Rosół – jak robicie?

Muszę ugotować rosół. Do tej pory gotowałam raz i był strasznie mętny i jakiś taki niesmaczny. Napiszcie mi po kolei jak ugotować rosół, co dodawać, jak długo go gotować, czym przyprawiać itp.

99 odpowiedzi na pytanie: Rosół – jak robicie?

mikusiowa Dodane ponad rok temu,

Ja gotuję z tzw. grzbietu, dorzucam skrzydełka, jeśli mam to również podroby (wątróbka, serduszko, żołądek) – kurczaczki mam od wujka – swojskie, wioskowe – pewne na 100 % więc i smak jest obłędny 🙂
oczywiście oczyszczam te części które mam zamiar ugotować, wrzucam do największego gara jaki mam (później jeśli zostanie robię pomidorówkę na tym rosole), zalewam wodą i gotuję
rosół musi tylko delikatnie “pyrkać” – nie wolno go gotować – nie może się woda “burzyć” jak przy gotowaniu
po jakimś czasie zaczynają się pojawiać szumowiny (białko) – ja stoję i bardzo dokładnie sitkiem zbieram aż się wszystko wygotuje i widać już że rosół będzie klarowny
dodaję wcześniej pokrojone warzywa – my uwielbiamy mnóstwo warzyw w rosole, więc idą za 3-4 marchewki (zależy od wielkości), 2-3 pietruszki, seler (albo pół jeśli duży) i por (pod koniec gotowania jeśli mam dodaję też natkę pietruszki)
gotuje się aż warzywa będą miękkie, na koniec doprawiam solą, pierzem i maggi
wychodzi zawsze przepyszny – wszyscy uwielbiamy

edytuję, żeby dopisać, bo zauważyłam że pytasz ile czasu gotować – u mnie to trwa tak na oko od 1,5 do 2 godzin – musisz wyczuć 😉

k-j Dodane ponad rok temu,

ja nie nawidze podrobów….
wiec robie inaczej
gotuje na skrzydełku indyka + kawałek szpondra lub rozbetf
samo miesko ok 1godz-1.5godz, zbieram szum
dodaje warzywa,marchew,piertucha,seler,por (na 10 min przed koncem)
wszystko razem jeszcze z 30min najmniej,az warzywka beda miekkie
czasem dodaje kostki,bulionetki (magi nigdy-nie lubie-dla mnie zabija smak potrawy)-no ale tu duzo zalezy jaki smak lubimy-pełna dowolność,mozna dodac jakies przyprawy typu warzylion,lub co lubisz zwyczajnie,delikatnie sole,odrobine pieprzu,wychodzi przepyszne,gotuje na każdą okazje świateczną—–wyparłam tesciowej rosołek

kiara Dodane ponad rok temu,

Rosół gotuje mój mąż, ale robi to tak:
Do gotującej się wody (to ważne, nie będzie szumowin, bo białko od razu się zetnie) wrzuca kurczaka(bez podrobów, blee;) ) – wszystko oprócz udek, czasami też bez piersi. Gotuje tak ze 40 min. na baaardzo małym ogniu, tak aby tylko pyrkało. Potem dodaje warzywa, czyli marchew, pietruszka, seler, por, cebula (wcześniej opalona). Po koniec gotowania dorzuca nać pietruszki z łodygami. Przyprawy dodaje do gotującej się wody, by mięso miało smak (sól, pieprz, liść laurowy i co tam chcesz)

mikusiowa Dodane ponad rok temu,

a ja podroby uwielbiam i moje dzieci (szczególnie młodsze) też – zajada się wątróbką na przykład
rosół bez podrobów to jakaś podróbka, a nie rosół 😉

julianne Dodane ponad rok temu,

Ja robię podobnie rosół, z tym że dodaję też kawałek świeżej, czerwonej papryki, nadaje to pięknego kolorku i zapachu:)
Acha, z podrobów to czasem dodaję serduszka i żołądki drobiowe, które uwielbiam, ale tylko ja, bo reszta moich jest wybredna:) Wątróbki gotowanej nie lubię, bo za sucha jak dla mnie, wolę przysmażoną z cebulką.

lucjaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:Rosół gotuje mój mąż, ale robi to tak:
Do gotującej się wody (to ważne, nie będzie szumowin, bo białko od razu się zetnie) wrzuca kurczakan(…)

O! A ja właśnie wrzucam wszystko do zimnej wody, kurczaka + warzywa (ważny jest por:)), nic nie mętnieje, nie ma potrzeby zbierania ‘szumu’, bo nie powstaje:)

mikusiowa Dodane ponad rok temu,

na pewno bardzo pomogłyśmy

kiara Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mikusiowa:na pewno bardzo pomogłyśmy
Dla jednej rosół bez podrobów to marna podróbka, dla drugiej obrzydlistwo niejadalne.
Jedna mięso wrzuca do wrzątku by szumowin nie było, druga zimną woda zalewa i też jest ok.

No pomogłyśmy 😀

Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku:)

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mikusiowa:a ja podroby uwielbiam i moje dzieci (szczególnie młodsze) też – zajada się wątróbką na przykład
rosół bez podrobów to jakaś podróbka, a nie rosół 😉

wątróbkę to ja lubie,tak smażona,ale w rosole by mi nie przeszło

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:Dla jednej rosół bez podrobów to marna podróbka, dla drugiej obrzydlistwo niejadalne.
Jedna mięso wrzuca do wrzątku by szumowin nie było, druga zimną woda zalewa i też jest ok.

