Rodzeństwo

no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
buuuuu
tak sobie sprzątam i myślę

Wyciągnęłam dyskusję z pogaduch bo myślę, że dyskusja jest ciekawa i zasługuje na nowy watek i szkoda by było, żeby utonęła na pogaduchach.
marchewkowa

102 odpowiedzi na pytanie: Rodzeństwo

  1. Zamieszczone przez maduxia
    no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

    jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
    buuuuu
    tak sobie sprzątam i myślę

    Krzyczysz na nich?
    Jak pokrzykujesz lub krzyczysz – to przestań od już.
    Zobaczysz jak to fajnie podziała i na dzieci i na na Ciebie i na Twoje postrzeganie własnych dzieci.

    • Zamieszczone przez maduxia
      no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

      jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
      buuuuu
      tak sobie sprzątam i myślę

      Madox ja jestem wredna matka i mam spore wymagania do mojego 3.5 latka.
      Ja krzyczę czasami bo on ostatnio na glupotę cierpi

      • Zamieszczone przez maduxia
        no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

        jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
        buuuuu
        tak sobie sprzątam i myślę

        mam dokładnie takie same przemyślenia…….
        i tez płakac mi sie chce…:(

        • Zamieszczone przez maduxia
          no własnie wyszło, że ja mam problem z traktowaniem dzieci, znaczy nie wyszło, ja to wiem, tylko jakoś tak ostatnio więcej o tym myślę… Staś ten malutki bezbronny, a Antoni ten dorosły… 🙁

          jak to okiełznać? Ja nie pamiętam jakie miałam wymagania w stosunku do starszego jak miał 4 lata… a teraz się boję, że tego starszego krzywdzę, bo traktuję go ‘na wyrost’ i małego też, bo bardziej mu odpuszczam…
          buuuuu
          tak sobie sprzątam i myślę

          ja przeczytałam “rodzeństwo bez rywalizacji…”. daje do myslenia chociaż nie daje w sumie gotowych rozwiązań. bo problemów z mlodymi jest masa, zadan ksiązka tego nie przewidzi. ale jest tam sporo przykładów podawanych przez rodziców o dzieciach ale tez wspomnienia rodziców z własnego dzieciństwa.

          generalnie – zasada jest prosta – kazde dziecko traktowac indywidualnie, nie zalenie od rodzenistaw, nigdy nie porównywać w niczym. nie stawac po zadnej ze stron. To co mówi mamrotka – nie krzyczeć. mówic spokojnie…

          • Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej
            to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
            Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

            • Zamieszczone przez aborka
              ja przeczytałam “rodzeństwo bez rywalizacji…”. daje do myslenia chociaż nie daje w sumie gotowych rozwiązań. bo problemów z mlodymi jest masa, zadan ksiązka tego nie przewidzi. ale jest tam sporo przykładów podawanych przez rodziców o dzieciach ale tez wspomnienia rodziców z własnego dzieciństwa.

              generalnie – zasada jest prosta – kazde dziecko traktowac indywidualnie, nie zalenie od rodzenistaw, nigdy nie porównywać w niczym. nie stawac po zadnej ze stron. To co mówi mamrotka – nie krzyczeć. mówic spokojnie…

              noooo, ja wiem, ale mi nie chodzi o stosunki między nimi

              tylko o to jak rozpoznać, czy wymagam po równo ale w odniesieniu do wieku

              • Zamieszczone przez maduxia
                Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej
                to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
                Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

                wcale sie nad tym nie zastanawiam. wymagam tyle ile wiem ze moge – stosownie do wieku czy umiejętnosci. odpuszczam jak wiem ze to cos ich przerasta i widze ze to dla nich problem. ot wymagam tyle aby dało sie zyc w spokoju, bez awantur i wycia 🙂

                • a dokladniej np. takie coś: jakie zachowanie siedmolatka wydaje się wam niedopuszczalne, ale czterolatkowi, z racji wieku, można odpuścić?

