Rozwaga na drodze….

Dziewczyny… ku przestrodze.

Jestem kierowcą od 4 lat, opinia o mnie brzmi, że jeżdżę dobrze; ja zdania nie mam, jednak zrobiłam już sporo kilometrów i jak dotąd odpukać nigdy nie doprowadziłam do sytuacji kolizyjnej. Czuję się na drodze dobrze, mam samochód, duży, “bezpieczny”, wygodny, na nowych zimowych oponach dobrej klasy, z dobrym przyspieszeniem i w którym nie czuje się prędkości… wiem po sobie, jak bardzo to wszystko usypia nasze poczucie permanentnego zagrożenia, jakie przecież towarzyszy nam na drodze bez przerwy.
5 stycznia tego roku jechałam w trasę do Lubawy. GPS poprowadził mnie drogą kompletnie zasypaną śniegiem, jechałam więc bardzo powoli – ok. 30 km/h. Kilkaset metrów przede mną pojawił się nagle samochód – półciężarówka – jego kierowca-idiota stanął sobie na środku drogi, otworzył okno i rozmawiał z innym facetem, który stał obok samochodu.
Droga poza tym była kompletnie pusta, więc pomna warunków, zaczęłam go omijać bardzo wcześnie, jakieś kilkadziesiąt metrów przed nim zjeżdżając na lewy pas. Żeby to zrobić, musiałam wjechać w koleinę… pisałam – prędkość ok. 30 km/h. Wpadłam w poślizg, odwróciło mnie dookoła dwa razy; jedyne, co mi zostało, to wcisnąć z całej siły hamulec, bo samochód nie reagował na ruchy kierownicą; tylko olbrzymia zaspa usypana na poboczu przez pługi uratowała mnie przed lądowaniem bokiem na drzewie.
I gdybym nie zaczęła tego samochodu omijać tak wcześnie, zamiast w zaspie mogłabym zatrzymać się na tym facecie, który stał obok samochodu-zawalidrogi.
Niby nic, ale takie zdarzenie uświadamia nam, jak bardzo jesteśmy często bezbronni na drodze i za kierownicą.

Widziałam już fragmenty tego filmu nieraz, ale wiele po raz pierwszy. Mocno mną wstrząsnął. Jest drastyczny; jednak uważam, że bardzo, bardzo warto go obejrzeć w całości. Dla siebie i dla innych.
Pokażcie Waszym partnerom, rodzicom, przyjaciołom… komu się da.
Może dzięki temu uda się uratować czyjeś życie.
Nie przesadzam.

14 odpowiedzi na pytanie: Rozwaga na drodze….

gobin Dodane ponad rok temu,

przeżyłam kilka takich poślizgów w tą zimę. Rozumiem Cię doskonale.

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

sekunda nieuwagi może doprowadzić do tragedii…
widze czasami na ulicach idiotów,pchających się na trzeciego,jadących za szybko,na czerwonym i krew się we mnie gotuje…przez brawure takiego ciołka moga zginac niewinni ludzie….
sama jezdze od niedawna,mam mały samochód i zdaje sobie z tego sprawe że mało bezpieczny…mimo tego że w 100% sprawny,ba przy moim męzu to nawet w 200… Ale co to da skoro strefa zgniotu kończy sie na tylnym zderzaku:(:(
jezdze ostrożnie,nie wykonuje nerwowych manewrów i uważam… Ale co z tego jak ci obok nie zawsze uważają…
powtarzam mojemu męzowi-lubi sobie czasami depnąć – jak wyjeżdza gdzies moim autem żeby uważał bo nie jest duży bezpieczny kombi którym jeździł do tej pory tylko mały sporting mający duże przyspieszenie ale cienką blache…
szerokiej i bezpiecznej drogi dla wszystkich kierowców…

aoh Dodane ponad rok temu,

widzialam ten film kilka razy
jeżdze samochodem bardzo duzo
bo taką mam pracę
widzialam wiele na drogach,
wiele wypadków, krwi, śmierci,
wiele krzyzy przy drogach,
palących sie zniczy

jak to ktos powiedział największym zagrozeniem na drodze jest drugi kierowca.
my mozemy jechać ostrożnie, zachowująć wszelke środki bezpieczeństwa, prędkości.

ale jest kilka rzeczy ktorych zawsze przestrzegam

– bez względu gdzie jade – jedziemy – ja i moje dziecko mamy ZAWSZE zapiete pasy,
moje dziecko ZAWSZE siedzi w foteliku – nawet jezeli jest do odległość z parkingu do przedszkola.

