Rytuały

Czy Wasze dzieci mają rytuały, których zmiana wywołuje niemal histerię?
Staś generalnie jest pogodny, ułożony, ale są drobiazgi, których zmiana wyprowadza go z równowagi. Np. wieczorem, to ja muszę zgasić światło w jego pokoju a nie mąż; rano jest sikanie, ubieranie, smarkanie nosa itd. (które musi się odbyć mimo braku kataru), picie, ubieranie najpierw butków, potem kurtki itd. Wszystko w ustalonej kolejności. Jeśli np. pominiemy smarkanie i mały przypomni sobie o tym w drodze do przedszkola, to stara się wymusić na nas powrót do domu i zaczęcie wszystkiego od nowa od momentu zaburzenia kolejności. Nasz sprzeciw wywołuje wybuchy rozpaczliwego płaczu. Albo jak zrobimy z mężem coś, co zwykle on robi (np. wyłączymy kuchenke mikrofalową po pikaniu oznajmiającym koniec zadania).
Chciałabym dowiedzieć się, dla jak duzej liczby dzieci nawyki mają takie znaczenie.
Czy jest to typowe dla dziecka w tym wieku przywiazanie do okreslonego porządku, czy Staś ma jakieś zachwiane poczucie bezpieczeństwa, czy jest to po prostu przejaw jego oślego uporu (który może mieć po mnie).

25 odpowiedzi na pytanie: Rytuały

  1. Re: Rytuały

    Aśka miała swoje ustalone czynności, ale jak była mniejsza – tak około 1,5 roku. Wtedy np. nie było mowy, żeby z wanny wyciągnął ją tata, musiała być mama, nie wolno było odpiąć rzepa w bucie, bo musiała sama to zrobić (ale całego buta zdjąć nie umiała…), poranne ubieranie – sama wybierała ubranko z szuflady itp. Teraz jest bardziej elastyczna.
    Ale np jak uprze się, że ktoś coś zrobi albo nie, to nie ma przebacz – ostatnio u wujka chciała sama zejść ze schodów (2 piętra) ale wujek się z nią wygłupiał i ją zniósł huśtając. Nawet się śmiała w trakcie znoszenia, chociaż marudziła, że sama no i… na dole był ryk, że ona chciała sama i w efekcie musieliśmy się wrócić pod drzwi i zejść powtrórnie :).
    A jedyny rytuał jaki udało mi się wprowadzić i który ułatwia mi życie to zasypianie – jest kąpiel, potem czytanie jednego rozdziału z “Kubusia Puchatka” albo 3-4 z “Żwirka i Muchomorka” lub “Uszatka” i dziecko bez problemów godzi się na zgaszenie światła i w ciągu kilku-kilkunastu minut usypia :). Wszystkie inne czynności to czasami mniejsza lub większa szarpanina :(.

    Pozdrawiam,
    Anka

    • Re: Rytuały

      U Emilki rytuały były bardzo, bardzo wazne, szczególnie wieczorny. Jakies 2-3 miesiące temu gwaltownie zaczely tracic na znaczeniu i teraz juz nie ma znaczenia np. czy prysznic lub kąpiel jest przed czy po wieczorynce, w ktorym momencie jest kolacja itp. Co wiecej – nie ma znaczenia czy kąpiel jest w ogole !! Wystarcza umycie pupy, zębów, buzi, rączek i mozna isc do wyrka poczytac. Jedynym rytuałem niezmiennie jest to, ze to Emilka o tym (i nie tylko) decyduje Widze, ze lubi teraz wprowadzac ni z tego ni z owego zmiany.

      Ula i Emilka (niedługo 3,5 roku)

      • Re: Rytuały

        Własnie zastanawiam się czy nie jest to spóźniony bunt dwulatka, bo Stas nie przechodził go ostro. Może teraz właśnie jest jego czas na próby zmuszenia nas do podporządkowania się mu.

        • Re: Rytuały

          U nas wprowadzenie od jesieni rytuału wieczornego czytania (dla odmiany u nas są przygody Franklina) spowodowało, że dziecko zasypia w ciągu 15 minut. Wcześniej potrafił się męczyć i 1,5h

          Wioletta i Tomek 3 3/12

          • Re: Rytuały

            Wydaje mi się, że Staś nie jest tłamszony, jesli tylko jest mozliwe, to dajemy mu do wyboru pewne czynności i on w ten sposób o sobie, czasami i o nas wszystkich decyduje. Ale są chwilę, kiedy np. nie ma zakładania kapci rano, bo jest już tak późno, że wolę go gdzieś przenieśc i założyć mu od razu buty, a ten przez 3/4 drogi do przedszkola potrafi się domagać powrotu do domu, zdjęcia butów i założenia kapci i dopiero potem butów.
            Wydaje mi się, że Staś nie robi problemu ze znacznie poważniejszych zmian w zyciu, natomiast przywiązany jest do kilku drobiazgów i na razie nie jest w stanie nam ich odpuscić bez histerii.
            Mam nadzieję, że to też mu wkrótce minie.

