rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

No wlasnie, dziaj byla impreza urodzinowa mojego synka. Przyszla holenderska rodzina, przyjaciele i moja polska kolezanka z dziecmi i holenderskim mezem. Wszystko bylo pieknie, najpierw odspiewalismy Karolowi holenderskie 100 lat, a pozniej ja i Alina zaspiewalysmy mu nasze polskie i…rozplakalam sie jak bobr. Zrobilo mi sie jakos tak strasznie smutno, ze moja mama i nie mogla przyjechac na pierwsze urodziny Karola. Niby jestem tu juz 9 miesiecy i wydawalo mi sie, ze juz sie przyzwyczailam do nowego srodowiska, dobrze mowie po holendersku, mam tu przyjaciol, a jednak okazuje sie, ze tak naprawde chyba nigdy nie przestane tesknic za rodzina w Polsce, polskim chlebem, tradycja…

A jak wy dziewczyny, ktore mieszkacie juz nieco dluzej poza krajem reagujecie w swieta Bozego Narodzenia, Wielkaknoc czy urodziny waszych dzieci? Czy to tylko ja taka beksa jestem??
Pozdrawiam cieplutko,
Bea

Bea i Karol

10 odpowiedzi na pytanie: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

  1. Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

    Nawet nie wiesz co ja przeżyłam jak urodziłam tu (na Islandii) Oliwkę i moja rodzina nie mogła jej zobaczyć. To pierwsza wnuczka u moich rodziców. Nie byłam w stanie rozmawiać z mamą przez telefon, a ona ledwo mówiła. Każde święta, Sylwester czy urodziny są okropne. I tylko życzenia przez telefon. A jestem tu już prawie cztery lata. Na szczęście tego lata byłam w Polsce. Babcia nie mogła się z wnuczką rozstać, płakałyśmy jak dzieci. Więc rozumiem twoje łzy.

    Daro, Ania i Oliwcia 16.02.2004r.

    • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

      Zyje juz ponad 7 lat w Berlinie i poczatkowo bylam jedna noga w Polsce, a druga tutaj, ale bylo to bardzo trudne. W pewnym momencie postanowilam skoncentrowac sie na jednym miejscu i musze przyznac, ze jest mi dzieki temu latwiej zaakceptowac roznice i nie tesknic.
      Nie wprowadzam zbyt wielu polskich tradycje w nasze zycie, chyba, ze sa to pewne potrawy, ktore bardzo lubie. Przyznaje, ze posmakowal mi nawet tutejszy chleb, chociaz dlugo wybrzydzalam. Jednak najbardziej brakuje mi tego co wiaze sie z kultura, a mianowicie polskiej literatury, filmu, kina, teatru, sztuki. Kiedys odgrywalo to dla mnie wielka role, a teraz po prostu nie nadazam. Dlatego chce, zeby przynajmniej moje dziecko mowilo po polsku tak jak ja, a nie na zasadzie “jakos to bedzie”, a opierajac sie na znanych mi przykladach wcale nie bedzie to latwe.
      Bywaly juz rozne chwile, ale ostatnio stwierdzilam, ze lubie to swoje zycie, bo udalo nam sie stwozyc szczesliwa rodzinke, a to jest dla mnie najwazniejsze. Dlugo brakowalo mi mojej mamy, i to bardzo, ale i z tym coraz lepiej sobie radze. Nowe przyjaznie tez sa cenne, choc troche malo tych z Polakami, czego bardzo mi zal. No coz, moze i to sie kiedys zmieni…
      Zycze ci wytrwalosci, a jesli to tylko pobyt tymczasowa to cierpliwosci. Moim zdaniem 9 miesiecy to wciaz za malo by pozbyc sie rozterek, ale nie zawsze tak bedzie.
      Pozdrawiam