                  • Zamieszczone przez aborka
                    wcale sie nad tym nie zastanawiam. wymagam tyle ile wiem ze moge – stosownie do wieku czy umiejętnosci. odpuszczam jak wiem ze to cos ich przerasta i widze ze to dla nich problem. ot wymagam tyle aby dało sie zyc w spokoju, bez awantur i wycia 🙂

                    Abo, bez awantur i wycia… to ja bym musiała nie wymagac niczego 😉 od Staśka, bo to z nim ostatnio problem

                    • Zamieszczone przez maduxia
                      noooo, ja wiem, ale mi nie chodzi o stosunki między nimi

                      tylko o to jak rozpoznać, czy wymagam po równo ale w odniesieniu do wieku

                      w tej ksiązce tez jest o tym. nie musi być po równo. masz wymagac INDYWIDUALNIE a nie sprawiedliwie.

                      przykład – jedno dzicko czyta jak ma 5 lat. w wieku lat 7, w szkole mozesz wymagac aby czytało ci codziennie jedna strone na głos.

                      drugie dziecko idzie do szkoły i nie umie czytać. bo ma inne tempo nauki – wymagając to samo bedziesz je i siebie wieczorem katować dukaniem strony. a ono potrzebuje na to więcej czasu. i pewnie ta strone zacznie czytac za rok.

                      to ze brat sie umiał ubrac w wieku lat 4 nie znaczy ze masz tego wymagać od młoszego w tym samym wieku. moze jest mniej sprawny manualnie. owszem – mozesz go uczyć, pokazywać ale nie zawsze wymagać. bo jak on uslyszy ze musi cos umiec a nie umie to sie poczuje gorzej (u mnie wycie)

                      • Zamieszczone przez maduxia
                        Abo, bez awantur i wycia… to ja bym musiała nie wymagac niczego 😉 od Staśka, bo to z nim ostatnio problem

                        ile on ma -?

                        • Zamieszczone przez maduxia
                          Mamro, no bywa, ze się drę, ostatnio mam wrażenie częściej
                          to powiedzcie mi, proszę, jak hiszpańskiej krowie, skąd wiecie, czy od starszego nie wymagacie za wiele a od młodszego za mało? albo odwrotnie: równacie w dół…
                          Bo ja nie wiem 🙁 i ciągle mam wrażenie, że raz jednego bardziej faworyzuję, raz drugiego no nie potrafię tego jakoś równo podzielić

                          no i jest równowaga;)

                          • Zamieszczone przez maduxia
                            a dokladniej np. takie coś: jakie zachowanie siedmolatka wydaje się wam niedopuszczalne, ale czterolatkowi, z racji wieku, można odpuścić?

                            to zależy od sytuacji wg mnie

                            a jakie oni mają obowiązki?

                            • Zamieszczone przez aborka
                              w tej ksiązce tez jest o tym. nie musi być po równo. masz wymagac INDYWIDUALNIE a nie sprawiedliwie.

                              przykład – jedno dzicko czyta jak ma 5 lat. w wieku lat 7, w szkole mozesz wymagac aby czytało ci codziennie jedna strone na głos.

                              drugie dziecko idzie do szkoły i nie umie czytać. bo ma inne tempo nauki – wymagając to samo bedziesz je i siebie wieczorem katować dukaniem strony. a ono potrzebuje na to więcej czasu. i pewnie ta strone zacznie czytac za rok.

                              to ze brat sie umiał ubrac w wieku lat 4 nie znaczy ze masz tego wymagać od młoszego w tym samym wieku. moze jest mniej sprawny manualnie. owszem – mozesz go uczyć, pokazywać ale nie zawsze wymagać. bo jak on uslyszy ze musi cos umiec a nie umie to sie poczuje gorzej (u mnie wycie)

                              no właśnie mniej więcej o to chodzi. Oni są wiecznie razem, wiecznie, gdzie jeden tam i drugi, i jak A. ma coś zrobić, a Stasiek nie, to jest zaraz “a dlaczego Stasio nie musi????!!!!” i ja za bardzo nie mam odpowiedzi, poza tym, że jest młodszy, a to mi sie wydaje niesprawiedliwe, bo wychodzi, że ten młodszy ma fajniej, bo ma więcej luzu… No nie potrafię za bardzo tego podzielić między nich, kurka, co ze mnie za matka 🙁

                              Albo taki przyklad: ścielenie łóżek. Proszę, żeby to zrobili. A. robi, czasem od razu, czasem po jękach, S. od razu “ale ja nie umiem!!!! Aaaaaanteeeeeek. pomożesz mi?” I stoi i czeka aż starszy zrobi z nim albo lepiej-za niego… i co wtedy ja mam zrobić? Ma nie pomagać? Mam reagować, kiedy A. ścieli łóżko S. -nie przeszkadza mu to- bo to jawne wykorzystywanie starszego przez młodszego?