            • Re: Rytuały

              może po prostu bedzie miał kiedys “pedantyczny charakterek”….
              marcina jedynym w sumie rutuałem sa jego poduszki -3 jaśki (kiedys był jeden,potem dwa,teraz juz trzy…..całe szczęście na noc odstepuje mi jeden i ma tylko dwa…) z którymi sie nie rozstaje.oczywiście do wieczornego czytania sa niezbędne.jak chce iśc poprzytulać się do taty do łózka to taszczy swoje podusie.w ciagu dnia ogląda bajeczke to bez poduszek nie połozy sie na tapczanie.tak samo -pije soczek to jaski muszą być !!!
              jak ma zły dzień to nawet na zakupy do samochodu chce jaski -ale to byłaby przesada i nie pozwalamy mu…chyba że jedziemy gdzieś dalej to jeden zabiera do samochodu do fotelika “na wszelki wypadek jakby zasnał”.
              na punkcie jaśków ma bzika od zawsze -ząbkowanie nie omineło poduszeczek i niejedna wylądowała w koszu z obżartymi rożkami…jak dawałam mu mleczko z butelki to obowiązkowo jedną raczką trzymał butle -a drugą mietosił za głową rożek z jaśka…
              taki podusiolubny ten mój syneczek

              m&m15.01.04

              • Re: Rytuały

                >>>Wydaje mi się, że Staś nie robi problemu ze znacznie poważniejszych zmian w zyciu, natomiast przywiązany jest do kilku drobiazgów i na razie nie jest w stanie nam ich odpuscić bez histerii<<<
                A skąd wiesz, co jest ważne dla 3-latka?
                Ja niby staram się zrozumieć, ale ciągle mnie dziwi, że np. dla Asi wydarzeniem dnia było, że np. Julka w przedszkolu płakała za mamą, a np. uważa za zupełnie nieważne, że mieli próbę do przedstawienia "Czerwonego Kapturka"…
                A np. w wielkim chorzowskim zoo najbardziej podobały jej się: balony (na stoisku, nawet ich nie oglądaliśmy tylko przeszliśmy obok, nawet nie wiedziałam, że na nie patrzyła), pawie (był jeden, siedział w kącie) i słonie (to rozumiem – koło słoni długo staliśmy). Nosorożce, koło których staliśmy najdłużej na wyraźne życzenie Aśki i wydawało mi się, że będą nr 1, okazało się, że jej aż tak się nie podobały…

                Pozdrawiam,
                Anka

                • Re: Rytuały

                  Przynajmniej wiecie na co trzeba uważać, żeby Marcina nie wyprowadzić z równowagi. Pilnować jasków, żeby były w pobliżu.
                  Musicie tylko walczyć o liczbę jaśków. Całe szczęście, że daje je sobie wymieniać, skoro piszesz, że pogryzione zostały zastąpione nowymi.

                  • Re: Rytuały

                    Przyznam, że na poczatku przy słowie “drobiazgów” dopisałam w nawiasie “(wg mnie”), ale po chwili nawias wykreśliłam, bo mi to mi mąciło sens zdania.
                    Oczywiście masz rację, że dzieci mają inną hierarchię wartości, czasem dla nas niezrozumiałą, o czym świadczą przytoczone przez Ciebie przykłady.
                    Dla mnie ważne jest to, żeby zdązyć do przedszkola, potem do pracy, dla niego ważniejsze jest, żeby kolejnośc ubierania była zachowana.
                    W wielu rzeczach jestem w stanie odpuścić, ale są przecież sytuacje, gdzie Staś powinien się dostosować, tylko jak go do tego przekonać. Pokojowe negocjacje rano na niego nie działają.

                    • Re: Rytuały

                      no tak….z tą wymianą to nie było takie proste….wyżarł dziury i kazał sobie zszyc… Nie było już co szyc i wymieniłam na inne.szukał “ulubionych” -najpierw mówiłam chyba z miesiąc że sa w praniu,potem że się suszą na strychu,jeszcze potem że czekaja na prasowanie az tak odwlekałam w czasie że przerzucił sie na inne i o tamtych zapomniał… A był to strasznie niepowtarzalny wzorek i nie mogłam nigdzie nic podobnego znaleść…
                      wreszcie znalazłam inny materiał i uszyłam z niego chyba 8 czy 10 jasków i teraz ma zawsze swoje ulubione bo jak jedne się piorą to czyste na posterunku….
                      nie jest to jednak uciążliwa “fobia”….idzie z nią życ…

                      m&m15.01.04

                      • Re: Rytuały

                        >>>W wielu rzeczach jestem w stanie odpuścić, ale są przecież sytuacje, gdzie Staś powinien się dostosować, tylko jak go do tego przekonać. Pokojowe negocjacje rano na niego nie działają.<<<
                        Powiem szczerze: nie wiem :(. Ja w takich przypadkach ponoszę klęskę pedagogiczną i kończy się darciem – moim albo Aśki, najczęściej obopólnym :((.

