi ludźkie pojęcie.
Od szyji po brzuch jestem cała obsypana – wręcz jakby poparzona. Już nie daje rady to tak piecze, boli i swędzi.
Ratujcie!!! Próbowałam już wszystkiego a jest coraz gorzej.
Codziennie wygląda to inaczej, wstając nigdy nie wiem czego się spodziewać. A zaczęło się od niewielkiej wysypyki na brzuchu po fissanie. Praktycznie samo schodziło. Dostałam od internisty maść cutavite smarowałam tylko te najgrosze miejsca. Potem znów raz posmarowałam się fissanem i w ciągu parę godzin czułam pod palcami jak chrostki wychodzą, więc szybko go zmyłam, ale to i tak już nic nie dało. Od początku codziennie pije 1×1 wapno. Maść miałam wrażenie że też nie pomaga. Smarowałam się samą oliwką bambino lub balsamem do ciała dove, który używam od lat. Jednak było coraz gorzej. Ostawiłam więc wszystko. Zaczęłam się myć szarym mydłem, ale obsypywało mnie dalej ciągle w nowych miejscach, pomyślałam że to pewnie z truskawek lub soku z buraków – odstawiłam. Ale było tylko coraz gorzej. W końcu już nie mogłam i pojechałam do kliniki dermatologii tak z ulicy bez skierowania. Pani doktor dała następną maść – chłodzącą z flucinarem. Kupiłam sobie do mycia żel oilatum do kąpieli leczniczej. I to co się stało wczoraj z moją skórą to już koszmar. Jakby mnie ktoś w pokrzywy wrzucił malutkie chrosteczki rozlane w czerwonych plamach na całym ciele w dodatku gorące. Wczoraj pojechałam na pogotowie – jednak nic nie wskurałam lekarze boją się w ciąży cokolwiek przepisywać, nikt nie może mi pomóc. Muszę to jakoś sama wyleczyć. Tabletki, czy zaszczyki odpadają, nie chcę ryzyka że mogą zaszkdzić dziecku. Nie wiem już co robić. Chyba oszaleje. Wszystko mnie swędzi, piecze. Skóra jest naprężona i wygląda okropnie. Wróciłam z powrotem do mydała szarego, ale ono z kolei za bardzo wysusza robi się wręcz skorupa. NIE MAM JUŻ SIŁ – KIEDY SKOŃCZY SIĘ TEN KOSZMAR? Oczy mam już zapuchnięte z łez.

PROSZĘ, MOŻE ZNACIE JAKIŚ BEZPIECZNY DOMOWY SPOSÓB KTÓRY MOŻE POMÓC LUB CHOCIAŻ PRZYNIEŚĆ ULGĘ.
W Was cała moja nadzieja!!!

5 odpowiedzi na pytanie: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

  1. Re: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

    a może spróbuj tego co robi się w podobnych sytuacjach z dziećmi? kąp się w krochmalu a potem smaruj skórę oliwą z oliwek, lub z pestek winogron9 ja wolę tą drugą bo jest lżejsza i szybko się wchłania)nie wiem co więcej poradzić. Szczerze współczuję

    ika z Igorem

    • Re: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

      Tak to już jest z tymi alergiami, nigdy nie wiadomo kiedy złapie i od czego.
      Moja rada (żadna medyczna tylko z doświadczenia):
      Odstaw wszystkie kosmetyki!! Każdy następny podrażnia tylko skórę jeszcze bardziej. Wiem, że to niehigieniczne, ale najlepiej na kilka dni zrezygnować z mycia skóry jakimkolwiek środkiem myjącym, no oczywiście należy się umyś np. pod pachami i okolice intymne, ale reszcie ciała należy dać spokój.
      Zamiast prysznica pod wodą kranową zrób sobie dwa razy dziennie (albo chociaż raz) prysznic z naparu rumianku (działa wyjątkowo łagodząco). Nagotuj tego rumianku w garze jakimś i potem mocz gąbkę i nie dotykając skór przepłucz skórę tym naparem.
      Na te najbardziej podrażnione miejsca możesz użyć żelu Fenistil, dostepny jest bez recepty, działa przecihistaminowo, przeciwświądowo i chłodząco. Możesz też spróbować sposobu domowego stosowanego głównie na poparzenia skóry, ale przy takim uczuleniu też pomaga – smarować podrażnione miejsca zimnym kefirem, takim zwykłym normalnym, którego kupisz w każdym sklepie spożywczym 🙂
      I przede wszystkim – nie wystawiaj skóry na słońce!!! Nie noś też odzieży ściśle przylegającej do ciała (poza bielizną oczywiście).
      Myślę, że po kilku dniach wszystko się uspokoi to będziesz mogała powoli i stopniowo wprowadzać jakieś kosmetyki (zacznij od oliwki dla dzieci).
      Jest jeszcze taka maść, typowo na uczulenia, stosowana nawet u maleńkich dzieci tylko nie jestem pewna nazwy, chyba Elcom się nazywa, ale mogłam coś przekręcić, bo dawno nie musiałam jej kupować.
      Acha, coś na pocieszenie – ciesz się, że to nie jest uczulenie na pyłki, których w żaden sposób nie da się wyeliminować, a od których się kicha, kaszle i dusi (mnie teraz dusi topola, koszmar)
      Pozdrawiam, daj znać czy ci coś przechodzi