      Betka z Luca 22.12.03

      • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

        Moja sytuacja jest bardziej zawila, wiec duzo by trzeba bylo opisywac…. Ja wlasciwie ciagle jestem w Polsce. Jak bylam w ciazy to jezdzilam co max. 2 miesiace (na kilka dni ale jednak ). Caly sierpien 04 w Polsce, dwa tygodnie czerwca 04 i za tydzien (jak bedzie okazja ) to jade znowu na kilka dni . Chcemy kupic z mezem dom w polskich gorach w Szczyrku (lub okolice). Meza mam wlasciwie Holendra , ma mame Polke, ktora mieszka w Rotterdamie, ojca Holendra.. W domu mowily po Polsku, mamy polska telewizje, jak jedziemy do Polski a ze czesto to zaliczymy nowosci kinowe. Zawsze wracam z polskim chlebam, kielbaska, zurkiem, ogorkami kwaszonymi, grzybkami takze ja polske mam i tutaj.
        Roczek Jagodzia miala w Polsce. Nie moge powiedziec wiec, ze tesknie !!! Maz wie, ze nigdy bym sie nie zgodzila wyjsc za maz gdybym nie mogla ciagle jezdzic na swoje stare dawne smieci Taka juz jestem Ciagle na walizkach

        • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

          Wiem, ze tesknisz za rodzina….. niestety Twoich bliskich nie moge Ci dostarczyc ale jesli cos bys chciala z polskich specjalnosci, to my czesto jestesmy w Polsce wiec sie polecam.

          • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

            Wiec na niektorych owo 100 lat jednak dziala 😉

            • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

              Oj tak i to bardzo…

              Bea i Karol

              • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

                To fajnie masz, ze tesciowa jest Polka. Moja chociaz Holenderka i mieszka kolo Groningen, tez jest ok. Ja z Karolem tez staram sie w miare czesto byc w Polsce. Maz nie moze tak czesto, bo ktos przeciez musi zarabiac! Bylismy w kwietniu, pozniej w lipcu i teraz lecimy 26 listopada. I zawsze tez wrazcamy z polskimi pysznosciami, bo jakby inaczej, prawda? Ale, oczywiscie dziekuje za propozycje, moze kiedys cie poprosze o jakis smakolyk.
                Nie wiem, jak bedzie z moimi wyjazdami do Polski w przyszlym roku, bo zamierzam zaczac rozgladac sie za praca, jak Karol jescze troche podrosnie. Na dluzsza mete nie bardzo odpowiada mi siedzeniew domu, tym bardziej, ze przed wyjazdem tu pracowalam w Polsce 3 lata i bylam osoba bardzo ‘zajeta’ i traktowalam swoj zawod jako hobby.

                A smakuje ci ten bulkowaty holenderski chleb? Bo ja zaczelam kupowac niemiecki, bo choc troche podobny do naszego w Polsce…
                Pozdrawiam,

                Bea i Karol

                • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

                  Pewnie maz racje, ze latwiej jest sie przywyczaic do roznic nic zyc tak w rozdarciu miedzy Polska a krajem w ktorym aktualnie mieszkamy. Tylko to nie takie proste i chyba musi potrwac. W moim przypadku przyjdzie mi sie raczej przyzywczaic, bo bedziemy tu po prostu mieszkac na stale.

                  Dziekuje za slowa otuchy, bardzo mi sie przydaly, naprawde!
                  Pozdrawiam,

                  Bea i Karol

                  • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

                    Wiesz ja to prawie nie jem chleba, ale chyba przywyklam do tej waty co tu chleb sie nazywa W Polsce jem pieczywo bo jest inne i smaczne . Tu czasami kupuje buleczki do pieczenia, sa nawet zjadliwe. Nie smakuja mi tu wedliny za to sery maja (mamy ) pycha
                    Zapisalas juz Karola do szkoly?

                    • Re: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

                      Tak serki pyszne, a wedlina paskudna. do szkoly? Przeciez on am dopiero rok? Slyszalam cos, ze trzeba wczesniej, ale chyba nie az tak wczesnie, co?
                      A ty juz Jagode zapislas?

                      Bea i Karol

                      Znasz odpowiedź na pytanie: rozkleilam sie przy polskim ‘100 lat’…

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general