Rocznik 2004- zerówka czy 1 klasa?

Ciekawa jestem, jakie są Wasze decyzje odnośnie dalszej edukacji sześciolatków:
klasa 0 czy 1??

Osobiście skłaniam się, żeby zapisać Kubę do zerówki.
Mimo że to moja/ nasza decyzja, to na pewno chcę poznać zdanie wychowawczyń- robiły pierwszą ankietę i zdania pani psycholog.
W szkole byliśmy na zebraniu już w październiku- wrażenie pozytywne.
Jednak to nie szkoła budzi moje obawy, tylko rozwój emocjonalny mojego dziecka.
Pracuję w szkole, teraz podstawowej i mimo że nie uczę maluchów, to obserwuję, rozmawiam z ich paniami…

W Wy, co postanowiłyście??

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: Rocznik 2004- zerówka czy 1 klasa?

  1. Zamieszczone przez smoki
    Misiak chodzi od września do szkoły hapkido
    .
    Nie wiem czy osiągniesz to co zamierzasz bo w szkole walki uczą, że nigdy nie wiesz czym dysponuje przeciwnik, czy nie ma noża albo kolegów po drugiej stronie ulicy. Dzieciaki uczą się NIE przyjmować pozycji do walki, NIE udawać bohaterów, jak najbardziej nie rzucając się w oczy zastosować skuteczne uwolnienie i szybko zwiewać 😀

    Ależ ja sobie z tego zdaje sprawę i uważam, że taka wiedzą i umiejętności są bardzo ważne. Pisząc o szkole walki i jakiś bardziej wymiernych efektach miałam raczej na myśli okres lat poświęconych na treningi, a nie miesięcy 🙂 Teraz chodzi mi raczej o pewne uświadomienie dziecka i danie mu czasu na “nabranie ciała” i podrośnięcie, co akurat nie wiąże się ze szkołą walki 🙂

    • Zamieszczone przez ciachola
      Czy oficjalnie istnieje “wolny słuchacz”? Czy to są dni otwarte?

      oficjalnie chyba nie 🙂 w szkole przewiduja na maj/czerwiec cos w rodzaju drzwi otwartych – przyszli pierwszoklasisci beda mogli przyjsc wraz z rodzicami do szkoly podczas lekcji i zobaczyc, jak sa prowadzone zajecia.

      • U nas zdecydowanie zerówka. Szkoda że moja córka już będzie musiała iś w wieku sześciu lat, no ale może za 5 lat będą szkoły dostosowane, mam nadzieję.

        pozdrawiamy

        • u nas też zdecydowanie zerówka,szkoła nie przystosowana wogule na przyjęcie 6 latków do pierwszej klasy.Jeżeli nie będzie odpowiedniej ilości dzieci 6-letnich do I-klasy to klasy będą łączone z 7 latkami,a tego sobie nie wyobrażam. Np 6-latek z grudnia i 7-latek ze stycznia prawie 2 lata różnicy i mieliby się uczyć razem-szok!I jeszcze jedna kwestia do mnie nie przemawia,otóż niewiem jak w innych szkołach ale u nas jak np posłałabym moją 6-latkę teraz do I klasy i by się okazało że sobie nie radzi to nie ma moliwości cofnięcia do zerówki tylko dalej musiałaby ciągnąć I klasę a póżniej ją powtórzyć,a wiadomo co znaczy powtarzanie klasy,u dzieci to znaczy gorszy bo kibluje drugi rok. Natomiast jeżeli pójdzie do zerówki i będzie widać przewagę nad rówieśnikami to jest możliwość przeniesienia np po miesiącu do 1 klasy.
          Byłam na zebraniu i odniosłam wrażenie że namawiają jednak na zerówkę.
          Ja decyzję podjełam już dawno i jej nie zmienię-więc zostaje zerówka.

          • Zamieszczone przez Relinka
            u nas też zdecydowanie zerówka,szkoła nie przystosowana wogule na przyjęcie 6 latków do pierwszej klasy.Jeżeli nie będzie odpowiedniej ilości dzieci 6-letnich do I-klasy to klasy będą łączone z 7 latkami,a tego sobie nie wyobrażam. Np 6-latek z grudnia i 7-latek ze stycznia prawie 2 lata różnicy i mieliby się uczyć razem-szok!

            no ale za 2 lata już tak będzie obowiązkowo i nikt nie będzie nikogo pytał, czy sobie to wyobraża czy nie…

            Moja córka (z 2005 roku) będzie w takiej sytuacji, że jak jej nie puszczę rok szybciej, to będzie jako 7-latka z dziećmi 6-letnimi w I klasie – to będzie taki łączony rocznik. I nikt się nie zastanawia, czy dla niej to dobrze, że będzie się uczyć z dziećmi np. 1,5 roku młodszymi – a przecież wiadomo, że poziom dostosowuje się do słabszych.
            Więc podjęłam już jakis czas temu decyzję, że pójdzie rok wcześniej.