      Aga & baby

      • Re: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

        Hey sysiM…

        W sumie najważniejsze teraz to ustalenie tego co Cię uczula. Może postaraj się wyeliminować wszelkie środki kosmetyczne (za wyjątkiem na przykład sprawdzonego i bezpiecznego szamponu i płynu do higieny intmnynej). Myj się tylko pod prysznicem, bez żadnych dodatków. Używaj przewiewnych strojów, tak by nic nie podrażniało skóry. Powietrze w mieszkaniu staraj się zwilżać wodą (weź taką czystą wymytą butelkę po spriskiwaczu szyb na przykład i napełniją czystą wodą – psikaj tym po mieszkanu, aby nawilżyć powietrze).
        Wapno wydaje mi się, że za mało bierzesz. Zwykle 3 razy jeden to standard. Lekarz Ci zalecił raz?
        Niektóre leki przecihistaminowe można stosować na tym etapie ciąży, na przykład tradycyjny Zyrtec.
        Robiłaś ostatnio morfologię? Oprócz tradycyjnej morfologii warto zrobić dokładny rozmaz krwi obwodowej (tak zwany rozmaz Schillinga).

        Pozdrawiam, Madzia

        • Re: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

          Wiesz, jak czytam to co piszesz to nasuwa mi się jedno, niedawno moja przyjaciólka urodziła maleństwo ale w czasie ciaży miała ogromne problemy ze skórą.
          Po wielu walkach z lekarzami udało sie zdiagnozować przyczyne.
          Nie mówie, ze u Ciebie moze być to samo, moze to jakieś inne uczulenie.
          U niej okazalo sie, ze jest to uczulenie na ciaże, na płód, na hormony łozyska.
          Na szczęscie w Gdańsku w szpitalu dermatologicznym znalazła sie jedna pani ordynator, która spotkała sie z takimi przypadkami. Są one bardzo rzadkie ale są.
          Koleżanka dostawała leki sterydowe (tak wiem drżała o zdrowie dziecjka ale nie było innego wyjścia) inaczej chodziłaby w otwartych ranach od drapania.
          Postaraj się znaleźć takiego dermatologa. Od razu Ci powiem, że będzie to trudne.
          Kiedy ta pani dermatolog powiedziała, że wie co to jest to reszta specjalistów obecnych przy badaniu zrobiła wielkie oczy. Moja przyjaciółka tak jak Ty poszła tam z ulicy.
          Przezywała piekło. I niestety trwało to aż do odstawienia maluszka od piersi..

          Pozdrawiam,
          Olinka

          • Re: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

            Też mam podobne problemy, całe szczęście, że na razie się uspokoiło. W tamtym roku wglądałam dokładnie tak samo, tylko że to było na buzi i ramionach (od przebywania na słońcu). Do tego miałam obronę pracy mgr, więc nie było mowy o schowaniu się w domku. Na początku ciąży uczuliło mnie mydło w płynie, które było w dozowniku z pracy. Myślałam, że oszaleję. Całe łapki, jakbym miała łuszczycę, blee i swędziało jak diabli. Szkoda, że nie możesz stwierdzić, co Cię uczula. A to może być zarówno kosmetyk, jak i jedzonko, a może słońce? Na początku nie oczekuj cudów, bo takie rzeczy nie przechodzą od razu. Najpierw po prostu jest ulga po zastosowaniu na jakąś godzinę a po tygodniu dopiero się poprawia. U mnie takie stany potrafią goić się miesiąc czasami jeszcze dłużej. Wiem, ze to żadne pocieszenie, ale tak jest w moim przypadku, w Twoim może być inaczej. Lipobase – taki kremik do dostania w aptece możesz stosować bez obaw. To samo z Alantanem. Fenistil żel sprawia, że mniej swędzi ale tylko przez jakiś czas. Akurat o to, czy można stosować go w ciąży zapytaj w aptece, bo nie wiem. Jest bardzo-bardzo skuteczny. Poza tym w takich przypadkach zwykle pomagają mi wszelkie rzeczy na oparzenia (skóra wygląda bardzo podobnie, a takie maści chłodzą – jestem strasznym drapaczem) + wazelina. Oliwka na mnie nie działa, ale możesz też spróbować. Możesz też pójść do dermatologa, żeby przepisał Ci maść do zrobienia w aptece. Ograniczy się w ten sposób substancje szkodliwe dla dzidziusia do minimum i może akurat się uda.
            Życzę szbkiego pozbycia się tego wstrętnego uczulenia. Pozdrawiam.

            Ania

            Znasz odpowiedź na pytanie: Ratunku-już nie mogę z tym uczuleniem!!!!!!

            Dodaj komentarz

            Mozarella w ciąży

            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

            Czytaj dalej →

            Ile kosztuje żłobek?

            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

            Czytaj dalej →

            Dziewczyny po cc – dreny

            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

            Czytaj dalej →

            Meskie imie miedzynarodowe.

            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

            Czytaj dalej →

            Wielotorbielowatość nerek

            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

            Czytaj dalej →

            Ruchome kolano

            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

            Czytaj dalej →
            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
            Logo
            Enable registration in settings - general