Salmonella!

Młody w nocy zrobił ok. 10 kup- z różnym natężeniem upłynnienia. Generalnie kompletnie nie strawione jedzenie. Do tej pory nie były jadowite ale już widzę, że pupę ma czerwoną i w chrostkach.

W sumie ma dobry humor, miał lekką gorączkę w nocy.
I kurcze- czy dostał coś niestrawnego dla niego ( uczulającego) czy wirus? Gorączkę mógł miec od zębów, bo właśnie idą. A te kupki od zębów tym razem raczej nie- bo są inne, nigdy nie były aż tak nieprzetrawione.

Mogło mu coś zaszkodzic? czy lepiej nie wychodzic z nim na dwór? ( jeśli jest chory?) Gorączki nie ma. A pogoda cudna! co podac takiemu 15 mies. dziecku oprócz smecty? enterol na receptę jest? ( i nie wiem czy mogę dac)

Strona 6 odpowiedzi na pytanie: Salmonella!

  1. Przeczytałam cały wątek. Bardzo współczuje atrakcji
    Życzę powodzenia, szybkiego powrotu do zdrowia!!!!

    • Zamieszczone przez ika
      Przeczytałam cały wątek. Bardzo współczuje atrakcji
      Życzę powodzenia, szybkiego powrotu do zdrowia!!!!

      Dzięki:)

      • Zamieszczone przez ahimsa
        No powiedzmy, że pod dobrą
        W nocy narobiłam szumu bo nic na kaszel dac nie chcieli a kaszlał mocno-więc zażądałam lekarza. Zadzwoniły i w końcu dostał syrop. Taaakie to ciężkie syrop na kaszel podac?
        O wszystko trzeba wlaczyc-JA mam upominac lekarzy by sterylizowali stetoskopy! ok- nie ma sprawy

        podziwiam Cię za asertywnośc….
        ja jakos niepotrafie walczyc… czas sie nauczyc…..

        • Zamieszczone przez Nunak
          podziwiam Cię za asertywnośc….
          ja jakos niepotrafie walczyc… czas sie nauczyc…..

          To chyba instynkt jest….serio! ja tego nie lubię ale co robic? jak dziecko kaszle to nie będę siedziec bezczynnie…i zwróciłam uwagę na te stetoskopy;) obraza majestetu była;)

          • Zamieszczone przez ahimsa
            zwróciłam uwagę na te stetoskopy;) obraza majestetu była;)

            domyslam sie…..
            a jaki był komentarz?

            • Zamieszczone przez ahimsa
              No powiedzmy, że pod dobrą
              W nocy narobiłam szumu bo nic na kaszel dac nie chcieli a kaszlał mocno-więc zażądałam lekarza. Zadzwoniły i w końcu dostał syrop. Taaakie to ciężkie syrop na kaszel podac?
              O wszystko trzeba wlaczyc-JA mam upominac lekarzy by sterylizowali stetoskopy! ok- nie ma sprawy

              Ala dopiero dotarlam do watku.
              Trzymaj sie Kochana!!!!
              Przytulam Was mocno i duzo zdrowka zycze!!!!!!!!!

              • Ala, dopiero przeczytałam co się u was dzieje. Przytulam mocno i trzymajcie się.

                • Zamieszczone przez ahimsa
                  To chyba instynkt jest….serio! ja tego nie lubię ale co robic? jak dziecko kaszle to nie będę siedziec bezczynnie…i zwróciłam uwagę na te stetoskopy;) obraza majestetu była;)