– moj samochód ma regularne przeglądy – ma dobre opony sezonowe

– ze wględu na rodzaj wykonywanej pracy mam wykupione dodatkowe ubezpieczenie na zycie podczas wypadku samochodowego ze skutkiem śmiertelnym.

film jest brutalny i niestety bardzo prawdziwy.

superbasiek Dodane ponad rok temu,

jeżdżę codziennie, do pracy i z powrotem, czasem z mężem, czasem z koleżanką, wożę dzieci…. film był straszny, ale mnie nie zdziwiły te sytuacje, bo kretynów ogladam niestety codziennie i gdyby nie refleks nie pisałabym tego tutaj…

….. kiedyś jechałyśmy z koleżanką wozić ulotki, dzień był bez końca, koleżanka za kierownicą, z naprzeciwka samochód skręcał w swoje lewo (nasze prawo), zatrzymał się, żebyśmy przejechały zza niego wypruł inny też w lewo ledwo uniknęłyśmy zderzenia… pół godziny później moher wyskoczył nam praktycznie pod koła, koleżanka zahamowała 30cm od mohera, prawie miałyśmy ją na masce, itd, itp… to był najgorszy i najbardziej farciarski dzień w moim życiu…

… uważam, że piesi też powinni mieć kursy, jak dla kierowców tylko że dla pieszych, oni sobie sprawy nie zdają ale też są użytkownikami drogi i przepisy też powinni znać….

Pozdrówki 🙂

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:

… uważam, że piesi też powinni mieć kursy, jak dla kierowców tylko że dla pieszych, oni sobie sprawy nie zdają ale też są użytkownikami drogi i przepisy też powinni znać….

jestem tego samego zdania
najniebezpieczniejsi są Ci piesi,którzy sami nie mają prawka i nie znają w ogóle przepisów- niektórym się wydaje ze jak są pasy to można po prostu na nie wejść i bezpiecznie przejść nie patrząc w ogóle czy coś jedzie

superbasiek Dodane ponad rok temu,

a najgorzej jest kiedy jest ślisko i takiemu pieszemu wydaje się że ja jako kierowca muszę zahamować w odpowiednim momencie, nie bierze pod uwagę, że nawet przy najmniejszej prędkości po śliskiej nawierzchni droga hamowania znacznie się wydłuża… a już totalnie działają mi na układ mamusie co to najpierw na ulicę wypychają wózek z dzieckiem….

…..

ciapa Dodane ponad rok temu,

Straszne, refleksyjne i zatrważające… Nawet sami ostroznie jadąc możemy spotkać śmierć z rąk kogoś innego

ivoonna Dodane ponad rok temu,

nie dałam rady obejrzeć do końca…

kotagus Dodane ponad rok temu,

Widziałam kiedyś podobną składankę z muzyką Unforgiven Metaliccy..
Ścisk serca jeszcze większy…

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olesia1:jestem tego samego zdania
najniebezpieczniejsi są Ci piesi,którzy sami nie mają prawka i nie znają w ogóle przepisów- niektórym się wydaje ze jak są pasy to można po prostu na nie wejść i bezpiecznie przejść nie patrząc w ogóle czy coś jedzie

Zamieszczone przez SuperBasiek:a najgorzej jest kiedy jest ślisko i takiemu pieszemu wydaje się że ja jako kierowca muszę zahamować w odpowiednim momencie, nie bierze pod uwagę, że nawet przy najmniejszej prędkości po śliskiej nawierzchni droga hamowania znacznie się wydłuża… a już totalnie działają mi na układ mamusie co to najpierw na ulicę wypychają wózek z dzieckiem….

…..

nie moge sie z wami zgodzic

to kierwca musi wiedziec, jak zareaguje zamochod, kiedy wcisnie hamulec, a nie pieszy
to nie pieszy korzysta z przywileju poruszania sie za pomoce zewnetrznego napedu
i pisze to z perspektywy kierowcy

to kierowca potrzebuje egzaminu, zeby siasc za kierownica, to kierowcom wpaja sie do glowy, ze maja dostoswac predkosc do warunkow jazdy

mieszkam w miecsie, gdzie kierowcy nie biora jencow, gdzie jezdzi sie na calego i bez myslenia
gdzie w ogole pojawienie sie na drodze to jest jakis kurs survivalu – czy to dla pieszego czy dla kierowcy

mniej wiecj raz na miesiac widze jakas idiotyczna stluczke, ktorej zazwyczaj winna jest brawura, lub zwykly brak wyobrazni
o ile wtargniecia pieszego na czerwonym swietle nie da sie przewidziec, o tyle obecnisc dzieciakow w okolcach szkol juz bardziej

w zeszly roku stracilismy ucznia dziesiatej klasy
poslizgnal sie na krawezniku
gdyby nadjezdzajacy samocod jechal przepisowym 40 km / h chlopak pewnie skonczylby w najgorszym przypadku na wozku
ale jechal… 60
i po protu go nie ma
zamiast ucznia, mamy pomniczek postawiony przez inne dziecaki z jego klasy

alokazja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olesia1:jestem tego samego zdania
najniebezpieczniejsi są Ci piesi,którzy sami nie mają prawka i nie znają w ogóle przepisów- niektórym się wydaje ze jak są pasy to można po prostu na nie wejść i bezpiecznie przejść nie patrząc w ogóle czy coś jedzie