            • zapisałam wiktorie do 1 klasy.
              bylysmy na otwartym dniu w skzole (mloda zachwycona)
              pierwsza klasa dzieci szescioletnich jest w tym samym korytarzu co zerowki, pierwsze polrocze nie obowiazywaly ich dzwonki, maja 3 posilki dziennie: sniadanie, obiad, podwieczorek (tak jak zerowka). teraz wdrazaja im system dzwonkowy i sa jedyna klasa na korytarzu (zerowki nie wychodza na korytarz).
              rozmawialam z pania prowadzaca ta klase
              – obejrzalam zeszyty dzieci
              – dowiedzialam sie ze na poczatku duzo pracy mieli rodzice, bo dzieci nie nadazaly z programiem i w zwiazku z tym sporo bylo do pracy samodzielnej w domu (czyt. z rodzicem)
              – ze przelom byl listopad/grudzien kiedy dzieci wskoczyly w rytm szkolny i juz nie opozniaja programu, nia maja duzo zadawane
              – naprawde super maja zeszyty :Szok:
              – sala jest z lawkamii i dywanikiem, kolorowa – troche sie rozni od zerowkowej ale nie bardzo – tam tez sa i laweczki i zabawki
              – podobno maksymalnie ma byc 20 sztuk w klasie.

              • Zamieszczone przez szpilki

                pierwsza klasa dzieci szescioletnich jest w tym samym korytarzu co zerowki,

                Czyli udało się zebrać cała klasę sześcioletnią? Fajnie, u Matisia ma być (z nim) 3-4 dzieci 6-letnich.

                • W T. nie ma nawet 6-letniej klasy-póki co.
                  Ale M. nie będzie miał nawet 6 lat we wrześniu…

                  Jak by miał 6,5 w momencie rozpoczęcia roku i byłaby fajna klasa-to bym puściła

                  • Zamieszczone przez kotagus
                    Czyli udało się zebrać cała klasę sześcioletnią? Fajnie, u Matisia ma być (z nim) 3-4 dzieci 6-letnich.

                    tam juz jest jedna klasa szesciolatkow – rocznik 2003 i ta ogladalam i z jej wychowawca rozmawiałam

                    nabor z 2004 dopiero rusza. ale powinno sie uzbierac na klase.

                    • Zamieszczone przez szpilki
                      tam juz jest jedna klasa szesciolatkow – rocznik 2003 i ta ogladalam i z jej wychowawca rozmawiałam

                      nabor z 2004 dopiero rusza. ale powinno sie uzbierac na klase.

                      Fajnie, Kraków się jakoś do tego zabrał od d… strony.
                      Właśnie teraz się dowiedziałam, że w drugiej podstawówce, obok nas, zresztą tej do której ja chodziłam 🙂 – będzie ruszał oddział sześciolatków, bo Kraków (jakoby) dał pieniądze na urządzenie. Tylko że ja już nie chcę zmieniać szkoły, bo tu byliśmy się zapisać i się Matiś przyzwyczaił do myśli, że to będzie “jego” szkoła, znamy już panią i będzie miał w klasie kolegę, naszego małego 7-letniego sąsiada -a to potrzebne, bo choćby po zeszyty 🙂 Gdybym o tym otwieranym oddziale dla 6-latków wiedziała rok temu… A tak, to nawet nie poszłam na dni otwarte, żeby się (ewnetualnie) nie zirytować 😉
                      Aczkolwiek “nasza szkoła” mimo braku oddziału tylko dla 6-latków jest im przyjazna, rzecz jasna 😉

                      • Zamieszczone przez kalcz
                        Mądrze prawisz,
                        ale weź pod uwagę, że jak poczekasz jeszcze trochę to ci się dziecko w szkole ZANUDZI,
                        a jak będzie się nudzić to się zniechęci,
                        jeszcze bardziej będą się jej te minuty dłużyć (bo ona już swoje zrobi, będzie czekać na resztę)

                        Przyzwyczai się, że w szkole wszystko jest takie lekkie, łatwe i przyjemne,
                        a jak pojawią się schody bo dojdą nowe rzeczy to się może zdziwić, że jednak trzeba przysiąść, skupić sie itd.

