Ratunku! Teściowa!

Dziewczyny ratujcie! Nie mam już siły na moją teściową! Wczoraj właśnie u nas była i znów zepsuła mi humor na najbliższe kilka dni. Ta kobieta powoduje, że po każdej jej wizycie płaczę – bez przerwy mi dokucza i ciągle robi jakieś głupie uwagi. Najczęściej jej się odgryzam, ale ponieważ z natury nie lubię się z nikim kłócić, zawsze bardzo to wewnętrznie przeżywam. Jak ja mam jej wytłumaczyć, że jeśli nie ze względu na mnie, to chociaż ze względu na dziecko niech mnie nie denerwuje?! Wczoraj na przykład zaczęła mnie pytać z wielkim oburzeniem w tonie, dlaczego co jakiś czas się chwytam za brzuch i się tak krzywię i że nie mam ciągle takiej cierpiącej miny robić, bo potem dziecko będzie płaczliwe i grymaśne. Mówiła to doskonale wiedząc, że dopiero co byłam tydzień w szpitalu z powodu twardnienia brzucha… I co ja mam na coś takiego odpowiedzieć? Lekarz każe mi leżeć (skraca mi się szyjka, miałam plamienia, no i to twardnienie brzucha), a ona twierdzi, że ten lekarz chyba mnie niepotrzebnie straszy i nie mam się nad sobą rozczulać, bo ciąża to przecież normalny stan fizjologiczny… Przepraszam, że się tak rozpisałam, musiałam odreagować tę jej wczorajszą wizytę 🙁 Może macie jakieś pomysły, jak mam sobie poradzić z tą kobietą?
Pozdrawiam wszystkie Mamuśki, w nadziei, że macie lepsze teściowe niż ja!

12 odpowiedzi na pytanie: Ratunku! Teściowa!

  1. Re: Ratunku! Teściowa!

    A musisz przyjmowac jej wizyty???

    Pozdrawiam Jagaa
    Termin:11.11.2003 – synek !!!

    • Re: Ratunku! Teściowa!

      Niestety nie ma lepszych teściowych…..

      Rudzia i facet (21.10.03)

      • po prostu unikaj

        Unikaj jej i nie daj sie skrzywdzic.One takie juz sa. Postaw na swoim. To Twoje zycie i zdrowie i Twoja ciaza nie jej.Jak chce pokazac dobry przyklad niech sama zajdzie w ciaze i niech sie ani razu nie skrzywi i nie zlapie za brzuch.Zapomnial wol jak cieleciem byl.Ona nie jest ekspertem w tej dziedzinie jak domniemam?Na pewno nie. Pozdrawiam i trzymaj sie-a od tesciowej daleko az do wychowania dzidziusia ;-))

        • Re: Ratunku! Teściowa!

          biedactwo! postaraj się jej unikać, bo owszem jest to matka Twojego męża, ale w tym przypadku TWOJE dobre samopoczucie jest tu najważniejsze! Nie masz ani potrzeby ani obowiązku wysłuchiwać niczyich głupot ani cholernego gadania. Co na to wszystko Twój mąż, może byłoby dobrze podjudzić go trochę, żeby z mama pogadał, niech przestanie Cię dręczyć? Jak nie, to sama jej zdecydowanie powiedz, jak się obrazi to tym lepiej, przestanie może przychodzić i wprawiać Cię w podły nastrój w momencie kiedy Ty wymagasz spokoju i wsparcia. Ja mam to ogromne szczescie że moja teściowa i cała liczna rodzina męża jest daleko stąd, w Kolumbii, owszem są kochani, ale ja bym nawet kwadransa z nimi nie wytrzymała, bo zamordowali by mnie dobrymi radami, gadaniem o licznych ciążach i doświadczeniach w tej dziedzinie, nie pozwalaliby mi nic zrobić, a sama teściowa przynosiła by mi tylko litry mleka i kilogramy mięsa (za którym nie przepadam) bo muszę dobrze odżywić dziecko żeby było zdrowe itp. A tak na szczęście może tylko rzucić kilka słów przez telefon, co też wykorzystała kilka dni temu o czym był oddzielny post, bo mnie nastraszyła.

          Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i nie pozwólcie teściowym zatruć sobie życia!!!! Wszystko ma jakieś granice!!!

          Kasia + Czerwcątko 2004

          • Re: Ratunku! Teściowa!

            Asia – delikatnie mówiąc olej babe – jednym uchem niech wpada to co powie, drugim wypada. Ja tak robię.

            Na szczęście mam teściową 400km od nas i nie muszę jej często słuchać. Nie jest złą kobietą ale czasami jak coś palnie to włosy dęba stają – jest zabobonna. Mężowi powiedziałam, ze nie życzę sobie zabobonnych uwag i jak jeszcze raz mi powie, ze mam nie kupować ubranek bo…, albo nie przechodzić nad wężem od odkurzacza itp. to ją zjadę i koniec. Chyba jej coś o tym powiedział bo juz jest mniej takich uwag.

            Pogadaj z mężem. Niech coś zaradzi. To w końcu jego mama. A jak będzie Ciebie tak denerwowała to właśnie przez te nerwy a nie grymas na twarzy będzie Bobasek płaczliwy. W końcu lekarz wie najlepiej co Ci jest i co powinnaś robić a nie ona więc niech się ugrzyie w jęzor zanim coś powie bo do specjalisty to jej wiele brakuje. A jak jej nie pasuje Twój grymas na twarzy to niech nie przychodzi. Bo ciąża to moze nie choroba ale stan czasami bardzo uciążliwy. Może warto by było aby teściówka przeszła się na Polną (jak dobrze myślę jesteś z Poznania?) i zobaczyła z jakimi przypadkami ciąż leżą tam inne kobiety i jak moze się skończyć lekceważenie zaleceń doktora. Może się w końcu przekona, ze nie wszystkie ciąże są usłane różami.

            Mi kiedyś tatko przez telefon powiedział – w ciąży trzeba się ruszać, ćwiczyć, dużo chodzić itp. i, ze mam tyle nie leżeć (akurat jak dzwonił przez 2 dni pod rząd to leżałam) – ale go zjechałam…. bo akurat od gina dostałam nakaz leżenia ze względu na skurcze. Powiedziałam, ze owszem trzeba się ruszać ale jak On chce aby mu wnuka urodziła w 18 tygodniu ciąży to proszę bardzo. Ale ja tego nie chcę i będę leżeć. Dopiero wtedy sobie uświadomił co powiedział i przeprosił.

            Asiu – powodzenia!!!

            [email protected] z Bąbelkiem
            termin:19 luty 2004

            • Re: Ratunku! Teściowa!

              Dziewczyny, jesteście kochane! Bardzo Wam dziękuję, za wszystkie słowa otuchy i wsparcia, od razu mi się lepiej zrobiło 🙂 Pytacie, czy mąż mnie nie wspiera – wspiera i to bardzo, ale ona wtedy uważa, że ja go nastawiam przeciwko niej. A co do sprawy jej wiedzy na temat samopoczucia kobiety w ciąży, to powiem tyle, że ona sama nigdy nie była w ciąży (jest macochą, a nie prawdziwą matką mojego męża), ale oczywiście doskonale wie, jak kobieta wtedy się czuje i co jej może dolegać… To chyba nieuleczalny przypadek 🙁
              Jeszcze raz dzięki za Wasze wsparcie!
              pozdrawiam

              • Re: super tescie!