Gorzej jak taki pieszy kwitnie przy przejściu bo żaden zmotoryzowany nie pomyśli o tym, żeby mu miejsca ustąpić.
I wiem co mówię, bo oprócz tego, że jestem kierowcą to zdarza mi się
jednak korzystać z dróg jako pieszy. Jak czasami chamsko nie wyjdę na drogę
to żaden inteligent za kółkiem nie pomyśli, że trzeba by przepuścić.
zazwyczaj w takich sytuacjach matkę z dwójką dzieci.

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez alokazja:Gorzej jak taki pieszy kwitnie przy przejściu bo żaden zmotoryzowany nie pomyśli o tym, żeby mu miejsca ustąpić.
I wiem co mówię, bo oprócz tego, że jestem kierowcą to zdarza mi się
jednak korzystać z dróg jako pieszy. Jak czasami chamsko nie wyjdę na drogę
to żaden inteligent za kółkiem nie pomyśli, że trzeba by przepuścić.
zazwyczaj w takich sytuacjach matkę z dwójką dzieci.

to też prawda
czasem trzeba
ale Ty jako kierowca wiesz jak/kiedy wyjść zeby było w miarę bezpiecznie czyli tak zeby nikt w Was nie wjechał a ustąpił
ja mam na mysli takich pieszych którzy nie patrzą na nic- naprawdę wiele razy widziałam takich co po prostu przechodzą nie zatrzymujac się nawet na moment przed pasami, jak nei przymierzając kierowca na stopie

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:nie moge sie z wami zgodzic

to kierwca musi wiedziec, jak zareaguje zamochod, kiedy wcisnie hamulec, a nie pieszy

oczywiscie ze kierowca musi wiedzieć jak zareaguje samochód
ale pieszy powinien zachować ostrożność w trudnych warunkach własnie dlatego ze niektórzy szarżują a widziałam pieszych wchodzących na jezdnię na “pewniaka” na zasadzie -musi zahamować
nooo powinien ale jak się nei spodziewa w ogóle nagłego wtargnięcia to choćby nie wiem jak znał swój samochód i wolno jechał to jednak może nie zdążyć….

Zamieszczone przez kantalupa:
w zeszly roku stracilismy ucznia dziesiatej klasy
poslizgnal sie na krawezniku
gdyby nadjezdzajacy samocod jechal przepisowym 40 km / h chlopak pewnie skonczylby w najgorszym przypadku na wozku
ale jechal… 60
i po protu go nie ma
zamiast ucznia, mamy pomniczek postawiony przez inne dziecaki z jego klasy

strasznie przykre 🙁

ale ja broń Boże nie pisałam ze kierowcom wszystko wolno i to piesi musza uważać 🙁 wiec nie rozumiem tego przykładu bo jak się to ma do niieuwagi pieszych- ten chłopak zginął w skutek nieszczęśliwego wypadku + winy kierowcy…

asia548 Dodane ponad rok temu,

Ja jestem i pieszym i kierowcom i w obu przypadkach zachowuję ostrożność. Nienawidzę kierowców, którzy w du** mają pieszych, ale sama też nie pcham się na ulicę. Rozwaga u każdego jest potrzebna. Jeszcze chciałabym zauważyć, że większość kierowców w ogóle nie “widzi” znaku informującego o przejściu dla pieszych – w końco to mało “ważny” znak i po co sobie nim zawracać głowę, lepiej pogadać z kimś przez telefon lub popisać sms.

Znasz odpowiedź na pytanie: Rozwaga na drodze….

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Nieregularny splot?????
czy u ktoregos z waszych maluchow ug ciemiaczkowe wykazalo nieregularny (lewy) splot moze wiecie czy to cos powaznego???prosze jesli sie z tym spotkalyscie o pare slow na ten temat:(:(:(:(:(
Czytaj dalej
Książka kucharska
naleśniki dla niejadków?
Zobaczcie jaki fajny pomysł [url]https://www.mojegotowanie.pl/przepisy/dla_dziecka/nalesniki_shrek_z_pieczarkami[/url] - super wyglądają, myślę że to może być niezły chwyt na niejadków ;)
Czytaj dalej