                  Ala jak moje blizniaki zarazili w szpitalu salmonella,to tez powiedzialam co mysle i co widze,w salce w ktorej lezelismy byl z nami chlopczyk ze straszna biegunka i byla tylko jedna wanienka dookola niej ples przez caly dzien w worku tetrowe brudne w kale pieluchy do tego mielismy wspolna w pudelku masc posladkowa i jak moje dzieci nie mialy zlapac salmonelli?zrobilam tam wojne ktos zglosil o zaistanialej sytuacji do sanepidu i zaraz caly personel wzial sie do ostrego sprzatania po prostu brak slow, z lidia jak lezalam ostatnio polozyli nas w pojedynczej salce i kiedy juz mialam wychodzic do domu chceili nas przeniesc do salki gdzie bylo 3 bardzo chorych dzieci z biegunkami tak sie wkurzylam i powiedzialam ze zostaje w tej salce w ktorej jestem albo wychodze na wlasne rzadanie no i zostawili nas,ale oczywiscie podogryzac musieli mi z tego powodu,a ja mialm to gdzies,dla mnie wazniejsze bylo dobro mojego dziecka

                  • Zamieszczone przez ahimsa
                    …i zwróciłam uwagę na te stetoskopy;) obraza majestetu była;)

                    Skubana jestes 😀

                    • Zamieszczone przez adonay
                      Ala jak moje blizniaki zarazili w szpitalu salmonella,to tez powiedzialam co mysle i co widze,w salce w ktorej lezelismy byl z nami chlopczyk ze straszna biegunka i byla tylko jedna wanienka dookola niej ples przez caly dzien w worku tetrowe brudne w kale pieluchy do tego mielismy wspolna w pudelku masc posladkowa i jak moje dzieci nie mialy zlapac salmonelli?zrobilam tam wojne ktos zglosil o zaistanialej sytuacji do sanepidu i zaraz caly personel wzial sie do ostrego sprzatania po prostu brak slow, z lidia jak lezalam ostatnio polozyli nas w pojedynczej salce i kiedy juz mialam wychodzic do domu chceili nas przeniesc do salki gdzie bylo 3 bardzo chorych dzieci z biegunkami tak sie wkurzylam i powiedzialam ze zostaje w tej salce w ktorej jestem albo wychodze na wlasne rzadanie no i zostawili nas,ale oczywiscie podogryzac musieli mi z tego powodu,a ja mialm to gdzies,dla mnie wazniejsze bylo dobro mojego dziecka

                      To mnie utwierdza, że wychodzę w pt! póki co jestem tu sama… Ale jak dadzą mi kogoś z ulicy prosto z rota????
                      A na uwagę o higienie w sumie coś cicho przebąknęla, że ona myje rece…taaa.

                      • Zamieszczone przez ahimsa
                        To mnie utwierdza, że wychodzę w pt! póki co jestem tu sama… Ale jak dadzą mi kogoś z ulicy prosto z rota????
                        A na uwagę o higienie w sumie coś cicho przebąknęla, że ona myje rece…taaa.

                        Wiesz co… jak leżałam z J. jak miała 9 m-cy w związku z zapaleniem płuc. Oczywiście w szpitalu złapała rota, z którego – z braku higieny – wyjść nie mogła. Tyłek to była jedna żywa rana, mała leżała bez sił pod kroplówkami… prawie mi dzieciaka wykończyli. Lekarze wszystko mieli w d.:( Do czasu mojej awantury, wtedy nagle znalazła się inna lekarka, doradziła podanie jakiejś specjalnej mieszkanki Humana (karmiłam piersią), wszystko zaczęło iść ku lepszemu. No i właśnie wtedy zabrałam dziecko na własne żądanie – a w sumie to wypisali nam przepustkę, i jestem pewna, że nieprędko zostawiłabym dzieci w szpitalu, pod tak “dobrą” opieką. Do szpitala przyjeżdżaliśmy jeszcze przez parę dni na inhalacje i zastrzyki (antybiotyk). Ala, jak z kupami się unormowało to bierz dzieciaka pod pachę i wiej do domu:). Pamiętam, jak J. szybko doszła do siebie w domu… no i my też, bo też tam załapaliśmy rota i odwiedzający dziadkowie… brrrr

                        • Zamieszczone przez ahimsa
                          To mnie utwierdza, że wychodzę w pt! póki co jestem tu sama… Ale jak dadzą mi kogoś z ulicy prosto z rota????
                          A na uwagę o higienie w sumie coś cicho przebąknęla, że ona myje rece…taaa.