                A ja nie mam co narzekac na tesciow. Oni sa wspaniali gorzej ze mna. Jak tylko sie dowiedzialam ze jestem w ciazy to poprosilam ze by wogole na ten temat ze mna nierozmawiali, kapletna cisza. Ani jedenj uwagi na temat jedzenia na temat wielkosci brzucha itp. Pytaja sie tylko czy wszystko ok, Czy dziecko zdrowe. Mi bardzo taki uklad odpowiada. Bo za bardzo nie lubie rozmawiac o moim stanie. Owszem czasem sama zagaje rozmowe na ten temat ale jest to raczej krotka wymiana zdan. Ostatnio powiedziala ze moze nie bedzie mi dawac zadnych rad bo teraz to sie calkiem inaczej dzieci wychowuje. Poprosilam ze by mowila wszystko a ja sobie to przesieje przez sito i juz. Tak wiec pytala sie czym bedziemy dopajac ja mowie ze raczej wogole nie bedziemy, jezeli uda mi sie karmic naturalnie, ze sie karmi co 3 godziny -nic nieodpowiedzialam i czy bejbika bedziemy kapac w duzym pokoju na stole powiedzialm ze to niewygodne bo nie bede latala z tym wszystkim przez cale mieszkanie ze by robic widowisko. Zawsze sie przy tym smiejemy i jest ok. Zobaczymy po narodzinach ale mysle ze sie nic nie zmieni. Zycze wam takich tesciow mieszkam z nimi od roku i zadnego spiecia.

                laura (26.10.03) Kanada

                • Re: Ratunku! Teściowa!

                  Wiem coś na ten temat, mojej teściowej nic we mnie nie pasuje, a jestem mężatką już ponad 3 lata. Długo bym mogła o tym mówić, ale szkoda czasu, nerwów i energii. W każdym razie nawet w dniu, kiedy mąż przeprowadzał się do mnie (to było rok przed ślubem) powiedziała przy mnie do niego: zobaczysz miesiąc nie minie a ty wrócisz do domu! Dla mnie jest jasne, że nie chodziło o to, że ona źle go wychowała i nie nadaje się na partnera tylko o mnie. W połowie maja obraziła się na mnie, bo ja miałam “nie taką minę”. Faktycznie, może nie zapanowałam nad swoim wyrazem twarzy, ale wiem jedno nigdy nie powiedziałam jej złego słowa, nie raz płakałam, nie raz zaciskałam zęby, żeby czegoś nie powiedzieć (a może to błąd, może na zbyt wiele jej pozwalałam?). Nie byo między nami nieprzyjemnej wymiany zdań czy kłótni, poprostu na drugi dzień dowiedziałam się od bratowej, że więcęj do nas nie przyjdzie, bo ja robię miny… Postanowiłam, że nie będę jej przepraszać tylko dlatego, że ona tak chce, nie zrobiłam nic złego i tak naprawdę nie wiem o co chodzi? Przestała mi odpowiadać na “dzień dobry”. Mój mąż powiedział jej, że jeśli ma mnie tak traktować to jemu też nie musi odpowiadać na “dzień dobry”. Od tego czasu nie widujemy się z nią. Było mi bardzo przykro, w końcu to jego matka!!! Ale oczywiście jestem mu wdzięczna i bardzo doceniam to co zrobił. Ja 7 lat (tyle się znamy) znosiłam jej docinki właśnie ze względu na męża, a ona nie patrząc na niego rozpieprzyła to. Zastanawiam się, czy ona chciała (lub chce) popsuć coś między nami? Może nawet cieszyłaby się gdybyśmy się rozeszli, nie wiem, nie rozumiem, jaki miała w tym cel. Bardzo to przeżyłam, dużo bardziej niż mąż (on ją dobrze zna i wie na co ją stać- tak mówi). Teraz, kiedy minęło już 5 miesięcy i mam spokój, nawet czasem myślę, że mogłam “tą minę’ wcześniej zrobić…
                  Martwię się teraz tylko co zrobimy w Święta…

                  A TERAZ NA POPRAWĘ HUMORU:
                  Przychodzi facet do sklepu
                  – Dzień dobry, czy jest cukier w kostkach?
                  – Nie, nie ma
                  – A jakaś inna tania bomboniera dla teściowej?…

                  pozdrawiam
                  Ewa

                  • Re: Ratunku! Teściowa!