                        Zgadzam się w 100% – z własnego doświadczenia…
                        Ja poszłam do 1-szej klasy w wieku 6 lat, umiałam płynnie czytać, pisać, znałam tabliczkę mnożenia.
                        W pierwszej klasie chodziłam po sali. W końcu wychowawczyni umówiła się z moją mamą i zabierała mnie po pierwszych dwóch lekcjach do domu.
                        W 1-4 klasie zawsze byłam duuuużo z przodu, nudziłam się strasznie, a do tego nauczyciele zaczęli ze mną sadzać tych, co byli do tyłu, rozsadzając mnie z bliską koleżanką.
                        Schody zaczęły się później, kiedy trzeba się było zacząć uczyć 🙂 – a ja byłam przyzwyczajona, że wszystko przychodzi mi samo. Boleśnie odczułam pierwsze tróje na półrocze.
                        Dlatego uważam, że trzymanie w młodszej klasie dziecka, które spokojnie nadaje się do starszej – o ile oczywiście jest gotowe psychicznie – jest bezzasadne. Może mu raczej zrobić tylko krzywdę.
                        Mojej mamie doradzali, żeby uczyła mnie indywidualnie. Niestety w tamtych czasach o szkołach prywatnych można było pomarzyć. Doradzano też, żeby mnie wysłała od razu do klasy drugiej, ale moja mama się na to nie odważyła.
                        Osobiście cieszę się, że byłam rok do przodu.
                        Inna sprawa, że ja zawsze byłam dzieckiem “rozsądnym”. 🙂 Moja córka (2004) jest zdrowo postrzelona ;), niepewna siebie i podatna na wpływy. W sumie chciałabym, żeby poszła do szkoły, ale boję się wpływu dzieci ze starszych klas.

                        • Mój Maciek jest z lutego 2004. Do przedszkola poszedł w 2006 roku mając 2,5 roku i cały czas szedł z rocznikiem 2003. Teraz kończy zerówkę w przedszkolu. Czyta, pisze, liczy bardzo dobrze – według pani pedagog z poradni jest świetnie przygotowany do pierwszej klasy, i generalnie cały czas mieliśmy zamiar go tam posłać..
                          Pozostaje kwestia dojrzałosci emocjonalnej (którą jeszcze zbada psycholg w poradni) i tu pojawia się chyba problem. Maciuś wydaje mi się, że jednak jeszcze potrzebuje czasu… Bardzo łatwo się irytuje, potrafi odmówić robienia zadania jeśli widzi, że za trudne itd itp.

                          Ta sama pedagog powiedziała mi jedną rzecz, która dała mi bardzo dużo do myślenia:
                          “Czy lepiej, żeby Maciuś był najlepszy/dobry wśród rówieśników, czy przeciętny/słaby wśród tych starszych z 2003 roku?” .
                          I ten tok myślenia postawił moje podejście do wysłania go do 1-ej klasy – w zupełnie innym świetle

                          Trwam w niezdecydowaniu niestety………

                          • Eryk jeśli zajdzie konieczność pujdzie do zerówki na 5 godzin do przedszkola….potem najwyżej wynajme kogoś by z nim siedział bo nie mam babci do dyspozycji a w pracy co najwyżej mogą mi na ręke iść i ułożyć plan tak bym max 3 razy w tyg go odbierała(pracuje w szkole)

                            pisze jeśli zajdzie konieczność bo my z miastem walczymy….piszemy petycje i rządamy kosztorysu bo my chcemy miastu za pozostałe godziny dziecka w przedszkolu dopłacać…miałoby być tak ze od 7 -12 płaci miasto a potem my rodzice…..mieliśmy spotkannie z prezydentem miasta i czekamy na kosztorys…choc czarno to widze… Ale walczymy
                            nasze przedszkole sie postawiło petycje napisaliśmy zbieramy podpisy u nas w przedszkolu i rozsyłamy drogą pantoflową po innych przedszkolach…..

                            • Zamieszczone przez szpilki

                              nabor z 2004 dopiero rusza. ale powinno sie uzbierac na klase.