                              • Zamieszczone przez aborka
                                ile on ma -?

                                cztery, teraz w grudniu skończył, Antonio w listopadzie siedem

                                • moje wymagania to rano wyjśc z domu 🙂 a potem wrócic 🙂

                                  wymagam aby sie sami ubrali – Alce pomagam teraz bo zimowe ciuchy trudniej.
                                  jak przychodza to wymagam aby ciuchy wrzucili do szafy – Bartek wiesza, Alka wrzuca – tu z nia jest problem ale nie odpuszczam bo w koncu to jest minimum. ona wted siedzi i wyjee….. Bartek wtedy swoje dumnie chowa. tu gadzinie nieodpuszczam – chociaż wiem ze z głodu wyje…
                                  potem mają siedzieć przy stole i czekac na zarcie 🙂 – wymaganie równe i niezalezne od wieku

                                  potem maja sie umyć, wrzucić ciuchy do brudów…(wymagam tez od starego… wszystkim wychodzi to tak samo kiepsko)

                                  ubrac pizame, umyć szczęke, isc spać 🙂

                                  teraz sobie mysle ze nei ma za duzych dysproporcji jesli chodzi o wiek. ot pomaganie w ubieraniu. faktycznie czasem Alki zachowanie tłumacze tym ze jest mała i czegos nie wie i sie denerwuje…

                                  • Madox jak to Staś nie potrafi? raczej nie chce i tyle.
                                    ja bym pokazała S jak ma ścielić, potem on ma to zrobić i tak dopóki nie będzie dobrze i już. Nawet jak będzie trochę krzywo to bym pokazała palcem i on by poprawiał.
                                    Tak mój Sebo składa pranie np

                                    • mój 3.5 latek sam się ubiera, sam rozbiera ze wszystkiego, guziki już nawet opanował przed świętami. Zapina suwaki, zakłada buty. Czasem mu pomogę w przedszkolu gdzie jest sporo osób i na jednej nodze stoimi. Ale on zawsze sam.
                                      Sam je, sam odnosi po sobie, myje się, rano sam myje zęby wieczorem robimy to my.

                                      łóżka nie ścieli bo u mnie po nim tata wchodzi do jego wyrka.
                                      Sam sobie zrobi kanapkę, jak ma produkty, sam sobie obierze jabłko obieraczką etc.

                                      • Zamieszczone przez maduxia
                                        cztery, teraz w grudniu skończył, Antonio w listopadzie siedem

                                        ja scielenia nie wymagam od zadnego. ich nie ma w pokoju przez cały dzień i łózka sa rozwalone. U nas słanie łózka dosc trudne bo oni maja wyrka 140×200. Alka bez skrzyni, tylko materac. nie ma szans aby aby 4 latek sam kołdre wyrównał.

                                        wprowadź jakies punkty, minutki itp za ścielenie. moze nich starszy uczy mlodszego. moze zrobi za niego i dpstanie te punkty a potem młody by chcaił sam.

                                        • Zamieszczone przez maduxia

                                          Albo taki przyklad: ścielenie łóżek. Proszę, żeby to zrobili. A. robi, czasem od razu, czasem po jękach, S. od razu “ale ja nie umiem!!!! Aaaaaanteeeeeek. pomożesz mi?” I stoi i czeka aż starszy zrobi z nim albo lepiej-za niego… i co wtedy ja mam zrobić? Ma nie pomagać? Mam reagować, kiedy A. ścieli łóżko S. -nie przeszkadza mu to- bo to jawne wykorzystywanie starszego przez młodszego?

                                          i dokładnie w tym momencie rozdzieliłam pokoje
                                          każde ma swój – swój pier.dolnik, swoje łózko

                                          i mimo dość swobodnego przepływu zabawek pomiędzy pokojami jakoś to ogarniaja.

                                          bo juz bylo tak, ze balaganili oboje (albo leon) a sprzatala wiktoria.
                                          a teraz nie ma przebacz

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Rodzeństwo

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general