No pomogłyśmy 😀

Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku🙂

o tak bardzo powoli:)
daj znać jak juz zrobisz i czy dobre było:)

aneczka1234 Dodane ponad rok temu,

Żeby nie było szumowin wystarczy wcześniej mięso umyć pod gorącą wodą i nie ma problemu. 😉

szkocik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:

Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku🙂

Z tym się zgodzę bez wątpienia 🙂
A to, jak gotuję rosół było w kilku postach powyżej 😀

morzenadziei Dodane ponad rok temu,

i warto nie zapomniec o przyrumienionej cebuli 🙂

ja rosol robie tylko z szkieletu i pałek

jess Dodane ponad rok temu,

Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej, zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

julianne Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej, zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

Jak oglądałam kiedyś jakiś odcinek z Magdą Gessler, to ona mówiła, żeby rosół nie był mętny, to jarzyny należy dodawać nie na początku gotowania, tylko pod koniec, na tyle czasu, aby zdążyły w tym rosole ugotować się do miękkości. Może to jest sposób? Ja zawsze tak robiłam, nawet nie wiedziałam, że tak się powinno i zawsze mam czyściutki rosołek:)

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej, zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

mnie wychodzi klarowny, nie miesza się go tak mocno, tylko delikatnie, robie w szybkowarze

agga-losiu Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Julianne:Jak oglądałam kiedyś jakiś odcinek z Magdą Gessler, to ona mówiła, żeby rosół nie był mętny, to jarzyny należy dodawać nie na początku gotowania, tylko pod koniec, na tyle czasu, aby zdążyły w tym rosole ugotować się do miękkości. Może to jest sposób? Ja zawsze tak robiłam, nawet nie wiedziałam, że tak się powinno i zawsze mam czyściutki rosołek:)

i jeszcze wtedy dodała, że nie można solić aż do momentu ugotowania się mięsa ( bo pory się zamykają i dlatego wychodzi mętny ).

Sprawdziłam – było dokładnie tak jak mówiła 🙂

tosia Dodane ponad rok temu,

Gosia, żeby rosół nie był mętny, wystarczy przypilnować, żeby nie zawrzał 🙂 Ma się zagotować, ale bez buzowania – wtedy będzie idealnie klarowny.. Mięsko wrzucamy do zimnej wody, żeby wyszedł z niego cały smak – wrzucone do wrzątku zetnie się od razu i “uwięzi w sobie całe dobro” 😉
Ja, póki włoszczyzna jest z listkami, daję liście i łodygi selera i pietruszki – smak i zapach jest powalający. No i gotuję go na baaardzo wolnym ogniu, przykryty z 4-5 godzin..

Powodzenia!!

edytuję: z przypraw daję sól (po 2 godz. gotowania mniej więcej), pieprz w ziarnach, liść laurowy i kilka kuleczek ziela angielskiego. Nigdy przenigdy żadnej vegety czy sztucznych kostek 🙂

amnezja Dodane ponad rok temu,

edytuję: z przypraw daję sól (po 2 godz. gotowania mniej więcej), pieprz w ziarnach, liść laurowy i kilka kuleczek ziela angielskiego. Nigdy przenigdy żadnej vegety czy sztucznych kostek :)[/QUOT

Się podpiszę. Żadnych chemicznych polepszaczy smaku, ziarenek smaku z glutaminianem sodu:Nie nie:

aktyde Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez malgosiabezjasia:Muszę ugotować rosół. Do tej pory gotowałam raz i był strasznie mętny i jakiś taki niesmaczny. Napiszcie mi po kolei jak ugotować rosół, co dodawać, jak długo go gotować, czym przyprawiać itp.

Jak z powyższych postów wynika – co rodzina to inny rosół

Ja myślę że podstawa to –
-dobrze wymoczyć i opłukać mięso
mięso zalewamy tylko i wyłącznie zimną wodą,absolutnie wrzątkiem :Nie nie:
-w momencie kiedy się zaczyna “ruszać” przykręcamy gaz i zbieramy dokładnie wszystko co się na powierzchni pojawi

Reszta – zależy od nas 🙂
Ale z mojego doświadczenia- solę od razu po zagotowaniu się mięska i wtedy też wkładam warzywa. Przenigdy nie wyszedł mi mętny Zawsze jest klarowny i czyściutki.
Uważam że jeśli warzywa da się od początku rosół ma o wiele lepszy smak. No i oczywiście im więcej zielonego tym lepszy 😀
Jedyną przyprawą jaką dodaję do rosołu to sól i 1-2 gałązki suszonego cząbru 🙂

Każdy kto zje mojego rosołu nachwalić się go nie może

Maggi,listek, ziele – uważam że to są zabijacze smaku rosołu…. Są to zbyt dominujące przyprawy.

A,i ja gotuję rosół ok godziny.Dłużej gotowany rosół jest dla nas niesmaczny….I jak tylko włożę warzywa do rosołu to go nie mieszam – ot,taki mój fiź 😀

Znasz odpowiedź na pytanie: Rosół – jak robicie?

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Czekoladowe Mikołaje już w sklepie...
A jeszcze jest wrzesień Czy mi sie wydaje, czy z roku na rok coraz szybciej takie świateczne towary pojawiaja się na sklepowych półkach? Pamiętam, że kiedyś po 01.11. w sklepach były Mikołaje
Czytaj dalej
Książka kucharska
Poszukuję-Super proste przepisy na urodzinki
Jak w temacie poszukuję czegoś bardzo prostego,nie czasochłonnego,na urodzinki dzieci głównie dorośli beda (po pracy - wiec musze coś na stół wstawić),wiec nie mam ograniczeń,choc wszelkie galarety odpadają Wy tu fajne pomocne babeczki
Czytaj dalej