                        Pozdrawiam,
                        Anka

                        • Re: Rytuały

                          Emilka tez w zaden sposob nie byla tlamszona (przynajmniej tak mi sie wydaje) – staram sie pozwalać jej decydowac, gdy widze, ze jej na tym bardzo zalezy. I w zasadzie te decyzje byly i są dla niej bardzo, bardzo wazne w sprawach wedlug mnie drobnych. Zapewne z jej punktu widzenia są to sprawy najważniejsze. Stopniowo pewnie bedzie sie to zmieniało, będzie rósł “kaliber” spraw. Wydaje mi sie, ze to normalna droga do decydowania o sobie.
                          Kazdy ma chyba jakies tam swoje rytuały – ja np. wstaje, właczam ekspres do kawy, ide do łazienki, robie sobie kawke, pije ją w spokoju – po tym co sie dzieje nie jest juz takie istotne. Ale poczatek dnia ma byc taki i basta Rytuały u mlodej nie dziwią mnie – przyjmuje je ze spokojem i staram sie nie ingerowac dopoki sama nie da sygnału, ze mozna cos zmienic.

                          Ula i Emilka (niedługo 3,5 roku)

                          • Re: Rytuały

                            Mat musi mieć w określonym układzie ułożone sprzęty w swym pokoju by mogł zasnąć. Jakieś zmiany powodują płacz.
                            No i przy zasypianiu MUSI asystować tatuś.


                            Mat2,5l.

                            • Re: Rytuały

                              standardzik
                              u nas juz coraz rzadziej ale byly czsy ze doprowadzalo mnie to do placzu z bezsilnosci

                              • Re: Rytuały

                                “Standardzik”. W takich sytuacjach uwielbiam to słowo.

                                Jeszcze jak piszesz, że jest nadzieja, że tak będzie coraz rzadziej, tym bardziej dzięki Ci za tę odpowiedź

                                • Re: Rytuały

                                  prwdopodobine wszystko jest ok i Stas z tego wyrosnie, ale…ja bym na twoim miescu przyjrzala sie temu pod katem Nerwicy Natrectw i…miejmy nadzieje wykluczyla to!

                                  pozdrawiam

                                  WiseDog i Alan (11.02.1004)

                                  • Re: Rytuały

                                    A mnie się wydaje, że nie trzeba doszukiwać się nerwicy natręctw u trzylatka 🙂

                                    • Re: Rytuały

                                      Natręctwa to raczej nie sa, bo to nie jest stałe i niezmienne. Przez jakiś czas jest tak, że pewną czynność musi wykonywać MAMA, potem jest zmiana i te samą czynność musi robić TATA. Zmienia sobie, ale to on ustala termin zmiany.
                                      Poza tym niektóre rytuały z czasem traca na znaczeniu a pojawiają się nowe. Natręctwa, z tego co wiem dotyczą jakiegoś stałego nakazu wewnetrznego.

                                      • Re: Rytuały

                                        Dzieci uwielbiają rytuały 🙂
                                        Kiedy Ania była mniejsza znaczenia miały wszystkie drobiazgi związane z higieną i porannym ubieraniem się do żłobka. Najgorzej było kiedy ja – z jakiegoś powodu- nie mogłam jej przygotować do wyjścia. Był płacz i bunt.

                                        Teraz Ania ma kilka rytuałów – część jest stałych a część zmienia się i modyfikuje co kilka tygodni.
                                        Moja córka :
                                        – zawsze musi spać w skarpetkach, bez względu na porę roku (takie przyzwyczajenie ma od niemowlaka)
                                        – kiedy planuje dłuższe posiedzenie w kibelku bierze sobie kilka książek i “czyta” siedząc na tronie 😉 Inaczej nie może być.
                                        -w czasie porannego budzenia moje dziecię zawsze chowa się pod kołdrę a ja muszę udawać,że jej nie ma, gadać do siebie i raptem nagle ją znaleźć przez przypadek 🙂
                                        – kiedy odbieram Anię z przedszkola muszę mieć dla niej coś do przegryzki – bułkę/wafelki/banana i obowiązkowo mały sok.
                                        – syropek witaminowy wypija ze specjalnego plastikowego kieliszka, żadna łyżka nie przejdzie
                                        – wieczorny rytuał – czytanie ksiażki w łóżku, potem drapanie po pleckach i rączkach 🙂

                                        Nie przeszkadzają mi te rytuały, lubię je i są cześcią naszego bycia z Anią.

                                        Aga i Ania 4 latka za 4 dni 🙂

                                        • Re: Rytuały

                                          Mnie te rytuały też nie przeszkadzają (czasem są rozczulające), ale w momencie kiedy nie mam czasu (robię naprawdę wszystko, żeby go dla Stasia mieć jak najwięcej) a on ani mysli odpuścić jakiegokolwiek “punktu programu”, to nerwy mi puszczają, niestety.

                                          Chowanie się (najchętniej ciagle w tym samym miejscu) a potem moje szukanie go na głos też jest ulubionym rytuałem Stasia :-)).

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Rytuały

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general