                              my byliśmy w poniedziałek zapisać Zuzkę (rocznik 2004) i była 13 na liście
                              pan dyrektor powiedział że w tym roku jest dużo większe zainteresowanie rodziców 6-latków pierwszymi klasami niż rok temu

                              • Zamieszczone przez frida
                                my byliśmy w poniedziałek zapisać Zuzkę (rocznik 2004) i była 13 na liście
                                pan dyrektor powiedział że w tym roku jest dużo większe zainteresowanie rodziców 6-latków pierwszymi klasami niż rok temu

                                Jestem po środowym zebraniu
                                Wrażenia dyrekcji podobne – Dyrektor szkoły obawia się czy będzie w stanie ze względów lokalowych przyjąć wszystkich chętnych
                                Ponoć rok temu na pierwsze spotkanie przyszło 12 rodziców – uzbierano 22 osobową klasę 6 latków
                                W tym roku na spotkanie przyszło ok 60 osób(nie wiadomo czy chętnych, czy ciekawych) ile pierwszaków będzie zgłoszonych wyjaśni się na koniec miesiąca bo wtedy upływa termin- Mateusz jest 1 z…

                                • Zamieszczone przez ania_st
                                  Jestem po środowym zebraniu
                                  Wrażenia dyrekcji podobne – Dyrektor szkoły obawia się czy będzie w stanie ze względów lokalowych przyjąć wszystkich chętnych
                                  Ponoć rok temu na pierwsze spotkanie przyszło 12 rodziców – uzbierano 22 osobową klasę 6 latków
                                  W tym roku na spotkanie przyszło ok 60 osób(nie wiadomo czy chętnych, czy ciekawych) ile pierwszaków będzie zgłoszonych wyjaśni się na koniec miesiąca bo wtedy upływa termin- Mateusz jest 1 z…

                                  No to fajnie:)

                                  • fw

                                    Zamieszczone przez anet
                                    Adrian idzie do 1 klasy – obecnie jest w szkolnej zerowce

                                    wiem jak wyglada teraz program w 1 klasie /Agniesia/ wiec spokojnie sobie da rade

                                    Widzę że mamy te same spostrzeżenia – u mnie Miłek 6 latek idzie do szkoły we wrześniu – był u Pani psycholog, miał też rozmowy w szkole i wszystko ok, Paulinka w pierwszej klasie jest dla niego alfą i omegą, a on nie może się doczekać szkoły.

                                    Pozdrowienia
                                    Agula

                                    • Dziewczyny,
                                      wczoraj byliśmy na zebraniu w szkole, do której mogłaby uczęszczać Ania, jako 6 – latek – do zerówki lub I klasy. zaproszeni byli wyłącznie rodzice 5 i 6 latków. Zwiedziliśmy szkołę i grupy zerówkowe są wspaniale przygotowane. 5 latki maja osobne sale, wejście i wc, 3 posiłki dziennie. 6 – latki (zerówki) też osobne pomieszczenia, wc, osobne wejście bez szkoły podstawowej. Dzieci z klasy I są na jednym poziomie z dziećmi z klasy II. Reszta na innych poziomach. Świetlica i stołówka blisko, tylko należy przejść przez holl,na tym samym poziomie. Obiady są wydawane osobno dla grup – najpierw klasy 1-3, potem na innej przerwie klasy IV-VI.
                                      Rozmawiałam z sąsiadka (nauczycielka klas 1-3 w tej szkole) i powiedziała, ze Anię dawać koniecznie do I klasy…. W zerówkach w tej szkole nie uczą pisać i czytać (wiem, ze wg programu MEN jest dopuszczona nauka czytania i pisania w oddziałach przedszkolnych). Dzisiaj mąż rozmawiał z nauczycielką Ani z przedszkola (Ania jest w grupie, w której obecnie są rocznikowo 6 i 7 latki), no i nauczycielka powiedziała, że jeśli o Ani umiejętności to jak najbardziej nadaje się do I klasy. Jedynym problemem może być to, ze Ania jest dość nieśmiała….
                                      No i mętlik mam w głowie straszny, nie wiem co robić. Byłam na 99% zdecydowana na “zerówkę” w szkole, a teraz to już nie wiem, ale chyba skłaniam się ku posłaniu jej do I klasy. Nadal mam jednak wątpliwości.
                                      wiem, że w tej chwili jest w szkole grupa zerówkowa z (rocznikowo) 6 latkami, więc część dzieci w wieku 6 lat pójdzie do I klasy, możliwe nawet, że będzie cała klasa samych 6 latków….
                                      Decyzje mamy podjąć do końca marca, bo wtedy mija termin składania deklaracji w szkole… Bardzo mało czasu…