                          nam Michal leczony w szpitalu na infekcję też złapał mega-rota… Nie chcieli nas wypuścić, zabraliśmy na własne żądanie jak tylko skończył antybiotyk, leczyliśmy w domu – choć też kroplówkami, niestety… Ale tam już siedzieć nie chciałam. Zwróciłąś też uwagę, że salowe jedną wodą myją cały oddział…?

                          • Zamieszczone przez morena
                            nam Michal leczony w szpitalu na infekcję też złapał mega-rota… Nie chcieli nas wypuścić, zabraliśmy na własne żądanie jak tylko skończył antybiotyk, leczyliśmy w domu – choć też kroplówkami, niestety… Ale tam już siedzieć nie chciałam. Zwróciłąś też uwagę, że salowe jedną wodą myją cały oddział…?

                            Nie dobijaj mnie, prosze!!!!!!!! bo ja zwariuje zaraz!!!!!!!!
                            dziś mu się baba 4 razy wkłuc nie umiała z weflonem! cipa jedna!

                            • Zamieszczone przez ahimsa
                              Kurde, zostajemy na święto…cały week. to już wiem. Mam nadzieję, że potem wyjdę!

                              Nas też jak nie wypisali w piątek to czekaliśmy zawsze do poniedziałku:(

                              • Zamieszczone przez smoki
                                Nas też jak nie wypisali w piątek to czekaliśmy zawsze do poniedziałku:(

                                ja juz postanowiłam- zabieram go w pt. A najpóźniej w sobotę.
                                Mam taką panikę, że pojechałabym to zrobic teraz!!!!!!!

                                • Zamieszczone przez morena
                                  nam Michal leczony w szpitalu na infekcję też złapał mega-rota… Nie chcieli nas wypuścić, zabraliśmy na własne żądanie jak tylko skończył antybiotyk, leczyliśmy w domu – choć też kroplówkami, niestety… Ale tam już siedzieć nie chciałam. Zwróciłąś też uwagę, że salowe jedną wodą myją cały oddział…?

                                  no i tą samą szmatą i wodą “przecierają” wanienki do kąpania dzieci.
                                  Ja i tak nie kąpałam w ogóle, wyjścia do łazienki ograniczałam do niezbędnego minimum (czyli do mycia rąk)..

                                  • Ahimsa,
                                    trzymaj się!

                                    • Ja nie kąpię- trudno;)
                                      Nie wychodzę-tylko na siku. Myje rece sobie i małemu często. Jestem sama w sali….może się uchroni?

                                      • Zamieszczone przez ahimsa
                                        Nie dobijaj mnie, prosze!!!!!!!! bo ja zwariuje zaraz!!!!!!!!
                                        dziś mu się baba 4 razy wkłuc nie umiała z weflonem! cipa jedna!

                                        no niestety, to też przerabialiśmy 🙁
                                        mój ojciec, który czasem był ze mną w tym czasie, musiał wychodzić na zewnątrz, bo roznosiło go od płaczu małego 🙁 Ja jakaś twardsza byłam 😉

                                        • Zamieszczone przez ahimsa
                                          Ja nie kąpię- trudno;)
                                          Nie wychodzę-tylko na siku. Myje rece sobie i małemu często. Jestem sama w sali….może się uchroni?

                                          też byliśmy sami w sali i pamiętam, jak się pani doktor zdziwiła, że mimo to Michał się zaraził… Nosz kurde, przy takich praktykach sanitarno-higienicznych to nie ma się co dziwić…
                                          Ala, trzymaj się, ściskam kciuki za Jeremiego!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Salmonella!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general