                    Na szczęście nie wszystkie teściowe są wredne i niedozniesienia. Moja jest całkiem niezła. Odkąd dowiedziała się, że jestem w ciąży broni mnie bardziej od męża i staje po mojej stronie. Nei zawsze tak było ale też nigdy nie dała mi do zrozumienia, że jestem nie taka.
                    Jeśli chodzi o rady to absolutnie nie udziela żadnych tylko ze śmiechem wspomina jak to było u niej (miała 4 synów) i nigdy nie odebrałam tego, że coś robię nie tak. I pewnie do wychowania też nie będzie się wtrącać-bo poprostu nie ma tego zwyczaju.
                    Tak więc nie można o wszystkich teściowych mówić źle.
                    A Twoja teściowa jest poprostu zazdrosna, że Ty jesteś w ciąży i możesz to poczuć na własnej skórze.
                    Olej ją totalnie i nie tłumacz jej nic-niech se pogada a jak nie będzie reakcji z Twojej strony może się odczepi. Jak coś powie popatrz na nią tępo podnieś brew lekceważąco do góry i odwróć głowę.

                    Asia i na 95% Szymon (16.01.2004)

                    • Re: Ratunku! Teściowa!

                      Asia. Pociesz sie, ze większość z nas ma podobny problem. U mnie wyglada to tak. Zaraz po slubie dostaliśmy mieszkanie (nie na własnosc, ale mogliśmy tam mieszkać) 100 km ode mnie, ale za to 25 km od tesciowej. Poniewaz z mężem gdzie indziej pracujemy, w tym mieszkanku bywalismy sobie w weekendy. To mi wystarczyło. Codzienne oficjalne wizyty, zaglądanie do moich półek, drobne “dobre” rady i konieczność bywania u nich na obiadach. Teraz mieszkamy z moimi rodzicami, a tam chociaz mamy mieszkanie nie przeprowadzę sie nigdy! Aczkolwiek uważam, ze teściowa nie jest złą kobieta, dość mam uwag w stylu: nie chodź do lekarza w ciaży, bo on Ci nic dobrego nie powie, nie rób usg (pomyliło jej się z rtg!), bo to niezdrowe, itd. A najgorsze są próby zmienienia mojego stylu ubierania. Tak więc porozmawialam z mężem i powiedzialam, co mi sie nie podoba, a ponieważ maż jest ekstra wyrozumiały, to do teściów jeździmy “jak juz trzeba”. Na szczęście maż pracuje w miejscowosci w której oni mieszkają, wiec ma ich prawktycznie codziennie. Kazdy jest zadowolony. Teraz juz w czasie prawienia mi morałów, twardo trzymam sie swojego zdnia i aczkolwiek nie kłócę sie, zawsze wspominam, ze i tak zrobie jak bedę uwazala, ze jest dobrze. Najlepsza jest z tego wszystkiego jak najwieksza odległosć do teściowej, bo na odległosć kazda teściowa jest ok. Tyle u mnie. Trzymaj się ciepło. Iza

                      • Re: Ratunku! Teściowa!

                        Biedulko!!!!
                        Ja bym na to odpalnela..ze bedzie placzliwe i grym,asne jak jego babcia bedzie wkurzala mame… a poza tym od kiedy czy skonczyla medycyne ze specjalizacja ginekolog?
                        I powiedzialabym prosto z mosto ze nie zycze sobie uwag tego typu.. krzywie sie bo chce i koniec
                        Normalnie bym ja osobiscie opieprzyla.. i powiedziala ze nie zycze sobie tego typu uwag.. skoro juz nie potrafi byc mila niech sie po prostu zamknie bo nie masz zamiaru sie denerwowac. I juZ!

                        +Malenstwo -15 marzec

                        • Re: Ratunku! Teściowa!

                          A co na to twój mąz?? Ja też mam nadgorliwą teściową i często przyprawia mnie o mdłości ale to ja raczej do niej jeźdźę a nie ona do nas. Ja po prostu jej wszystkiego nie mówię bo i po co i tak się stale pyta a co się urodzi?? Czy wybraliśmy już chrzestnych i czy będę pieluch z tetry używać, dla mnie to jest horror.

                          Znasz odpowiedź na pytanie: Ratunku! Teściowa!

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general