                                      • Zamieszczone przez Beasia
                                        Dziewczyny,
                                        wczoraj byliśmy na zebraniu w szkole, do której mogłaby uczęszczać Ania, jako 6 – latek – do zerówki lub I klasy. zaproszeni byli wyłącznie rodzice 5 i 6 latków. Zwiedziliśmy szkołę i grupy zerówkowe są wspaniale przygotowane. 5 latki maja osobne sale, wejście i wc, 3 posiłki dziennie. 6 – latki (zerówki) też osobne pomieszczenia, wc, osobne wejście bez szkoły podstawowej. Dzieci z klasy I są na jednym poziomie z dziećmi z klasy II. Reszta na innych poziomach. Świetlica i stołówka blisko, tylko należy przejść przez holl,na tym samym poziomie. Obiady są wydawane osobno dla grup – najpierw klasy 1-3, potem na innej przerwie klasy IV-VI.
                                        Rozmawiałam z sąsiadka (nauczycielka klas 1-3 w tej szkole) i powiedziała, ze Anię dawać koniecznie do I klasy…. W zerówkach w tej szkole nie uczą pisać i czytać (wiem, ze wg programu MEN jest dopuszczona nauka czytania i pisania w oddziałach przedszkolnych). Dzisiaj mąż rozmawiał z nauczycielką Ani z przedszkola (Ania jest w grupie, w której obecnie są rocznikowo 6 i 7 latki), no i nauczycielka powiedziała, że jeśli o Ani umiejętności to jak najbardziej nadaje się do I klasy. Jedynym problemem może być to, ze Ania jest dość nieśmiała….
                                        No i mętlik mam w głowie straszny, nie wiem co robić. Byłam na 99% zdecydowana na “zerówkę” w szkole, a teraz to już nie wiem, ale chyba skłaniam się ku posłaniu jej do I klasy. Nadal mam jednak wątpliwości.
                                        wiem, że w tej chwili jest w szkole grupa zerówkowa z (rocznikowo) 6 latkami, więc część dzieci w wieku 6 lat pójdzie do I klasy, możliwe nawet, że będzie cała klasa samych 6 latków….
                                        Decyzje mamy podjąć do końca marca, bo wtedy mija termin składania deklaracji w szkole… Bardzo mało czasu…

                                        Beasia, z tego co wiem to program w grupie przedszkolnej i szkolnej ma być taki sam… Co jest moim zdaniem rozsądne – dzieci z tych tzw. oddziałów zerówkowych w przyszłym roku pójdą razem do pierwszych klas i muszą mieć jednakowy start… Pierwszy raz słyszę o tym że w przedszkolu dzieci będą się uczyć czytać i pisać… Upewnij się może raz jeszcze…
                                        Co do Twojej córki to Ty znasz ją najlepiej i musisz sama podjąć decyzję…
                                        A jak Ona się zapatruje na pójście do szkoły? Oczywiście decyzja należy do Was Rodziców, ale Ania jest już na tyle duża, że może warto z Nią porozmawiać ten temat…

                                        • Frida 🙂 co do nauki czytania i pisania, to wiem, że tak naprawdę zależy to od szkoły i przedszkola, bo w niektórych “zerówkach ” uczą trochę czytać i pisać… Tak jest w przedszkolu gdzie chodzi synek mojej koleżanki, u Ani w przedszkolu nie uczą pisać i czytać, w grupie “zerówkowej”. Dodam, że Ania zna od dawna wszystkie literki, cyferki, umie liczyć, dodawać, odejmować, dzielić. Potrafi też czytać i pisać, oczywiście nie płynnie. Dlatego znowu myślę, ze drugi raz w “zerówce” (tym razem szkolnej) mogłaby się po prostu nudzić…

                                          Z Ania oczywiście już rozmawialiśmy 🙂 chce iść do szkoły, ale chyba trochę się boi, nie do końca wie, czego się spodziewać, bo jednak w przedszkolu jest inaczej.
                                          Ja sama też się boję, ale nie wiem, czy to nie zwykła matczyna nadopiekuńczość. Mąż chce Anię dać do I klasy…

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Rocznik 2004- zerówka czy 1 klasa?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general